Brosz bez gola w Poznaniu

Pojutrze na Inea Stadion przyjedzie Górnik Zabrze, którego aktualnie trenuje Marcin Brosz. Listopadowy mecz z beniaminkiem na Górnym Śląsku był pierwszym spotkaniem w którym 45-letni szkoleniowiec poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa nad Kolejorzem. Przy Bułgarskiej żadna z ekip trenowana przez Brosza nigdy nie strzeliła nawet gola.


Pochodzącemu z Knurowa trenerowi Marcinowi Broszowi nigdy łatwo nie grało się ze swoimi drużynami ani przeciwko Lechowi ani też w Poznaniu. Jak dotąd Brosz jako trener rywalizował z Kolejorzem z 4 różnymi klubami. W 7 z 8 meczów prowadzony przez niego zespół nie strzelił Wielkopolanom żadnego gola, a stracił aż 15 bramek co najlepiej pokazuje, jak spore problemy mają drużyny Brosza w pojedynkach z Kolejorzem.

Marcin Brosz pierwszy raz stanął na drodze Lechowi w naszym przedostatnim mistrzowskim sezonie. Wiosną 2010 roku poznaniacy co prawda zremisowali w Wodzisławiu z tamtejszą Odrą 0:0, lecz w 4 kolejnych spotkaniach triumfowali nad Piastem Gliwice odpowiednio 4:0, 3:0, 2:0 i 4:0.

45-letni trener źle wspomina też przedostatnią konfrontację jego drużyny z Lechem Poznań. Ta miała miejsce w grudniu 2015 roku w którym Korona Kielce prowadzona przez obecnego opiekuna Górnika Zabrze uległa u siebie Lechowi Poznań 0:1. Brosz przerwał złą passę z Kolejorzem w listopadzie, gdy beniaminek ograł „niebiesko-białych” wynikiem 3:1, jednak nadal jego zespoły nie strzeliły przy Bułgarskiej nawet gola.

Trener Marcin Brosz i jego mecze przeciwko Lechowi:

2010, Odra – Lech 0:0
2012, Lech – Piast 4:0
2013, Piast – Lech 0:3
2013, Piast – Lech 0:2
2014, Lech – Piast 4:0
2015, Lech – Korona 0:0
2015, Korona – Lech 0:1
2017, Górnik – Lech 3:1

Bilans: 1-2-5, gole: 3:15 na niekorzyść Brosza


W sobotę przeciwko Lechowi Poznań nie zagra żaden zawodnik mający w przeszłości okazję reprezentowania „niebiesko-białych” barw. W Górniku gra co prawda Grzegorz Kasprzik, jednak przez problemy z prawem nie znajdzie się nawet w meczowej „18”. W przeszłości popularny „Kapel” z różnych względów nie wybił się przy Bułgarskiej, ale na swoim koncie i tak ma Superpuchar Polski 2009, a także Mistrzostwo Polski wywalczone z naszym klubem w 2010 roku. To właśnie Grzegorz Kasprzik bronił rzuty karne w decydującym boju o krajowy Superpuchar w Lubinie, kiedy w 2009 roku poznański Lech okazał się lepszy od Wisły Kraków.

Poza Grzegorzem Kasprzikiem sukcesy w Kolejorzu święcił m.in. 35-letni skrzydłowy, Łukasz Madej, który swego czasu grał w Górniku. Doświadczony pomocnik w „niebiesko-białych” barwach wywalczył Puchar i Superpuchar Polski w 2004 roku. Przed tą dwójką w Górniku występowali również inni piłkarze mający w przeszłości okazję występować w drużynie Kolejorza. Do takich graczy zalicza się choćby Szymon Drewniak czy Seweryn Gancarczyk, który także sięgnął wraz z Lechem Poznań po Mistrzostwo Polski. Przed nim w Zabrzu grali m.in. Błażej Telichowski, Przemysław Pitry, Jarosław Białek, Dariusz Stachowiak i Tomasz Augustyniak, a więc głównie zawodnicy, którzy piłkarsko ukształtowali się przy Bułgarskiej.

Cała wyżej wspomniana piątka miała na Roosevelta mniejsze lub większe epizody, a jeszcze przed nimi w Zabrzu występował choćby Kazimierz Moskal, Marek Szemoński oraz Jerzy Brzęczek szkolący teraz Wisłę Płock. W Górniku przed laty grali też zawodnicy z Poznania, którzy barw Lecha nie reprezentowali, ale już w koszulce Olimpii czy Warty występowali. Mowa tu przede wszystkim o Adamie Stachowiaku, Adrianie Świątku czy nawet o Grzegorzu Mielcarskim. Obecny ekspert Canalu Plus co prawda z Poznania nie pochodzi, lecz występował niegdyś w Olimpii, zaś kilkanaście lat temu przebywał jeszcze na testach w Lechu. Piłkarzy Kolejorza reprezentujących Górnika mogło być oczywiście więcej gdyby nie data założenia zabrzańskiego klubu. Powstał on w 1948 roku, czyli 26 lat po Lechu Poznań.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 2

  1. J5 napisał(a):

    Nie ma co zajmować się Broszem. Trzeba ograć jego drużynę i wywalczyć jak najlepszą pozycję w tabeli przed decydującą rundą finałową

  2. RickoKSG napisał(a):

    Mam nadzieję że Górnik nie przegra u was, nasza młodzież pojedzie na ambicji i ugra dobry wynik, kontuzje oraz brak naszego najlepszego napastnika stawia Lecha w zdecydowanej pozycji faworyta. My także chcemy obronić to 4-te miejsce, by zagrać w rundzie dodatkowej 4 mecze u siebie. Na koniec sezonu pewnie jak i wszyscy kibice Górnika życzę mistrzostwa dla Lecha i zakwalifikowania się do LM.