Analiza meczu z Arką + statystyki

W niedzielnym meczu z Arką Gdynia zespół Lecha Poznań najpierw pokazał pomysł na grę, a później wyrachowanie i boiskową dojrzałość. Mimo gry w „10” przez większość drugiej połowy Kolejorz był lepszy od „Arkowców”, których bez trudu wypunktował wygrywając w dodatku pewnie 3:0.


Dzień po spotkaniu Kolejorza z drużyną Leszka Ojrzyńskiego nadszedł czas na tradycyjną, pomeczową analizę gry Lecha Poznań w konfrontacji z Arką Gdynia.

Obrona (ocena: 5)

Dość niespodziewanie trener Nenad Bjelica znów wystawił na stoperze Lasse Nielsena, zatem w porównaniu z meczem z Termaliką wczoraj skład defensywy był taki sam. Mimo wszystko to właśnie Duńczyk znów zagrał najsłabiej 2 razy wprowadzając swoimi interwencjami niepewność. Obrona Lecha w niedzielę większych błędów nie popełniła, Arka rzadko stwarzała naprawdę groźne sytuacje i jeszcze rzadziej oddawała groźne strzały. Matus Putnocky zrobił to co powinien zrobić klasowy bramkarz. Obrona nie zawiodła, zagrała na zero z tyłu, a przy tym wszystkim nieźle w ofensywie spisali się boczni defensorzy bardzo często podłączający się do akcji, którzy równie często pełnili rolę bocznych pomocników. Gumny z Kostevychem grający na połowie rywala sprawiali wrażenie bardzo pewnych siebie zawodników. Szczególnie po wrzutkach Ukraińca goście mieli wiele problemów.

Pomoc (ocena: 4)

Mimo wyniku 3:0 druga linia na pewno nie zagrała na piątkę. Najlepiej ze swoich zadań wywiązał się Abdul Aziz Tetteh oraz Mario Situm. Słabiej wypadli Radosław Majewski i Maciej Makuszewski, który koncertowo psuł wszystkie kontry podejmując w końcowych fazach bardzo złe decyzje. Mimo gorszej gry „Maki” zdobył bramkę na 2:0 podobnie jak Maciej Gajos, który trafił na 1:0, jednak poza tym golem niewiele pokazał. W dodatku w drugiej połowie po chamskim wejściu w nogi rywala wyleciał z boiska osłabiając tym samym swój zespół. Wczoraj druga linia zagrała dobrze taktycznie, ale czysto indywidualnie wyglądała średnio. Tylko Mario Situm + Abdul Aziz Tetteh, który dobrze wywiązał się z roli klasycznej „6” mogą mecz z Arką zaliczyć do bardzo udanych. Reszta mogła i powinna zagrać lepiej. Szczególnie klasyczna „10”, czyli Radosław Majewski nie dał ofensywie tego co powinien. Po powrocie do zdrowia Darko Jevticia doświadczony rozgrywający może mieć problemy z utrzymaniem miejsca w pierwszym składzie. Na uwagę zasługuje Niklas Barkroth, który zaliczył 3 asystę po wejściu z ławki. Tym razem 1 po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Przez dobrą formę skrzydłowych Szwed gra mało, ale kiedy wchodzi na murawę wykorzystuje swoje szanse w 100 procentach.


Atak (ocena: 3)

Christian Gytkjaer ma coraz większą renomę w Polsce i gra mu się coraz trudniej. Wczoraj w większości sytuacji miał na sobie 2 obrońców Arki, którzy nie odstępowali go na krok. Duńczyk sporo walczył, przepychał się, 3 razy upadł w polu karnym, jednak sędzia nie podyktował ani jednej jedenastki. Trudno grało się Gytkjaerowi w meczu z Arką. Był dobrze kryty już od 1 minuty, dlatego tym razem niewiele pokazał. Jego zmiennik Nicki Bille Nielsen statystycznie wypadł przyzwoicie, lecz także stworzył niewielkie zagrożenie pod bramką „Arkowców”. Obrona gdynian miała snajperów Lecha pod kontrolą poświęcając Duńczykom większą uwagę niż pozostałym ofensywnym piłkarzom Lecha Poznań.

