Wokół meczu Lech – Ruch

Kibice, którzy wybrali się w piątek na mecz do Wronek musieli zmagać się po drodze z olbrzymimi utrudnieniami w ruchu, a ponadto niektórzy nadziali się na policję. Jednak to nie wszystko, co działo się w piątek przed, w trakcie i po meczu. Poniżej dowiesz się więcej.

Fatalny dojazd do Wronek

Nie ostrzegliśmy kibiców, bo sami nic nie wiedzieliśmy. Powinien zrobić to jednak ktoś inny, który wiedział, ale mniejsza z tym. Chodzi o fatalny dojazd z Poznania do Wronek, który po godzinie 18:00 zajął wszystkim blisko dwie godziny! Już za Przeźmierowem trwa remont drogi i co za tym idzie, samochody poruszają się wahadłowo. Lekko podróżowało się jedynie tuż przed Szamotułami i za nimi trasą bezpośrednio do Wronek. Problemy z dojazdem mieliśmy więc my i reszta kibiców. KKSLECH.com było we Wronkach dopiero o 20:20, zatem nie tylko nie mogliśmy przeprowadzić żądnego raportu przedmeczowego, ale także z raportem meczowym (podanie składów itp.), nieco się spóźniliśmy. Udanie zrehabilitujemy się jednak 9 września.

Parkingi na ulicy

Ogromna część kibiców nie wybrała tym razem przyjazdu pociągiem, a własnymi samochodami. Fani Lecha wszystkie pojazdy zostawili więc na poboczu głównej ulicy przy stadionie i tym samym został utworzony wielki parking. Podróżujący na mecz kibice spoglądając w lewą stronę mogli obejrzeć również efektowny zachód słońca.

Ochrona interweniowała…

Policji przed stadionem nie było, bo była ochrona. Interweniowała już w czasie przerwy. Po co? o tym dowiecie się w materiale kibicowskim „Na stadionie”, który ukażemy jeszcze dziś.

… policja też

W drodze do Wronek co jakiś czas stała policja. Jeśli widziała, że na mecz jadą kibice, od razu ich zatrzymywała do kontroli. Ogółem jadąc na mecz widzieliśmy trzy radiowozy i przy nich zatrzymanych kibiców. Po meczu natomiast, policja wyjechała na drogi na motorach. Kilka kilometrów od Wronek zdecydowała się zatrzymać niewielką grupkę kibiców wracającą do domu. Ponadto policjantom z jednego radiowozu bardzo spieszyło się do domu, a więc funkcjonariusze włączyli sobie koguta i tym samym na sygnale wrócili do Poznania w ekspresowym tempie.

Rodzina obserwowała

Wśród dziennikarzy na loży prasowej zasiadł syn Jose Bakero – Jon, ale również jego żona i dwie młode Hiszpanki (jedna z nich miała koszulkę Możdżenia). Rodzina trenera Lecha przez całe spotkanie bacznie obserwowała mecz, a syn naszego szkoleniowca po golach nie krył radości i nawet klaskał na stojąco.

Duże zainteresowanie vipów

Na piątkowy mecz przybyło kilka osobistości. Na trybunach udało nam się spotkać m.in. Andrzeja Grajewskiego, Pawła Kryszałowicza, czy Wojciecha Gollę.

Szybki powrót kibiców

Po meczu policja stała tylko nieopodal Wronek i na stacji w Szamotułach. Każdy więc dość szybko wrócił do Poznania, a zwłaszcza, że nie wszyscy stosowali się do ruchu wahadłowego. Ogółem więc powrót kibiców do Poznania zajmował godzinę, czyli każdy fan, który wybrał się w piątek na mecz wrócił do domu dość szybko.

>> Zobacz zdjęcia z piątkowego meczu

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com

19 komentarzy

  1. Mav pisze:

    Ochrona kogoś ze schodów usuwała? To co protest na dwa lata? A nie jeszcze policja byla po drodze protest na 3 lata! a niech bezie jeszcze profilaktycznie dodatkowy roczek czyli 4 lata protestu proponuje ha ha

  2. Emiliano1991 pisze:

    „Powinien zrobić to jednak ktoś inny, który wiedział, ale mniejsza z tym.” – mozna wiedziec do kogo redakcja pije ?:D

  3. SrK pisze:

    Mav- ogarnij sie. Trzeba umieć walczyć o swoje a nie gdy ktoś na nas pluje udawać, że deszcz pada…

  4. maciej pisze:

    najbardziej cieszy mnie to ze byli slyszalni kibice.

