Lech Poznań i Liga Mistrzów – Część V

Już w najbliższą środę, Kolejorz zmierzy się w rewanżowym meczu III rundy kwal. LM ze Spartą. Z tej okazji dziś na łamach serwisu, w piątej części naszej publikacji, wszystkim kibicom Kolejorza przybliżamy kolejne, tym razem aż cztery mecze lechitów w tych niezwykle elitarnych rozgrywkach.

W pierwszej części, opublikowanej 8 lipca, opisaliśmy mecze Lecha z Athletic Bilbao, cztery dni później przybliżyliśmy sympatykom Mistrzów Polski dwumecz z Liverpoolem, dnia 17 lipca konfrontację lechitów z greckim Panathinaikosem Ateny, natomiast pięć dni temu spotkania z Olympique Marsylia. Tymczasem dziś na łamach serwisu KKSLECH.com przyszedł czas na szersze opisanie potyczek poznańskich zawodników ze Skonto Ryga i IFK Goteborg w roku 1992.

W sezonie 1991/1992, piłkarze poznańskiego Lecha po raz czwarty w swojej historii sięgnęli po Mistrzostwo Polski. Ekipa z Wielkopolski w 34. ligowych kolejkach zgromadziła na swoim koncie 49 oczek, co pozwoliło jej wyprzedzić w ostatecznym rozrachunku graczy GKS-u Katowice o pięć punktów oraz zawodników Widzewa Łódź i Górnika Zabrze o sześć. Warto zaznaczyć, że kolejny raz z rzędu o triumfie lechitów w lidze zadecydowały mecze u siebie, bowiem w tamtym sezonie poznaniacy znów dosłownie miażdżyli rywali na swoim terenie.

Zwycięstwo w lidze, pozwoliło zawalczyć podopiecznym Henryka Apostela o awans do grupy Ligi Mistrzów, która powstała sezon wcześniej i była kontynuatorem tradycji Pucharu Mistrzów Krajowych. Tym razem, aby dostać się do piłkarskiego raju, wystarczyło pokonać łącznie dwóch przeciwników. Pierwszym z nich był Mistrz Łotwy, Skonto Ryga. Poznaniacy przed rozpoczęciem tego meczu byli zdecydowanym faworytem. To potwierdziło się zresztą na boisku i to już w pierwszej połowie, kiedy do siatki rywala trafili Trzeciak oraz Podbrożny.

Po pierwszym, dość łatwym zwycięstwie 2:0 nad łotewskim klubem, ekipa Kolejorza ze spokojem podeszła do rewanżu. O tym meczu można powiedzieć jedynie tyle, że się po prostu odbył, ponieważ na boisku nie działo się kompletnie nic, a fani zgromadzeni na obiekcie Skonto nie zobaczyli żadnej bramki. Warto jedynie zaznaczyć, że na Łotwę wybrała się wtedy spora jak na tamte czasy, grupa kibiców poznańskiego Lecha.

Po awansie do II rundy LM w sezonie 1992/1993, lechici musieli pokonać już tylko jednego rywala w dwumeczu, by awansować do fazy grupowej tych rozgrywek. Tym razem los oszczędził poznański klub i Lech nie musiał toczyć boju z tak znanymi firmami jak np. FC Barcelona, FC Porto, Olympique Maryslia czy Glasgow Rangers, na które także mógł wtedy trafić Kolejorz. Ostatecznie jednak, zespół z Bułgarskiej wylosował IFK Goteborg. Szwedzki klub rundę wcześniej wyeliminował Besiktas Stambuł, ale mimo to gracze Apostela zapowiadali walkę o wygraną.

W pierwszym meczu na wyjeździe, piłkarze Lecha Poznań stoczyli całkiem wyrównany bój, lecz niestety pod koniec tego spotkania fatalny błąd popełnił stojący wówczas w bramce Mistrzów Polski, Kazimierz Sidorczuk i ostatecznie poznaniacy schodzili z boiska pokonani. Mimo porażki, zawodnicy poznańskiej lokomotywy wciąż wierzyli w awans, a wszystko dlatego, iż w pierwszym meczu na prawdę rozegrali dobre zawody i jedyne czego im w Szwecji zabrakło, to szczęścia.

O tym samym wiedzieli także kibice i na rewanż przybyło ich więcej niż na poprzednie mecze w pucharach choćby z Panathinaikosem czy Olympique! Tak więc 4 listopada 1992 roku, o godzinie 18:00 na stadionie Miejskim przy ul. Bułgarskiej zasiadło 25 tysięcy widzów. Świetna frekwencja niestety nie przeniosła się wówczas na doskonałą grę gospodarzy. Lech zagrał przeciwko szwedom fatalne zawody, w dodatku przegrywając wysoko 0:3. Po tym spotkaniu sporo mówiło się o aspekcie finansowym tego meczu. Otóż ówczesny właściciel Kolejorza obiecał swoim piłkarzom bardzo wysokie premie za wyeliminowanie rywala. To chyba mocno sparaliżowało kilkanaście lat temu poznańskich zawodników, którzy nie dali rady graczom z Goteborga.

