Felieton kibica: Nadzieja matką młodych – KKSLECH.com – KKS Lech Poznań – Największy i najpopularniejszy nieoficjalny serwis Kolejorza

Felieton kibica: Nadzieja matką młodych

W 2015 roku dajemy kibicom Lecha Poznań okazję współtworzenia serwisu KKSLECH.com a nie tylko udzielania się na nim w komentarzach. Teraz pisząc tekst możesz liczyć na jego publikację tutaj. Dziś prezentujemy jeden z artykułów nadesłanych do nas przez kibica.


Nadzieją matką młodych, czyli wnioski po finałach CLJ

Koniec udanego sezonu to właściwie najlepsza okazja, by planować już… następny sezon. Wymagania wzrosły, bo co wypada kandydatowi na Mistrza Polski to nie wypada Mistrzowi Polski. I nie mówię tu o wygrywaniu teraz wszystkiego JAK LECI, ale o unikaniu popełniania podstawowych/szkolnych błędów.

Sezon, jego koniec, pokazał że nawet z tak oskarżaną przez kiboli (na jesieni) “drużyną minimalistów” można jednak osiągnąć końcowy SUKCES. To trochę jak z polską reprezentacją PZPN-u, której powoli nie wypada przegrywać choćby z Grecją. Lech musi przyzwyczaić się do podobnego podejścia kiboli do zespołu. TERAZ jakoś nie wypada przegrać “z pasterzami” czy “półamatorami”. Drużyna wzmocniona, na wiosnę uległa metamorfozie (ponoć była wiosną jedną z najwięcej faulujących drużyn w lidze!). Z drużyny “maminsynków” nastąpiło przeobrażenie w “drużynę mężczyzn”. Oczywiście, na razie “lustrem” dla Kolejorza była liga więc zobaczymy czy tą “męskość” pokażą w el. UEFA (a niby dostali jeszcze zastrzyk siły i agresji = Dudka, Sadajew?, Tetteh, Robak).

I tu wraca temat juniorów.

Ponoć w Akademii Lecha “opracowano model szkolenia”. Pierwszym (jak popatrzymy na terminy) był egzamin tego “modelu szkolenia” w półfinale CLJS (mecz z Polonią Wwa) a potem w finale z Legią.

Egzamin (chyba) dla Juniorów Starszych Akademii w obu wypadkach OBLANY.

Ktoś powie… przecież Polonię wyeliminowaliśmy. No tak, ale Polonia stosując podobną taktykę jak następny rywal Lecha CLJS (Polonia może była od legionistów nieco gorsza) o mały włos nie wyeliminowała Lecha z gry w finale tych rozgrywek.

Co “modelowi szkolenia Akademii we Wronkach” opierającemu się na technice i posiadaniu piłki przeciwstawiły obie warszawskie drużyny? Zagrały AGRESYWNIE, SZYBKO i DUŻO BIEGAŁY (nawet za cenę skurczów pod koniec meczów). GRAŁY PROSTĄ PIŁKĘ, WYGRYWAŁY tzw. DRUGIE PIŁKI i “przebitki”, BYŁY do bólu SKUTECZNE. Po prostu były o ułamek sekundy w większości przypadków SZYBSZE! Grając na spóźnionych obrońców, ogrywając ich w pojedynkach 1 na 1 bez litości (zawiódł Szubertowski, Zagórski, Wojdak, Banaszak czyli cała obrona której jakoś nie wspierali w obronie boczni pomocnicy – słaby Sanocki! O defensywnych pomocnikach już nie wspomnę. Wypisz wymaluj jakbym widział grającego “jesiennego Lecha” np. z Koroną (w tym nędznym meczu). Na lechickie koronki obaj rywale odpowiedzieli (skutecznie) PROŚCIZNĄ i SKUTECZNOŚCIĄ.

Dziwi mnie więc optymistyczny ton pomeczowej (po porażce z Legią 2:3) wypowiedzi trenera CLJS Tomaszewskiego dziękującemu zespołowi ZA WALKĘ. A przecież (teoretycznie) młodzi lechici technicznie byli LEPSI więc niby walcząc nie powinni przegrywać (z Polonią 0;1, drugi mecz tylko 1:0 i dogrywka, a z Legia DWIE PORAŻKI!). Logika nakazuje sądzić, że WALCZĄC powinni (choć te mecze u siebie) swobodnie wygrywać. Nijak więc (notując 3 porażki i słaby wygrany mecz) pojąć, gdzie Tomaszewski widział ten UPÓR i WALKĘ.

