Sytuacja Lecha Poznań po reformie pucharów – KKSLECH.com – KKS Lech Poznań – Największy i najpopularniejszy nieoficjalny serwis Kolejorza

Sytuacja Lecha Poznań po reformie pucharów

Latem w życie wchodzi reforma europejskich pucharów za sprawą której europejskim średniakom w tym polskim klubom będzie jeszcze trudniej awansować nie tylko do Ligi Mistrzów, ale nawet do Ligi Europy. Nowe władze UEFA zrezygnowały z tzw. „reformy Platiniego”, która pomogła kilku klubom ze Wschodniej czy Środowej Europy wypromować się na arenie międzynarodowej w ostatnich 10 latach.


Nowa reforma UEFA jest nastawiona na pieniądze i promowanie klubów z najbardziej rozwiniętych piłkarsko krajów. Dzięki niej wiele zespołów z lepszych lig będzie miało z automatu zagwarantowany start w fazach grupowych Ligi Mistrzów czy to Ligi Europy. Przez promowanie lepszych drużyn z zachodu zmniejszy się liczba miejsc dla ekip rywalizujących w eliminacjach. Choćby przez IV rundę eliminacyjną do Ligi Europy przebrnie tylko 13 klubów zamiast 22 jak do tej pory.

W Lidze Mistrzów również będzie ciężej, gdyż Mistrz Polski chcąc dostać się do raju będzie musiał od lata tego roku wyeliminować 4 rywali a nie 3 jak do tej pory. Tak jak pisaliśmy przedwczoraj – wszystkie 4 polskie kluby poznają swoich rywali 19 czerwca. Mistrz Polski zmagania od I rundy eliminacyjnej Ligi Mistrzów rozpocznie 10 lub 11 lipca, a 2 i 3 zespół Ekstraklasy 2017/2018 w kwalifikacjach Ligi Europy dnia 12 lipca. Tylko triumfator Pucharu Polski grę w europejskich pucharach 2018/2019 zacznie od II rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy dopiero 26 lipca.

Od nowego sezonu 2018/2019 w rankingu klubowym UEFA służącym do rozstawień, drużynom nie będzie już do dorobku doliczane 20% rankingu krajowego, zatem od lata każdy pracuje już tylko na swój rachunek. Klubowy współczynnik Lecha Poznań na najbliższe lato wynosi 7.000, Legii Warszawa 24.500, a pozostałych polskich drużyn 4.025. Kolejorz miałby pewne rozstawienie w I rundzie kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów oraz w I i II fazie eliminacyjnej Ligi Europy. Bez względu na to, kto sięgnie 20 maja po tytuł szanse na papierze na przebrnięcie przedostatniej III rundy kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów będzie miał małe.

Lech Poznań w nowym i 5-letnim klubowym rankingu UEFA zajmuje aktualnie 157. miejsce dzieląc je z Panathinaikosem Ateny oraz Hajdukiem Split z którym niebawem zagra w sparingu. Tymczasem nasza federacja po rundzie jesiennej 2017/2018 jest na 20. pozycji w rankingu UEFA. Jesienią polskie kluby zdobyły tylko 2.875 punktów do rankingu co daje łączny współczynnik 20.125. Dla Polski są to aktualnie najgorsze rozgrywki na arenie międzynarodowej od sezonu 2012/2013.

Na domiar złego Rumunia, Szwecja, Bułgaria, Szkocja i Kazachstan, czyli kraje będące za Polską mają jeszcze jednego przedstawiciela w europejskich pucharach 2017/2018, a Serbia nawet dwóch – Crvenę oraz Partizana Belgrad. Żeby polskie kluby później zaczynały grę na arenie międzynarodowej nasza federacja musiałaby przesunąć się na 17. lokatę. Warto dodać, ze przy reformie wchodzącej w życie latem Lechowi Poznań bardzo opłacałoby się zdobyć Mistrzostwo Polski nadchodzącej wiosny.

