Na chłodno: Najspokojniej od lat

Cykl „Na chłodno” to stałe dopełnienie materiałów meczowych w których w trochę inny sposób przyglądamy się meczom Lecha Poznań, ogólnej grze zawodników czy indywidualnej postawie piłkarzy. Czasem poruszamy też aktualne sprawy dotyczące naszego klubu w bardzo chłodny sposób. O wszystkim przeczytacie w poniedziałek lub we wtorek po każdym spotkaniu poznając nasze szczere zdanie na temat danego meczu. Od lata 2016 w materiałach „Na chłodno” przyglądamy się również temu, co dzieje się w Lechu (głównie pod względem transferów), oceniamy działania zarządu lub ich brak bacznie spoglądając na sytuację wokół klubu.


Zbliża się powoli ten czas o którym było wspomniane tydzień i dwa tygodnie temu. W Lechu panuje spokój, niewiele się dzieje i ten spokój będzie panował do końca roku po każdym weekendzie w którym Kolejorz wygra swój mecz. Aktualnie końcówka sierpnia jest najspokojniejsza od lat. Nic się nie dzieje, Lech zwyciężył, jest liderem, wiele osób zapewne otrząsnęło się już po odpadnięciu z dwóch frontów w ciągu tygodnia, a życie każdego kibica toczy się dalej. Końcówka sierpnia 2017 diametralne różni się od tej zeszłorocznej, kiedy żegnaliśmy, a właściwie wypychaliśmy już na siłę w naszych artykułach Jana Urbana witając nowego trenera. Ostatnie dni sierpnia 2017 różnią się również mocno od tych 2 lata temu. Wtedy Kolejorz był niemalże na dnie Ekstraklasy, ale też w Lidze Europy poznając swoją grupę. Czy każdy z kibiców cieszył się z tego powodu? żył chwilą, których teraz nie ma? Patrząc m.in. na frekwencję podczas meczu z Videotonem chyba nie, a teraz o fazie grupowej Ligi Europy możemy sobie tylko pomarzyć.

Swego czasu po kompromitacji w 1/16 Pucharu Polski były w komentarzach zapytania „co napiszemy jeśli 10 września Lech wygra z Pogonią?”. A co mamy napisać? Ewentualne zwycięstwo Lecha do drugich rozgrywek nie przywróci. Plamy nie zmaże, nie sprawi, że nasz klub będzie bliżej trofeum i uratuje ten rok. Wczoraj Kolejorz ograł Arkę 3:0, jednak sami widzicie jaki jest nagłówek raportu pomeczowego. Zwycięstwo 3:0 nad Arką 27 sierpnia nie da trofeum na 95-lecie oraz nie sprawi, że 2017 rok będzie uratowany. Lech prowadzony przez Nenada Bjelicę przegrał w tym roku wszystko co było do przegrania. Pozostało nam cieszyć się z małych rzeczy takich jak 1. miejsce po 7 kolejkach. Oczywiście cieszymy się, jest fajnie, na chwilę triumfujemy, jednak do realizacji celu jest bardzo, bardzo daleko. Lech Poznań trenowany przez Chorwata punktowo jest najlepszą drużyną w Ekstraklasie w 2017 roku, jednak co z tego skoro wszystkie trofea zgarnęli inni? Coś tu jest nie tak. Lech wygrywa mecze, lecz nie te co powinien. Ogranie Termaliki i Arki było obowiązkiem, nie wyzwaniem. Przed Lechem Poznań wkrótce trudniejsze mecze w Szczecinie, we Wrocławiu (Lech jeszcze nigdy nie wygrał na nowym stadionie), z Legią, w Białymstoku, w Gdańsku i z Wisłą. Dopiero za kilka tygodni poznamy prawdziwą wartość nowego zespołu. Dowiemy się w końcu czy Lech Bjelicy nauczył się wreszcie wygrywać ważne mecze toczące się pod presją i przed licznie wypełnionymi trybunami czy nie? Tak jak zapewne wielu z Was z małym optymizmem patrzymy w przyszłość, aczkolwiek zachowujemy zimną głowę, bowiem 1. miejsce po 7 kolejkach nie jest tym na co czekamy.