Te TRZY mecze po prostu pokazały WADY – szkolenia piłkarskiego starszego rocznika i wady selekcji graczy. Zobaczył to prawdopodobnie i Skorża.

Ciekawe więc jak za rok wypadnie w rozgrywkach CLJS drużyna obecnych mistrzów CLJM (Lech Poznań grał w turnieju finałowym: Mleczko, Dąbrowski – Andrzejewski, Gumny, Nawrocki, Sierant, Spychała (Maćkowiak), Chodyna (Adamczak), Friska, Kurminowski, Mróz (Moder), Puchacz (Jezierski).

Czy gwiazdy tej drużyny (Kurminowski, Chodyna oraz Gumny, Maciej Spychała, Andrzejewski, Mróz, Puchacz) przez rok nabędą męskiej/piłkarskiej twardości tak (jak widać po meczach finałowych CLJS) potrzebnych w rozgrywkach “o szczebel wyższych”. Właśnie szczególnie Kurminowski (napastnik) i Chodyna (pomocnik), Andrzejewski (boczny obrońca) to od czasów Kownackiego największe talenty obok Kownackiego w Lechu. No może uwzględnić trzeba Janickiego – ale on już po finale CLJS pojechał do Hoffenheim. Ciekawe, że nie oni a Maciej Spychała (obrońca/pomocnik brat Mateusza Spychały z ekipy CLJS) został NAJLEPSZYM PIŁKARZEM tego TURNIEJU MISTRZOWSKIEGO czerwiec 2015. Może i jego trzeba “wciągnąć na listę piłkarzy do obserwacji” z drużyny Juniorów Młodszych sezonu 2014/2015?

stowoda

Chcesz, by w przyszłości także Twój tekst znalazł się na KKSLECH.com? Pisz i wyślij go do nas pod adres: redakcja@kkslech.com. Jest szansa, że ujrzy światło dzienne. Więcej dowiesz się -> tutaj

>> Mistrzowski Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<




komentarzy 28

  1. Promień napisał(a):

    Fajnie napisane , można się czegoś dowiedzieć a i spostrzeżenia trafne :) .
    \

  2. iz napisał(a):

    ta… nic dodać nic ując. Dodać należy, że w przypadku awansu Lecha do grupy CL, to Lech U-19 automatycznie znajdzie się wśród 32 drużyn grających w grupie UEFA Youth League – tam dopiero trzeba będzie zap…..ć

  3. sas napisał(a):

    Właśnie brak agresywności widać w młodych gdy wchodzą do pierwszego zespołu. Wyszkoleni są techniczne w stopniu bardzo dobrym, natomiast z fizycznoscia i odpowiednio dobrana masą juz jest gorzej. Przez to każdy junior traci przynajmniej jeden sezon będąc przepychanym w każdym momencie. Tak nadal ma Kownacki, Serafin i czasami jeszcze Kamiński, takie debiutujace rundy miał Linetty i Kedziora i nad tym powinni popracować w akademii i w zespole rezerw.

  4. kibol z IV napisał(a):

