Zapowiedź: Lech – Jagiellonia

W środę, 9 maja, o godzinie 20:30 w hitowym meczu 35. kolejki piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy sezonu 2017/2018, Lech Poznań zmierzy się na Inea Stadionie mieszczącym się przy ulicy Bułgarskiej 17 z Jagiellonią Białystok. Dla obu klubów jutrzejsze spotkanie będzie tak naprawdę bojem za tzw. „6 punktów”. Kto w środę wieczorem przegra ten może już właściwie zapomnieć o realnej grze o tytuł Mistrza Polski.


Lech Poznań fazy finałowej 2017/2018 nie może na razie zaliczyć do udanej. Kolejorz na 12 możliwych punktów do zdobycia wyywalczył raptem 4 oczka i to na wyjazdach. U siebie przegrał 2 kolejne spotkania, jednak mimo tych potknięć w walce o tytuł Mistrza Polski cały czas wszystko zależy od nas. Wystarczy wygrać 3 ostatnie mecze, by 20 maja móc cieszyć się z 8 mistrzostwa w historii klubu. Jutro rywalem „niebiesko-białych” będzie będąca 1 oczko za nami Jagiellonia Białystok, która do marca nie była wygodnym przeciwnikiem dla Wielkopolan. 2 miesiące temu Lech Poznań w starciu z zespołem z Podlasia na szczęście przerwał kilka złych pass sprowadzając wówczas Jagę na ziemię. Kolejorz chcąc nadal realnie bić się o tytuł i mieć na niego realne szanse aż do 20 maja nie może w środowy wieczór pozwolić sobie na potknięcie od czym wiedzą wszyscy od kibiców, przez zarząd i trenera na zawodnikach kończąc.

Szkoleniowiec Lecha Poznań, Nenad Bjelica nie będzie mógł jutro skorzystać z usług pauzującego za kartki Radosława Majewskiego oraz rekonwalescenta Mihaia Raduta. Raczej grać przez 90 minut nie dadzą rady Maciej Makuszewski i Darko Jevtić. Z kolei w Jagiellonii Białystok szkolonej przez Ireneusza Mamrota sytuacja kadrowa przed środową konfrontacją jest sporą zagadką. Trener rywala zapowiedział już jednak korekty w składzie swojej drużyny, która miała dobę mniej na regenerację niż Kolejorz, a także musiała pokonać kilkaset kilometrów, żeby dotrzeć do stolicy Wielkopolski. Przez mecze co 3-4 dni w końcówce sezonu nie tylko Lech Poznań, ale również Jagiellonia Białystok mogą jutro wystąpić w zmienionych składach.

Arbitrem środowych zawodów przy Bułgarskiej będzie Piotr Lasyk z Bytomia. Jutro faworytem do zwycięstwa według bukmacherów będą gospodarze. Średni kurs na wygraną Lecha Poznań wynosi 1.90, na remis 3.40 a na triumf Jagiellonii Białystok 4.00. W środę na Inea Stadionie pojawi się ponad 20 tysięcy ludzi. Ci, którzy zostaną jutro w domach będą mogli zobaczyć „niebiesko-białych” w akcji na Canale Plus Sport. My zapraszamy za to do śledzenia naszego tradycyjnego przedmeczowego i meczowego raportu NA ŻYWO! z tego spotkania. Pierwszy meldunek prosto z Bułgarskiej pojawi się na KKSLECH.com już o 19:00. Początek hitowego meczu 35. kolejki piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy sezonu 2017/2018, KKS Lech Poznań – Jagiellonia Białystok w środę, 9 maja, o godzinie 20:30 na Inea Stadionie mieszczącym się przy ulicy Bułgarskiej 17. Dnia 11 marca Kolejorz sprał u siebie ekipę z Podlasia aż 5:1 mimo przegrywania 0:1. Wtedy Wielkopolanie aż 4 gole strzelili po stałym fragmencie gry.


Przewidywane składy:

Lech: Putnocky – Gumny, Dilaver, Vujadinović, Kostevych – Trałka, Gajos – Situm, Jevtić, Jóźwiak – Gytkjaer.

Jagiellonia: Kelemen – Burliga, Runje, Mitrović, Guilherme – Romanchuk, Wlazło – Frankowski, Świderski, Novikovas – Bezjak.

