Napastnicy – podsumowanie jesieni

W rundzie jesiennej trener Nenad Bjelica miał do swojej dyspozycji trzech napastników. Dwóch z nich rozczarowało, natomiast jeden częściej występował na skrzydle niż na szpicy, gdzie zresztą nie czuł się zbyt dobrze. Pomocnicy również rzadko wykorzystywali napastników przez co snajperzy nie mieli jesienią zbyt wiele okazji do wykazania się.


Latem trener Nenad Bjelica próbował odbudować Nickiego Bille Nielsena. Początkowo było całkiem nieźle, bowiem Duńczyk zdobył gola z rzutu karnego w konfrontacji z Pelisterem i Piastem. Wcześniej przypieczętował awans Lecha Poznań do III rundy eliminacyjnej Ligi Europy trafieniem z Haugesundem na 2:0 w doliczonym czasie gry. 29-latek zakończył strzelanie w Kolejorzu już w lipcu, choć w październiku zanotował całkiem udane zawody przeciwko Legii Warszawa. Mimo wszystko Chorwat nie dał rady zrobić z Nickiego napastnika, który ostatecznie dostał wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu.

Fatalną rundę ma za sobą Deniss Rakels. Łotysz przyszedł tutaj po to, by się odbudować. Latem grał na skrzydle, lecz nic ciekawego nie pokazał. Później wchodził tylko z ławki pełniąc często rolę zmiennika. Nic wielkiego nie pokazał, dobre sytuacje marnował na potęgę, natomiast w Lubinie grając na szpicy tylko się pogrążył. Mimo rzadkich występów 25-latek zanotował jesienią 2 asysty. Przy golu Gytkjaera w Gdańsku oraz przy trafieniu Nickiego Bille w rewanżu z FK Haugesund. Według internautów KKSLECH.com obaj napastnicy byli najgorszymi piłkarzami Lecha Poznań w minionej rundzie.

Jesienią atak Kolejorza ciągnął Christian Gytkjaer. Duńczyk po przyjściu do Lecha dość szybko zaczął grać i miał niezłe liczby. Z upływem rundy było gorzej, jednak pomocnicy nie umieli znaleźć z nim wspólnego języka na boisku. Gytkjaer to zawodnik stworzony do gry kombinacyjnej po ziemi. Tymczasem często wrzucano do niego piłki ze skrzydeł lub zagrywano do niego górą po czym Duńczyk musiał walczyć nawet z dwoma obrońcami na plecach. Mimo to, Christian Gytkjaer zanotował jesienią 12 trafień w tym 10 w lidze będąc najlepszym strzelcem Lecha jesienią. 27-latek ani jednego gola nie strzelił po rzucie karnym.


14. Nicki Bille Nielsen
Mecze w lidze: 14
Mecze w LE: 5
Mecze w PP: 1
Mecze ogółem: 20
Czas gry: 772
Żółte kartki: 4 (2 w LE)
Czerwone kartki: 0
Gole: 3 (2 w LE)
Asysty: 0

32. Christian Gytkjaer
Mecze w lidze: 21
Mecze w LE: 4
Mecze w PP: 1
Mecze ogółem: 26
Czas gry: 1589
Żółte kartki: 0
Czerwone kartki: 0
Gole: 12 (10 w lidze)
Asysty: 1

92. Deniss Rakels
Mecze w lidze: 11
Mecze w LE: 3
Mecze w PP: 0
Mecze ogółem: 14
Czas gry: 383
Żółte kartki: 2
Czerwone kartki: 0
Gole: 0
Asysty: 2 (1 w LE)

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 41

  1. Behemot napisał(a):

    „Napastnicy – podsumowanie jesieni” – adekwatnie do rzeczywistości krótki tekst…

    • Grimmy napisał(a):

      Najkrótszy ze wszystkich podsumowań, jednak wzbudza największe emocje i prowokuje najwięcej dyskusji ;)

  2. milekamps napisał(a):