Aktualnie pozytywną rzeczą jest brak zawirowań w Lechu Poznań jakie mają obecnie miejsce w innych polskich klubach. Sam Lech tej jesieni już nic naprawdę ważnego nie przegra ani z ligi nie odpadnie. Możemy patrzeć tylko na siebie, na swój zespół na co pozwala sytuacja panująca w klubie + mocna, szeroka kadra. Wraz z Wami przetrwamy trwającą już przerwę na kadrę, choć będzie ona najspokojniejsza od lat. Będzie czas na odpoczynek po letniej części jesieni, czas na zajęcie się czymś innym, a komu brakuje emocji związanych z Lechem zawsze może wybrać się w najbliższą niedzielę do Grodziska na sparing z młodzieżówką. Oczywiście zapraszamy wszystkich internautów do codziennego odwiedzania KKSLECH.com. Ciekawych tematów nie zabraknie i nie będzie żadnych kontrowersji co obiecujemy Wam już teraz. Na pewno będzie spokojnie i lekko-optymistycznie. W końcu niecodziennie Lech Poznań jest liderem Ekstraklasy tylko raz jeszcze warto podkreślić, że 1. lokata po 7 meczach nie jest tym, czego oczekujemy od Kolejorza. Lech ma ciekawą pakę, wieeeele spokoju w ciągu tygodnia, trener dysponuje mocną i nie bójmy się tego napisać – najszerszą oraz najsilniejszą kadrą w lidze, więc niech działa. Nadchodzące mecze we Wrocławiu, w Białymstoku, w Gdańsku czy z Legią i Wisłą pokażą rzeczywistą siłę nowego Lecha, któremu po odpadnięciu z dwóch frontów podnieśliśmy poprzeczkę. Póki co wypada się cieszyć chociaż przez 2 tygodnie z tego co mamy, czyli z Lecha na ligowym szczycie tak jak w utworze załączonym poniżej, który mógłby wrócić na Bułgarską. Cieszmy się a nie radujmy. Do radości jest jeszcze daleka droga, jeszcze 30 kolejek, wiele tygodni ciężkiej pracy i wiele miesięcy czekania.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 46

  1. BRAGA napisał(a):

    Mnie tylko Nenad, wkurwił wystawianiem Buricia w bramce. Tak ma nadal moje poparcie w tym klubie. Wie o co się tutaj gra, i czego chcą kibice. Wiem także że z praktycznie nowej drużyny od razu się fenomenalnego zespołu nie zrobi. Smuda, też miał w 2006r. różne mecze. Raz lepsze raz gorsze. Czekam oczywiście na prym w tym roku, ale daje też Bjelicy czas do zgrania tego zespołu. Już jest lepiej niż było, a jestem pewien że po przerwie na kadrę, będziemy grać jeszcze lepiej. Zaczyna w końcu być widoczna po woli płynność w grze.

  2. Bryx napisał(a):

    Jest spokojnie, ale fajnie, chyba lepiej jak panuje spokój niż totalna burza :). Zobaczymy teraz ile wart jest zespół, łatwe mecze już się skończyły.

  3. kocianJanTratatam napisał(a):

    Spokojnie ale smutno. Tymczasowy lider z którego nie ma sensu wyciągać daleko idących wniosków + dalej w głowie tkwią pucharowe kompromitacje.

  4. WybrzezeKlatkiSchodwej napisał(a):

    Po przerwie na kadrę jak nie rozpierdolimy Pogoni, to bedzie oznaczac ze jestesmy ciency jak dupa węża. A terminarz sie robi juz trudniejszy. Pozdro

  5. Judi napisał(a):

    Marzy mi się fajna seria do końca roku, wszystko wygrywać… Nenad nakurwiaj.

  6. Bolek napisał(a):

    Te ciągły tekst „przegrał wszystko co było do przegrania” jest już nudny i zniechęcający niefanatyczną część wiary. Dajcie już spokój. Moim zdaniem i tak mamy najlepszą pozycję wyjściową od wielu wielu lat.

    • Jol napisał(a):

      Masz absolutna racje. Klepia to bez sensu za PS i innymi warszawskimi pismakami. Nenad przegral final PP, co bylo dla nas wszystkich szokiem. Ale kuźwa, przeciez to byl JEDEN mecz. Druzyna gra bardzo dobrze. Widac schematy, wspolprace, walke. Jesli dojdzie do zmiany trenera to szybko za nim zatesknimy.

