Dogrywka: Lech – Cracovia 1:2

Dogrywka – cykl będący dopełnieniem pomeczowych materiałów w tym analizy pomeczowej, szybkich wniosków, plusów i minusów danego spotkania oraz Waszych ocen. W tych artykułach nawet 2 dni po każdym meczu ligowym oceniamy konkretne spotkanie w wykonaniu Kolejorza wybierając dodatkowo najlepszą oraz najgorszą akcję Lecha Poznań w rywalizacji z ligowym przeciwnikiem.



Najlepsza akcja meczu:

88 min. – Długo, bo 88 minut trzeba było czekać na 2 celny strzał Lecha w tym meczu i na gola. Wtedy piłkę przejął Amaral, odegrał ją głową do Jóźwiaka, skrzydłowy Lecha podał piłkę do Tomczyka, który od razu zagrał do Amarala i wyszedł na czystą pozycję. Portugalczyk popisał się doskonałym prostopadłym podaniem wystawiając „Pawce” piłkę na strzał. Lech rozmontował Cracovię za sprawą szybkiej, efektownej gry po ziemi, której brakowało przez 87 minut niedzielnego spotkania. Na boisko musiał wejść Amaral, aby lechici zaczęli grać szybciej w środku pola. Przy tak świetnym podaniu Amarala innemu rezerwowemu Tomczykowi nie pozostało nic innego, jak uderzyć po długim rogu.

null
null
null
null
null
null
null

Najgorsza akcja meczu:

27 minuta – Przykład jak nie bronić przy okazji rzutów rożnych. Winę za utratę tego gola ponosi 3 zawodników. Główkę z Rapą przegrał Kostevych m.in. przez utrudniającego interwencję Jóźwiaka, który nie krył nikogo ruszając w pewnej chwili w kierunku Rumuna za którego miał odpowiadać Ukrainiec. Prawy defensor Cracovii bez trudu oddał strzał głową po którym piłka przelobowała znów źle ustawionego Van der Harta, który od pierwszych meczów nie błyszczy w powietrzu. Gdyby Holender był w bramce lepiej ustawiony, to wybroniłby to uderzenie. Poniższe screeny pokazują najlepiej, kto w 27 minucie zawinił najmocniej.

null
null
null
null
null
null
null

Najszybszy zawodnik Lecha Poznań podczas meczu:

32,37 km/h – Satka

Przebiegnięte kilometry przez piłkarzy Lecha Poznań podczas meczu:

10,72 km – Tiba
10,28 km – Kostevych
10,27 km – Crnomarković
9,99 km – Gumny
9,92 km – Jóźwiak
9,64 km – Gytkjaer
9,33 km – Jevtić
9,11 km – Satka
8,47 km – Muhar
7,03 km – Puchacz
3,49 km – Van der Hart
3,43 km – Klupś
2,32 km – Amaral
1,22 km – Tomczyk

Statystyki biegowe Lecha Poznań:

Pokonany dystans: 105,30 km
Liczba sprintów (25,2 km/h): 89
Liczba szybkich biegów (19,8-25,2 km/h): 490
Najwięcej sprintów w Lechu: 14 – Puchacz

> źródło danych



Najlepszy piłkarz według KKSLECH.com:

3 – Kamil Jóźwiak w tak słabym meczu wyróżniał się przynajmniej niektórymi liczbami. Trudno go nazwać najlepszym zawodnikiem spotkania z Cracovią. Bardziej można go określić piłkarzem, który zawiódł najmniej. 21-latek wykonał 77% celnych podań i wygrał 62% pojedynków 1 na 1 (najlepszy wynik spośród pomocników). Wykonał 4 kluczowe zagrania w pole karne oddając jeszcze 3 niecelne strzały. Asystę „Józiowi” w pierwszej połowie zabrał Christian Gytkjaer, który po dośrodkowaniu skrzydłowego Lecha w świetnej sytuacji źle trafił w piłkę.

Najsłabszy piłkarz według KKSLECH.com:

1 – Mickey van der Hart w 2 kolejnym meczu przy Bułgarskiej nie popisał się. Gol stracony na 0:1 wędruje na konto Holendra mającego ponownie duże problemy w powietrzu. 25-latek stojąc w bramce pod Kotłem puścił niedawno 3 gole, przedwczoraj ponownie przy okazji stałego fragmentu dał się przelobować stojąc w tym samym miejscu. Przy trafieniu dla Cracovii na 2:0 także mógł zachować się lepiej. Van der Hart wychodząc z bramki nagle zatrzymał się niezdanie interweniując.

