Przedmeczowa analiza Lech – Górnik

Pojutrze Lech Poznań domowym meczem z Górnikiem Zabrze zakończy sezon zasadniczy LOTTO Ekstraklasy 2017/2018. Na razie sytuacja Kolejorza w lidze jest całkiem niezła, a zwłaszcza porównując ją z tym co działo się jeszcze miesiąc temu. Stawka sobotniej potyczki wciąż jest duża, jest wiele do wygrania, ale też do przegrania, gdy nie zachowa się odpowiedniej koncentracji.


Jesienią Lech Poznań przegrał na wyjeździe z Górnikiem Zabrze, dlatego w sobotę stanie przed świetną szansą odegrania się na beniaminku, który do stolicy Wielkopolski przyjedzie bardzo mocno osłabiony.

Mocne strony Górnika

Najmocniejszą stroną Górnika jest oczywiście bardzo dobra od początku sezonu ofensywa. Górnicy zdobyli dotąd aż 55 goli (52 nie licząc walkowera za Piasta) co jest zdecydowanie najlepszym wynikiem w Ekstraklasie. Spora w tym zasługa ofensywnej czwórki, a więc Igora Angulo, Szymona Żurkowskiego, a także grających na bokach lewonożnych piłkarzy – Damiana Kądziora i Rafała Kurzawy. Kądzior zaliczył dotąd 6 asyst oraz 6 bramek. Z kolei Kurzawa asystował przy golach kolegów w lidze już 13 razy. To m.in. dzięki jego wrzutkom aż 6 goli strzelił do tej pory stoper Mateusz Wieteska. Nie ma w Polsce innej drużyny, która byłaby aż tak groźna przy stałych fragmentach gry, jak Górnik. Chwila nieuwagi, złe krycie, zagapienie się i zabrzanie momentalnie umieją to wykorzystać strzelając wiele bramek po rzutach rożnych czy wolnych. Ponadto Górnik na obcych terenach wbił swoim przeciwnikiem aż 24 bramki co również jest najlepszym wynikiem w Ekstraklasie. Szczególnie jesienią beniaminek stałe fragmenty + kontry po odzyskaniu piłki w środku miał opanowane do perfekcji. Wiosną jest z tym trochę gorzej, choć nigdy tak naprawdę nie wiadomo, kiedy Górnik znów zadziwi wszystkich szybką i skuteczną kontrą.

Słabe strony Górnika

Największym minusem w drużynie Górnika są kontuzje i inne absencje. Z Lechem nie zagra zawieszony za kartki Igor Angulo, który strzelił dotąd 20 bramek. Nie zagra też wyłączony na wiele miesięcy Łukasz Wolsztyński, który w ubiegły weekend zerwał więzadła krzyżowe oraz prawdopodobnie lewy obrońca Michał Koj. To oznacza, że trener Marcin Brosz desygnuje do ataku 2 młodych piłkarzy i 19-latka na lewą obronę, bowiem starszych zawodników w kadrze po prostu nie ma. Górnik to bardzo młoda drużyna dysponująca ławką rezerwowych, która często mogłaby jeszcze występować w CLJ. Górnik sportowo nie wygrał żadnego z 7 ostatnich meczów (6 ligowych) umiejąc po raz ostatni zwyciężyć w drugiej połowie lutego. Obecny Górnik nie jest już tym samym zespołem, co w rundzie jesiennej. Ma swoje problemy, zgubił gdzieś jesienną formę, a przy tym przyjedzie do Poznania trochę zmęczony wtorkowym bojem z Legią w Pucharze Polski. Nie można również zapomnieć o największym mankamencie sobotniego przeciwnika Lecha Poznań, którym jest obrona. Górnicy stracili aż 43 gole, czyli ponad połowę więcej od Kolejorza.