    Jak wiadomo piłka młodzieżowa różni się zdecydowanie od piłki dorosłej.Dewaluwanie obecnego stanu w Lechu jest absurdalne.Wykładnikiem klubu jest pierwszy zespół i czasy gdy zasilany był on rok rok zawodnikami z rezerw lub juniorów odeszły do lamusa.W obecnej formule CLSJ swych przedstawicieli miało 13 klubów z ekstraklasy. Nie zawsze też w danym regionie i roczniku zdoła się wyłowić „perełki” będące gwarantem sukcesu i składa się na to wiele czynników.Po za tym inne kluby również nie zasypują gruszek w popiele i tez starają się stawiać na młodzież. Nie można po przegranym finale mówić iż ktoś nie walczył , wykładnikiem niech będzie to iż mamy vice mistrza Polski w tej kategorii.Jest to progres do sezonu 2013/14 w którym to nie doszliśmy do finału.
    Pragnę zauważyć jeden fakt iż mogliśmy w finałowych meczach postawić na Kownasia , Serafina , Bednarka ,mógł zagrać Cernomordijs. Zapewne korzystając z tych zawodników bylibyśmy Majstrem.
    Pytanie tylko czy aby , te Mistrzostwa są wykładnikiem szkolenia w danym klubie ? I może jeszcze mała refleksja…nie sprowadzajmy w sporcie młodzieżowym wszystkiego do sukcesu , pozwolmy tym młodym ludzią cieszyć się swymi osiągnięciami. Bo to buduje ich mentalne podwaliny bez których nie byłoby dziś w Lechu Kędziory , Linettego , Kamińskiego , Kownackiego , Bednarka…że wymienię tych którzy też nie byli Mistrzami w juniorach . Teraz są w seniorach przy ogromnym wkładzie w ten sukces i to zdecydowanie bardziej cieszy i niech to będzie pełnym wykładnikiem pracy z młodzieżą w Lechu :) Mnie osobiście wydaje się iż szkolenie w Lechu jest jak najbardziej na właściwym torze , a że nie było Majstra w tym roku….zapewne mógł być…ale to nie dowodzi temu iż cos jest wadliwe zwązywszy na fakty które wymieniłem powyżej.

  5. kibol z IV napisał(a):

    c.d Aby zobrazować pewne fakty powiem tylko iż w drużynie rywala w finałowym dwumeczu zagrało 4 zawodników którzy mają za sobą debiuty i gole w pierwszym zespole rywala….a dwóch z nich strzelało Lechowi gole…w finale CLJS jak i we wcześniejszych meczach rundy finałowej. Coś do przemyślenia….

  6. felieton? napisał(a):

    Najbardziej popierdolony sam w sobie artykuł w historii kkslech, a już na pewno w twórczości stowody. Zwyczajne pocieszanie się po porażce w CLJ. Do tego więcej caps locka, niż wiosen autora…

  7. undertheskin napisał(a):

    Naprawdę nie wiem gdzie tu pocieszanie się. Może we fragmencie o wadach drużyny juniorów starszych? :) Dla mnie bardzo dobry tekst. Jeden z lepszych na tej stronie w ostatnim czasie, a głupot też tu nie brakuje czasem (przykład w wypowiedzi powyżej chociażby). To bardzo słuszne pytanie jest: Jeśli Akademia Lecha jest najlepsza w Polsce (a jest) to wcale nie znaczy, że nie popełnia się w niej błędów. Nie można więc popadać w samozachwyt, ani pozwalać sobie na bezdyskusyjne porażki z największym rywalem, bo wszyscy wiemy jak gorliwie odtrąbili wszędzie gdzie tylko mogli zwycięstwo swoich juniorów.

  8. Al napisał(a):

    Patrząc z jednej strony szkolenie jest najważniejsze a z drugiej osiągnięcia dają satysfakcje i tworzą doskonałą atmosferę . Ważną sprawą jest medialność dzięki niej jest więcej sponsorów i chętnych do gry młodych z odległych stron . Uważam ze w finałach można było wzmocnić zespół .

  9. kibol69 napisał(a):

