Jeszcze raz: Lech – Górnik

„Jeszcze raz” to nowy cykl na KKSLECH.com powstały pod koniec listopada 2017. Artykuły „Jeszcze raz” są dopełnieniem pomeczowych materiałów w tym analizy pomeczowej, plusów i minusów danego spotkania oraz Waszych ocen. W tym cyklu na spokojnie 2 dni po każdym meczu ligowym oceniamy spotkanie w wykonaniu Kolejorza wybierając dodatkowo najlepszą oraz najgorszą akcję Lecha Poznań w rywalizacji z konkretnym przeciwnikiem.


Najlepsza akcja meczu:

22 minuta – Była to świetna szansa na szybką odpowiedź na pierwszego gola Górnika. Do linii pomocy cofnął się Gytkjaer, który przejął piłkę i przytomnie podał ją do Majewskiego. Ten równie dobrze rozprowadził futbolówkę na lewą flankę do włączającego się do akcji ofensywnej Kostevycha. Ukrainiec doskonale miękko dośrodkował w pole karne, gdzie już był Gytkjaer. Duńczyk wygrał walkę o pozycję ze stoperem Górnika i mimo nacisku kolejnego zawodnika z Zabrza oddał niezły celny strzał. To była bardzo fajna, szybka oraz kombinacyjna akcja Lecha w której było wszystko prócz gola. Niestety doskonale główkę Gytkjaera wybronił Loska.

null
null
null
null
null
null

Najgorsza akcja meczu:

18 minuta – Ze środka pola na lewe skrzydło Górnika wędruje długa piłka. Situm już jest bierny, źle się ustawia, nie doskakuje w porę do zawodnika rywala i co najgorsze – pozwala mu podać futbolówkę w pole karne. Chorwat nawet nie interweniował w tej sytuacji. W ogóle nie zbliżył się do przeciwnika, nie próbował odebrać mu tej piłki czy chociaż zdecydowanie ją zaatakować. Futbolówka przeszła w pole karne, gdzie zbyt późno do Urynowicza doskoczył Vujadinović. Napastnik Górnika nie miał prawa mieć tyle miejsca oraz czasu, by odwrócić się z piłką w naszym polu karnym. Gola na 0:1 koncertowo zawalił nam bałkański duet przez swoją bierność i niezdecydowanie.

null
null
null
null
null

Najszybszy zawodnik Lecha Poznań podczas meczu:

32,91 km/h – Tymoteusz Klupś

Przebiegnięte kilometry przez piłkarzy Lecha Poznań podczas meczu:

10,76 km – Situm
10,42 km – Kostevych
10,12 km – Trałka
9,91 km – Gajos
9,60 km – Gytkjaer
9,48 km – Vujadinović
9,45 km – Jóźwiak
8,90 km – Dilaver
8,62 km – Majewski
5,48 km – Khoblenko
5,40 km – Klupś
4,49 km – Putnocky
2,06 km – Makuszewski

> źródło danych


Najlepszy piłkarz według KKSLECH.com:

3 – Kamil Jóźwiak. Od początku meczu był bardzo zdeterminowany, grał szybko, składnie i gdyby nie trafił w 7 minucie w słupek tylko do bramki, to Lech być może nawet by wygrał. „Józiu” był przedwczoraj motorem napędowym Kolejorza, który mecz zakończył efektowną asystą słabszą lewą nogą. W Płocku koniecznie musi zagrać od początku, ponieważ jest w niezłym gazie.

Najsłabszy piłkarz według KKSLECH.com:

1 – Nikola Vujadinović. To nie był jego dzień. Od pierwszych minut był bardzo elektryczny, wolny, ruszał jak się wóz z węglem i gdyby nie stanowcza interwencja Trałki po złym wyprowadzeniu piłki przez Czarnogórca i stracie, to Górnik szybciej wyszedłby na prowadzenie. „Vuja” miał swój udział przy 1 i 2 straconym golu. Przy stanie 0:2 pozwolił również na prostopadłe podanie po którym setkę zmarnował Kądzior. Lewonożny stoper Lecha zupełnie nie ogarniał co się dzieje zawodząc w sobotę na całej linii.

Ocena pracy trenera:

1 – Dużo już zostało napisane w innych materiałach. Zlekceważenie ofensywnych atutów Górnika w tym Rafała Kurzawy będącego najlepszym asystentem ligi skończyło się bardzo źle. Prawą stroną, czyli lewą Górnika nasz zespół stracił aż 3 gole. Udział przy 2 straconych bramkach miał Mario Situm, którego desygnowanie na prawą flankę ofensywy okazało się poronionym pomysłem tak samo jak sensacyjne wystawienie Macieja Gajosa na tej pozycji w drugich 45 minutach. „Gajowy” przy 4 bramce dla zabrzan przegrał pojedynek 1 na 1 mając swój udział przy tym golu. Taktycznie Lech wyglądał przedwczoraj bardzo słabo, prawa strona została źle zestawiona do czego Chorwat oczywiście się nie przyznał. Jak zwykle winni są wszyscy tylko nie on.