Jeśli Kolejorz przykładowo odpadłby w I rundzie eliminacyjnej Champions League wtedy automatycznie zostałby przesunięty do II fazy kwalifikacyjnej Ligi Europy i trafiłby na innego mistrza, który również poległ w tej samej rundzie. Jeżeli kibice Lecha Poznań marzą o grze „niebiesko-białych” w europejskich pucharach do grudnia, to za wszelką cenę trzeba wiosną sięgnąć po tytuł, a później spróbować przebić się choćby do Ligi Europy przez grę w ścieżce mistrzowskiej po odpadnięciu w kwalifikacjach do Champions League.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 33

  1. Golasik napisał(a):

    Jedyny plus tej reformy jest taki, że w fazie grupowej na pewno będą grały same tuzy…
    Ciekawe jak z kasą za wygrane i remisy w L. E.? Wie ktoś może czy zwiększy się w stosunku do tego sezonu?

  2. F@n napisał(a):

    Na nic się nie nastawiam. Nasza liga w tym sezonie jest tak słaba, że pewnie tylko Legia ma szansę tam awansować, bo mają współczynnik, a i tak pewnie się wypieprzą na czymś. Na nic się nie nastawiam nawet.

  3. F@n napisał(a):

    A jak jeszcze sprzedadzą nam Darko to jedną rundę może przejdziemy.

  4. El Companero napisał(a):

    latem mamy zawsze największe problemy po awansie do pucharów, bo drużyna się osłabia akurat tracąc swoje najmocniejsze ogniwa, a zawodnicy, którzy przychodzą nie są w stanie zgrać się w miesiąc. Dlatego zawsze powtarzam, żeby pozbywać się zawodników dopiero po odpadnięciu w eliminacjach lub po awansie do grupy min LE. Inaczej co roku będziemy mieli to samo, w pucharach muszą grac najlepsi , nawet ci, którzy mają zostać sprzedani. Nigdy nie przejdziemy 4 rund eliminacji, jeśli sprzedamy najlepszych w trakcie tych dwumeczy.

    • bombardier napisał(a):

      To jest sedno sprawy!
      Od razu powstaje pytanie – czy sternicy LECHA nadal
      będą łasi na pieniądze od byle kogo, byle DUŻO?
      W ten sposób nigdy drużyna nie będzie silna, aby rywalizować
      na europejskich stadionach.
      Uważam, że w przeddzień rozpoczęcia rundy wiosennej
      WINNA paść deklaracja – czy gramy tylko o MP, czy o znacznie
      więcej.

    • mario napisał(a):

      No i wzmacniać się należy zimą bo latem jest już za późno, a u nas wciąż jest odwrotnie (z chlubnymi nilicznymi wyjątkami)

    • africaislam napisał(a):

      Zgadza się kumpel. Dziwi mnie tylko, że nikt nie myśli nad rozwiązaniem tej sprawy…

  5. robson napisał(a):

    Przynajmniej jeden pozytyw, że liga skończy się 20 maja, a puchary zaczną się dopiero 10 lipca, więc czasu na przygotowania będzie naprawdę sporo. Jednak tak czy inaczej jedyna realna droga do fazy grupowej któregoś z pucharów wiedzie przez zdobycie mistrza.

    • Yanos napisał(a):

      Co z tego, że się sezon kończy wcześnie, skoro okienko otwiera się pierwszego lipca? Pozostaje ciagle tylko dziesięć dni na zgranie… stanowczo za mało

  6. Kks koło napisał(a):

    Piłka nożna dla.bogatych Ta droga idzie uefa liga europy to maks co Polski klub może osiągnąć

  7. babol napisał(a):

    Niestety, ale polskie kluby z reguły osłabiały się przed pucharami. Nigdy tego nie zrozumiem. Trudno poczekać kilka tygodni i sprzedać w ostatnich dniach okienka. Rozumiem, że kontrahent może nie czekać, ale jeśli towar dobry to zaczeka!

