Gytkjaer uratował Bjelicę

O godzinie 20:30 na Inea Stadionie mieszczącym się przy ulicy Bułgarskiej 17, początek meczu 25. kolejki piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy sezonu 2017/2018, pomiędzy drużyną Lecha Poznań a zespołem Śląska Wrocław. Wszystkich kibiców Kolejorza zapraszamy do śledzenia tradycyjnego przedmeczowego i meczowego raportu NA ŻYWO! z tego spotkania, na łamach serwisu KKSLECH.com.


Przedmeczowy raport NA ŻYWO:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

19:00 – Witamy z mroźnej Bułgarskiej! Jest ogromny ziąb, jednak jakoś damy radę przeprowadzić relację. Oby tylko Lech wygrał.

19:06 – Poniżej składy. Gramy 4-4-2. Śląsk też ofensywnie.

19:08 – Na stadionie jeszcze pusto. Obie drużyny zakończyły krótki spacer po murawie, która wygląda dobrze.

19:21 – Pierwsi kibice są na trybunach.

19:22 – Czekamy na rozgrzewkę. Elementy już są.

19:43 – Jeśli Lech dziś wygra zostanie najlepszą drużyną u siebie w lidze, a przede wszystkim nadal będzie realnie walczył o tytuł. Liczy się tylko zwycięstwo.

19:45 – Bramkarze są juz na rozgrzewce.

19:51 – Lech w komplecie na rozgrzewce. Nawet nie ma kto krzyknąć „Kolejorz” bo jest pusto.

19:51 – Kibiców powitał właśnie spiker.

19:54 – W ostatniej kolejce nikt nie wygrał na wyjeździe, a w tej nikt u siebie. Ciekawie.

20:02 – Jeszcze 30 minut. Jest coraz zimniej…

20:09 – Ostatni mecz Lecha ze Śląskiem w Poznaniu odbył się w listopadzie 2016 roku. Wtedy wygraliśmy 3:0, a 2 bramki zdobył Marcin Robak, który teraz jest w Śląsku.

20:15 – Niezła celność lechitów podczas rozgrzewki.

20:27 – Hymn Lecha śpiewają kibice. Obie ekipy na murawie. Zaraz gramy w -11 stopniach.

20:30 – Jest garstka kibiców Śląska.


Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

1 min. – Pierwsza akcja Lecha i już pierwsza wrzutka. Wybija Śląsk.
6 min. – Na razie otwarty i wyrównany mecz bez strzałów,
6 min. – Błąd Ślaska. Piłkę przejmuje Koljić, który oddaje za lekki strzał.
10 min. – Mecz jest dość ostry.
15 min. – Koljić się rozsypał.

16 – 30 minuta

17 min. – Groźne dośrodkowanie Śląska z lewej strony wybili obrońcy.
23 min. – Lech bez akcji i strzałów.
24 min. – Niecelna główka Gajosa po wrzutce Barkrota.
25 min. – Radut prostopadle do Barkrotha, który zepsuł akcję.
30 min. – Zimno i nic się nie dzieje. Zero akcji.

31 – 45 minuta

36 min, – Lech oddał inicjatywę Śląskowi.
36 min. – Niecelny strzał Robaka w naszym polu karnym.
38 min. – Khoblenko jest niemożliwy w sposób negatywny.
44 min. – Masa strat i niecelnych podań. Lech gra fatalnie.
45 min. – Płaski strzał łapie Burić.
45+2 min. – Do przerwy nędzne 0:0.


46 – 60 minuta

46 min. – Najlepsza akcja Lecha! Radut z paru metrów trafia w bramkarza! To była setka.
53 min. – Radut nadaje się do natychmiastowego zejścia z boiska. Notuje sporo strat.
54 min. – Pierwsza i zła kontra rywala po przerwie.
57 min. – Dobra okazja dla Lecha po rożnym znów zmarnowana.