Ogólne wrażenie (ocena: 4)

Mecz bez historii, wygrał Lech – to najprostsze podsumowanie wczorajszego spotkania w którym Kolejorz strzelił 2 gole po stałym fragmencie gry. Od pierwszych minut poznaniacy grali cierpliwie, ze spokojem budowali swoje akcje aż wyszli na prowadzenie po bramce zdobytej po wcześniejszej wrzutce z rzutu wolnego. O dziwo Arka po tym golu nie rzuciła się do przodu. Sprawiała wrażenie jakby nie wiedziała w jaki sposób zagrozić Lechowi. Z upływem meczu było tak samo. Nawet po czerwonej kartce dla Macieja Gajosa goście nie wiedzieli, jak dobrać się do poznaniaków. O dziwo Kolejorz nie oddał pola rywalowi, lekko się cofnął, ale tylko lekko próbując nawet w „10” grać swoją piłkę. Zrezygnowanie z rozpaczliwej defensywy zaowocowało lepszą grą i kolejnymi 2 golami. Przy stanie 1:0 i czerwonej kartce lechici nie kombinowali prowadząc swoje akcje bardzo mądrze. Byli skoncentrowani, a przede wszystkim skuteczni. Kolejorz w ciągu 90 minut oddał raptem 8 strzałów w tym 6 celnych. 8 uderzeń to naprawdę słaby wynik, jednak końcowy rezultat 3:0 najlepiej pokazuje, jak bardzo Lech Poznań był wczoraj skuteczny. Goście mieli minimalnie lepsze statystyki tylko co z tego skoro wiele strzałów było uderzeniami na wiwat, a akcje rwane, bez pomysłu i trochę na siłę. Lech wiedział, jak ma grać, co robić, jak się ustawiać i m.in. dzięki koncentracji w każdej formacji od początku do końca pewnie wygrał. Poznaniacy byli dojrzalsi piłkarsko. Nie rozegrali wielkiego meczu, wielu piłkarzy nie pokazało pełni swoich umiejętności/możliwości, ale to wystarczyło na słabą Arkę, która pękła przy stracie gola na 0:1. Zejście „Gajowego” w 56 minucie absolutnie nic nie zmieniło. Co jedynie sprawiło, że Lech Poznań zagrał jeszcze czujniej, z jeszcze większą koncentracją w każdej formacji i przede wszystkim grał do końca. Przy stanie 2:0 mógł zamurować się całym zespołem, a jednak tego nie zrobił. Kolejorz chciał grać swoją piłkę co robił pokazując, że jego forma rośnie.


Składy

1-4-2-3-1 przechodzące na 1-4-4-1 (po czerwonej kartce)

Putnocky – Gumny, L.Nielsen, Dilaver, Kostevych – Tetteh, Gajos – Makuszewski (76.Barkroth), Majewski (79.Janicki), Situm – Gytkjaer (66.Nielsen).

1-4-2-3-1 przechodzące na 1-4-4-2

Steinbors – Zbozień, Marcjanik, Helstrup, Warcholak – Marciniak, Kakoko – Kun (57.Piesio), Nalepa, Szwoch (70.Krivets) – Jazvić (57.Siemaszko).