  8. inowroclawianin napisał(a):

    Tu nie ma co kalkulować. Czas skończyć ze sprzedażą najlepszych zawodników, z osłabieniem drużyny panie Rutkowski. Jeśli się nie wzmocniony to wiadomo że szanse na sukces będą niemal równe 0. Dlatego tak ważne jest już to zimowe okienko. Trzeba już teraz sprowadzać zawodników z myślą o lipcu. Na wiosnę to już tylko kosmetyczne zmiany, żeby znów nie zgrywać zawodników od nowa. Czas budować silnego Lecha naprawdę, a nie tylko w wywiadach pod publiczkę. Na tą chwilę mamy braki w środku pomocy i tam trzeba poczynić wzmocnienia. Majewski powinien zostać pożegnany. Radut raczej lepszy nie będzie, a miał dużo czasu na to by zabłysnąć. Obu Duńczyków pożegnać. De Marco też w sumie powinien odejść. Już teraz powinniśmy mieć gotowy w 80% zespół na puchary. Po sezonie drobne korekty i powalczyć o fazę grupową LM. Jeśli jednak zespół będzie tak grał jak jesienią to nie mamy żadnych szans nawet na to by awansować do LE.

  9. 07; napisał(a):

    Nie podoba mi się ta reforma. Rozgrywki dla bogatych, a reszta to szrot. Rozumiem , że tv i tam te klimaty, ale nie ma nic lepszego niż rywalizacja w całej Europie , a nie pomiędzy 4-5 krajami…. prędzej czy później to im się znudzi….. bo ileż razy można oglądać M.U. – z Juve czy PSG….. ta reforma ich zgubi wcześniej niż oni przypuszczają…

    • Krzysiaczek napisał(a):

      Myślisz że sobie tego nie przeliczyli? Zapewniam cie że ludzie wolą zobaczyć po raz 10 mecz Real – Barca, niż po raz pierwszy Barca – Steaua Bukareszt

  10. zoto napisał(a):

    Liczy się tylko kasa. Widać już to od bardzo dawna – a ta reforma tylko w dalszym stopniu pogłębi różnice między bogatymi a biednymi.

    Nie wiem jak Wy ale ja już od paru lat nie oglądam ligi europy czy pseudo ligi mistrzów – zwyczajnie mi się znudziła i mnie nie porywa – wyjątek gra polskich zespołów.

    Przypomnijcie sobie jak to kiedyś wyglądało (lata 90)- w czasach gdy w lidze mistrzów grał Widzew i Legia. Liga mistrzów była tylko i wyłącznie ligą mistrzów.
    Oglądałem praktycznie każdy transmitowany mecz – drużyny z europy środkowo wschodniej grały w niej i osiągały sukcesy i wcale tak tragicznie na tle bogatych nie wyglądały – często zdarzały się niespodzianki. Wyobrażacie sobie dzisiaj sytuację, że mistrz Anglii dostaje baty od polskiego zespołu, zajmuje ostatnie miejsce w grupie? Jak silne były wtedy kluby z mniejszych/biedniejszych państw.

    Podsumowując reforma wyłącznie pogłębi różnice które od początku tego stulecia rosną w kosmicznym tempie.

    • J5 napisał(a):