    • Bolek napisał(a):

      Dokładnie, może póki co nie jest nam pisany Puchar Polski, to też lepiej, że teraz odpadliśmy, czwartej porażki z rzędu chyba nikt by nie przeżył. A tak z wielkopolską konsekwencją zdobywajmy średnio po dwa punkty co mecz.

    • Tomek27 napisał(a):

      Jak to jeden mecz ? Przegrał wszystkie ważne mecze w zeszłym sezonie , odpadal z pp i Le . Na razie to on nic nie osiągnął . Czy Lech gra dobrze tez można sie spierać . Czy wygrane mecze z termalica , arka czy Cracovia były dobre w naszym wykonaniu ? Mam poważne wątpliwości . Jakość jaka jest teraz w Lechu nie daje pewności na osiągniecie czegokolwiek

    • Bolek napisał(a):

      @Tomek27
      No to jak masz wątpliwości to co proponujesz?
      Tylko patrz na wszystko z kilku perspektyw.

    • hester napisał(a):

      Zgadzam się w 100%. Niestety coraz rzadziej zaglądam na tą stronę i nie jest to spowodowane wynikami Lecha, ale depresyjną wymową niemal każdego artykułu, który zamiast w człowieka tchnąć optymizm, to dołuje. Wszyscy wiemy, że w meczu z Pogonią dali dupy po całości i Oni też to wiedzą. Naprawdę nie trzeba o tym przypominać po 5 razy w niemal każdym artykule czy felietonie. Nowych – potencjalnych kibiców takie marudzenie tylko dystansuje do Lecha zamiast (co powinno być jedną z misji tego serwisu) przyciągać i zachęcać.

    • tomek27 napisał(a):

      Bolek
      Co proponuje ? No nic nie proponuje . Z mojego punktu widzenia jest tak ,zwycięstwa z Arka czy Termalica mnie nie przekonaly ,bo ani styl nie porywał ,ani rywal . Czekam na poważne mecze z Legia ,Lechia czy Gronikiem ,który jest w formie . Liczy się tylko MP i nic więcej ,a do tego jeszcze prawie 9 miesięcy ,do tego czasu ( dzięki odpadnieciu z LE i PP ) zostaje nudne czekanie . I to wlasnie ja patrze z kilku perspektyw PP,LE , liga . 2/3 „perspektyw ” zawalone już na poczatku

  7. J5 napisał(a):

    Jest poprawa, niewielka co prawda w grze, ale jest! Lepiej się to oglądało niż mecz sprzed tygodnia. I cieszy, że Lech grając w dziesiątkę wreszcie nie przegrał i potrafił nawet strzelić dwie bramki pieczętując zwycięstwo. Do takich pozytywów zaliczyć należy coraz lepszą grę nowych zawodników: Situm, Dilaver, Gythjaer i Barkroth ze świetnymi dośrodkowaniami. Czekam na postępy reszty nowych graczy. Pierwszy test tej drużyny za tydzień w nieprzyjaznym Szczecinie

  8. Pawelinho napisał(a):

    W sumie to dobrze, że jest teraz przerwa na kadry bo przyda się odpoczynek od meczów a co do lidera to będzie mieć do jakąkolwiek wartość tylko wtedy jeśli Kolejorz utrzyma to miejsce na koniec sezon, a do tego jeszcze długa i na pewno wyboista droga.

  9. El Companero napisał(a):

    i jeszcze mecz z Górnikiem…

  10. JR (od 1991 r.) napisał(a):

    W takich momentach trzeba popracować z drużyną nad ciekawymi wariantami taktycznymi, które pozwolą zaskoczyć rywali i dadzą realną alternatywę dla dotychczas stosowanych schematów. Wartą rozważenia sprawą jest lepsze wykorzystanie Raduta (mam nadzieję, że Trener nie skreślił go na amen), odbudowanie Rakelsa, który może grać za Gytkjaera, wprowadzenie De Marco. Marzy mi się zmienność ustawienia w trakcie meczu, płynne przechodzenie z 4-5-1 na 4-4-2 i 4-3-3.

    • golasik napisał(a):

      Zgadzam się z Tobą. Myślę, że Radut jest za mało wykorzystywany. Powinien wchodzić na zmianę za Majewskiego a nawet w wyjściowej ,,11″.