Największa gwiazda rywala

Pod nieobecność Igora Angulo największą gwiazdą Górnika jest 25-letni lewy pomocnik, Rafał Kurzawa. Nie jest to zbyt szybki piłkarz, ale za to zawodnik mający kapitalnie ułożoną lewą nogę. Potrafi tą nogą dośrodkować piłkę na nos zarówno ze stałego fragmentu gry jak i z akcji. Świeżo upieczony reprezentant Polski, który w marcu zadebiutował w kadrze w tym sezonie ligowym zaliczył już 13 asyst dokładając do tego dorobku 2 gole. Gdyby dodać jeszcze 2 bramki w Pucharze Polski + 3 asysty wynik Kurzawy byłby jeszcze lepszy. Lech Poznań będzie musiał się w sobotę naprawdę mocno natrudzić, żeby wybić piłki dośrodkowywane przez tego pomocnika jak najdalej od naszego pola karnego. Lewa noga Rafała Kurzawy to wielka broń Górnika, która niestety jest w stanie wyrządzić nam krzywdę w każdej chwili.

Jak może zagrać Górnik?

Spodziewamy się Górnika, który tym razem może zagęścić środek pola i z ustawienia 4-4-2 przejść na 4-5-1. Wszystko to z racji wypadnięcia ze składu Igora Angulo co zmuszałoby Marcina Brosza do wystawienia dwóch młodych napastników. Górnik nie jest w formie, ma problemy kadrowe, zdaje sobie sprawę z wysokiej dyspozycji Lecha, dlatego w Poznaniu do maksimum będzie chciał wykorzystać wszelkie kontry skrzydłami + stałe fragmenty gry. Rzuty rożne czy rzuty wolne będą najgroźniejszą bronią zabrzan i realnie największą szansą na zdobycie gola przy Bułgarskiej. Nikt nie jest w Polsce tak groźny przy stałych fragmentach gry, jak Górnik, który właśnie w ten sposób zechce w pierwszej kolejności strzelić nam bramkę.


Jak powinien zagrać Lech?

Lech powinien podejść do tego meczu z tak samą dużą koncentracją, co do choćby poprzedniego spotkania z Wisłą. Nie można myśleć o formie zabrzan czy o absencjach w tej drużynie. Szczególnie w defensywie i przy stałych fragmentach gry trzeba zachować czujność oraz zrobić wszystko, aby nikt po wrzutce Rafała Kurzawy nie oddał nawet strzału. Koncentracja w defensywie, przy stałych fragmentach gry i unikanie fauli w niebezpiecznych miejscach boiska będzie pojutrze kluczem do zwycięstwa. W ofensywie Lech jest tak mocny, że napierając na bramkę słabego w tyłach Górnika powinien wepchnąć minimum jednego gola. Jeśli Kolejorz zagra podobną piłkę, jak w 4 ostatnich spotkaniach, to nie ma szans, aby zabrzanie nie stracili w Poznaniu choćby bramki. Ofensywa Lecha jest zbyt mocna, by jedna z gorszych i najmłodszych defensyw w lidze uchroniła się przed naporem lechitów. W sobotę wszystko zależy od gry Kolejorza. Wszystko w tabeli oraz na boisku zależy od nas.

Łyk statystyk Lech – Górnik (07.04.2018)

Preferowana taktyka rywala: 1-4-4-2
Najwyższy zawodnik z pola rywala: 192 cm – Oleksandr Szeweluchin
Najniższy zawodnik z pola rywala: 173 cm – Damian Kądzior
Średnia wieku kadry rywala: 23,6
Średnia wieku kadry Lecha: 25,7
Średnie posiadanie piłki Lecha u siebie: 54,1%
Średnie posiadanie piłki rywala na wyjeździe: 42,7%
Bramki rywala do przerwy: 22
Bramki rywala po przerwie: 30
Bramki Lecha przed przerwą: 19
Bramki Lecha po przerwie: 27
Największy atut rywala: stałe fragmenty gry
Największy mankament rywala: słaba defensywa

Nasz typ

Nie oszukujmy się. Lech jest w formie, jest mocny pod różnymi względami, więc jeśli zagra z pełną koncentracją i swoją piłkę, to poradzi sobie z przeciętnym tej wiosny Górnikiem zmagającym się na dodatek z dużymi problemami kadrowymi. Realnie patrząc zabrzanie mogą zagrozić nam tylko po stałych fragmentach gry. Z kolei Lech może zagrozić Górnikowi w różny sposób i to nie tylko z racji sporej siły ofensywnej. Defensywa Górnika jest po prostu słaba, niedoświadczona, często gubi się, popełnia proste błędy, a w ostatnim czasie regularnie trafić nawet 2 bramki na mecz. Stawiamy na zwycięstwo Kolejorza rezultatem 2:0 lub 3:1.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 26

  1. Sławek napisał(a):

    Tylko zwycięstwo. Nie ważne w jakim stylu i rozmiarze.

