Sparing: Lech – Dynamo 1:1

W sparingowym meczu rozegranym w niedzielę, 8 października, o godzinie 12:00 na jednym z bocznych boisk Inea Stadionu mieszczącego się przy ul. Bułgarskiej 17, Lech Poznań zremisował z białoruskim klubem Dynamo Brześć 1:1 (1:0). Gola dla Kolejorza na początku spotkania z rzutu karnego zdobył Christian Gytkjaer, który w 5 minucie sam był faulowany.


Ze względu na powołania do reprezentacji narodowych w sparingu nie zagrali Miłosz Mleczko, Jakub Moder, Tymoteusz Puchacz, Kamil Jóźwiak, Robert Gumny i Maciej Makuszewski. Zabrakło też rekonwalescentów, a więc Volodymyra Kostevycha oraz Nikoli Vujadinovicia + kontuzjowanego Mario Situma.

Mecz od ataków rozpoczęli rywale, którzy w 2 minucie oddali niecelny strzał. W odpowiedzi po chwili groźnie w pole karne z prawej strony dośrodkował Barkroth. W 5 minucie gry sam na sam z bramkarzem wyszedł Gytkjaer. Był faulowany, sędzia wskazał na wapno, a jedenastkę na gola zamienił sam poszkodowany. W 13 minucie ładną akcję prawą stronę przeprowadziło Dynamo, lecz nikt nie potrafił jej zamknąć. W 19 minucie źle po uderzeniu z rzutu wolnego interweniował Burić, jednak nikt nie umiał wykorzystać jego błędu. Po chwili Gytkjaer świetnie podał do Majewskiego, który z bliska trafił w bramkarza. Od tamtej pory na boisku nie działo się nic ciekawego, natomiast gra toczyła się głównie w środku pola. Dopiero w 43 minucie sparingu niebezpieczne uderzenie oddało Dynamo. Strzał zawodnika z Białorusi w ostatniej chwili został zablokowany. W odpowiedzi strzałem z dystansu gości próbował zaskoczyć Majewski. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem poznaniaków 1:0.

Po zmianie stron jeszcze mocniej zaatakowało Dynamo doprowadzając w 50 minucie do remisu. Chwilę później rywale strzelili 2 bramkę, jednak w tej sytuacji sędzia odgwizdał spalonego. Lech się nie obudził i wciąż tylko się bronił. W 64 minucie Kolejorz w końcu się przebudził. Najpierw niewiele brakowało, aby Gytkjaer doszedł do podania Barkrotha z prawej strony, a po chwili Duńczyk źle zamknął akcję po wrzutce z rzutu rożnego. Po wejściu Trałki, Gajosa i Jevticia lechici odzyskali kontrolę w środku pola, jednak to Dynamo nadal kontratakowało. W 75 minucie dobrą interwencją popisał się Burić ratując poznaniaków przed utratą bramki. W 83 minucie rywal miał setkę w sytuacji 1 na 1, którą koncertowo zmarnował. Niedzielny sparing Lecha Poznań z Dynamem Brześć zakończył się remisem 1:1 z lekkim wskazaniem na Białorusinów.


KKS Lech Poznań – Dynamo Brześć 1:1 (1:0)
Bramki: 5.Gytkjaer – k. – 50.Milevsky
Widzów: 50
Skład Lecha: Burić – Wasielewski (75.Orłowski), Janicki, De Marco, Dilaver (46.Nielsen) – Tetteh (63.Trałka), Majewski (63.Gajos) – Barkroth (75.Klupś), Radut (63.Jevtić), Rakels – Gytkjaer (75.Kurminowski).
Trenerzy: Bjelica – Zhuravel
Pogoda: +11°C, pogodnie, mokro

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 30

  1. Janek napisał(a):

    ciekaw kto na lo dilaver czy de marco

  2. Rafal82 napisał(a):

    pokazują gdzieś ten sparing?

  3. power napisał(a):

    pokazują

  4. Nafi77 napisał(a):

    Tetteh mocno hamuje grę. Nie widzę u niego pokazywania się do gry, brakuje wchodzenia między obrońców kiedy Ci rozgrywają piłkę przez co często są zmuszani do grania długa piłką. Większość piłek granych do tylu ewentualnie do najbliższego kolegi. Wiem że to tylko sparing i nie gramy najmocniejszym składem ale od Abdula oczekiwałbym więcej, z nim w środku wyglądamy na boisku jak przez cały wrzesień wolno i schematycznie. Nie można opanować środka pola gdy przez 90% czasu się truchta

    • Piasek napisał(a):

      Jak pojawi się zimą jakakolwiek oferta, to ładnie zapakować, dodać kokardkę i odwieźć na lotnisko :) Myślę, że Dilaver sobie lepiej poradzi na tej pozycji (zważywszy na to, że zimą dochodzi kolejny obrońca, to 6 powinno być docelową pozycją Emira)

    • inowroclawianin napisał(a):

      Dlatego nie zagral przeciw tirowce.

  5. legolas napisał(a):

    1:2 wtf?

  6. John napisał(a):

    Praktycznie wszyscy może poza Gytkjearem to rezerwowi ,gdyby wszyscy byli zdrowi.