Statystyki meczu Lech – Arka 3:0

Bramki: 3 – 0
Strzały: 8 – 11
Strzały celne: 6 – 3
Strzały niecelne/zablokowane: 2 – 8
Faule: 10 – 12
Żółte kartki: 1 – 2
Czerwone kartki: 1 – 0
Rzuty rożne: 6 – 4
Zmiany: 3 – 3
Spalone: 1 – 1
Posiadanie piłki: 49% – 51%
Celne podania: 80% – 83%
Liczba zawodników w kadrze meczowej: 18 – 18

Lechowe statystyki meczu z Arką 3:0

Strzały z pola karnego: 6
Strzały z dystansu: 2
Strona najczęstszych ataków: lewa
Procent wygranych pojedynków: 52%
Najlepszy piłkarz Lecha według InStat: Mario Situm (360)
Najsłabszy piłkarz Lecha według InStat: Maciej Gajos (233)

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 14

  1. enow napisał(a):

    Przy raczej słabych indywidualnych ocenach poszczególnych piłkarzy na boisku było widać jednak pełna kontrole nad tym co się dzieje, nawet w 10.
    Może to znaczyć, że wynikało to z dobrego przygotowania drużyny zarówno taktycznego jak i fizycznego.

    Jak w dobrze grającej drużynie poszczególni zawodnicy ofensywni zaczną łapać wysoką formę to może to naprawdę dobrze wyglądać.

  2. andi napisał(a):

    To był dobry mecz, pokazał, że taktyka była opracowana prawidłowo. Zaskoczeniem może i było że jak nie prawym skrzydłem to możemy ugryść lewym. I co zafunkcjonowało to to że nie pękali. Cofneli się minimalnie, a i tak i grali swoje. Pewno i tak o MP gra będzie między &egła i Lechem. Reszta to kwiatek do kożucha. Jeszcze do zimy przewaga powinna być więkra. Czas na mecze czołówki przed nami. Więc ten czas na odpoczynek i trening bardzo istotny. Trening i gry taktyczne. Ciekawy będzie sparing z Młodzieżówką. Potem śledzie, to też będzie ostre starcie. Tylko LECH.

  3. ant napisał(a):

    zwracam uwagę co mnie bardzo irytuje że przy dośrodkowaniach czy z lewy ,prawej flanki jeden zawodnik – napastnik znajduje się w polu karnym przeciwnika . Skrzydła funkcjonują dobrze a środek w ofensywie słabo.Co biedny GYTKAJER SAM MA ZROBIĆ.BRAK PROSTOPADŁY PODAŃ OTWIERAJĄCYCH POZYCJĘ NAPASTNIKA.GRAMY ZACHOWAWCZO KOSZTEM OFENSYWY GRAMY DEFENSYWNIE. A MAM NADZIEJĘ ŻE TO JEST DO POPRAWY.-JAK WRÓCI JEVTIC . KOLEJORZ MISTRZ TAK TRZYMAĆ

  4. Jam napisał(a):

    Widać w drużynie spore możliwości większości zawodników, jednak jako drużyna prezentują się bardzo przeciętnie. Za nami 1/3 rundy jesiennej a forma daleka od ideału. Środkowi pomocnicy, to jak na obecną chwilę całkowita tragedia. Biedny Gytkjer nie ma od nich żadnego wsparcia.

  5. Majkelos napisał(a):

    Po pierwsze gratulacje dla zespołu za wygraną i podziękowania. Co do reszty to uważam ze W Lechu mamy do odstrzału: Lesse- kryminał w wyprowadzaniu piłki, nie przekonuje mnie jako obrońca; Majewski- szkoda pisać. Gość ma więcej wad jak plusów. Gajos- tutaj mam dylemat. Na tej pozycji na której występuje uważam ze zrobiono mu krzywdę i chciałbym go widzieć bardziej ofensywnie ustawionego. NBN- z cała sympatia dla niego ale to chyba nie ma sensu dalej go trzymać. Choć go bardzo lubię.

  6. andi napisał(a):

    I ja wiele razy zwracałem uwagę co do miejsca Nielsenów w Lechu. A i Gajos pewno ustawiony wyżej był by bardziej pożyteczny. Ale pewno nasze dylematy będą rozwiązane dopiero w styczniu. teraz Szymek na głowie!! W styczniu dojdzie Rogne, pewno wróci z wypożyczenia Tpmczyk, może dojść typowa 8-ka. Reszta jak się zgra ze sobą, nawet jak nie jeden nie będzie miał tyle szans do gry co np: Tetteh, to będzie ważnym ogniwem w Lechu. Dzś jesteśmy liderem. Musimy dowieść to do stycznia, umacniać przewagę, i dowieść Lecha na tron MP.

