Oko na grę: Maciej Orłowski – KKSLECH.com – KKS Lech Poznań – Największy i najpopularniejszy nieoficjalny serwis Kolejorza

Oko na grę: Maciej Orłowski

W materiach z cyklu „Oko na grę” w każdym oficjalnym meczu Lecha Poznań baczniej obserwowany jest przez nas wybrany wcześniej zawodnik Kolejorza. W każdym spotkaniu wybrany piłkarz zostaje poddawany naszej analizie w tym często także statystycznej. Najpóźniej kilka godzin po meczu publikowane są wnioski na temat jego gry + ogólna ocena występu przeciwko danemu rywalowi.


Wychowanek Lecha Poznań, Maciej Orłowski ze względu na wąską kadrę w tylej formacji otrzymał już dwie szanse gry w pierwszej drużynie. Mecz ze Śląskiem Wrocław był dla 24-latka spotkaniem w którym Orłowski po raz pierwszy zagrał od pierwszej minuty i po raz pierwszy w Ekstraklasie. Była to idealna szansa, aby bliżej przyjrzeć się jego występowi w ramach cyklu „Oko na grę”.

Ocena gry:

Maciej Orłowski nie dał dobrej zmiany w ostatni czwartek, miał swój udział przy straconym golu, więc nic dziwnego, że od internautów KKSLECH.com otrzymał najniższą średnią notę spośród wszystkich piłkarzy. Dziś było już trochę lepiej. Maciej Orłowski ponownie niezbyt dobrze wszedł w to spotkanie i słabo współpracował z Tymoteuszem Klupsiem po prawej stronie. Z czasem było trochę lepiej, a sam zawodnik nie odstawał od reszty drużyny czy od kolegów z obrony. Dziś zanotował 55 kontaktów z piłką mając 43 podania w tym 39 celnych. To dobry wynik, jednak wychowanek Kolejorza grał trochę zachowawczo często podając piłkę do najbliższego kolegi z zespołu, żeby tylko jej nie stracić. Maciej Orłowski na 12 pojedynków wygrał 5 w tym połowę pojedynków 1 na 1 stoczonych na ziemi. Będąc środkowym obrońcą ustawionym bliżej prawej strony zaliczył również 2 odbiory piłki oddalając zagrożenie spod naszej bramki. Maciej Orłowski z upływem meczu czuł się coraz pewniej i grał coraz pewniej co dobrze rokuje na przyszłość. W niedzielę w oczy rzucała się mimo wszystko dość słaba szybkość u tego zawodnika i czasem brak zdecydowania w ataku na piłkę, który widoczny był również w ostatni czwartek. Jak na pierwszy mecz od 1 minuty oraz debiut w Ekstraklasie 24-letni defensor zanotował przyzwoity występ. Szału nie było, ale źle także nie. Ocena: 4.


28. Maciej Orłowski
Mecz: Śląsk Wrocław – Lech Poznań 0:1 (05.08.2018)
Czas gry: 1-90 min.
Pozycja: środkowy obrońca
Gole: 0
Asysty: 0
Żółte kartki: 0
Kontakty z piłką: 55
Faule popełnione: 0
Był faulowany: 1
Podania: 43
Celne podania: 39
Strzały: 0
Strzały celne: 0
Dośrodkowania: 0
Pojedynki: 12
Wygrane pojedynki: 5
Odbiory: 2
Straty: 2

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 35

  1. Bolek napisał(a):

    Niestety ale Klupś, Tomasik i defensywni nie pomagali obronie.
    Na piątkę zasługuje Rogne. No i te trzymanie linii przy spalonych…

  2. 4o napisał(a):

    Może na ligę się kiedyś ogarnie, a pewnie będzie tutaj tylko zmiennikiem… Oby do zimy niczego nie zawalił, bo przyjdzie mu jeszcze pewnie coś zagrać przy tak wąskiej kadrze na tę chwilę.

    Swoją drogą Rogne dzisiaj staty miał wybitnie mocne!

  3. F@n napisał(a):

    Orłowski na ligę może być, przyda się Lechowi na pewno, ale na puchary trzeba gościa 2 klasy lepszego.

  4. mól napisał(a):

    @Fan-pewnie jesteś kumplem nijakiego Sławka, zawsze w dupie źle.
    Umów się z jakąś, i niech ci zejdzie z „krzyża”, może ci się odmieni…???

  5. Robert napisał(a):

    Chłopak jest Poznaniakiem. Od lat w Lechu, nie mam wątpliwości dla kogo jego serce bije. Dajmy mu czas. Dziś było lepiej niż w czwartek. A poza tym on wskoczył do nas z III (!) ligi. Zluzujcie pory hejterzy i wszelkiej maści znawcy.

    • posen napisał(a):

      Jest Poznaniakiem ok, ale oprócz trzymania linii spalonego to generalnie bardzo słabo. Wszystkie podania niedokładne, elektryczność i gra na alibi.