Mecz: KKS Lech Poznań – Jagiellonia Białystok
Rozgrywki: 35. kolejka LOTTO Ekstraklasy 2017/2018
Termin: środa, 9 maja, godz. 20:30
Stadion: Inea Stadion, ul. Bułgarska 17
Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom)
Miejsce gospodarzy: 2
Miejsce gości: 3
Najlepszy strzelec gospodarzy: 18 – Christian Gytkjaer
Najlepszy strzelec gości: 9 – Arvydas Novikovas
Poprzedni mecz: Lech – Jagiellonia 5:1
Domowa forma gospodarzy: 12-3-2, 37:13
Wyjazdowa forma gości: 8-3-5, 22:21
Przewidywany styl gry gospodarzy: atak pozycyjny wieloma zawodnikami
Przewidywany styl gry gości: atak pozycyjny wieloma zawodnikami
Spodziewany poziom emocji (1-6): 5
Bukmacherzy 1 x 2: 1.90 – 3.40 – 4.00
Relacja live: Raport KKSLECH.com z Bułgarskiej od 19:00
Transmisja tv: Canal Plus Sport
Przewidywana frekwencja: ok. 23000
Prognozowana pogoda: +19°C, pochmurno
Nasz typ na mecz: 1

Niepewni (Lech):

Nieobecni (Lech):

Mihai Radut – rekonwalescencja
Radosław Majewski – pauza za kartki

Niepewni (Jagiellonia):

Nieobecni (Jagiellonia):

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 17

  1. 07; napisał(a):

    Situm musi grać , bo musi przekonać zarząd…. do dziś przekonuje bardzo słabo, Kostewych musi grać, bo chcą go wypromować i sprzedać. Dlatego nie gra Tomasik. A to że obaj nie mają liczb nikogo w Lechu nie obchodzi. Zamiast pucharu M.P. wolą powiesić kolejną koszulkę w klubowej gablocie. Czas skończyć z takim podejściem i stawiać na tych którzy będą asystować i strzelać gole dopóki jest szansa.

  2. Lucas z powiatu gostyńskiego napisał(a):

    No tak ukrainiec gra na obronie zeby go sprzedac potem Gumny do sprzedania Darko i nawet Gytkjaer latem odejdzie bo strzeli jeszcze conajmniej 2 lub 3 gole i kazdy spojrzy na niego by wykupic go z Lecha

    • 07; napisał(a):

      Gytkjaer zostanie, a pozostali grają ostatnie 3 mecze. Rutkowski powiesi 3 koszulki, a Klimczakowi na konto wpłynie około 10 – 12 mln euro.
      Lewych obrońców Lech ma 3 więc szybko sprowadzi Puchacza z Zagłębia, a sam bez problemu sprzeda zawsze poszukiwanego ofensywnie grającego lewego obrońcę. Zimowy transfer Tomasika był przemyślany. Jevtic już dawno ma zielone światło więc nie będą robić przeszkód, a jeśli chodzi o Gumnego to nie sądzę , aby odrzucili podobną ofertę jaką mieli zimą.

  3. deel napisał(a):

    Zapowiedź meczu: to będzie niewątpliwie trudniejszy mecz jak ostatni z tym zespołem. Ograliśmy kiedyś Koronę czy Górnika, a jak to było w rundzie finałowej – pamiętamy. Patrząc na grę i wyniki zespołów Top 3 trudno wyciągnąć jakikolwiek wniosek czy przesłankę w kwestii wyników. Może się przydarzyć wszystko. Nasz zespół i trener zdają się nie dostrzegać (w czterech ostatnich kolejkach na pewno) o co grają. Ta bzdurna cisza medialna, wypowiedzi w stylu: „najważniejszy jest najbliższy mecz”, które (patrząc na wyniki) na nikim nie robią już wrażenia. Niech Zarząd powie wprost, że nie chce MP i zespół gra tak jak oni chcą. No tak, tylko wtedy liczba kiboli spadnie. Ilu jeszcze potrzeba sezonów żeby ci najbardziej zagorzali kibole zrozumieli, że klub skończył się z chwilą fuzji z Amicą? Trochę to może głupie co napiszę, ale kieruję te słowa do Zarządu. Wartość piłkarza grającego w zespole MP jest większa niż tego, który gra w trzecim zespole E-klasy. Możecie się Panowie „odbijać” od LM, bo nie mamy wartościowych graczy, ale pamiętajcie, że zawodnik MP jest droższy! Wbijcie to sobie w swoje tabelki Exela! I może wtedy jak Legia po „pierdylionie” prób zagracie w grupie LM. To dopiero jest promocja zawodników!