Ocena pracy trenera:

2 – W meczu z Cracovią bardziej zawiedli piłkarze niż trener co nie zmienia faktu, że pewne zmiany mogły zostać przeprowadzone szybciej. Na dodatek Dariusz Żuraw chyba zbyt mocno zaufał piłkarzom, którzy potrafili ograć Raków wystawiając w niedzielę taką samą jedenastkę co w Bełchatowie. Tym razem m.in. prawy pomocnik Tymoteusz Puchacz spisał się źle. Był dużo słabszy od choćby zmiennika Joao Amarala, który zaliczył asystę.

Ocena pracy sędziego:

4 – Mecz prowadził Bartosz Frankowski z Torunia, który lechitom nie pokazał żadnej kartki napominając za to zawodników Cracovii aż 5 razy. Arbiter niedzielnych zawodów nie miał żadnego wpływu na przebieg meczu i nie popełnił żadnego błędu.

Poziom meczu:

2 – Słaby mecz, najsłabszy w tym sezonie zakończony zasłużoną porażką Lecha, który nie poradził sobie z dobrze ustawioną taktycznie Cracovią. Goście z łatwością wykorzystali błędy Kolejorza w defensywie grając wyrachowany futbol i wyłączając z gry środek pola Lecha. Wszyscy, dosłownie wszyscy piłkarze bez wyjątku grający od początku zanotowali słabe zawody pod względem piłkarskim i fizycznym o czym świadczą wszystkie najważniejsze statystyki.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 7

  1. morda pisze:

    Ale nas łysy kutas rozegrał. Boję się, że Żuraw nie daje rady. Naprawdę lubię tego trenera i mam nadzeję, że jednak da radę.

  2. morda pisze:

    Tomczyk i Amaral w następnym meczu w I składzie. Trener musi wchodzić na ambicję zawodnikom, dawać im nagrody, karać. Amaral i Tomczyk wydaje się optymalnym rozwiązaniem na Lechię, za Gyta i Puchacza.

  3. F@n pisze:

    Pisałem już w innym temacie. Popatrzcie na VDH. On nie umie skakać. Ledwo co wyskoczył z ziemi, gdzie piłka była już za nim i jeszcze się powyginał tak, żeby nie mieć zasięgu. Równie dobrze mógł stać i podnieść rękę. Wyszłoby na to samo.
    Tak szczegółowo: zdjęcie nr 2, podnosi lewą nogę, na prawej praktycznie stoi i podnosi rękę, a przedostatnie i ostatnie zdjęcie to jest to o czym pisałem wcześniej.

  4. J5 pisze:

    Najbardziej w tym meczu boli kompletnie przegrany środek pola, który był przyczyną groźnych sytuacji stwarzanych przez Cracovię. I tak przeciętny Muhar wyglądał jak inwalida poruszający się o lasce. Tiba z Jevticiem zagrali bardzo źle, i dali się przykryć czapką Januszowi Golowi. Coś takiego nie powinno się wydarzyć w Kolejorzu. Jeśli Muhar gra tak słabo to chyba lepiej by było gdyby ucząc się grał młody Skrzypczak. Dziwi i denerwuje kompletny brak reakcji trenera na tak slabą grę środkowych pomocników, tak późne wejście Amarala i tak długie trzymanie na boisku bezużytecznego Gytkjaera. Oby te dwa tygodnie przerwy na kadrę nie zostało zmarnowane

  5. Tadeo pisze:

    To o czym piszesz świadczy tylko o tym że Lechowi brakuje jakości .Brak skrzydeł, które praktycznie nie istnieją i napastnik który żyje z podań, których również nie otrzymuje. Wyobraźmy sobie co by było gdybyśmy grali wychowankami ?Baty od większości drużyn i miejsce u dołu tabeli, tak jak w kl lidze.Całym lekarstwem miał być Gumny i wpływy z jego sprzedaży, co niestety się nie stało. Lech to w tej chwili zwykły średnia , o którym trudno myśleć i mieć nadzieję że to się zmieni.Skąd my to znamy Panowie P.R.i K.K. , którzy dalej niczego nie zrozumieliscie.

  6. Pawel_Sonia pisze:

    Tak właściwie to za co Frankowski dostał „4”, a nie najwyższą?

Dodaj komentarz