61 – 75 minuta

63 min. – W końcu dobra wrzuta z prawej strony, jednak Gytkjaer był ciut spóźniony.
63 min. – Lech zdecydowanie przeważa.
66 min. – To będzie mecz do pierwszej bramki.
71 min. – Coraz ostrzej jest na trybunach.

76 – 90 minuta

77 min. – Nie da się na to patrzeć. To nie jest piłka.
81 min. – GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 1:0! Celna główka Khoblenko po dośrodkowaniu z wolnego!

82 min. – Robak trafia na 1:1. Wyszedł sam na sam, Burić nie dał rady go zatrzymać.
83 min. – Khoblenko marnuje setkę!
87 min, – Znów Khoblenko. Teraz obok.
90 min. – GOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 2:! GYTKJAER!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pięknie wykończył akcję.

90+3 min. – Strzela Khoblenko! broni Słowik!
90+4 min. – Koniec!


KKS Lech Poznań – WKS Śląsk Wrocław 2:1 (0:0)

Bramki: 81.Khoblenko 90.Gytkjaer – 82.Robak

Asysty: 1:0 – Radut, 2:1 – Vujadinović

Żółte kartki: Kostevych, Radut, Gajos – Vacek

Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)

Widzów: 4376

Lech: Burić – Gumny, Dilaver, Vujadinović, Kostevych (85.Jóźwiak) – Barkroth (58.Situm), Trałka, Gajos, Radut – Koljić (16.Khoblenko), Gytkjaer.

Rezerwowi: Putnocky, Janicki, Klupś, Jóźwiak, Majewski, Situm, Khoblenko.

Śląsk: Słowik – Pawelec, Celeban, Tarasovs, Augusto – Rieder, Srnić – Pich (65.Chrapek), Piech (90.Bergiel), Riera (69.Vacek)- Robak.

Rezerwowi: Wrąbel, Lewandowski, Pałaszewski, Łyszczarz, Chrapek, Vacek, Bergier.

Kapitanowie: Gajos – Celeban

Trenerzy: Bjelica – Pawłowski

Stan murawy: Dobry (równa płyta boiska)

Pogoda: -11°C, bezchmurnie

Autor zdjęć: Marcin Kołakowski

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 328

  1. RobertLech!!! napisał(a):

    Tyle dobrego, ze sa 3 punkty – styl nadal zenujacy i nic sie tutaj nie zmieni.

  2. Misha napisał(a):

    Mecz do zapnienia. Licza sie 3 punkty. Bjelica do zmiany.

    A dzisiaj mnie z kolei taka mysl naszla, ze pieknie by bylo gdyby liga sie skonczyla tak: 1. Lech 2. Jaga 3. Gornik. Puchar dla Arki lub Korony. Legia poza pucharami. Byloby pieknie :)

  3. Michu73 napisał(a):

    Brawo dla całego zespołu za walkę do końca i wyszarpane zwycięstwo! Te 3 punkty były bardzo potrzebne.

  4. Rodowity Łodzianin napisał(a):

    Zastanawiam się nad jednym. Czy piłkarze mają wywalone i im się nie chcę grac,czy jest jakis konflikt w szatni- który nie wychodzi na światło dzienne albo bjelica nie wie co czyni. Najważniejsze,ze są 3 pkt ale gra słaba. Teraz wygrać z warszawska ku…Zgodzę się ,ze gra wygląda słabo co po okrsie przygotowawczym nie powinno mieć miejsca. Mam nadzieję, ze to zle dobrego początki i Majster powędruje do Poznania !!!pozdro z Łodzi.

  5. aaafyrtel napisał(a):

    kolejny fuks… jak była czerwona kartka po zagraniu na lewym w meczu z turkami, to tym bardziej powinna być czerwona dla gajosa za faul w nogi od tyłu…

    pozytywny element to chciało im się biegać do końca… jednak dużo chaosu nadal w tym bieganiu…

    • Jurand ze Spychowa napisał(a):

      K***A nie wierze :D typ z wksu nie wychodził sam na sam, było już przy nim kilku zawodników Lecha. Naucz ty się chłopie zasad zanim zaczniesz pierdolić.