Ocena pracy sędziego:

3 – Bartosz Frankowski z Torunia nie był głównym aktorem tego widowiska. Raczej nie można mieć do niego większych pretensji. W końcówce meczu trochę się pogubił, kiedy nie wyrzucił z murawy Emira Dilavera. Austriak mógł dostać czerwoną kartkę zamiast żółtej.

Poziom meczu:

2 – Optycznie i piłkarsko Lech wyglądał dobrze do momentu wyniku 0:2. Przegrywając jedną bramką jego akcje jeszcze się kleiły. Lech nie poddał się, grał szybko, składnie, na jeden-dwa kontakty, ale kiedy 3-4 celne strzały wybronił Tomasz Loska z poznaniaków trochę zeszło powietrze. Przy stanie 0:2 pojawiło się już więcej nerwowości w zagraniach, a w drugiej połowie więcej chaosu. Źle zestawiony zespół w ustawieniu 4-4-2 nie kontrolował boiskowych wydarzeń, atakował bez głowy co skutkowało kolejnymi kontrami Górnika. 2 przypadkowe gole na szczęście uchroniły Lecha Poznań przed blamażem i najwyższą domową porażką od 14 lat.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 12

  1. PAWEL napisał(a):

    nie wiem czy po tym meczu nie powinni podziękować Bielicy, poniżej miejsca pucharowego nie zlecimy, a jakiś wstrząs wydaje się potrzebny na te ostatnie mecze. sam nie wiem

  2. kidd napisał(a):

    uważam, że ocena trenera 1 przy tylu wykreowanych sytuacjach plus dwóch wykorzystanych to kpina. Ok wpierdol był, ale przedewszystkim zawiodła skuteczność. Wraca Maki, trzeba walczyć! Nigdy się nie poddamy!

  3. aliz tel. napisał(a):

    To ma być wybiegach mecz? Kpina. Jak miało to tak wyglądać trzeba było załapać w poprzednim meczu kartki. Z Górnikiem pauza dla Traly i Gajowego i do końca sezonu zapierdalać a nie stać. Zobaczymy co Maki da – liczę na na wiele tym bardziej że chce jechać do Rosji.

  4. Biały 65 napisał(a):

    Najgorszy Situm

  5. hmmmm napisał(a):

    Moim zdaniem, położyły nas dwie rzeczy:
    1. Prawa strona, gdzie obrońca z przypadku „współpracował” z nieopierzonym pomocnikiem.
    2. Putnocki – mieliśmy w bramce firankę, a Górnik mur.

    • Sz napisał(a):

      A niby orzy którym golu zawiniła ta „firanka”?? Ewentualnie przy trzecim.

  6. J5 napisał(a):

    To nie był mecz decydujący o mistrzostwie. Nie należało tu kombinować i iść ” na hurraaa”. Wskazana była uważna gra w defensywie, w tym przypadku trzema stoperami, w sytuacji kiedy w Kolejorzu nie ma zmiennika na prawej obronie. Mocną defensywą i cierpliwiścią można było pokonać słabą defensywę Górnika i wygrać ten mecz. Winę za tę porażkę ponoszą: 1.trener za złą taktykę; złe zestawienie personalne prawej strony – skrzydłowy na PO przeciw najlepszemu asystentowi ligi, zbierający dopiero ligowe szlify PP; obsada bramki; brak reakcji i zmiany systemu gry po pierwszej straconej bramce poprzedzonej kilkoma sytuacjami dla rywala
    2 Zarząd: brak zmiennika dla PP; brak wzmocnienia na pozycji ofensywnego pomocnika; brak nadzoru nad drużyną i sztabem szkoleniowym

  7. CzyWyMacieZgorem? napisał(a):

    Redakcjo proponuję inną metodę w pokazywaniu ile kilometrów zrobili piłkarze.
    Powinni być dane z dwóch zespołów… ponieważ w tym meczu piłkarze Górnika zrobili 10km więcej niż piłkarze Lecha.
    Takie zestawienie bardziej wiarygodnie pokazuje gdzie i jak piłkarze biegają na jakich pozycjach i jakich sektorach boiska.
    Bo jeśli np. Prawy obrońca górnika biega więcej niż lewy pomocnik i lewy obrońca Lecha – to coś jest nie tak.

  8. Leftt telefon napisał(a):

    Najgorsza akcja to trzecia bramka dla Górnika. To był cirkus!

  9. Kibic Lecha napisał(a):

    O tym głopku trenerze to nawet nie piśćie bo niewarto

  10. Kibic Lecha napisał(a):

    Totalna kompromitacja Lecha Poznania bo na klub Wielkopolski to Lech nie zasługuje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.