    NBN totalny niewypał i tyle w temacie napastnika

  3. J5 napisał(a):

    Można powiedzieć, że w tej rundzie mieliśmy tylko jednego napastnika. Tych dwóch pozorantów w żadnym wypadku nie powinno występować w pierwszej drużynie Lecha. Rakels przez tę ciężką kontuzję nie jest już niestety tym piłkarzem co niegdyś. Natomiast Gytkjaer ma bardzo dobre wyniki, natomiast jego gra nie porywała. Widać że facet ma potencjał, i w jego przypadku to drużyna musi dostosować się do hego stylu gry, a nie na odwrót. Jestem ciekaw jak by wyglądała jego gra wespół z drugim napastnikiem, oczywiście o innej charakterystyce. Może trener wyprubuje tę opcję wiosną, zwłaszcza że jak mówił w wywiadzie na oficjalnej, prowadzą rozmowy z napstnikiem który może też grać na skrzydle

  4. Lolo napisał(a):

    Tak Bjelica mówił że chce sprowadzić napastnika co może też grać na skrzydle pomocy, mam nadzieję że sprowadza napastnika konkretnego a nie amatora lub inwalide!!! Szkoda że nie stać nas na Carlitosa Wisły to był atak marzeń Gytker-Carlitos

    • Soku napisał(a):

      Chyba nie sugerujesz, że to jedyny taki talent w hiszpańskiej trzeciej lidze (rezerwy Villarealu)? Nikt nie broni naszym skautom obrać za kurs Półwyspu Iberyjskiego. Takiego Angulo do polski sprowadził… znany DJ. Czemu niby poznańscy studenci polibudy mieliby być gorsi? ;-)

      Odnośnie napastników, styl gry powinien być dopasowany do ich stylu. Taki Sheridan może z powodzeniem zgarniać większość górnych piłek, ale niekoniecznie nasz duński samuraj. Tylko co z tego, nadal mamy filozofię „wrzuć, strać, cofaj”.

    • Lolo napisał(a):

      Dlaczego używasz mój nick? Mam go tutaj od paru lat

  5. Panda1922 napisał(a):

    Ale by nas zarząd miło zaskoczył jakby dołączył do Lecha duet C.K.
    Carlotos- Kurzawa :/)
    Haha- Święta za pasem – każdy ma swój wymarzony prezent.
    TYLKO I WYŁĄCZNIE LP!

    • Siódmy majster napisał(a):

      C.K. to są przecież dezerterzy.Chcesz ich tu mieć?Zaraz przecież spier… na samowolkę poza klub ;)

    • inowroclawianin napisał(a):

      Angulo – Kurzawa. Już zgrani są :-)

  6. Behemot napisał(a):

    Ja się zastanawiam jeszcze nad jedną rzeczą: skoro mieliśmy taką posuchę z napastnikami, a Barkroth podobno w swojej karierze grał też jako napastnik, czemu jego nie próbowaliśmy częściej na tej pozycji – kosztem nawet odbudowywania NBN? A tak – dostawał rzadkie okazje na skrzydle zdominowanym przez Makiego, choć jak już grał to statystyki miał lepsze niż gra widoczna gołym okiem. Choć zapamiętamy go z pudła piłki meczowej z Zagłębiem, to w efekcie po pół roku nadal nie wiemy czy chłop się do nas nadaje i na jaką pozycję? Tymczasem przyjdzie kolejny napastniko-skrzydłowy i znów będziemy mieli problem, czy on będzie bardziej napastnikiem, czy skrzydłowym, a efekt tego będzie głównie taki, że się Barkroth – jeden z celów transferowych Lecha latem – z ławki przestanie podnosić…

    • J5 napisał(a):

      Też bym wolał klasycznego napadziora niż mieszankę. Z tych uniwersalnych piłkarzy często nic ciekawego nie wynika, ani to dobry napastnik, ani dobry skrzydłowy

    • Wasiu napisał(a):

      J5, w pełni się z Tobą zgadzam.

  7. John napisał(a):

    Gytkjaer przeciętnie ,dzięki 3 bramką z Termalicą, jakoś ten jego dorobek wygląda.
    Ot całe podsumowanie.
    NBN,parodia napastnika ,4 bramki w 2 lata.
    Rakels…słabiutko,ale on jeszcze strzelał będzie ,tylko nie w Lechu.