      Ja też już nie oglądam LM i LE, poza polskimi zespołami. To dążenie UEFA do zrobienia elitarnej ligi stało się nudne. Bo ileż to razy można oglądać ciągle te same zespoły, gdzie nawet tym piłkarzom za bardzo nie chce się postarać. To jest nudne, tak samo jak nudna jest idea ligi mistrzów ( gdzie w jakiś 75% nie ma mistrzów) i ligi europejskiej, gdzie wystarczy jeden mecz wygrać a dwa zremisować aby wyjść z grupy, mając walkę w meczu do końca, w dupie. Też nie chce mi się ciągle oglądać meczów Bayern- Juve, Manchester- Real czy PSG-Barca, to też jest nudne. Chcę zobaczyć jak we wrześniu Real Madryt odpada z jakimś Bate Borysów, a Barcelona w dwumeczu żegna się z pucharami przegrywając z Lechem Poznań. To jest walka, to są emocje. A nie wieczne nudy, UEFA robi wszystko aby któryś z wielkich klubów nie odpadł czasem na przełomie wrześnie i października. Precz z LM i LE. Powróćmy do starych rozgrywek PEMK, PUEFA, PZP

  11. Krzysiaczek napisał(a):

    To pokazuje że faktycznie trzeba podzielić inaczej kasę z praw medialnych. Po co nam wyrównana ale słaba liga, gdzie możemy oglądać tylko słabe mecze typu Sandecja – Terlmalika, skoro i tak poza kibicami z Niecieczy i Sącza nikt tego nie ogląda. Niech będzie kilka silnych klubów i kilka słabych, niech silni leją słabych po 3-4:0, co to zmienia. Chyba lepiej zobaczyć nudne 4:0 niż emocjonujące 1:1. Duża kasa dla najlepszych, tych co reprezentują Polskę w pucharach europejskich, mniejsza kasa za pierwszą ósemkę, a tym co są w dolnej tylko na przeżycie. Inaczej odpadamy w pierwszych rundach, więc nie dostajemy kasy z UEFA, więc nasza liga spada w rankingach, więc jest jeszcze trudniej awansować, więc nikt nie chce tu przychodzić grać, więc jest jeszcze słabiej… no niestety, silni ciągną lige i to niestety fakt.

  12. F@n napisał(a):

    Ta reforma nic nie ma ze sprawiedliwością. Liga mistrzów – dla mistrzów najlepszych krajów bezpośredni awans, ale dla reszty zespołów przynajmniej 1 rundę eliminacji powinni przebyć! Natomiast w LE nie powinno być żadnych miejsc zapewnionych. Ile to niespodzianek było po drodze teraz? To jest wkurwiające, że bogatsze ekipy dostają za darmo hajs z europejskich pucharów, bo mają już fazę grupową. I jak mają ich dogonić teraz słabsze ekipy? Największy potencjał ma liga czeska, ale i tak nigdy nie dojdzie do poziomu TOP 5.

  13. F@n napisał(a):

    Kiedyś Crvena Zvezda wygrała PZP. Teraz z naszej części Europy nie ma szans na to. Blisko było Dnipro, niespodzianka duża, ale Ukraina miała bogatą ligę. Mam nadzieję, że w tym sezonie utrą nosa bogaczom biedniejsze kluby. Najbardziej liczę na Viktorię Pilzno oraz na duet z Serbii. Partizan akurat gra z Viktorią. Ludogorec może ogra Milan. Jeszcze Astana Oestersunds jest i Steaua. Byłoby super jakby któryś zespół do 1/2 doszedł.

  14. Siódmy majster napisał(a):

    Ja już dawno olałem te ich LM-y i LE-y bo mi się rzygać chce jak widzę tę grę w miliony euro i i innych funtów.Chcę oglądać piłkę nożną,a nie celebrytów ,których największym problemem jest kazdego dnia co począć z tymi cholernymi 50 tysiącami euro, które znów wpłynęły na konto.Co zrobić z tą potworną górą szmalu,która uporczywie wpływa i wpływa i nie chce przestać.Ponad DWIEŚCIE koła zyla dzień w dzień!Kumacie?Jak to kurwa przetracić żeby nie oszaleć?To jest jedyny problem tych fagasów w koszulkach piłkarzy.Większość z nich znalazła sposób jak z tym żyć.UPOMINAJĄ SIĘ O PODWYŻKĘ!!!Mam w dupie te ich puchary,oni je zniszczyli :(