    Podstawową rolą każdej Akademii Piłkarskiej jest dostarczanie jak największej ilości młodych piłkarzy do kadry pierwszego zespołu, a nie osiąganie wyników w piłce dziecięcej i juniorskiej. Jeżeli jakiś sukces przy okazji się pojawi, to bardzo fajnie, ale nie jest to celem samym w sobie. Dlatego z oceną obecnych Vice-mistrzów Polski Juniorów należy się wstrzymać co najmniej rok, bo jak na razie kandydatów na ligowego piłkarza z tej grupy nie widać. Nie ma tam żadnego gracza, który w rozgrywkach juniorów byłby autentyczną gwiazdą i dawał nadzieję na zaistnienie w seniorskiej piłce. Widzę natomiast takiego kandydata w Juniorach Młodszych. Nazywa się Dawid Kurminowski, ma 16 lat i moim zdaniem powinien już następny sezon spędzić w Juniorach i grać ze starszymi od siebie o 2-3 lata piłkarzami. Jeżeli w sezonie strzeli kilkanaście goli to w wieku 17 lat powinien trafić do drużyny rezerw i sprawdzić się w boju z czwartoligowymi siepaczami. No chyba, że chłopak ma taki talent, że trenerzy uznają iż jest gotowy na drużynę rezerw już teraz. Taki ruch może dać mu więcej doświadczenia niż kolejny rok zabawy w piłce młodzieżowej. A kolejnym krokiem będzie… W ten sposób musimy patrzeć na młodych chłopaków a nie na to, że zdobyli tylko tytuł vice-mistrza.
    Z obecnej młodzieży najbardziej rozczarowuje mnie… Dawid Kownacki. Chłopak ma 18 lat, ale niestety sodówa zaczyna brać górę. Facebooki, twitery, laski, kasa, wywiady, autografy, dychy kownasia i inne gówna tak bardzo go wciągnęły, że stanął chłopak w miejscu, ba, nawet zaczął się uwsteczniać, bo półtora roku temu grał lepiej niż obecnie. Jedynym pocieszeniem jest to, że chłopak jest jeszcze młody i może szybko mu przejdzie to zachłyśnięcie się dorosłością i rozpoznawalnością. Natomiast jak słyszę, że ma zamiar wybierać się do lepszej ligi, to ogarnia mnie pusty śmiech. Gówno osiągnął w Polsce i chyba uwierzył menadżerowi, że jest jest zajebisty i pora na wyjazd. Jeżeli gdzieś się ruszy w ciągu najbliższych 2 lat, to mamy kolejny młody talent z głowy. No, ale za to kasa na koncie jego oraz menago będzie się zgadzać.

  10. kibol z IV napisał(a):

    @undertheskin – Zauważ gdzie wytykano błędy. Obrona u Nas mogli zagrać Bednarek i Cernomordijs.
    Była by pewniejsza ? Na pewno tak. Pomoc – SERAFIN …było by lepiej ? Zapewne. Atak – u nich Ryczkowski grający i strzelający gole w e-klapie. Mógł zagrać u Nas Kownaś było by skuteczniej ? Na bank. Jaka wada selekcji ? Oni grali najlepszymi , u Nas najlepsi z tych roczników już trenują z I druzyną nie zaprzątając sobie głowy juniorami.U nich było parcie na to Mistrzostwo u Nas normalne podejście z materiałem z którego być może prawdziwą karierę zrobi 1, 2 zawodników. To jest naturalne. Dla mnie zdecydownanie cenniejszym jest Mistrzostwo Juniorów Młodszych , ponieważ tam siła druzyny jest adekwatna do posiadanego stanu , a nie do selekcji w której brakuje najlepszych. Artykuł zaciemniający faktyczny stan posiadania na chwilę obecną tychże roczników.

  11. Anonim napisał(a):

    kibol z IV- tu nie chodzi o ten przegrany finał z młoda tęczą i pozwolenie im na uleczenie ich kompleksu wielkości a najzwyczajniej o to że przegraliśmy przez brak determinacji i chęci zwyciężenia za wszelką cenę. Rację mają ci którzy piszą że zadaniem akademii jest dostarczać dobrze wyszkolonych młodych zawodników do pierwszego zespołu, ale równie ważne jest to żeby wyrobić w nich instynkt zabójcy i charakter zwycięzcy. A nie po przegranym meczu tłumaczenie że w zespole rywala zagrało dwóch czy trzech którzy grali w z jakimś Górnikiem Łęczna czy inną Koroną w E- klapie. Kiedy ci juniorzy mają się tego nauczyć? Gdy przejdą do seniorów gdzie najpierw muszą nauczyć się grać tak żeby co chwila nie leżeć na trawie po starciu z silniejszym przeciwnikiem?

  12. pyra21 napisał(a):

    @kibol z IV
    Warto jeszcze dodać, że drużyna juniora młodszego zdobyła mistrzostwo też grając bez tak naprawdę 3 świetnych zawodników z rocznika 98′ (Wojdak, Spychała, Jóźwiak). W Lechu tak jak na Zachodzie to naturalne, że najlepsi młodzi grają rocznik albo nawet dwa wyżej, żeby się nie cofali w rozwoju.