  8. 234 napisał(a):

    rakelsa to w sumie bym nie odpalał chyba ze zarabia niewiarygodnie dużo

  9. Mohito napisał(a):

    Tak niewiele brakowało aby Rakels dał nam awans z Utrechtem i zapewne wtedy jego kariera w Kolejorzu inaczej by wyglądała.

  10. siwus89 napisał(a):

    Przy tych wszystkich problemach NBN z alkoholem,nadwagą,kontuzjami że on tu przetrwał dwa lata to jest istny cud,w porównaniu z tym jak niektórzy piłkarze byli odpalani po zaledwie połowie rundy. Wcale nie ma co się dziwić że w swojej „karierze” grał w tylu klubach.

    • Siódmy majster napisał(a):

      Otóż to.Święta racja.Jak widzę gracza , który co pół roku gra gdzie indziej albo wraca i odchodzi jak bumerang na kolejne wypożyczki to ja takiego delikwenta bym do klubu nie wziął nawet za darmo.

  11. Siódmy majster napisał(a):

    Bjelica do Nickiego:Nicki czemu nie strzelasz goli? Odpowiedź: (N)ie ,(B)o (N)ie!!! ;)

  12. KRIS napisał(a):

    My jesteśmy za biedny klub żeby kupić takiego Carlitosa za milion euro!!! Rutkowski woli ściągnąć zawodników bez klubów i za darmo i inwalidów!!! Lub kupić za 300tys euro

    • Behemot napisał(a):

      Carlitos do Wisły i Angulo do Górnika przeszli bez odstępnego, więc można, a wydanie miliona euro nie zawsze gwarantuje sukces…

    • Mohito napisał(a):

      Jak ja nie lubie takie płaczu. Rutek dawaj miliony na transfery, ale jak bilety podrożeją o 5 zł to płacz wielki.

  13. Maniek napisał(a):

    Chciałbym Świerczoka z Zagłębia. Jest w formie

  14. stowoda napisał(a):

    Co tu gadać. Napastnik dobry gdy strzela gole bo po to jest NAPASTNIKIEM. Reszta to bajki z mchu i paproci. Gytkjaer strzela więc JEST napastnikiem. Pozostali tylko mają taki „nicki”… he he he

    • Mohito napisał(a):

      Niby tak, ale rzucę przekornie jednym nazwiskiem… Zaur Sadajew. :)
      Nie strzelał za dużo a większość z nas chciałaby go widzieć z powrotem.

  15. Panda1922 napisał(a):

    @ Siódmy Majster
    Jak zdezerterują odpowiednio ze skisły i Górnika , to niech se będą dezerterzy:-) Byle by przy Bułgarskiej mieli takie liczby jak jesienią.

  16. KRIS napisał(a):

    Czyli transferu Grudniu niebedzie myślałem że będzie jakiś transfer napastnika i Pan Rutkowski nam zrobi prezent na święta ale trzeba czekać do stycznia transferami

  17. R.K. napisał(a):

    Jak dla mnie,to moze byc tylko jeden napastnik,ale za to Zaur Sadajev!!!

  18. KRIS napisał(a):

    Tak tak Sadajev by się przydał bardzo

  19. inowroclawianin napisał(a):

    Napastnicy byli najsłabszym ogniwem jesienią. W zasadzie było tak jakby Lech grał w 10. Gytkjaer miał być gwiazdą ligi, ale póki co nie jest. Wiele dobrych sytuacji zmarnował i mocno przyczynił się do straty wielu punktów. Potrzebny nam co najmniej 1 dobry napastnik. Najlepiej jakiś południowiec z Europy bądź Ameryki Południowej. Rakelsa i NBN należy pożegnać. Latem można by jeszcze ściągnąć Tomczyka.

    • WW napisał(a):

      Dla mnie najsłabszym ogniwem byli pomocnicy.Bardzo mało okazji stwarzali napastnikom,a jak już raczyli podać to „niedopieszczoną” piłkę.

