Bjelica odbudował twierdzę Bułgarska

Jednym z widocznych osiągnięć Nenada Bjelicy na plus jest odbudowanie twierdzy Bułgarska. Kibice Lecha Poznań idąc na domowy mecz Kolejorza w końcu wiedzą czego można się spodziewać i często wychodzą ze stadionu zadowoleni. Jeśli „niebiesko-biali” podtrzymaliby dobre liczby notowane od ponad roku przed własną publicznością, to mieliby spore szanse na zdobycie tytułu Mistrza Polski.


Aktualnie jednym z większych atutów Lecha Poznań trenowanego przez Nenada Bjelicę jest gra zespołu na własnym obiekcie. To właśnie na Bułgarskiej podopieczni chorwackiego szkoleniowca wygrywają najwięcej meczów, najmniej przegrywają, strzelają najwięcej bramek, najmniej goli tracą i przede wszystkim zbierają najwięcej punktów. Bjelica świetnie zaczął pracę w Poznaniu, bo od domowej wygranej nad Pogonią Szczecin 3:1 mimo przegrywania 0:1.

Od 11 września 2016 roku do 1 października 2017 „niebiesko-biali” rozegrali przed własną publicznością 26 meczów w tym 21 ligowych, 2 w Pucharze Polski i 3 w eliminacjach Ligi Europy. Zanotowali aż 17 zwycięstw (14 ligowych), 8 remisów (6 ligowych) i ponieśli tylko 1 porażkę. Przez ponad rok Lech Poznań przegrał u siebie 1 mecz. Był to kwietniowy pojedynek z Legią Warszawa zakończony wynikiem 1:2 mimo prowadzenia przez Kolejorza rezultatem 1:0.

W ciągu 13 miesięcy Lech strzelił w Poznaniu 50 goli (38 w lidze) tracąc 12 bramek (9 ligowych). Defensywa Kolejorza na Inea Stadionie często spisywała się bardzo dobrze. Od 25 października 2016 roku do 9 kwietnia 2017 lechici w 7 kolejnych spotkaniach rozgrywanych na Bułgarskiej nie stracili żadnego gola. W 26 domowych meczach za kadencji Bjelicy poznaniacy zachowali aż 17 czystych kont. Tylko Legia, Korona i FC Utrecht umiały zanotować tu w ciągu 90 minut po 2 trafienia.

Za kadencji Nenada Bjelicy „niebiesko-biali” w raptem 4 meczach rozgrywanych na Inea Stadionie nie umieli strzelić bramki swojemu przeciwnikowi. Na 0 z tyłu przy Bułgarskiej zagrała Arka, Górnik Łęczna, Lechia oraz Sandecja. Najdłuższa zwycięska seria Lecha w Poznaniu pod wodzą Chorwata to 6 wygranych z rzędu jesienią zeszłego roku (wszystkie mecze bez straty gola). Dodajmy, że Lech Poznań do końca sezonu 2017/2018 rozegra przed własną publicznością jeszcze 13 spotkań w tym 4 tej jesieni.


Lech Poznań na Inea Stadionie pod rządami Nenada Bjelicy:

Mecze: 26 (21 ligowych)
Zwycięstwa: 17 (14 ligowych)
Remisy: 8 (6 ligowych)
Porażki: 1 (1 ligowa)
Gole strzelone: 50 (38 ligowych)
Gole stracone: 12 (9 ligowych)