Poniżej skany biletów na spotkania Lech – Skonto Ryga i Lech – IFK Goteborg:

Screen 1

Screen 2

16.09.1992 ? Lech Poznań vs. Skonto Ryga 2:0 (2:0)
Bramki: 25.Trzeciak 40.Podbrożny
Widzów: 18.000

23.09.1992 ? Skonto Ryga vs. Lech Poznań 0:0
Widzów: 2.500

21.10.1992 ? IFK Goteborg vs. Lech Poznań 1:0 (0:0)
Bramka: 85.Bengtsson
Widzów: 9.000

4.11.1992 ? Lech Poznań vs. IFK Gotebotg 0:3 (0:1)
Bramki: 28.Ekstrom 48.Nillson 84.Mild
Widzów: 25.000

Linki do części poprzednich:

Lech Poznań i Liga Mistrzów – Część IV

Lech Poznań i Liga Mistrzów – Część III

Lech Poznań i Liga Mistrzów – Część II

Lech Poznań i Liga Mistrzów – Część I

Wkrótce na łamach serwisu KKSLECH.com kolejny odcinek publikacji ?Lech Poznań i Liga Mistrzów?, Zapraszamy!

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski

komentarzy 10

  1. Kibol77 napisał(a):

    Wtedy też mówiło się że Szwedzi to nędzna ekipa, podobnie jak teraz Polacy wypowiedają się o Czechach. Mimo to wierze, że tym razem awansujemy

  2. Franky napisał(a):

    Teraz chyba Rutek im premi nie obiecal?? powinni kase dostac dopiero ze przejscie Sparty, bo nawet jak odpadna w kolejnej rundzie to trafiamy do grupy LE

  3. leniu_KKS napisał(a):

    Czytalem gdzies chyba w przegladzie to bylo, ze rutkowski kase obiecal ale dopiero w grupie i nie wiadomo czy przypadkiem nie zrobil zle, bo teraz jednak takie czasy sa ze kopacze graja wylacznie za kase i dla kasy

  4. Marccio napisał(a):

    Zamiast o forsie zawodnicy powinni pomyslec tez o sobie, bo jak odpadna to nikt juz nie kupi bo nie bedzie ofert a wiadomo ze paru pilkarzom spieszy sie aby stad zwiac np. peszko, krivets, stilic

  5. bondi napisał(a):

    a rudnevs 2 brameczki strzelił, może słaba liga ale zawsze a polska ekstraklasa to przecież czołówka europy!!!!!

  6. KoL napisał(a):

    „Lech za przejście Sparty ma dostać ponad 2 mln euro, a za awans do fazy grupowej ponad 7 mln. Mimo to piłkarze za wygraną w najbliższą środę mają obiecane tyle, ile za wygrany mecz w ekstraklasie (140 tys. zł do podziału).”
    CZYLI:juz za przejscie Sparty byliby 2 banki..
    Wystarczyloby dwoch klasowych zawodnikow po 700 tys. by rozjechac tam TAKA Sparte. A ci zawodnicy, nie rozplyneliby sie po meczu, ani ich wartosc.
    Jakimz ciezkim idiota trzeba byc, zeby sobie tego prosto nie wyliczyc…
    A jak czytamy, to skapstwo jest wrecz chorobliwe i sie poglebia z kazdym dniem.

  7. Poldi napisał(a):

    bondi – to dobrze, moze teraz zarobi kase i zgoli se te durna, jasna grzywke

  8. Karoloss napisał(a):

    Obecni grajkowie powinni obejrzec sobie dwumecz z IFK bo to jest teraz podobna sytuacja co 18 lat temu, ktora nigdy wiecej nie powinna sie powtorzyc. Szwedzi jak teraz Czesi – byli do przejscia ale przez mentalnosc Polakow gowno wyszlo z awansu

  9. zak napisał(a):

    które trybuny na mecz ze Spartą Praga(4 sierpnia) będą otwarte?

  10. Darkoski napisał(a):

    Szkoci to Poznaniacy wygnani za rozrzutność – zarząd KKS Lech Poznań to potwierdza w 200% NIESTETY.
    Nasze chłopaki się starają – nie mogę im odmówić woli walki (nawet Artur żyje tym co się dzieje w zespole) niestety formę mamy kiepska (Semir, Peszko) a napastnicy nie mieli kiedy zgrać się z zespołem dzięki szybkim zakupom Zarządu :(