    • Pawelinho napisał(a):

      Dajmy czas 24 letniemu piłkarzowi bo jest Poznaniakiem? Piłkarsko nie wygląda za dobrze i odstaje od reszty piłkarzy i to niestety widać. Widać to, że nie bez przyczyny do 24 roku życia grał w rezerwach. A propos Tomasz Kędziora to ten sam rocznik, a różnica co najmniej kilku klas na korzyść Kędziory oczywiście.

  6. arek z Dębca napisał(a):

    Jak Bednarek zaczynał w pierwszym zespole to też grał bojaźliwie i robił babole, choć był dużo młodszy. Orłowski potrzebuje ogrania i nabycia pewności i może będzie dobrze.

  7. Bolek napisał(a):

    Dokładnie jak pisze @Robert.
    Wolę Orłowskiego niż Vujadinovicia. Tym bardziej, że wraz z minutami na boisku u Orłowskiego będzie lepiej.

  8. J5 napisał(a):

    Trener nie powinien wystawiać dwóch niedoświadczonych graczy na prawej stronie obrony i pomocy. Duet Orlowski- Klupś zagrał dzisiaj bardzo slabo. Dobrze że Ivan ma szczęście, bo przy lepszym zespole po atakach prawą stroną na zerze z tyłu by się nie skończylo

  9. Alcatraz napisał(a):

    Gra na spalone to trudny element dla niezgranej obrony, więc trzeba to docenić.

  10. bezjimienny napisał(a):

    Póki co- katastrofy nie ma (mimo, że bywała wieszczona przez niektórych), solidnego ligowca da się z niego zrobić. Jako taki, na zmianę albo zastępstwo, byłby sensowny. Nie wiem jak Wy, ale ja mam inne wymagania względem wychowanków i Polaków, niż zawodników zagranicznych.

    • piotrekk_994 napisał(a):

      No to ja się nie zgadzam. Ja mam określone wymagania odnośnie piłkarzy Lecha. Nie liczy się dla mnie, czy spali na poduszkach z herbem, czy usłyszeli o klubie od menadżera 24 godziny przed podpisaniem kontraktu. Zawodnicy Lecha powinni mieć określone umiejętności. Mogą być nawet zwykłymi wyrobnikami, ale nie tak elektrycznymi. Cieszmy się, że wygraliśmy, bo wtedy ci co teraz chcą, żeby się ogrywał, bo nie straciliśmy bramki, jechaliby po nim jak po łysej kobyle.

    • Alcatraz napisał(a):

      Trochę trzeba jednak brać poprawkę na debiut, tremę.
      Taki Tomczyk zagrał dziś o niebo lepiej niż w meczu pucharowym. Jak sobie Nielsena przypomnę to Orłowski na jego tle ma technikę urzytkową , wyprowadzenie piłki. Do poprawy krycie i skuteczność w odbiorze. Janicki ma podobne problemy, ale jest ograny.

  11. alvaro9 napisał(a):

    „Dosc slaba szybkosc” a to dobre, to moze wskaze mi ktos, ktory z naszych polbocznych obroncow jest szybszy? :-) Maciek przez cala juniorska kariere gral na skrzydle, wiec z tymtym akurat problemow miec nie powinen. A jak niektore komentarze czytam to mam watpliwosci, czy ogladalem ten sam mecz. Maciek wyprowadzal pilke zdecydowanie najlepiej z naszych obroncow, jak podawal po ziemi to mocnonie i dokladnie, jak gora to nigdy na pale tylkoi zawsze do kogos. A wedlug niektorych „gral na alibi”… troche obiektywizmu prosze, przy takim pressingu jaki nalozyli gracze Slaska nawet podania do najblizszego wiazaly sie ze sporym ryzykiem, a Maciek mimo to wyprowadzal pilke prawie ze bezblednie. Cisniecie po nim bo na papierze nie nadaje sie dospalo gry w Lechu, a nie doceniacie, ze w praktyce nie jest gorszy od obecnego Janickiego.

  12. 07 napisał(a):

    Ivan go zna i wątpię , aby się pomylił skoro go zabrał do I zespołu. Oczywiście potrzebuje czasu. Moim zdaniem za 3-4 mecze będzie prezentował się dojrzalej i nabierze pewności. Marcelo to on nie jest i pewnego poziomu nie przeskoczy, ale lepiej mieć na Ławce Orłowskiego niż szklanego Vujo.

  13. Michu87 napisał(a):

    Dziś muszę mu oddać, że zagrał lepiej np; jak De Marco. Nie był już tak objeżdżany, lepiej się ustawiał. Dokładnie lepszy nasz chłopak, jak szklany Vuja.

