Ostatni blask legendarnych jupiterów

Propagując cały czas historię Lecha Poznań, przypominając dawne lata, mecze, wydarzenia czy zasłużone postacie w dziale „Historia” lub w nowym cyklu na 100-lecie o nazwie „Tydzień z historią”, nie można również zapomnieć o symbolach naszego klubu. Jednym z takich symboli, który od razu kojarzy się z Lechem i który przyciągnął swego czasu na stadion mnóstwo kibiców są stare, nieistniające, niepowtarzalne oraz legendarne jupitery widoczne przez lata z różnych części Poznania.



Jutro, czyli 13 października minie 11 lat od momentu, kiedy słynne białe łabędzie o charakterystycznym kształcie po raz ostatni rozświetliły Bułgarską. Niedługo później przez konieczność budowy dwóch nowych trybun z myślą o Euro 2012 symbol naszego klubu musiał zniknąć zostając jednak na zawsze w sercach i w pamięci tych kibiców, którzy wychowali się na starej Bułgarskiej.

Wspomniane cztery jupitery starego stadionu Miejskiego zimą 1986 roku dostarczyła do nas firma z Węgier. Ich montaż, którym zajęły się już polskie firmy trwał przez aż kilka miesięcy. Debiut oświetlenia miał miejsce 15 października 1986 roku podczas meczu Polski z Grecją, po spotkaniu reprezentacji lampy służyły przede wszystkim Lechowi Poznań. Historyczne jupitery zwane łabędziami miały moc 1890 luxów, a każda z żarówek 200 watów. Ekran z reflektorami zawieszony był prawie 40 metrów na murawą stadionu, miał 13 metrów szerokości oraz 9 metrów długości. Na każdym z ekranów w rzędzie znajdowało się 10 reflektorów, co łącznie dawało na jupiterach numer III i IV aż 80 żarówek. Nieco inaczej wyglądała natomiast sytuacja na dwóch masztach od ulicy Bułgarskiej. Tam na obu jupiterach znajdowało się 6 rzędów (60 żarówek na jednym jupiterze).

null

W środku charakterystycznych łabędzi było dość wąsko i ciemno, na samą górę prowadziła drabinka. Z upływem lat jupitery zaczęły pokrywać rdza. Dla jednych kibiców taki widok dodawał klimatu, innych drażnił widok zaniedbanego obiektu. W czerwcu 2006 roku cztery ogromne jupitery odmalowali świadkowie Jehowy, którzy niedługo potem zorganizowali na stadionie swoje spotkanie. Historyczne jupitery zawsze miały swoją magię i to nawet wtedy, kiedy były wyłączone. Wszystko dzięki małym czerwonym lampkom na ich szczycie zainstalowanych tam po to, aby żaden samolot lądujący na Ławicy nie zahaczył o któryś z masztów.

null

Ciężkie czasy dla Lechowych „łabędzi” nastały w 2007 roku. Po otrzymaniu przez Poznań praw do organizacji Euro 2012 wiadomo było, że jupiterów nie da się wpasować w plan przebudowy stadionu i przepiękne maszty muszą zniknąć. Jesienią 2008 roku przed meczem z Legią Warszawa stare jupitery oficjalnie zostały pożegnane przez kibiców. Wtedy ultrasi na szczycie każdego z masztów odpalili race świetlne. Po raz ostatni w historii stare jupitery rozświetliły Bułgarską dokładnie 13 października 2008 roku. Wówczas Kolejorz mierzył się w Pucharze Ekstraklasy z Lechią Gdańsk, tamto wygrane spotkanie zobaczyło niespełna 3 tysiące widzów, przez co niewiele osób pamięta o dacie ostatniego rozbłysku legendarnego symbolu Lecha Poznań.

Race na jupiterach
null

Krótko po wspomnianym pojedynku jupitery po kawałku zostały ścięte i do końca 2008 roku całkowicie zniknęły ze stadionu. Kibice Kolejorza raz jeszcze je uczcili, w grudniu 13 lat temu podczas drugiej połowy spotkania Lecha Poznań z Polonią Bytom ukazali oprawę z wizerunkiem jupiterów oraz transparentem o treści: „Nad stadionem bije łuna, to Lech Poznań – Nasza Duma”, by wkrótce potem odpalić kilkadziesiąt rac świetlnych i kilkanaście stroboskopów. Ponadto niektóre stare lampy z jupiterów znalazły swoich nabywców, część z nich pojawiła się w pubie kibiców służąc tam jako stoliki.

null

Jupitery dawnego stadionu przy ulicy Bułgarskiej były przez lata nie tylko wizytówką Lecha, ale również całego miasta, ponieważ widać było je z wielu miejsc w Poznaniu. Szczyty ogromnych jupiterów można było dostrzec z ostatnich pięter wieżowców i to nawet z osiedli na Piątkowie czy Winogradach. Jupitery doskonale można było również zobaczyć ze wszystkich przystanków tramwajowych/autobusowych, na których najczęściej wysiadali kibice idący na spotkania Kolejorza rozgrywane przy Bułgarskiej. Wielkie białe słupy kojarzył swego czasu każdy kibic nie tylko Lecha Poznań, żaden klub nie mógł pochwalić się takimi wielkimi jupiterami, które robiły wrażenie również na ludziach, którzy nie interesowali się piłką nożną. Po 13 latach od ostatniego blasku jupiterów podczas meczu pozostały wspomnienia o łabędziach widocznych zawsze, gdy tutaj zaglądacie. Motyw legendarnych jupiterów jest użyty np. w oznaczaniu cyklu „Na chłodno”, w logo serwisu czy w brandingu KKSLECH.com na lata 2020-2025, same jupitery znajdują się również na setkach starych zdjęć KKSLECH.com. Dziś jest dobry moment, by z naszego serwisowego archiwum wygrzebać najlepsze fotki jupiterów.

null



Legendarne jupitery stadionu Lecha Poznań przy Bułgarskiej (66 zdjęć):

Rozbiórka symbolu Lecha Poznań (jesień 2008):

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





Dodaj komentarz