    • kidd napisał(a):

      Zwyciestwo tak ale w przekonujacym stylu, koncowka sezonu to ten moment gdzie trzeba potwierdzic swoja moc, a nie liczyc na fuksa przy graniu byleczegi i byle jak. Ja spie spokojnie, niech sie reszta boi. Moj typ do konca sezonu to max dwa remisy a reszta wygrana. A na koniec we are the championssss!!! Zadnych kalkulacji i gdyban, mamy moc, mamy druzyne i mamy coraz wiekszy apetyt na mistrza.

  2. xx napisał(a):

    coś czuję że w tej 30. kolejce będą wałki się działy bo nie ma być VARu w ogóle

  3. rajo napisał(a):

    Na boisku duża stawka, na tym etapie nie można już sobie pozwolić na potknięcia. Możemy założyć w ciemno, że Jagiellonia i Legia swoje ostatnie mecze w rundzie zasadniczej wygrają więc musi i Lech. Na pole positon nie ma za bardzo co liczyć, ale oczywiście cień nadziei na porażkę lidera jest. Skupmy się jednak na tym, co jest realnie w zasięgu, czyli obronie 2. miejsca. To mecz z Legią na Bułgarskiej, i 4 na 3 ostatnie kolejki u siebie.
    Obejrzałem specjalnie dokładnie 1/2 PP Górnika z Legią. Niby goście mieli przewagę, swoje sytuacje na 3-4 gole, ale ledwo dowieźli remis. Kurzawa (zawalił bramkę, po jego starcie na własnej połowie poszła kontra) będzie bił stałe fragmenty, po jego wolnym (z tego samego niemal miejsca co nam wbił gola Carlitos) Górnik wyrównał, złapał wiatr w żagle i mógł nawet wygrać, gdyby młodzi piłkarze zachowali zimną krew w 2 sytuacjach. A więc 100-proc. koncentracji, żadnego przekonania, że mecz się sam wygra, a Górnik jest bez formy i się położy. Walczy jeszcze o utrzymanie kontaktu z czołówką, w Zabrzu naprawdę wierzą w MP po 30 latach.

    • Kuba napisał(a):

      @rajo
      Remis Jagi wystarczy, żeby ją przeskoczyć w tabeli.

    • rajo napisał(a):

      no tak, zrównamy się z Jagą punktami, a mamy lepszy bilans bezpośrednich spotkań. To też ważne, bo na koniec ligi – przy równej liczbie punktów, co jest całkiem możliwe – o kolejności decyduje miejsce po rundzie zasadniczej. Ale już prędzej Pogoń urwie coś w Warszawie niż Płock w Białymstoku. Ale jak trafi się okazja to głupio byłoby z niej nie skorzystać i wskoczyć na pole positon i odskoczyć Legii. Nikt jednak za Lecha meczu z Górnikiem nie wygra, 3 oczka są punktem wyjściowym do jakichkolwiek dywagacji. Remis Wisły czy nawet jej przegrana nic nam nie da, jak nie pokonamy Górnika.

  4. Kuba napisał(a):

    „Górnicy stracili aż 43 gole, czyli ponad połowę więcej od Kolejorza.”

    Nieprawda. Górnicy stracili prawie 2x więcej bramek od Kolejorza (22).