  20. urwis napisał(a):

    Tu nie przewiduję żadnych rewelacji. Żeby wyjąć naprawdę jakiś rewelacyjny towar z rynku – trzeba, jak się nie ma naprawdę dużej kasy, w Europie ryzykować . I to z tej Wschodniej – bo rynek Zachodni prześwietlony przez managerów do bólu.
    A na tych dobrych w Polsce Lecha zwyczajnie nie stać. Strzał z Lewandowskim – raz na dwadzieścia – trzydzieści lat. Czekać trzeba będzie. Chyba że pójdzie naprawdę duża kasa za pewniaka na rynku.
    I też nie będzie pewności – odpali czy nie….

    • inowroclawianin napisał(a):

      Nie zgodzę się z tym. Jakoś po Lewym był Rudnevs, długo nie czekaliśmy ;-) przed Lewym był Reiss i inni. Lecha stać na dobrego napastnika i to choćby z zachodniej Europy albo z Ameryki Południowej. Jakoś Wisłę, legię, czy Górnika stać, więc nas też stać. Trzeba tylko dobrze poszukać. Dobry scouting to podstawa. Kiedyś taki mieliśmy.

  21. kibit napisał(a):

    Ja uważam ,że większym problemem jest brak środka pola, choć napastnicy też nie pomogli. Trochę krótkowzroczne jest obarczanie za winę tylko napastników. tutaj winę ponosi NB , który z uporem maniaka wystawiał kalesoniarza i Darko dawał na skrzydło :/
    Były staty od redakcji w jednym artykule i pokazali ile asyst mieli nasi środkowi pomocnicy, ta liczba to była skandaloza! Circus! . Napastnik żyje z podań a jak pomocnik nie podaje to napastnik nie strzeli. Mam wrażenie ,ze Jevtić pomimo dobrej formy , za bardzo gra pod siebie. Nie jest takim playmakerem. Czekam na takiego Murasia, z jego najlepszych lat w LP.

  22. 07 napisał(a):

    Lech w napadzie miał jesienią sredniego Gytkjeara i 2 koszulki. 0 rywalizacji. Nie wiem kto zgodził sie , aby przed sezonem pozbyć sie 3 napastników z różnych wzgledów…. to kryminał. Dlatego nie dziwni mnie to,że w napadzie była nędza. Dramat. A włodarze Lecha pokazali jakimi są amatorami w sferze sportowej.

  23. Kibit napisał(a):

    Całą odpowiedzialność za to co działo się w napadzie i środku pomocy ponosi pogubiony Żenad Bjelica-Ptica. Napastnicy ,żyją z podań a statystyki w asystach u środkowych pomocników dobitnie pokazują,ze tych asyst nie mieli wiec nie skupiałbym calej uwagi na napastnikach. Te wszystkie nietrafione i dziwne zmiany robione gdy przegrywali są nie do zrozumienia Np. Schodzi Gytkjer a wchodzi NBN albo schodzi Majewski i wpuszcza Raduta? Takie zachowawcze zmiany można robić jak się wygrywa. Ani razu chyba nie zagrał na dwóch napastników ! Myśle , ze dwaj dunole z przodu mogliby razem dużo więcej zdziałać i być może byśmy teraz ich tak ostro nie krytykowali. No ale on nawet szans im nie dał. Jestem w ogóle zwolennikiem gry na dwóch napastników a 1-4-5-1 to się gra jak wiesz ze przeciwnik jest mocniejszy i musisz się bronić. Poza tym trener jesli ściąga zawodnika 15 min przed końcem to pokazuje ze nie ma zaufania do zawodnika i nad zawodnikiem wisi cały czas ten topór ,że zaraz zejdzie. To tez nie pomaga. Kto grał ten będzie wiedział o co chodzi.

  24. Kibic Lecha napisał(a):

    Ponoć do Lecha mają przyjść dwaj nowi napastnicy jeżeli tak to muszą reprezentować dobry poziom bo mamt jednego Gytkiera o którego grze nic nie mozna napisać bo jest ni jaka

  25. KRIS napisał(a):

    Tych 2napastników muszą być lepsi od Gytkera żeby coś wnieśli do drużyny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.