Siedem meczów bez zwycięstwa – KKSLECH.com – KKS Lech Poznań – Największy i najpopularniejszy nieoficjalny serwis Kolejorza

Siedem meczów bez zwycięstwa

W niedzielę, 11 marca, o godzinie 15:30, Lech Poznań zagra u siebie z Jagiellonią Białystok. Rywal z Podlasia od lat leżał Kolejorzowi, jednak w ostatnim czasie coś się mocno zacięło. Częściej zwyciężała Jaga i to zarówno w stolicy Wielkopolski jak i Białymstoku. „Niebiesko-biali” nie wygrali żadnego z 7 ostatnich meczów z tym zespołem.


Pierwsze spotkanie pomiędzy obiema drużynami odbyło się dość niedawno, bo niespełna 31 lat temu, a konkretniej jesienią 1987 roku. Wówczas „niebiesko-biali” pokonali białostoczan 1:0, by już wiosną w rewanżowej konfrontacji przegrać na Podlasiu 0:1. W kolejnych sześciu latach Kolejorz co sezon triumfował jednak nad ekipą Jagi i to zdecydowanie. W dodatku Lech Poznań niezwykle wysoko wygrywał u siebie rzadko kiedy tracąc bramki.

Lechici na własnym boisku rozegrali jak dotąd 15 ligowych spotkań i tylko 4 razy w nich przegrali (jesienią 2012, wiosną 2015, wiosną 2016 i jesienią 2016 roku). Bilans domowych i ligowych konfrontacji z Jagiellonią przedstawia się więc bardzo dobrze (12-0-4) podobnie zresztą jak ten bramkowy (35:12).

Ogółem na 37 meczów z białostoczanami poznaniacy byli górą 19 razy. Tylko 4 spotkania kończyły się remisami, zaś w 14 starciach zwyciężyła Jagiellonia Białystok. Bilans bramkowy również przemawia za Kolejorzem i wynosi 67:40. Bilans ligowy i wyjazdowy wygląda już znacznie gorzej i jest dla nas niekorzystny – 6-4-8, 24:23. Kolejorz przegrał w Białymstoku 4 mecze z rzędu, a w czerwcu zremisował 2:2 mimo prowadzenia do przerwy 2:0. Poznaniacy po raz ostatni pokonali Jagę na wyjeździe wiosną 2013 roku, gdy za kadencji Mariusza Rumaka jeszcze na starym stadionie wygrali 1:0.

W historii rywalizacji z tym klubem ostatnie zwycięstwo Lecha Poznań nad Jagiellonią miało miejsce wiosną 2015 roku, kiedy Kolejorz ograł przy Bułgarskiej ekipę z Podlasia rezultatem 2:0. W 7 kolejnych pojedynkach z Jagą nasz zespół nie zwyciężył ani razu notując 5 porażek z rzędu i 2 remisy bramkowe w 2 ostatnich konfrontacjach rozegranych w Białymstoku. Początek niedzielnych zawodów o 15:30 przy Bułgarskiej.


Historia spotkań Lecha Poznań z Jagiellonią Białystok:

1987/1988: Lech – Jagiellonia 1:0
1987/1988: Jagiellonia – Lech 1:0
1988/1989: Lech – Jagiellonia 1:0
1988/1989: Jagiellonia – Lech 1:4
1989/1990: Jagiellonia – Lech 1:1
1989/1990: Lech – Jagiellonia 3:0
1992/1993: Lech – Jagiellonia 5:0
1992/1993: Jagiellonia – Lech 0:5
2001/2002: Jagiellonia – Lech 0:3 (PL)
2001/2002: Lech – Jagiellonia 1:2 (PL)
2001/2002: Jagiellonia – Lech 1:1 (II-liga)
2001/2002: Lech – Jagiellonia 1:0 (II-liga)
2007/2008: Jagiellonia – Lech 4:2
2007/2008: Lech – Jagiellonia 6:1
2008/2009: Jagiellonia – Lech 0:3
2008/2009: Lech – Jagiellonia 1:0
2009/2010: Jagiellonia – Lech 2:3
2009/2010: Lech – Jagiellonia 2:0
2010/2011: Lech – Jagiellonia 0:1 (SPP)
2010/2011: Jagiellonia – Lech 2:0
2010/2011: Lech – Jagiellonia 2:0
2011/2012: Lech – Jagiellonia 4:1
2011/2012: Jagiellonia – Lech 2:0
2012/2013: Lech – Jagiellonia 0:2
2012/2013: Jagiellonia – Lech 0:1
2013/2014: Jagiellonia – Lech 2:0
2013/2014: Lech – Jagiellonia 6:1
2014/2015: Jagiellonia – Lech 1:0
2014/2015: Lech – Jagiellonia 4:2 d. (PP)
2014/2015: Lech – Jagiellonia 2:0
2014/2015: Lech – Jagiellonia 1:3
2015/2016: Jagiellonia – Lech 1:0
2015/2016: Lech – Jagiellonia 0:2
2016/2017: Lech – Jagiellonia 0:2
2016/2017: Jagiellonia – Lech 2:1
2016/2017: Jagiellonia – Lech 2:2
2017/2018: Jagiellonia – Lech 1:1

Lech Poznań – Jagiellonia Białystok

Ogólny bilans: 19-4-14, 67:40 (37 meczów)
W lidze (Ekstraklasa i I-liga): 17-4-12, 59:35 (33 mecze)
U siebie w lidze (Ekstraklasa i I-liga): 12-0-4, 35:12 (16 meczów)
Na wyjeździe w lidze (Ekstraklasa i I-liga): 5-4-8, 24:23 (17 meczów)
Bilans pucharowy: 2-0-2, 8:5 (4 mecze)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 14

  1. maks napisał(a):

    Nie wygraliśmy 7 ostatnich meczów z Jagą.
    To powinno dać poważnie do myślenia wszystkim osobom decyzyjnym w klubie. Większość jednak zdaje się być zadowolona ze swojej pracy i udaje że nic się nie dzieje. Mamy przecież mniejszy budżet od Legii (więc co od nas chcecie), sprzedajemy wychowanków no i przecież „liczymy się” w walce o najwyższe miejsca :)

    • klaus napisał(a):

      A sam od siebie coś dałeś klubowi czy wymagasz budowania potęgi Lecha tylko od innych?