    • Raul napisał(a):

      Oglądać celebrytów których problemem jest co począć z 50 tysiącami euro (którzy potrafią przyjąć piłkę) czy zapaśnika NBN którego problemem jest to w którym kebabie dziś opie*dolić baraninę z ostrym sosem (ale o ile przyjęcie 50 centymetrowego kebaba nie jest dla niego problemem, o tyle przyjecie piłki raz w meczu już jest). Oto jest pytanie… Może dla kibica klubu w którym taki przykładowy NBN występuje może to być jakiś dylemat, ale dla gościa z jakieś mieściny we Francji typu Reims wybór jest raczej prosty.
      Możemy zaklinać rzeczywistość że to przez ten cholerny zachód nie potrafimy wygrzebać się z gówna, ale fakty są takie że my nie próbujemy tego zrobić tylko zakopujemy się w nim jeszcze bardziej.

    • J5 napisał(a):

      Siódmy
      Dokładnie tak samo robię: )

  15. inowroclawianin napisał(a):

    Ja tam też prawie w ogóle nie oglądam LM i LE i to dlatego że nie grają tam polskie kluby. Pod koniec lat 90 oglądałem LM na okrągło, ale teraz już mi się znudziło i rzadko coś takiego oglądam. Jaka to LM skoro grają w niej nie tylko mistrzowie, ale nawet zespoły z 4 miejsc? A nie grają np. mistrzowie z Europy środkowej i wschodniej? To tylko o kasę chodzi, zupełnie jak w unii europejskiej. Ta reforma faktycznie sprawi, że obecna przepaść jeszcze się pogłębi. Prawdziwa LM byłaby wtedy gdyby grali w niej wyłącznie mistrzowie lig europejskich.

  16. Olo napisał(a):

    Dla mnie to jest rasizm i to nie ma nic wspolnego z gra

    • Olo napisał(a):

      -Fair play .kurestwo na maxa, wszystkie ligi z poza top5 powinny bojkotowac to skurwysynstwo zero szacunku dla kibiców z innych krajów no oprócz debil nich Polskich dziennikarzy którzy są kibicami Barcelony czy Realu -żenada, mam też pretensje do rudego czym innym się różni od Laty? Taki sam krentacz, zamiast pomagać klubom które naprawdę inwestują w piłkę jak Lech czy legla to ten chuj ma to w dupie, jakie my dostajemy pieniadze z praw tv czy zdobycie medali MP czy pp to kpina! !!produkt ładnie opakowany a w środku gówno.

  17. Olo napisał(a):

    A tą ekstraklase powinniśmy pogonic w cztery strony świata, PZPN teraz podpisał na 100 baniek umowę dla reprezentacji a te urwy nie potrafią się targować z jebanyny c+to po kiego jest ta lotto ekstraklasa ? Boniek

  18. inowroclawianin napisał(a):

    Olo, dokładnie i pozwala na okradanie pod przykrywką walki z kibolstwem na stadionach. To zwykle okradanie klubów. Pozwala na arbitrazowe przekręty kurewki. Nie wdrozyl narodowego modelu szkolenia. Żadnych reform arbitrazowych. W UEFie też nic dla Polski nie robi.

  19. Tadeo napisał(a):

    Przykre to , ale takie dzisiaj są realia gdzie światem żądzą pieniadze i bogaci a biedny musi siedzieć cicho.Szkoda tylko że te zasady są również stosowane w sporcie.Gdzie tutaj miejsce na zdrową sportową rywalizację?Możemy tylko powspominać czasy gdzie Polskie zespoły rok po roku grały w pucharach i dostarczały nam mnóstwo emocji.W obecnej chwili coś takiego to tylko marzenia nierealne do spełnienia. Oby ci wszyscy decydenci którzy o tym decydują , doczekali się czasów gdzie stadiony będą świecić pustkami a transmisje TV. nie będą przynosić spodziewanych oglądalnośći .