  13. kibol z IV napisał(a):

    @Anonim , pyra21 – Zobrazuję Wam to ostatnimi powołaniami do repry U19 – Bednarek , Kownacki , Serafin od Nas nie grający w meczach finałowych CLJS – od Nich Makowski , Ryczkowski , Wieteska.
    grający z Nami tychże meczach. Proste zobrazowanie i pytanie ile ta trojka od nich strzeliła Nam goli w tym dwumeczu ? U Nas Tomaszewski nie korzystał z najlepszych z tego rocznika u nich skorzystano. Wiadomą sprawa jest iż nie wszyscy zawodnicy z tego vice mistrza zrobią kariery i zasilą I skład. Ciut dystansu do tego dwumeczu i ogólnie do piłki młodzieżowej , nie wszyscy którzy trenują w akademie będą wielkimi piłkarzami. Zapewne dla większości tych zawodników to vice mistrzostwo jest największym sportowym sukcesem w życiu. Takie są realia , taka jest kolej rzeczy i taki jest stan faktyczny. I na koniec jeszcze jedno….Ile klubów „wyhodowało” sobie w tak krótkim czasie zawodników pokroju Kownackiego , Kamińskiego , Kędziory , Linettego , Bednarka…??? Ilu Mistrzów Polski Juniorów z zeszłego sezonu ma skisła w I składzie ? Przeskok z juniora do seniora to bardzo duży dystans…ot podobny do tego jak należy podchodzić do obecnej drużyny vice mistrzów CLJS.

  14. 07 napisał(a):

    Dla mnie ekipa Tomaszewskiego totalnie zawiodła. Fuksem awansowali to finału ( karne) a pamiętajmy, że rok wcześniej w podobnym składzie zdobyli M.P.J.M. Nie zrobili kroku do przodu.

  15. Bender napisał(a):

    Artykuł ciekawy, z niektórymi tezami wypada się zgodzić, choć nie ze wszystkimi. Nasz klub ma jednak także swoje wady – niestety także w szkoleniu młodzieży, na co idą duże nakłady, występują mankamenty. Dla mnie bardzo poważnym minusem jest nachalne wprost stawianie na graczy urodzonych w pierwszych miesiącach każdego roku! Proszę spojrzeć w metryki naszym juniorom z obu zespołów – ilu urodziło się w pierwszym, ilu w drugim, ilu w trzecim a ilu (a właściwie – czy w ogóle ktoś?) w czwartym kwartale. Zawodzi tez bardzo proces wprowadzania młodych do zespołu. Ilu juniorów Jagi jest w szerokiej kadrze a ilu u nas? A rzekłbym, że mamy lepszych juniorów! Ilu chłopaków z papierami na ligę odeszło, bo nie dostali (programowo!) żadnej szansy? Nie mówię tu nawet o słynnym przypadku Bielika – dlaczego tak łatwo odpuszczono Cierpkę? Franka Siwka? Dlaczego prawdziwej szansy nie dostał Zgarda? Co będzie z Wiktorem Wittem, Grzegorzem Rogalą czy Tomaszem Dejewskim, którzy też maja potencjał na grę w ekstraklasie? Z drugiej strony sprowadza się zagranicznych grajków „za pięć dwunasta”, bez obserwacji i porządnych testów i mydli oczy jaki to sukces transferowy osiągnieto! Claassen, Djoum, wcześniej Tschibamba. każdy zamykał drogę do składu któremuś z naszych chłopaków. Koniec trzeciej rundy – Legia wyprzedzona, zostali słabsi przeciwnicy – co do diabła na ławce robił bezprodukcyjny Djoum (zero zaangażowania w życie zespołu), zblazowany Keita, czy nawet malkontent Holman? A dla Seweryna, Sanockiego, ba – nawet dla tak krytykowanego przez wielu Drewniaka nie było miejsca. A teraz Keita i Djoum są out a młodzi zostali bez występów…