  7. Kevol napisał(a):

    Co to za stażysta komentuje ? Od 15 minut twierdzi że przegrywamy i nie wie że po golu rozpoczyna się od środka ? Co za gosciu : D

  8. Skurcz napisał(a):

    Do hu…a na Lech tv Brześć prowadzi 2:1 ! jaki wynik kuźwa???

  9. Oleg napisał(a):

    Tetthe i Rakelsa wypierdolic są beznadziejni

  10. 07) napisał(a):

    Powiem tak – po meczu z Legia wszystko wrocilo do normy….. A ci co mieli szanse dzis cos udowodnic to ponownie potwierdzili to ze lawa to ich miejsce.

  11. Grimmy napisał(a):

    No, komentator był jakiś taki mało skoncentrowany. Czasem zaczynał jakąś myśl, w połowie się zacinał, następowała długa pauza, jakby stracił wątek czy „flow”, i po 5 – 7 sekundach wracał do tematu. Przekręcał proste słowa, na przykład zamiast gramy dalej, to mu wyszło „gramy Daniel”. Skupiał się na rzeczach kompletnie niezwiązanych z meczem, czy nawet obiema drużynami, jak wtedy, co zamiast relacjonować wydarzenia boiskowe, zaczął opowiadać o osobie Marka Zuba. Punkty styczne z Lechem, Dinamem, czy samym meczem? Marek Zub ponoć trenuje piłkarzy lidera bialoruskiej najwyższej klasy rozgrywkowej, no i trenował Żalgiris, kiedy grali z nami w pucharach. Co nie przeszkodziło komentatorowi zapoznać widzów z obszerną biografią Marka Zuba, gdzie grał, kogo trenował. Nie wyłapał, że był spalony przy bramce, co ktoś już tutaj wspomniał….

    Odchodząc od sposobu komentowania, bo to najmniej istotne, a wracając do samego meczu, to graliśmy bardzo słabo. Oglądałem tylko drugą połowę i praktycznie nie istnieliśmy w ataku. Zero składnych akcji, duże problemy z utrzymaniem się przy piłce, mała ruchliwość, małe zaangażowanie. Wyglądało, jakby nie chciało im się biegać. Trenerzy wiedzą lepiej, ale dla mnie nie do końca jest jasne, czy jest sens rozgrywać taki mecz. Pewnie na gierce treningowej więcej walczą i biegają. Za to Dinamo całkiem fajnie grało w ataku, gdyby lepszą mieli skuteczność, to remisem by się nie zakończyło. Oczywiście, grą i wynikiem nie ma co w ogóle się przejmować i odnosić to do dyspozycji piłkarzy Lecha, bo grali, nie na pół, a nawet na ćwierć gwizdka…

    • stowoda napisał(a):

      Oczywiście że sens takich meczów jest.
      Choćby żeby zobaczyć jakie zaangażowanie piłkarzyków. Wiele razy przecież słyszę że na Zachodzie „każdy trening, sparring jest grany jak ważny mecz”. I taka to różnica między-między.
      Jak piłkarz „wybiera sobie mecze” to już wiem wszystko o takim „zawodowym sportowcu”.

  12. andi napisał(a):

    Co nie umniejsza meczowi. Mogli pokazać się i Tetteh, a w szczególności L. Nielsen. To oni Rakels, L.N. i Tetteh, najsłabsi w meczu. Przy grze ofensywnej nie można wystawiać i Tetteha i L.N. a Rakels pewno za Gutkjaerem nie nadaje się. Czy ci dwaj już mają tą świadomość? W obronie po przyjściu Rognea, przesyt. W środku Tetteh w grze cofniętej, ewentualnie. I dobry rozgrywający. W ataku, Tomczyk. Powrót z wypożyczenia i ktoś o lepszych parametrach niż Rakels i NBN. Zmiany zimą nastąpią co do młodych, trenujących z 1-szym zespołem, do drzwi pukają coraz to młodsi.

  13. bombardier napisał(a):

    Za taki mecz w NAGRODĘ wysłać całą drużynę na FRANOWO.
    Szufle do łapy i rozładować 48 tonowy wagon z węglem.
    TE WKŁADY DO KOSZULEK – TO NIE LECH!
    TO SZUSZFOLE!

  14. pepe napisał(a):

    Wasielewski, Dilaver, Janicki, De Marco 👍
    L.Nielsen lepiej niech nie schodzi z ławki…

  15. xxx napisał(a):

    Wiem, że to tylko sparing, ale czy Majewski zagrał w nim chociaż jedną dobrą piłkę ??

  16. seba86 napisał(a):

    Majewski i Tetteh w środku i wszystko jasne…

  17. inowroclawianin napisał(a):

    Wiara, nie ogladalem. Ale z tego co tu wyczytalem to slabo Tetteh, Rakels, Majewski, czyli ci ktorzy w tym sezonie zawodzą. Osobiscie zaluje ze nie pokazal się Moder, czy Jozwiak, Puchacz. Rakels raczej zostanie pogoniony z Lecha w przerwie zimowej. Byc moze Tomczyk wróci. Czekam na szansę Modera. Wynik sparingu to kwestia drugorzedna. Zagrali rezerwowym skladem, w ktorym juz nigdy nie wystąpią. Ponoc Buric nadal bez przekonania….

  18. KKS Krystian napisał(a):

    Meczu nie widziałem ale z opisu wynika że Barkhrot trochę zamieszania wprowadził i jakieś niezłe sytuacje wypracował.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.