11.09, Lech – Pogoń 3:1
25.09, Lech – Arka 0:0
16.10, Lech – Wisła 1:1
25.10, Lech – Wisła 1:1 (PP)
29.10, Lech – Wisła P. 2:0
20.11, Lech – Śląsk 3:0
11.12, Lech – Korona 1:0
10.02, Lech – Termalica 3:0
01.03, Lech – Pogoń 3:0 (PP)
05.03, Lech – Lechia 1:0
19.03, Lech – Górnik 0:0
09.04, Lech – Legia 1:2
22.04, Lech – Ruch 3:0
28.04, Lech – Korona 3:2
14.05, Lech – Pogoń 2:0
21.05, Lech – Lechia 0:0
28.05, Lech – Wisła 2:1
29.06, Lech – Pelister 4:0 (LE)
16.07, Lech – Sandecja 0:0
20.07, Lech – Haugesund 2:0 (LE)
30.07, Lech – Piast 5:1
03.08, Lech – FC Utrecht 2:2 (LE)
12.08, Lech – Zagłębie 1:1
27.08, Lech – Arka 3:0
15.09, Lech – Korona 1:0
01.10, Lech – Legia 3:0

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 12

  1. Grimmy napisał(a):

    Szkoda, że wszystkich meczów nie gramy u siebie…:)

  2. J5 napisał(a):

    Na tym polu rzeczywiście Bjelica osiągnał z czasem sukces. Trzeba to utrzymać i to do tego stopnia, aby drużyny bały się przyjeżdżać do Poznania. W zasadzie droga do sukcesu leży blisko. Trener musi nauczyć Lechitów rozgrywania dwóch takich samych połów meczów. Jeśli to będzie funkcjonowało na takim poziomie jak w meczu z Legią, to w obecnych rozgrywkach 17/18 tytuł będzie na wyciągnięcie ręki biorąc pod uwagę słabość głównych rywali

    • Didavi napisał(a):

      Rzeczywiście, jeżeli utrzymamy poziom gry z jednej dobrej połowy w całym meczu, to niezależnie od słabości czy mocy rywala, pokonamy w tej lidze każdego.

  3. ant napisał(a):

    Mam pytanie czy na mecz z Lechią pojechał Jóżwiak.I jak wygląda sytuacja z nim.SZKODA GO,i każdego młodego.

  4. Bolek napisał(a):

    Tylko jedna porażka u siebie od ponad roku (i to pamiętamy w jakich okolicznościach) robi wrażenie. Dzięki temu frekwencja też chyba się podniosła.

  5. sas napisał(a):

    Seria jest dobra, wyniki w miarę zadawalajace ale żadnym meczu oprócz tego z legia raczej nie zdominowalismy rywala i nad tymteż trzeba popracować.

    • Grimmy napisał(a):

      Jeszcze z Piastem mieliśmy mecz, o którym można powiedzieć, że zdominowaliśmy przeciwnika. Pod warunkiem, że ktoś przespał pierwsze 40 minut, gdzie obie drużyny wyglądały podobnie ;)

  6. kksik napisał(a):

    Na prawdę duży sukces trenera Bjelicy :) Jeszcze niech tylko bilety w końcu będą tańsze, żebyśmy to my się szczycili ciągle kompletami po 40 tyś, a nie jak Górnik, gdzie bilety są za grosze.

  7. tomasz1973 napisał(a):

    „Na 0 z tyłu przy Bułgarskiej zagrała Arka, Górnik Łęczna, Lechia oraz Sandecja.”
    Spójrzcie komu udało się zagrać na zero z tyłu, oprócz Lechii, same „tuzy” polskiej piłki. Autobus w polu karnym jak widać nieraz jest nie do przejścia.

    • Siódmy majster napisał(a):

      Jak się meczu nie da wygrać to go trzeba zremisować.No i to trio kajfaszy , które wymieniłeś wzięło sobie tę starą piłkarską prawdę do głowy i cel w Poznaniu osiągnęło.Kolejorz musi doprowadzić do tego ,że żadne autobusy ani inne pojazdy wielkogabarytowe nie będą w stanie odebrać mu zwycięstwa.Ale jak to zrobić?

    • ArekCesar napisał(a):

      Walnąć bramkę w 1 minucie. A potem tylko dobić jak się otworzą :D

  8. inowroclawianin napisał(a):

    Przydałoby się tak od dziś te 6 zwycięstw z rzędu to byśmy ładnie odjechali lidze :-) Fajne statystyki, ale trzeba lepiej punktowa na wyjazdach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.