  5. wagon napisał(a):

    Dlaczego Górnik jest tak wysoko w tabeli ? według mnie idealnie przygotowali się do pierwszej części sezonu, zimą nie udało się tego powtórzyć,
    Lech wygra przekonywająco, Górnik będzie stanowić zagrożenie tylko w pierwszej połowie,

  6. jaskoff napisał(a):

    Mecz pułapka. Górnicy na pewno będą starali się zagęścić mocno środek i grać z kontry przez Kurzawę. Przede wszystkim nie można dopuścić do stałych fragmentów gry.
    Moim zdaniem paradoksalnie ten mecz może być trudniejszy niż z Wisłą.
    A mecz z ległą grali zaledwie dzień po nas i to u siebie więc nie sądzę żeby zdychali fizycznie…

  7. J5 napisał(a):

    Trafna analiza. W tym meczu kluczem do zwycięstwa będzie wygranie walki o środek pola, i pełna koncentracja w defensywie. Jeśli formacje defensywne będą skoncentrowane, i nie dopuszczą graczy Górnika do sytuacji, to Gytkjaer wykorzysta którąś z okazji jakie zapewne wypracują koledzy. To jeden z najważniejszych meczów sezonu, i Lech musi zagrać tak dobrze aby odnieść zwycięstwo które może się stać ważnym elementem rundy finałowej ustawiającym Kolejorza na korzystnej pozycji. Tylko Kolejorz!

  8. Bolek napisał(a):

    Dawać już ten mecz!

  9. B_c00L napisał(a):

    Gra Lecha dobitnie pokazuje to o czym pisalismy wszyscy od poczatku tej rundy – najwazniejszym miejscem na boisku jest srodek pola. W tej chwili Gajos, Tralka i Majewski so w bardzo dobrej formie i przeklada sie to na wyniki. Do tego graja ze soba juz przez jakis czas wiec potrafia sie poruszac i asekurowac na pamiec. Mam nadzieje, ze nie popelnimy tego samego bledu w letnim oknie transferowym i celem numer 1 bedzie nowa osemka. Taka z prawdziwego zdarzenia. Chcialbym tez zeby troche czesciej na boisko wchodzil Moder. Tralka mlodszy juz nie bedzie wiec musimy dac jego zastepcy szanse na ogranie sie w Ekstraklasie. No chyba, ze planuja sprowadzic kogos innego a Moder zostanie na sezon/pol wypozyczony do innego klubu.

    Wracajac do tematu – nie ma innej opcji niz zwyciestwo. Mamy o wiele lepszy srodek pola niz Gornik. Sam Zurkowski nie bedzie w stanie zdominowac trzech zawodnikow bedacych w gazie.

    Ciekawe tez czy Nenad zdecyduje sie dac Klupsiowi kolejna szanse. Jesli do skladu wroci Gumny to mielibysmy najmlodsza prawa strone w lidze. Na lewej zostawilbym Tomasika i dal Situma na skrzydlo. Do tego Dilaver za Janickiego na srodku obrony i o wynik jestem spokojny.

    Mam przeczucie, ze Gornik odda w tym meczu 1 gora 2 celne strzaly. Byc moze oba po stalych fragmentach. Jesli nie pozwolimy zeby wpadly do bramki to sobotni wieczor moze byc jednym z weselszych w tym roku. Nie dosyc, ze wygramy wysoko, na zero z tylu to jeszcze obejmiemy prowadzenie w lidze bo Wisla Plock sprawi niespodzianke i nie da sie pokonac Jadze.

    Moj typ: 4-0 (Klups, Gytkjaer x 2, Tralka)

    • Jam napisał(a):

      Pełna zgoda, jednak na środku zostawił bym Janickiego, ponieważ lepiej gra głową. Jednak znając Nenada, pewnie postawi na Dilavera.

  10. mr_unknown napisał(a):

    Teoretycznie Górnik nie ma żadnych argumentów żeby pokusic się chociażby o remis. W praktyce piłka nożna jest chyba jednym z najbardziej „niesprawiedliwych” sportów zespołowych i często lepszy zespół przegrywa tak więc nie można tracić czujności.

  11. LECHITA Z WYSPY napisał(a):

    W ostatniej kolejce nie ma systemu Var na żadnym meczu więc mogą dziać się cuda.
    Dlatego zagrać na 200% I wygrać przekonująco żeby nie było dziwnych decyzji sędziowskich.
    HEEJ LEECH!!!