    Zobaczcie – obecne transfery do klubu są w porządku, ale czy widać choć jedną pozycję, na której w przyszłym sezonie będzie szansa na wypromowanie się któregoś z młodych chłopaków z rezerw lub juniorów? Bednarek, Seweryn, Sanocki, mam nadzieję że w przyszłości także Kurbiel i Jóźwiak są w najlepszym przypadku zawodnikami nr 3 na swoją pozycję. Prawda jest taka, że młody jest promowany tylko wtedy, gdy od początku rokuje nadzieję na bardzo dużą karierę i sporą kaskę za transfer zagraniczny – vide Linetty, Kownacki czy Kamiński. Przypadki pośrednie są niezwykle rzadkie (kiedyś Możdżeń, teraz Kędziora, który grając zrobił spory postęp i dołączył do jednej grupy z Linettym i Kownackim oraz regularnie hejtowany za sprawy pozaboiskowe Drewniak).
    To prawda, że w rocznikach 1996, 1997, 1998 i 199 jest wielu niezwykle utalentowanych chłopaków. Pytanie nie brzmi ilu się ładnie rozwinie, lecz raczej – ilu DOSTANIE SZANSĘ, by zaistnieć od działaczy. Bardzo przykra konstatacja…

  16. stowoda napisał(a):

    przeczytałem komentarze i np. kibol z IV – chyba uciekło Tobie że napisałem że JUŻ w meczu z Polonią ( grającą podobnie agresywnie i szybko, może nieco gorzej niż tęczowi) Lech miał spore problemy, a w dogrywce fuksa że nie zremisował ( a wtedy odpadłby i nie zagrałby w finale). Wyciąganie Wieteski czy innych to jakbyś zapomniał że Lecha CLJS prawie nie wyeliminował zespół juniorow Polonii Warszawa !
    Zabrakło Lechowi w obu meczach agresji, SZYBKOŚCI (!!!) , gracze wikłali się w dryblingiktóre kończyły się w 99% stratami, a bramki strzelali ( o dziwo) po błędach rywali lub kontrach.
    Czasem by coś poprawić trzeba zdjąć różowe okulary, bo sam przyznasz nie przegrywa zespół który gra DOBRZE. I czy ciekawe nie jest to że Juniorzy Młodsi już drugi rok gromią rywali ( byli mistrzem i rok temu), a w grupie starszej już drugi raz biorą w dupę?
    A jak tu napisano … potem taki młody wchodzi do 1 zespołu i przewracany jest na teningu czy meczu jak dziecko przez „mężczyzn”? I płakaliście że Kędziora, Kamiński „dali się przepychać”, że nie wspomnę o Kownackim który po każdym meczu schodził z opatrunkiem i do dziś ( choć mniej) przewraca go każdy rywal.
    To tu ja widzę to co zaniedbano i co trzeba koniecznie poprawiać, by młody wchodził do zespołu jako gracz ukształtowany, a nie „gołowąs” do nauki, do noszenia sprzeu za „Panami Piłkarzami” i siedział CAŁY SEZON na ławce ( jak np Serafin- który zagrał tylko kilka minut).

  17. stowoda napisał(a):

    ps: za pomniałem o jeszcze jednym czynniku który może zastąpić SIŁĘ fizycznA . To Szybkość ( i ta w graniu piłką do przodu i ta najprostsza czyli szybkość biegowa).Szybkość pozwalająca wyprzedzać rywala nie tocząc z nim walki wręcz.
    Klasycznym przykładem jest np Przemysław Płacheta, który po prostu wyprzedzał w biegu obrońców Lecha i ci mieli z nim skaranie boskie … he he