    • Szafcik napisał(a):

      Andi. Zgoda we wszystkim oprocz Tetteha. On nie ma potencjalu, jest za wolny i zaloze sie ze niedlugo znow przypomni o sobie jakims karnym albo kiksem

    • J5 napisał(a):

      Przypominam sobie jeden sprint Tetteha podczas gry w „10” na naszą lewą stronę: dogonił skrzydłowego i wybił piłkę, więc nie jest z nim aż tak źle

  7. JUREK napisał(a):

    Już wolę żeby do ataku poszedł Buric niż ta łamaga Nielsen.Jasiek ma lepsze warunki,jest wyższy ,szybszy i lepiej sobie poradzi niż ta pokraka

  8. eremita napisał(a):

    Ja też oceniam bardzo pozytywnie mecz z Arką, przede wszystkim umiejętność gry w 10. Minimalnie cofnięci, ale grali bardzo skutecznie. Gajos jest dla mnie pozytywnym i negatywnym bohaterem, ale może czerwona kartka dobrze mu zrobi, tak jak Tetehowi i wróci w lepszej formie do gry. Za to kompletnie nie rozumiem na boisku obecności Majewskiego – ten gość wczoraj nie umiał przyjąć piłki, odskakiwała mu na 1-2 m. Zaliczył asystę ze stojącej piłki, ale to za mało by go trzymać na boisku.

  9. WybrzezeKlatkiSchodwej napisał(a):

    Na przszloroczne puchary srodek trza zmontowac na nowo (Darko tez odejdzie zapewne) i mamy ekipe :)

  10. Alcatraz napisał(a):

    Wynik jest zawsze najważniejszy! Wynik powinien determinować zachowanie Lecha i tak było dodatkowo czerwona kartka, która z przebiegu meczu jest prawie niezauważalna.

    Siedzi mi w głowie jedna akcja ślepego Majewskiego przy wyniku 1:0 zamiast wyłożyć patelnię Mario Situmowi zaczął „proces doktorski”. Takie akcje w maju właśnie kosztowały nas Puchar Polski. Gdyby w tym momencie było 3:0 można to wybaczyć, ale nie gdy wynik jest na styku. Gość ma 30 lat a zachowuje się jak pyszałkowaty junior.

  11. J5 napisał(a):

    Akurat pilnowanie Gythjaera przez dwóch obrońców zadziałało jak gra Zaura Sadajeva. Więcej miejsca mieli wchodzący pomocnicy na celne strzały. Teraz jak wypadł Gajos będzie można Majewskiego wstawić na”8″ a na „10” Raduta. Może to wypali, albo za Gajowego Dilavera, który po wejściu Janickiego przeszedł na „6” i zamknął środek pola dla Arki która próbowała już tylko akcje skrzydłami gdzie również nie potrafiła sobie poradzić

  12. inowroclawianin napisał(a):

    Mecz co najwyzej sredni jesli chodzi o grę Lecha. Mam nadzieję, ze forma bedzie szla w górę i juz w następnym meczu będzie widoczna poprawa. W koncu byli skuteczni i nawet w 10 potrafili 2 razy trafić, to się cheali. Arka ponizej oczekiwan. Nie bylo widac, zeby wiecej byli przy pilce, ale to pewnie po tej czerwieni Gajosa. W sumie przez caly mecz Arka stworzyla moze z 1-2 grozne sytuacje. Obrona Lecha ok, srodek nadal do poprawy. Szkoda ze tym razem Gytkjaer nic nie strzelil, ale za to w koncu udalo się to Gajosowi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.