  11. mól napisał(a):

    Teraz było preludium, mecze zaczną grać w II części rundy. Wtedy wyjdzie cała prawda o Bjelicy i jego Lechu.

  12. Siódmy majster napisał(a):

    Wkrótce zacznie się mordercza seria meczów prawdy.Jak przejdziemy to suchą nogą to będzie jasny sygnał,że poważnie celujemy w majstra (a mój nick jest wielce zagrożony ).Jak będzie średnio lub cienko to możemy być pewni,że jesteśmy zaledwie jednym z kandydatów na to trofeum.Nawiasem mówiąc-jeśli nie w tym sezonie to kiedy?Należy wreszcie zdominować kurwichę bo taka okazja nieprędko się powtórzy oraz wykorzystać jakąś dziwną niemoc Lechii.Z innej beczki: czy tylko ja zauważyłem,że nasi azjatyccy „przyjaciele” jakoś nie kozaczą ostatnio po naszym forum?Mają inne problemy czy co?

    • JR (od 1991 r.) napisał(a):

      Przycichło wyraźnie, ale chyba mina im zrzedła. Wszędzie fama głosiła, że 7 to tak bardzo profesjonalny klub, że sam się finansuje. A tu klopsik. Szopen musi sięgnąć do sakiewki.

  13. Bolek napisał(a):

    No i jeszcze jedno, jak będziemy remis traktować jak porażkę i przez to znowu negatywne artykuły to tym nie pomożemy. Do następnej przerwy na kadrę mamy 4 mecze, wszystkich nie wygramy, trzymajmy jesienią średnią dwa punkty na mecz a wiosną (a wiemy jak gramy wiosną) będziemy cieszyć się z Majstra.
    Poza tym Nenad tworzy prawdziwą drużynę, której jest sternikiem a poza tym ma wpływ na zarząd jaki nie miał żaden trener, a to świadczy o sile mentalnej Bjelicy.

  14. Bart napisał(a):

    Ale w tej piosence jest fajna linia basu :)

  15. Bolek napisał(a):

    A co do załączonej piosenki, to podoba mi się ta mniej komercyjna muza ;)

  16. kocianJanTratatam napisał(a):

    Tak Was czytam i powoli, po latach ‚na chłodno’ dochodzę do wniosku, że kibic za szybko wszystko zapomina i wybacza. Jakby tak było w życiu, to by rozwody nie istniały :>
    Was = kibiców, Forumowiczów. Dopiero co były 2 ciężkie wtopy i wyjazd na zbity ryj z rozgrywek a tu spokój…

    • mr_unknown napisał(a):

      Wtopa była z Pogonią. Drugiej nie pamiętam.

    • Tomek27 napisał(a):

      To słabo z pamięcią

    • sebra napisał(a):

      @kocianJanTratatam – może masz rację, że część kibiców za szybko wszystko zapomina, ale z drugiej strony co nam innego pozostało? Kibice nie mają realnego wpływu na to kogo klub zatrudnia ani jak wygląda gra drużyny oraz forma poszczególnych zawodników, a ciągłe wypominanie porażek chyba nie jest najlepszą metodą wspierania klubu.
      A tak na marginesie jeśli już mówimy o porażkach to te w sporcie są czymś normalnym, ale jeśli wyciągasz z nich odpowiednie wnioski to możesz ich w przyszłości uniknąć. Jeśli natomiast nie potrafisz tego robić to stoisz w miejscu, a tak naprawdę się cofasz, bo konkurencja również się rozwija i dąży do jak najlepszego wyniku. Klub się rozwija i to jest fakt, bo na przykład w kwestii szkolenia młodzieży poszliśmy dość mocno do przodu co sprawia, że tacy juniorzy tacy jak Gumny czy Jóźwiak mogą być wzmocnieniem drużyny, a nie jedynie uzupełnieniem jak parę lat wcześniej. Niestety mimo pozytywnych zmian w klubie wydaje mi się, że zaniedbuje się i pomija tak ważną kwestię jak przygotowanie fizyczne. Być może odnoszę błędne wrażenie, ale jeśli miałbym oceniać intensywność gry w Polsce i w poważnych zachodnich ligach to wychodzi na to, że mamy do czynienia z dwiema różnymi dyscyplinami sportu, a niby wszędzie przygotowania fizyczne wyglądają dość podobnie. Zastanawiam się czy można coś w tej kwestii zrobić i poprawić, bo nawet jeśli technicznie oraz taktycznie wiele spraw uda się skorygować to bez odpowiedniego przygotowania fizycznego ciężko będzie osiągać lepsze wyniki niż do tej pory.