  5. coob pisze:

    Teraz to już popadacie w jakąś PARANOJE:( to chyba normalne że gdy występuje prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa (jazda pod wpływem) to policja działa prewencyjnie. Więc owe kontrole to rzecz całkiem normalna bo chyba nikt nie będzie ukrywał że podchmielonych driverów mogło zdarzyć się sporo? a tego co działo się we Wronkach jestem ciekaw bo niestety nie dane było mi tam zawitać:(

  6. Pszczółka pisze:

    Dobrze że wyjechaliśmy wcześniej bo te wahadłówki po drodze to był jakiś koszmar i w dodatku w szczycie.Policji za dużo nie widziałem może dlatego że nie skupiałem na nich swojej uwagi.Ogólnie fajna wyprawa która uwieczniona została pięknym lekkim zwycięstwem Kolejorza.pozdrawiam

  7. momolog pisze:

    Luis, lub redakcjo co wiadomo o Grischoku? To by była dobra alternatywa i konkurencja dla Wilka. Coś sie dzieje w temacie?

    Pozdrawiam

  8. lechita65 pisze:

    Kolega BRAGA był szybszy , ale podbijam temat.

  9. wielkikks pisze:

    Małolaty ogarnijcie się nie jeździcie na wyjazdy na Bułgarskiej rzadko bywacie a marudzicie.

    Jak jeden z drugim kilka razy zaliczyłby wyjazd przyszedł na Bułgarską i kilka razy zobaczył jak to wygląda i że jest traktowany jak potencjalny przestępca bo ma szalik na szyi czy koszulkę swojego klubu to inaczej spojrzałby na ten protest. Najwięcej do powiedzenia mają Ci którzy w większości siedzą w czasie meczu przed telewizorem albo komputerem w domu. Nikt nie zabrania innym kibicować i przestańcie te głupoty wypisywać. Chcesz kibicować kibicuj, śpiewaj nikt nie zabrania.

  10. maciej pisze:

    wielkikks
    zmien kasete bo sie powtarzasz. chodze na bulgarska i nigdy nie czulme sie tam obserwowany, zastraszany a zwlaszcza jak prestepca. wiec przestan czasem pie….glupoty.

  11. KKSLECH.com pisze:

    Sprawy kibicowskie można już komentować w odpowiednim newsie. Co do newsa z transferami, to na razie nic nie planujemy.

  12. wielkikks pisze:

    to zapraszam na kilka wyjazdów i zmienisz kasetę.

  13. Masziah pisze:

    wielkikks,
    byłem nie raz na wyjeździe i nie zauważyłem „krzywdzącego” traktowania ze strony policji, no chyba, że dla Ciebie i innych krzywdzące jest to, gdy policja sprawdza czy jedziesz trzeźwy samochodem, lub czy nie masz żadnych ostrych narzędzi, co po takich idiotyzmach jak w Bydgoszczy powinno i jest normą.
    I nie pierdziel już o zabranianiu kibicowania, bo nikt tu nie pisze, że ktoś komuś otwarcie zabrania. Tylko piszemy, że WL zawsze organizował zmasowany doping, i to on napędzał śpiewy na stadionach, a teraz gdy protestują o „coś”, to nikt nie wie i nie ma jak zrobić to samo co WL robił przez kilka lat wstecz. Z meczu na mecz nie znajdzie się kilkaset kibiców, którzy będą na tyle zgrani by zorganizować taki doping.

    Do redakcji: czemu taka niechęć do policji płynąca z newsa ^^? Najbardziej rozbroiło mnie „a ponadto niektórzy nadziali się na policję”. Robią przecież to co powinni, dbają o bezpieczeństwo :)

  14. KKSLECH.com pisze:

    Żadnej niechęci nie ma. To tylko czyste wiadomości informacyjne.

  15. wielkikks pisze:

    Pytam czy to co widzimy na stadionie na Jagiellonii jest normalne albo wzmożone kontrole na trasie bo jest mecz ?!

    „Robią przecież to co powinni, dbają o bezpieczeństwo :)” tak ten uśmiech na końcu znamienny i tłumaczy wszystko. Życzę Ci żebyś mandacik za przeklinanie zaliczył, pewnie z 500 zł, dostał zakaz i został wyprowadzony w kajdankach w asyście policji za ten zorganizowany doping.

    Jak jesteś taki mądry to zorganizuj doping a nie oczekuj od innych że będą skakać jak im zagrają bo ty im karzesz i marudzisz. Jak się nie podoba to zacznij dopingować i zmieniać rzeczywistość tylko nie przeklinaj, ostrzegam. Pozdrawiam

    To tyle ode mnie pod tym artykułem zgodnie z życzeniem redakcji.

  16. LoK pisze:

    Jeden WIELKI SKANDAL!

  17. pawel-zawsze kks pisze:

    panowie.najważniejszy jest kolejorz.bądżmy razem.nie dajmy się podzielić.nigdy.niech jedni protestują,a inni dopingują sobie,byle w zgodzie i razem.JEDEN LECH,JEDNA WLKP…

  18. rafal pisze:

    szanujmy się wzajemnie…

  19. tadeo pisze:

    Nic dodać nic ująć do komentarza Pawela,tak trzymać.