  14. tomasz1973 napisał(a):

    Średni występ.
    Gdyby miał kogoś komu chciałoby sie biegać i pomagać w obronie, a nie Klupsia, to wyglądałby pewniej, a tak…nigdy nie wiedział, czy za chwile nie będzie problemu na jego stronie.
    Jeżeli w skali od 1-5 miałbym ocenić wczorajszych obrońców, to Rogne ma 5, Orłowski 3,5, a de Marco 3.
    Patrząc na jego dwa występy było lepiej, jeżeli w trzecim znów sie poprawi, to wniosek jest jeden-warto dać mu się ograć i nie powinien być gorszy od Janickiego i Vuja.

  15. AVE napisał(a):

    Jeśli się poprawi a jeśli zawali najbliższe 3 mecze to tez warto,zawodnik mało doświadczony na tym poziomie powinien być ogrywany w meczach o mniejsza stawkę dla mnie to nie będzie nigdy bardzo dobry stoper a raczej przeciętny choćby przez warunki fizyczne których mu bardzo brakuje a tego za bardzo nadrobić się nie da.

  16. Simon napisał(a):

    Jak dla mnie to debiut w lidze całkiem całkiem (mocna 4). Zero z tyłu. Praktycznie brak strat. Wyprowadzenie piłki to na tle reszty obrońców najlepsze. Odnośnie szybkości to jest on w pierwszej 3 w zespole i są to dane z obozu przygotowawczego. Niestety w tym momencie jego pozycja nie pozwala na jakieś mega sprinty (taka taktyka Ivana).Same statystyki pokazują, że ma 90% celnych podań. To duże lepiej niż średnia ligowa.
    Z meczu na mecz będzie lepiej. Zejdzie trochę stresu i odpali na bank.
    Przypomnijcie sobie jak zaczynali Kedziora czy Bednarek. Robili tyle baboli, że szok. O Kownackim nawet nie będę wspominał bo przez pierwszy sezon to był raczej osłabieniem na boisku.
    Chłopak jest od zawsze z Lechem i jak przyjdzie kryzys to nie będzie chował głowy w piasek albo udawał, że nie zna polskiego tylko jak prawdziwy Poznaniak przyjmie wszystko na klatę. Od dawna nie mieliśmy w zespole pełnej krwi wychowanka z Poznania ,który przeszedł wszystkie szczeble szkolenia od małego dziecka, a teraz jest szansa więc wspierajmy go bo warto.

    • arek z Dębca napisał(a):

      Brawo, dokładnie tak samo myślę.

    • kibic-ka napisał(a):

      W pełni się zgadzam! Uważam, że Maciej ma potencjał i jeszcze pokaże na co go stać! Czasem mam wrażenie, że ktoś oglądał inny mecz. Zawiść, że rodowitemu poznaniakowi zostały wynagrodzone lata ciężkiej pracy? Jeszcze chwila i zejdzie stres! Trzymam kciuki!

    • kilo82 napisał(a):

      Dokładnie, wczorajszy występ bardzo solidny. Niestety tak to już u nas jest, że zamiast wspierać chłopaka stąd, wychowanka, to niektórzy wolą narzekać jaki to jest słaby po jednym czy drugim występie.

    • komor napisał(a):

      Dżurdzewicz ma swój rozum, robi co uznaje za stosowne i dobrze że nie słucha naszych mądrych podpowiedzi, często zresztą sprzecznych ze sobą.

  17. W Górę SERCA napisał(a):

    Obecnie prawie połowa składu by tu mnie grała bo są o 2 klasy za nisko. Pierwsze meczu Rogne bardzo dużo z was mówiło on się nie nadaje kolejnym był Makuszewski on się nie nadaje Bednarek za słaby co on tu robi Kendi to samo było jak biegł na atak i nie wracał to był cię cieniasem żeby się go pozbyć jak najszybciej.

    Błędy będą zawsze stracony gol z Wisla.p wina Janickiego, Makiego, Burića. Gole z Biauorusinami Janickiego i Burića potem De Marko, Burić i Rogne.

    Każdy robi błędy trzeba po prostu mieć drużynę asekurować się i będzie dobrze.

  18. Poznaniak napisał(a):

    W końcu wychowanek LECHa! Na to czekaliśmy! Powodzenia! // RTE //

  19. oko napisał(a):

    Dla mnie biegnie jak by był na spacerku, Białorusi był ze 2 metry za nim, a dobiegli do piłki razem. Chłopaku sprint będziesz miał więcej czasu na decyzję

  20. Ostu napisał(a):

    Dajcie chłopu czas… jedyną rzeczą, której musi się nauczyć to MYŚLEĆ… Jak wykorzystać swoje atuty, szybkość jako grający kiedyś w pomocy czy dokładne podania do przodu… MUSI się nauczyć dobrych wyborów…

  21. komor napisał(a):

    Dżurdzewicz ma swój rozum, robi co uznaje za stosowne i dobrze że nie słucha naszych mądrych podpowiedzi, często zresztą sprzecznych ze sobą.

  22. vip napisał(a):

    doklaadnie dobrze ze wreszcie wychowanek..bo od tych przeplaconych najwmnikow glowa juz boli

Dodaj komentarz