  6. foxi85 napisał(a):

    Tak, jak pisałem przed meczem, wyczłapana wygrana i przypudrowanie trupa.

  7. leftt napisał(a):

    1. Ciekawe, jaka była motywacja w przerwie, że gra tak się zmieniła. Może taka: „Od poniedziałku już mnie tu nie ma, nie musicie grać przeciw mnie.”
    2. Albo: „od poniedziałku już mnie tu nie ma, możecie grać jak chcecie”. Nie mówię ,że tak było, ale tak wyglądało.
    3. Tak jak wszyscy, zastanawiam się, dlaczego Jevtić jest wystawiany na skrzydle. Odpowiedź jest prostsza niż się wydaje: jest naszym najlepszym skrzydłowym.
    4. Bo jak nie on to kto : Barkroth? Situm? Hehe, jak mówi Jacek Gmoch.
    5. Do 80 minuty myślałem, że jeszcze są 2 godziny okna transferowego i można ściągnąć Tomczyka z powrotem, bo ten Chobłenko to drugi Thomalla. Potem Chobłenko wbił, może nie będzie aż tak źle.
    6.Jóźwiak powinien grać w Warszawie od pierwszych minut, bo gorszy od Kasztana nie będzie. I wie, czym jest mecz z Legią, bo nie udajemy, że to „mecz jak każdy inny”. Tak wiem, Kielce, warszawscy rzeźnicy, Pazdany, Jędrzejczyki.
    7.3 punkty cieszą, ale nie ma co się lizać po fiutach. To tylko beznadziejny na wyjazdach Śląsk, który o mało co nie wyszarpał punktu.
    8. Już wiem, co będę robił w czyśćcu: będę oglądał na zmianę mecz z Koroną i pierwszą połowę Śląska.
    9.W dalszym ciągu nie strzeliliśmy bramki po składnej akcji w tej rundzie: pierwsza to SFG, druga to wrzutka, strącenie i Gytkjaer, który przyszedł po to, żeby strzelać takie bramki.
    10. Wielki szacunek dla tych, którzy przyszli na mecz.

    • slash napisał(a):

      Szacunek też dla tych, którzy trzeźwi wytrwali przed tv. No i mają jeszcze tv w domu a nie za oknem

    • tomasz1973 napisał(a):

      Jak zawsze punktujesz w sedno! Ciekawe szczególnie te pierwsze 2 pkt. obyś był prorokiem!

    • Michu73 napisał(a):

      Left, jak zwykle, bardzo dobre podsumowanie meczu:)

  8. 07; napisał(a):

    Nie oglądałem meczu, ale jak redajcja pisze w relacji, że do 80 minuty nie da się tego oglądać to wypada współczuć tym co na stadion przyszli. Bielica narzekał jesienią na var który uratował mu posadę – przynajmniej na razie. A sami zawodnicy wciąż mają problem z dowozem wyniku do końca meczu. Pamiętacie Białystok czy Gdańsk kiedy gubiliśmy punkty w wygranych meczach… wczoraj było podobnie z tym,że tym razem var uratował Nam kolejną stratę punktów. Lech wciąż nie gra na miarę swoich możliwości. A Nenad szuka optymalnego rozwiązania. Wczoraj zawiódł mimo asysty Radut który jak wszyscy podkreślają miał najwięcej strat, a Niklas wciąż jest na wakacjach… Nie dziwi więc to dlaczego jak jest zdrowy Jevtić to gra na skrzydle…. Teraz jedziemy na klozetową bez skrzydeł i przeciętnym środkiem pola. Cieszą co jedynie gole napastników i z nadzieją, że coś strzelą jedziemy do stolycy….