  18. Woj napisał(a):

    Ja uważam, że jakiekolwiek dyskusje o tytułach juniorów itd zasadniczo nie mają większego sensu. Najważniejsze jest szkolenie i to jak Ci zawodnicy zostaną wprowadzeni i co pokażą w piłce seniorskiej. Ile to już w Polsce było „genialnych roczników” które w różnych kategoriach „U” biły rówieśników z największych światowych potęg. I co z nimi się stało? Kilka osób wprost tłumaczyło to tym, że w czasie, gdy koledzy z zachodu uczyli się przyjmować piłkę i kopać ją celnie do kolegi, to nasi juniorzy mieli być silni i wybiegani, bo najważniejsze jest zwycięstwo, czym trener juniorów się pochwali przełożonym. Niestety o ile masy mięśniowej można nabrać zawsze, to nauczyć się przyjmować piłkę już niekoniecznie. Jak dla mnie więc o sile naszej drużyny która grała w finale CLJ przekonamy się za 2-3 lata, gdy Ci zawodnicy będą mieli po 20-22 lata i wtedy muszą pokazać na co ich stać. Jeśli wtedy okaże się, że w Lechu z tej ekipy gra 1 zawodnik, a w Legii 5 i w dodatku 2 już wyjechało za granicę i kopie w Bayernie, to wtedy faktycznie będzie można stwierdzić, że mamy poważny problem. Póki co można za to powiedzieć, że fizycznie legioniści wyglądali lepiej – co mogło być przyczyną takiej, a nie innej filozofii, ale równie dobrze nietrafienia z formą fizyczną.

  19. kapeć napisał(a):

    Widzew!!

  20. kibol z IV napisał(a):

    @stowoda -W mych poprzednich komentarzach próbowałem uwypuklić Tobie różnice między Lechem grającym w CLSJ a zespołami ległej i choćby Polonii. Chodziło mi o to iż Lech ma już wyselekcjonowanych zawodników z tegoż rocznika i trenują oni w pierwszym zespole , do którego z obecnych juniorów starszych może dołączą 2 góra 3 osoby. Musimy zdawać sobie sprawę iż niekiedy nie da się więcej zrobić i naturalną koleją rzeczy jest to iż z określonego przedziału wiekowego nie wszyscy znajdą miejsce w Lechu ze względu na brak odpowiednich umiejętności. Zdecydowana większość tych juniorów zrobiła życiówkę a ich kariera potoczy się lub zakończy w niższych klasach i słabszych od Lecha klubach.Wadą lub zaletą jest to iż junior starszy to grupa ludzi urodzonych w pewnym przedziale czasowym i to jest głównym czynnikiem selekcji. Bardzo rzadko zdarza się aby w jednym klubie znalazło się kilku zawodnikow którzy spełnią wszelkie wymogi aby zasilić seniorów i właśnie z tym mamy do czynienia obecnie. TO normalne , naturalne i nic tego nie zmienii. Ci zawodnicy w tym okresie swego życia osiągnęli apogeum i nic więcej z nich nie wyciśniesz.

  21. stowoda napisał(a):

    co Wy z tą Legią!
    Napisałem… już juniorzy Polonii Warszawa (Polonia gra w…. III lidze) o mały włos nie pokonali „tych super szkolonych”.
    Tu nie idzie o pojedynek „na Akademie” Lech-Legła ,a o to jacy gracze zasilą Lecha 1-szego i czy to co się teraz robi nie wymaga pewnych korekt?

  22. kibol z IV napisał(a):

    @stowoda – Co z tego że Polonia gra w III lidze ? W III lidze grają seniorzy a juniorzy grają o MP.
    Kiedyś bardzo dobrze szkolił juniorków Gwarek Zabrze klub który wyszkolił wielu doskonałych piłkarzy i zdobywał złote medal MP juniorów , a seniorzy grali chyba w jakiś niszowych ligach śląskich.

  23. stowoda napisał(a):

    Oj nie o to idzie z kim grali tylko jak grali! Gwarek srarek… w finale CLJM był klub Rozwój (???) Kraków. Nie idzie w sumie o nazwy tylko by nie patrzeć na porażkę w sumie, jak na sukces.
    Porażka jaka by nie była to porażka i jeśli Lech przegrywa to nie piszesz… ale oni grali młodym składem czy staryym… tylko interesuje Ciebie by wygrali.
    Ewidentnie Tomaszewski zamazuje słabość (lub złe przygotowanie) swojej drużyny , w finałach bo skoro jest tak dobrze to.. dlaczego jest tak żle?
    Przypominam… w zeszłym roku Wisła zlała Lecha i powiedz kto z tamtych juniorów ( dobrze szkolonych , niby) GRA w Lechu… bo nie powiesz że Bednarek… a Serafin tylko siedzi na ławie. W kadrze jest Drewniak (???) a np Rymar, Zgarda, Gawron i inni pętają się między rezerwami z CLJ.
    I co po tym… „dobrym szkoleniu”?
    Ciekawe czy zabrani na obóz do Gniewina Sanocki, Kurbiel, Jóżwiak, Lis zagrają więcej niż 200 minut w lidze? PP?

