Kolejorz w końcu groźny dla czołówki

W trwającym sezonie 2017/2018 piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy zawodnicy Lecha Poznań w końcu przestali zawodzić w meczach o naprawdę dużą stawkę w których presja jest spora, a rywale najsilniejsi w kraju. W rozgrywkach zasadniczych Kolejorz właśnie w pojedynkach na szczycie ligowej tabeli prezentował się najlepiej odnosząc całkiem niezłe wyniki.


W ubiegłym sezonie do Mistrzostwa Polski czy nawet wicemistrzostwa podopiecznym Nenada Bjelicy zabrakło naprawdę niewiele. Brakowało przede wszystkim punktów z czołowymi ekipami z którymi Lech Poznań zupełnie sobie nie radził. W zeszłych rozgrywkach na możliwych 27 punktów do zdobycia z drużynami 1-4 zespół Kolejorza notując bilans 1-2-6, gole: 7:14 wywalczył raptem 5 oczek pokonując tylko Lechię Gdańsk u siebie 1:0, zremisował z nią 0:0 oraz zremisował z Jagiellonią Białystok 2:2 mimo prowadzenia 2:0.

W trwającym sezonie Lech Poznań już na tym etapie rozgrywek wywalczył więcej punktów z prowadzącą dwójką i strzelił jej więcej bramek niż rok temu. Na 12 możliwych punktów gracze Bjelicy zdobyli 7 oczek notując bilans 2-1-1, gole: 10:4. Kolejorz ma oczywiście lepszy bilans w dwumeczu zarówno od Jagiellonii Białystok jak i od Legii Warszawa. To ważne, bowiem gdyby jakimś cudem cała trójka po 30. kolejce miała tyle samo punktów, to Lech Poznań byłby pierwszy, gdyż jest najlepszy w tzw. „małej tabelce”.

W sezonie zasadniczym 2017/2018 regularne punktowanie przez Lecha Poznań w starciach na szczycie nie było przypadkiem. W konfrontacjach z Jagiellonią oraz Legią zespół Kolejorza oddał na bramkę tych przeciwników aż 49 strzałów w tym 26 celnych. Najsłabiej zagrał jesienią w Białymstoku, kiedy miał 9 uderzeń, 4 celne i mimo prowadzenia do przerwy 1:0 dał sobie wbić bramkę w końcówce na 1:1.

Jeżeli w grupie mistrzowskiej LOTTO Ekstraklasy drużyna Lecha Poznań utrzyma formę w meczach z czołówką wówczas szanse „niebiesko-białych” na końcowy triumf w lidze będą spore. Niestety przynajmniej na ten moment Wielkopolanie musieliby udać się na wyjazdy do Warszawy oraz Białegostoku w ostatniej kolejce. W rozgrywkach zasadniczych Kolejorz ma jeszcze realne szanse na wyprzedzenie Legii co pozwoliłoby rywalizować z nią przy Bułgarskiej.


Mecze Lecha Poznań z czołówką w zeszłym sezonie:

– Legia Warszawa – 1:2, 1:2, 0:2 (2:6) -4
– Jagiellonia Białystok – 0:2, 1:2, 2:2 (3:6) -3
= Lechia Gdańsk – 1:2, 1:0, 0:0, (2:2) 0

Bilans: 1-2-6, 7:14 (5 punktów na 27)

Mecze Lecha Poznań z czołówką w obecnym sezonie:

+ Jagiellonia Białystok – 1:1, 5:1 (6:2) +4
+ Legia Warszawa – 3:0, 1:2 (4:2) +2

Bilans: 2-1-1, 10:4 (7 punktów na 12)

Mała tabela pierwszej trójki:

1. Lech 7 pkt. 10:4
2. Jagiellonia 7 pkt. 5:6
3. Legia 3 2:7

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 7

  1. KRIS napisał(a):

    Teraz się okaże mecz Wisła czy jesteśmy grozni, no i wrescie przełamać się na wyjeździe i wygrać. Jeśli Wisłą nie wygramy koniec marzeń o MP. Jeśli nie wygramy na wyjeździe będzie można mówić że nad piłkarzami Lecha jest klątwa!!!

  2. arek z Dębca napisał(a):

    Remis nie będzie taki zły jeśli Jaga nie wygra. Jeśli Jaga odskoczy na 7 czy 8 punktów to już będzie pozamiatane. Niestety za te głupie remisy z Sandecjami trzeba płacić wysoką cenę.

    • Grimmy tel napisał(a):

      Jeśli Jaga nie wygra, to remis będzie bardzo zły. Dlaczego? Bo da nam poczucie zmarnowanej szansy na doskoczenie. Trzeba wygrywać jak leci, nie kalkulować .

  3. milekamps napisał(a):

    Trzeba patrzeć na siebie i wszystko wygrywać,nie ma innej opcji

  4. Michu73 napisał(a):

    Szczyt formy przypadający na rundę finałową to klucz do sukcesu przy takim formacie rozgrywek. Jedno jest pewne, nasza ofensywa w końcu zaskoczyła i dlatego trudno nie podchodzić z optymizmem do kolejnych gier. Zaskakujących wyników bedzie jeszcze do końca dużo, dlatego wynik jednego meczu o niczym nie zdecyduje, ale my rzeczywiście powinnismy sie skupić tylko na sobie i po kolei punktować kolejnych rywali. Tylko KOLEJORZ!

  5. obiektywny44 napisał(a):

    jak Lech nie wygra w Krakowie a Jaga pokona Zagłębie to będzie pozamiatane……Lech będzie znał wynik zarówno z Lubina jak i Gdyni co …no własnie co będzie plusem czy minusem ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.