  9. Kibic napisał(a):

    W drugiej połowie wkońcu coś zaczął grać Radut z Gumnym. Dobrze że zaryzykowaliśmy ustawieniem 4-4-2, ale żałuję ze tak szybko Koljić odpadł wydaje mi się że w tej formacji dobrze by się sprawdził. Nie rozumiem tej nagonki na Barkrotha, nie gra gorzej od reszty, a szybko biega i miał kilka fajnych odbiorów. Jeszcze się wyrobi. Trałka nie grał jakoś porywająco przegrywał często głowy za to Gajos zaliczył sporo udanych odbiorów i moim zdaniem ogólnie dobrze wyszedł. Nie ma co pierwsza połowa to dramat, a druga to nadzieja, że może zaczną grać lepiej.

  10. roby napisał(a):

    Właśnie o dziwo Radut „odpalił” wczoraj z Gumnym ale Situm i Kostevych to totalna porażka.
    Ważne punkty dawno nie było takiego zwycięstwa w końcówce, ale gra to padlina do kwadratu.

  11. Ekstralijczyk napisał(a):

    Kolejny słaby mecz z fragmentem takiej gry podobnej jak na początku kadencji Bjelicy.

    Taktyka na 2 napastników dała zwycięstwo.

  12. Soku napisał(a):

    Moje spostrzeżenia:

    1) Gytkjaer obudził się w końcu, jeszcze będzie z niego walczak.
    2) Roześmiana gęba Ponuraka Gajosa po golu – rzadki a fajny widok. Oby częściej się uśmiechał, tego mu z całego serducha życzę. :-)
    Inna sprawa, że do najlepszych jeszcze Maćkowi daleko: https://www.youtube.com/watch?v=PBKMn1tSMPs
    ;-)
    3) Jasmin – przez wielu skazywany na ławkę, pokazuje ostatnio pazury. Duże brawa, Jaśku!
    4) Alex w końcu trafił, oby to był ten gol na przełamanie, bo chęci do gry chłopakowi nie brakuje, może Kalesoniarz jeszcze go nie zdążył zepsuć a Reha niech też go omija szerokim łukiem. ;-)
    5) Radut nie błyszczał (delikatnie mówiąc) ale asystę zrobił cud miód. I faktycznie zmiana stron mu na dobre wyszłą. Więcej takich zagrań!

    PS. Z postanowień na 2018, szukać jak najwięcej pozytywów a mniej narzekać, bo to zdrowiu szkodzi. :-)

    • Lech Gol napisał(a):

      Mnie bardziej szkodzi oklamywanie sie i innych. Dlatego wole jak sie gani/narzeka gdy jest zle albo chwali gdy jest do tego powod. Jest to moje motto zyciowe a nie tylko postanowienie na 2018. :-)

    • Soku napisał(a):

      Tylko wiesz, ile razy możesz wyrywać sobie włosy z głowy patrząc na to jak takiemu Majewskiemu się nogi mylą przy strzałach (sporo czasu spędziłem na refleksjach skąd u niego te strzały w górne sektory dwójki czy czwórki i doszedłem do wniosku, że Radek po prostu nie jest zdecydowany, którą nogą uderza lepiej, więc dlatego uderza losowo – i w efekcie jego próby wyglądają tak chaotycznie) można tylko osiwieć. Do bełkotu Bjelicy też można wyrobić sobie dystans, przynajmniej tak aby brzmiał filuternie i zabawnie a nie tylko śmieszył i estetycznie obezwładniał.

      Cieszy mnie natomiast forma Buricia, podobnie jak swego czasu Maćka Wilusza. Spora część braci po szalu spisywała faceta na straty, a kiedy odchodził to na palcach jednej ręki by pewnie szło policzyć, kto to odejście traktował jak zysk dodatni. :-)

      Staram się myśleć bardziej w stronę plusów, bo na przykładzie choćby pracy czy innych dziedzin życia zauważyłem, że to bardzo pomaga.

      Coraz większy dystans być może wynika z tego, że piłka nożna przestaje już być sportem, a staje się coraz bardziej towarem.