    • Jacek_komentuje napisał(a):

      Z większością Twojego wpisu się zgadzam, ale jednym mnie trochę wpieniłeś:
      „że klub skończył się z chwilą fuzji z Amicą” – można spytać komu w takim razie kibicujesz?
      Pomimo wszystko pozdrawiam ;) Dziś tylko zwycięstwo, NSNP!

    • deel napisał(a):

      Faktycznie, użyłem niefortunnego skrótu myślowego za który przepraszam. Chodziło mi o to, że celem klubu powinny być zwycięstwa i trofea – teraz mamy produkcję wychowanków na sprzedaż.

  4. Pepe napisał(a):

    Rutki , jak bedziecie robić w ciula kibiców , to zostanie wam tylko zarabianie na wycieczkach szkolnych na stadion!!!!

  5. Sławek napisał(a):

    Od 12 lat robią i nic się nie zmienia.

  6. oko napisał(a):

    Widziałbym nasz najbardziej ofensywny wariant Jóźwiak, Jevtic i Choblenko

  7. tom napisał(a):

    Kur….nie idzie czytać wypocin glabow i frustratow na tych forach.

  8. Zdzichu napisał(a):

    Mamy bardzo korzystny układ gier, szczególnie, ze 7egla gra o 18. Tu niestety trzeba pokombinować. Warunek 1- 7egla nie wygrywa, to wtedy gdy będzie korzystny wynik, wszyscy zagrożeni MUSZĄ się wykartkować i nie grac w Krakowie (u milicjantów z pewnością nam kogoś wykazują przed 7egla). Przy założeniach jak wyżej możemy nawet przegrać w Krakowie i na ostatni mecz 20 mieć wszystkich. Wtedy ogrywając „przyjaciółkę” mamy majstra.

    • rajo napisał(a):

      Kurna, przestańcie liczyć, ile kto ma kartek, kiedy i na kogo lepiej się wykartkować. Trzeba grać na maksa już nie w każdym meczu, ale w każdej akcji. Nie kalkulować, kogo lepiej na ławce zostawić. Bo skończy się tak, że na ostatni mecz dostępni będą wszyscy, a to będzie mecz o nic. Nie oglądać się, ktoś nam wyłoży drogę do MP czerwonym dywanem, czytaj: że Płock ogra tęczowych, bo to tak realne jak wygrana naszych rezerw z pierwszą ekipą. Wisła P. to satelita tęczowych. Wygrać z Jagą, a potem się zobaczy. Tylko tyle i aż tyle.

    • slavo1 napisał(a):

      Zapominasz o drobnym fakcie, jeśli my wygramy, a Legia przegra z Wisłą, to ta będzie mieć 2 punkty straty do Legii i w ten sposób włączy się do gry o …. mistrzostwo… a w następnej kolejce grają z Koroną (nie grającą juz o nic) i dopiero na końcu z Jagą. I to ten ostatni mecz (przy naszej wtopie z Wisła w Krakowie) – może być meczem o mistrza… he… he.. a my bedziemy grac o 4 miejsce..

    • klaus napisał(a):

      @rajo święte słowa

    • Zdzichu napisał(a):

      @slawo1 racja!

  9. J5 napisał(a):

    Mam nadzieję że Lechowi idzie w rundzie finałowej tak jak szło w zasadniczej. Najpierw męczenie buły, remisy i porażki a na koniec seria zwycięstw. Fazę finalową zaczęliśmy od męczenia buły, i mam nadzieję że teraz przyszedł czas na serię zwycięstw. Patrząc na czolowe drużyny e- klapy widzę, że w tym sezonie umiejętności pilkarskie zeszły na dalszy plan, a wygrywa drużyna której chce się więcej walczyć, mieć więcej determinacji i woli zwycięstwa od rywala. Smutne to co prawda, ale wierzę że tych atrybutów w tym finale rundy finałowej, najwięcej będzie mieć Lech Poznań: ). Tylko Mistrzostwo Polski dla Kolejorza!!!

  10. ja napisał(a):

    po 2020 chyba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.