  12. tylkoLech napisał(a):

    Nie ma VAR i sędziuje Frankowski. Strach się nie bać, że wróci jesienne okradanie Lecha.

  13. Pan Tehu napisał(a):

    Jak sama nazwa wskazuje jest to system VARszawski,więc to oni decydują kiedy jest potrzebny a kiedy należy go schować bo logistyka ,bo koszty,bo jakieś inne tłumaczenia. Mogą się wydarzyć takie cuda,że Wiadomo Kto będzie na pierwszym miejscu,tzn niby nie może,ale co to dla nich,są kredyty,są żyranci,są wierzyciele,interes musi”sze krenczycz „

  14. arek z Dębca napisał(a):

    Co to za czasy, znowu z niecierpliwością czekamy na mecz Lecha.

  15. Piknik napisał(a):

    Panowie piłkarze spotkanie z Górnikiem musicie potraktować bardzo serio, tak jakby to był jeden z pojedynków, który będzie decydował o zdobyciu MP. Trzeba zapomnieć o osłabieniach przeciwnika o jego słabościach, grać swoją „piłkę”, narzucić przeciwnikowi swoje warunki gry, być skupionym i nie odpuszczać, żadnej akcji podczas meczu. Jest szansa, że seria wygranych spotkań zostanie przedłużona, przy okazji możemy fajnie sobie ustawić rundę finałową, tak aby legia musiała przyjechać do Poznania. Przy dobrych wiatrach jeśli Jaga straci punkty to po rundzie zasadniczej możemy zajmować 1 miejsce. Wszystko jest w naszych przysłowiowych rękach i głowach stadion na pewno wspomoże was i będzie 12 zawodnikiem.

  16. Panda1922 napisał(a):

    A ja bym z chęcią zobaczył Klupsia z prawej , a Jozia z lewej:-)
    TYLKO I WYŁĄCZNIE LP!!!

  17. 07 napisał(a):

    Chciałbym , aby Lech zaatakował mocno od początku. Na pewno koncentracja przy stałych fragmentach i mocna końcówka meczu. Stawiam na 3-0. Gytkear x2 i Majewski.

  18. inowroclawianin napisał(a):

    Tu nie ma w sumie czego analizować. Bjelica niech wystawi najmocniejszy skład jaki jest obecnie możliwy i wystarczy że każdy zagra to co potrafi i będzie ok. Lech jest w gazie, a Górnik nie błyszczy ostatnio. Poza tym Górnik ma problemy kadrowe i gra dodatkowo w PP. Lech jest faworytem i musi grać swoje, pokazać na boisku ze jest lepszy i że gra o MP.

  19. slavo1 napisał(a):

    Decydujące mogą być pierwsze kwadranse. Górnik na adrenalinie po meczu z azjatami będzie napieral a po (tfu, tfu,..) strzeleniu gola cofnąć się i kontrowac. Łatwiej i mniej to sił wymaga. Moim zdaniem kluczowe dla nas będzie nastawienie, przekonanie o wyższości i cierpliwość. Trzeba ich zabiegać. A w drugiej połowie – dobić. Coś tak jak z Wisłą. Oby z tym samym skutkiem. W górę serca!

  20. ArekCesar napisał(a):

    Mi wystarczy skromne 1:0. Za bardzo popadamy w euforię, trzeba trochę to ograniczyć… by potem radość eksplodowała. Mimo sporych osłabień gości to nadal mają ciekawych graczy, a biorąc pod uwagę brak Darko nasza ofensywa też będzie osłabiona. Zobaczymy kto wejdzie za niego/ Gdy go brakło to wchodził Radut lub Situm. Ten pierwszy wiadomo, że nie zagra, a nie wiem jak ten drugi wygląda po urazie.
    Ale byle do przodu i po zwycięstwo.

  21. Alcatraz napisał(a):

    Mecz może być bardzo łatwy , ale też bardzo ciężki. Jak nie ulegniemy grzechowi pychy i będziemy skoncentrowani na wygraniu to Górnik pęknie i może popłynąć nawet większą ilością goli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.