  24. kibol z IV napisał(a):

    @stowoda – Czy Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem ? Powtarzam po raz enty nie zawsze z dobrego juniora będzie dobry senior. Już jaśniej nie idzie. Zgarda był tak „dobry” ze poprzez Miedz trafił do Widzewa. Gość nie nadawał się do gry na poziomie ekstraklasy. I nigdzie nie jest powiedziane iż z tych którzy zdobyli vice mistrza będą kiedykolwiek dobrzy piłkarze , i niczja w tym wina ze nie mają czegoś niezbędnego w profesji piłkarza ….odpwiednich umiejętności… i nawet Guardiola wymieszany z Mourinho nic z ich nie zrobi.

  25. Bender napisał(a):

    A czy zawsze jest tak, że gracz się nie przebił bo nie był dość dobry? Doskonały przykład Zgardy – defensywnego pomocnika z doskonałą (genetycznie uwarunkowaną) wydolnością. W Miedzi najpierw grał na prawej pomocy, a później nie grał, bo odszedł trener, który go ściągał, a nowy postawił na inne rozdanie. W Widzewie wziął go trener, który znał go z Miedzi. Przy czym Widzew – to była już ówcześnie jazda bez trzymanki. Czy nie nadaje się na ekstraklasę – a skąd możemy to wiedzieć?

    Oczywiście, że jest kwestia posiadania umiejętności – ale jest także czynnik nabierania doświadczenia. W III lidze nabiera się go tak sobie, to rywalizacja z zawodnikami lepszymi (Ekstraklasa, I liga, załóżmy, że także i II liga, ale to założenie dyskusyjne). Liczy się mentalność, podejście do wyczynowego uprawiania sportu, mają znaczenie parametry „wrodzone” (wzrost, budowa ciała itp.), ale co z tego, jeśli czynnik decydujący – brak szansy – uniemożliwi poczynienie postępu.

  26. stowoda napisał(a):

    @Bender – albo następny „klasyczny przykład” – Adrian Cierpka. Ponoć nie gorszy od Linetty, jako defensywny pomocnik, jego kumpel, razem w „brązowej” u-17 Dorny,był kapitanem tamtej ekipy.
    Obaj dostali propozycję pozostania w Lechu uwarunkowaną przyjęciem określonego agenta ( chyba „Fabryki Futbolu”). Cierpka sie nie zgodził… został „wyproszony z Lecha”.
    Utknął w ,Miedzi gdzie jest PODSTAWOWYM graczem.

  27. kibol z IV napisał(a):

    @stowoda , Bender – Jeśli Cierpka byłby zawodnikiem na ekstraklasę już by w niej grał , ponownie jest ze Zgardą. Panowie musimy sobie powiedzieć iż z własnych wychowanków możemy sobie zbudować zespół może na II ligę.
    To jest nierealne aby co rok znaczna część juniorów zasilała I zespół. Wiadoma rzecz że Ci piłkarze którzy nie mają szans na grę w Lechu będą odchodzić.Wiadomą sprawą jest też to iż za jakiś czas mogą z nich być dobrzy piłkarze. Takie rzeczy są nieuniknione.

  28. Bender napisał(a):

    @Kibol z IV

    To nie do końca działa tak jak piszesz. Zdarzają się zdolni piłkarze, który nie przebiją się, gdyż nie po drodze im z oczekiwaniami działaczy. Uważam, że Cierpka zrobił dobrze, że odszedł – ma za sobą jeśli dobrze liczę dwa pełne sezony w I lidze i jest już ogranym zawodnikiem. Ekstraklasa przyjdzie z czasem. To co zrobili z nim działacze to świństwo i tak to trzeba głośno nazywać. Prawda jest taka, że niewielu z nas dobrze zna się na piłce młodzieżowej i dajemy się wodzić za nos różnym działaczom i menedżerom. faktem jest także to, że nasi własni działacze częstokroć lecą sobie w kulki z wyróżniającymi się juniorami, jeśli ci nie są jednoznacznymi kandydatami na przyszłych kadrowiczów…