    • maks napisał(a):

      oczywiście, systematycznie wypowiadam się przed, po, jak i w trakcie meczów

  2. Bolek napisał(a):

    @Redakcjo, mam statystyczne pytanie.
    Ile czasu trwała najdłuższa seria Lecha, bez porażki na własnym stadionie?

  3. kri$$ napisał(a):

    3 pkt w meczu z Jaga – to marzenie. Realny wydaje się remis.

  4. John napisał(a):

    Jagiellonia nie ma może szerokiej kadry ,ale jeśli chodzi o podstawową 11 to na kilku pozycjach ,mają pewnie lepszych zawodników.Skrzydła Frankowski-Novikovas ,Romanczuk w środku pola.
    Obrona porównywalna jakościowo do Lecha.Runje-Mitrović ,Guilerme w bardzo dobrej formie.
    Lech ma przewagę w bramce i na PO ,na pozycji nr 10 ,jeśli jest to Jevtić w formie,
    Atak porównywalny.
    Także spotkają się 2 wyrównane zespoły,może nawet z lekką przewagą jakościową po stronie Jagiellonii ,to nie jest przypadek że są na 1 miejscu w tabeli ,grają przy tym dość dobrze w piłkę.

    • obiektywny napisał(a):

      Ja uważam że Jaga ma lepszą parę stoperów (a raczej 5 solidnych grajków na tą pozycję) , Trafili też z napastnikiem który robi różnicę (mimo że na razie strzelił tylko 1 gola). Co do bramki to zgoda jak przyjmiemy że broni Pawełek (tylko że on od 5 meczy nie ma co robić), nie można jednak zapomnieć że w Jadze jest Kelemen który na pewno nie jest gorszy od bramkarzy Lecha. Obecnie siła Jagi są skrzydła które są w formie a słabością Wlazło który gra bardzo przeciętnie no ale czy duet Trałka-Gajos jest lepszy od Romańczuka- Wlazło ???? Włazło zawsze można zmienić a Lech nie ma takich zmienników którzy gwarantują poprawę gry w środku. Ławka obok obrony i ataku to chyba największy atut Jagi…..no ale przeważnie o wyniku decyduje pomoc a tu może decydować dyspozycja dnia

  5. J5 napisał(a):

    Lech w tym meczu będzie musiał wykazać się koncentracją i determinacją. Jagiellonia może chcieć zagrać z nami tak jak zagrała z Legią, szczególnie licząc na brak skupienia naszych graczy na początku meczu, ale równie dobrze może chcieć przeczekać pierwszy impet Lecha i spróbować narzucić własny styl gry.

  6. Lech Gol napisał(a):

    Jagiellonia prezentuje obecnie najbardziej zrownowazona proporcje formacji obrona-atak. Przeciwnie od nas umieja szybko przejsc z obrony do ataku i na powrot. Wiekszosc jest zachwyceni nasza gra w Warszawie, szczegolnie w drugiej polowie ale zapominaja, ze postawilismy wszystko na jedna karte-totalny atak zapominajac o zabezpieczeniu tylow. Jesli zagramy podobnie w meczu z Jagiellonia to obawiam sie sromotnej porazki bo ich pilkarze takich prezentow jakie dawalismy w ostatnim meczu, na bank nie zmarnuja.

  7. Nostradamus napisał(a):

    Coś czuje, że na stówe swoją szanse dostanie TOmasik w meczu z jagą

    • obiektywny napisał(a):

      też tak czuję….. napisze tylko że zimą Jaga bardzo chciała się go pozbyć i udało się to zachować w tajemnicy (żeby zgarnąć trochę kasy). Obecnie Jaga ma 2 lepszych i szybszych lewych obrońców. Ciekawy jestem jak Tomasik będzie sobie radził z szybkimi skrzydłowymi a Jaga ma takich 3. W Białymstoku wszyscy pamiętają jak Makuszewski uciekła za plecy Tomasikowi w 37 kolejce (gol na 0-1)………no ale z drugie strony czy to jest możliwe żeby wygrać 6 meczy pod rząd ???? Jaga już miała podobną serię, pojechała do Gdyni i przegrała 1-4 mimo że z przebiegu meczu powinna wygrać z 5-0. To był bardzo mecz i jeszcze bardziej dziwny wynik……w niedzielę może być podobnie

  8. Jam napisał(a):

    Porównywanie tych zespołów na dzień dzisiejszy, nie ma najmniejszego sensu. To jak dzień do nocy. Oczywiście mamy szanse na sukces w pojedynczym meczu ale po pierwsze: musimy zagrać na najwyższym poziomie, po drugie:Jagiellonia musi mieć choć troszkę słabszy dzień, lub po trzecie: będą sprzyjały nam” niebiosa” jak ladacznicy w wa-wie.

  9. slavo1 napisał(a):

    @Jam – dawno nie widziałem, żeby ktoś Marciniaka nazywał „niebiosami”:) Z resztą się w 100% zgadzam.