  17. Piknik napisał(a):

    Jest spokój, jest nadzieja i optymizm to dobrze,że czasami szybko zapominamy, piłka nożna to szybka gra raz się bronisz ,raz atakujesz, ale nie można przez cały mecz żyć jedną nie udaną akcją. Porażka z pogonią na śledz arenie bolała a to spotkanie to już jest przeszłość.

  18. tylkoLech napisał(a):

    Na razie jest dobrze, oczywiście należy zachować chłodną głowę, bo to dopiero siedem kolejek. Z Lechem nigdy nic nie wiadomo, może być pięknie i wszyscy na to czekamy, możemy się znów rozczarować i cierpieć po raz kolejny. Oby nie. Podstawy do lekkiego optymizmu są i warto się tego trzymać.
    Ciągłe powtarzanie, że Bjelica nic nie wygrał, nic nie zmieni, ani nie poprawi. Według mnie rok pracy, to nie jest przesadnie długi okres na rozliczanie trenera. Ważne są solidne podstawy i powtarzalność. Można zdobyć mistrzostwo po 8 miesiącach, a potem dlugo tkwić na 16 miejscu tabeli. Takie zwycięstwo świadczy o szczęściu, jednorazowym wyskoku, a nie zbudowaniu stabilnej pozycji na lata. Może czasem warto poczekać, a obserwując, co się dzieje w innych klubach, Lech idzie chyba najlepszą drogą. Jeśli tak jest rzeczywiście, to trofea też przyjdą i będą oparte na solidnych podstawach. Póki co, „Trzeba z żywymi naprzód iść, po życie sięgać nowe. A nie w uwiędłych laurów liść z uporem stroić głowę! Wy nie cofniecie życia fal!” – jak pisał poeta dawno temu.

  19. tylkoLech napisał(a):

    Na razie jest dobrze, oczywiście należy zachować chłodną głowę, bo to dopiero siedem kolejek. Z Lechem nigdy nic nie wiadomo, może być pięknie i wszyscy na to czekamy, możemy się znów rozczarować i cierpieć po raz kolejny. Oby nie. Podstawy do lekkiego optymizmu są i warto się tego trzymać.
    Ciągłe powtarzanie, że Bjelica nic nie wygrał, nic nie zmieni, ani nie poprawi. Według mnie rok pracy, to nie jest przesadnie długi okres na rozliczanie trenera. Ważne są solidne podstawy i powtarzalność. Można zdobyć mistrzostwo po 8 miesiącach, a potem dlugo tkwić na 16 miejscu tabeli. Takie zwycięstwo świadczy o szczęściu, jednorazowym wyskoku, a nie zbudowaniu stabilnej pozycji na lata. Może czasem warto poczekać, a obserwując, co się dzieje w innych klubach, Lech idzie chyba najlepszą drogą. Jeśli tak jest rzeczywiście, to trofea też przyjdą i będą oparte na solidnych podstawach. Póki co, „Trzeba z żywymi naprzód iść, po życie sięgać nowe. A nie w uwiędłych laurów liść z uporem stroić głowę! Wy nie cofniecie życia fal!” – jak pisał poeta dawno temu.

  20. milekamps napisał(a):

    Spokój może jest ale na pewno w każdym siedzi w głowie wtopa ze śledziami.to nie jest tak że już wszyscy o tym zapomnieli ale co zrobić.trzeba z tym żyć i mieć nadzieję że sobie to odbijemy zdobywając mistrzostwo

  21. andi napisał(a):

    Pamiętamy wiele i to że była II wojna światowa, ale żyć trzeba dalej. Dziwiliście się koledzy że nie ma krytyki?? Są tacy że wypomną. Sledzie przed nami, ten mecz pokaże kto leprzy. A teraz zawodnicy mają zasłużony odpoczynek. Potem swietny sparing z młodzierzą. To będzie święto. I dopiero 10. 09. mecz, na który wybiegniemy jako liderzy i musimy wrócić jako liderzy. Tak będzie.

  22. anonimus napisał(a):

    spokojnie.. odpocząć, wyciszyć się a mecze prawdy dopiero nadchodzą..

  23. mól napisał(a):

    @jr…- „jego”- bo jego autorstwa, jeżeli tego nie rozumiesz, tzn., że jesteś ograniczony jak…ogranicznik od drzwi!

  24. andi napisał(a):

    Za szybko piszę, nie pastwij się. Zauważyłem jak już poszło. Pozdrawiam.

  25. mateo napisał(a):

    co do tej porażki z Pogonia trzeba spojrzeć na okoliczności tej porażki
    najpierw wypruli sobie flaki z Utrechtem po 3 dniach wygrali z zawziętym zawsze Probierzem w Krakowie a po 3 dniach mieli mega wkurwionego Skorze (zwolnienie) i rownie wkurwiona Pogon (5 porażek pod rząd) i przegrali
    moi zdaniem to było do przewidzenia i tyle
    a jak Pogon faktycznie jest taka mocna niech z nami wygra znowu 3:0 tego 10 września
    bo jak dla mnie Lech teraz bez problemów wygra ze sledziami
    co tylko utwierdzi mnie z przekonaniu ze wtedy byli zwyczajnie zajechani !

    • tomek27 napisał(a):

      Jacy zajechani ? To wtedy po 10 meczach byli zajechani ,a teraz jzu niby nie sa ? Przeciez porownujac składy z meczu z Pogonia i Cracovia , to tylko 4 tych samych zawodnikow grało , w tym bramkarz ,czyli 3 z pola . Jeśli już to wlasnie rotacja była głowna przyczyną porażki

    • robson napisał(a):

      Tak, teraz nie są zajechani, bo nie grają już co 3 dni.

    • Tomek27 napisał(a):

      Tylko ze jak grali co trzy dni , to inny skład grał w tygodniu i zupełnie inny w w niedziele

  26. kibicinowroclaw napisał(a):

    Pelna zgoda, lider cieszy ale prawdziwy test tego zespolu dopiero przed nami.

  27. BartiLech napisał(a):

    No terminarz przed nami wymagający

  28. Max Gniezno napisał(a):

    Dużo bardziej interesuje się piłką w sensie dosłownym niż sprawami kibolskimi ale do jasnej cholery zarówno ja jak i wszyscy znajomi z którymi jeżdżę na mecze mamy nadzieję że zainteresowane strony usiądą i spokojne wyjaśnia sobie różne kwestie żeby nie zrobił się prawdziwy burdel na trybunach
    Jak sobie człowiek przypomina kociol z dziesięć lat wstecz to się łezka w oku kręci.

  29. golasik napisał(a):

    Tak serio to Bjelice czeka dopiero teraz najważniejszy test, ponieważ do tej pory, do meczu z Utrechtem miał pełne poparcie klubu i kibiców, po meczu z Utrechtem i Pogonią stracił dużo zaufania natomiast obecnie aż do przerwy zimowej wszyscy będą dokładnie analizować i oceniać Go bardziej krytycznie. Jeżeli wygra topowe mecze z Legią, Lechią, Wisłą, Jagiellonią i Górnikiem to ten zespół uwierzy, że za każdym razem można pokonać presję i przeciwnika o podobnej sile a wtedy uda się zdobyć mistrza. Jeżeli większość meczy przegra, nawet punktując ze słabszymi zespołami i mając powiedzmy 3-4 miejsce w przerwie zimowej to myślę, że Bjelica zostanie zwolniony, bo każdy zobaczy, że kolejny miesiąc Lech owszem nie przynosi wstydu (oprócz meczu z Pogonią) ale też nie rozwija się, nie pokonuje coraz wyższych przeszkód a nie ma nic gorszego jak przewidywalność zespołu i jego średniactwo.

  30. inowroclawianin napisał(a):

    No cóż….czasu juz nie cofniemy niestety, stalo się. Na szczęście jestesmy na szczycie tabeli i mozna juz na wiosnę zmazac mocno plamę z ostatnich dwóch sezonów. Trzeba seryjnie wygrywac i poprawiac grę. Teraz przerwa, wiec czas na regenerację i na ulepszenie tego co gorzej funkcjonowalo. Po przerwie chcę widziec lepszego Lecha. Nenad, nie spieprz tego, jestesmy w dobrej sytuacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.