Thomalla i Keita zapoczątkowali zmianę strategii

keitaW ostatnim czasie skauting Lecha Poznań jest nieco gorzej odbierany przez kibiców niż do początku 2015 roku głównie za sprawą niezbyt udanych transferów. Mowa tutaj przede wszystkim o Denisie Thomalli i Muhamedzie Keicie, którzy co prawda razem strzelili 5 bramek, jednak wszyscy spodziewali się po nich nieco więcej.


W Kolejorzu na całej linii zawiódł Denis Thomalla, który przed przyjściem na Bułgarską miał całkiem udany sezon 2014/2015 w lidze austriackiej. Dla SV Ried zdobył 10 goli dokładając do tego 7 asyst. Dobrze zaczął też w Lechu Poznań. Strzelił bramkę w Sarajewie i w pierwszym boju z FC Basel. Potem notował już tylko zjazd, miał wielkie problemy ze skutecznością, a krytyka głównie ze strony kibiców dobiła psychicznie tego zawodnika. – „Za spory atut Denisa Thomalli uznaliśmy fakt, że mówił po polsku i wszystko rozumiał, dzięki czemu jego aklimatyzacja mogła nastąpić szybciej i płynniej. Okazało się jednak, że krytyka, która w pewnym momencie na niego spadła, i którą on niestety widział, czuł i rozumiał, po prostu go przybiła i zablokowała. Thomalla nie poradził sobie w Lechu, ale dziś możemy powiedzieć, że w 2. Bundeslidze się odnalazł. Gra teraz w mniejszym klubie, z mniejszą presją przez co lepiej się w nim czuje.” – powiedział szef skautingu w Kolejorzu.

Denis Thomalla przychodząc do Lecha Poznań w czerwcu zeszłego roku był jednym z dwóch następców Zaura Sadaeva, który wrócił do Rosji. Drugim napastnikiem, który trafił do Kolejorza był były król strzelców Ekstraklasy, Marcin Robak. Jak mówi szef skautów w naszym klubie, Tomasz Wichniarek – to były snajper Pogoni Szczecin miał być główną strzelbą naszej drużyny, ale życie zweryfikowało te plany, co nie było korzystne dla Denisa Thomalli. – „Nikt nie mógł przewidzieć tego, że Marcin Robak złapie kontuzję. Biorąc Denisa Thomallę chcieliśmy, aby był zmiennikiem Robaka. Miał wchodzić za niego i rywalizować z Dawidem Kownackim. Cały pomysł się wysypał, gdy Marcin doznał urazu.” – zdradził Wichniarek.


Drugim chybionym transferem okazał się Muhamed Keita. Jego sytuacja jest trochę inna niż Denisa Thomalli, którego Lech Poznań po półrocznym wypożyczeniu do FC Heidendeim sprzedał odzyskując zainwestowane pieniądze. Norweg jest obecnie po raz drugi wypożyczony. W Kolejorzu dostał wiele szans, czasem grał nawet nieźle, ale brakowało mu cech wolicjonalnych. Miasto w którym mieszkał sam, kibice i presja zarówno przerażała go jak i przytłaczała. Lech Poznań dla Keity okazał się po prostu zbyt dużym klubem. – „Muhamed Keita dobrze wyglądał piłkarsko, Mariusz Rumak go chciał, choć wiedzieliśmy, że jego aklimatyzacja to jakiś znak zapytania. Keita zawsze mieszkał w małym mieście z rodzicami, tu był sam i z dala od najbliższych. Nie udało mu się też zintegrować z drużyną. Teraz szukając piłkarzy zwracamy na to uwagę, czy kandydat do gry w Kolejorzu ma dziewczynę, żonę, rodzinę i czy po transferze do nas zamierza z nią przyjechać. Nie chcemy, by po meczach, a zwłaszcza złych, zawodnik sam zamykał się w czterech ścianach i nie miał się do kogo odezwać.” – podkreślił szef działu skautingu, Tomasz Wichniarek.

Nie da się ukryć, że Muhamed Keita jak i Denis Thomalla potrafili grać w piłkę. Po odejściu z Kolejorza w innych ligach występują regularnie, notują jeszcze lepsze liczby i nie ma z nimi żadnych problemów. Mentalnie obaj nie pasowali jednak do naszego klubu, nie mieli odpowiedniego charakteru i właśnie dlatego klub zmienił strategię dotyczącą sprowadzania nowych piłkarzy. Choćby w tym okienku na Bułgarską trafili charakterni Lasse Nielsen czy Maciej Makuszewski, a jeszcze wcześniej Nicki Bille Nielsen. – „My obserwując piłkarzy praktycznie nie mylimy się oceniając ich pod względem umiejętności. Najłatwiej jest ocenić umiejętności techniczne. Trudniej już choćby z motoryką, bo gdy nie jest się w posiadaniu „twardych” liczb, wiele zależy od tego, w jakich warunkach piłkarz jest obserwowany. Zawodnik przeciwko jednemu rywalowi jest szybszy, przeciwko drugiemu można odnieść już wrażenie, że biega wolniej. Tu jednak też sobie radzimy. Największą trudnością jest bowiem ocena mentalna. Muhamed Keita i Denis Thomalla byli fajnymi facetami, ale czegoś u nich zabrakło, dlatego zmieniliśmy strategię ściągając walczaków, piłkarzy doświadczonych, którzy będą się dzielić swoją wiedzą z naszymi wychowankami.” – oznajmił szef skautów.

KKSLECH.com Extra – skauting

Dział skautingu Lecha Poznań. Poznajcie go od środka – Szef skautów Kolejorza, Tomasz Wichniarek zdradza informacje na temat bardzo ważnego działu w tym kierunki obserwacji, sposoby obserwacji piłkarzy czy przedstawia osoby w nim pracujące
Prezentacja multimedialna, spacer, mecz z trybun. Tak Lech wita potencjalne nowe nabytki – W unikalnym artykule szef skautingu zdradza kulisy, jak wygląda przywitanie potencjalnego nowego piłkarza w Poznaniu i co ogląda zawodnik zanim przyleci na Bułgarską
Jak Prijović odleciał Lechowi do Turcji – Latem 2014 roku bardzo bliski transferu na Bułgarską był Aleksandar Prijović, który w ostatniej chwili zamienił Kolejorza na Turcję dla pieniędzy

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <



komentarzy 9

  1. CzyWyMacieZgorem? napisał(a):

    Thomalla Keita wcześniej artykuł Prijovic- cienki drewno nie drewno Panowie to tylko zwykła paplanina. Skupiamy się na jednym czy drugim piłkarzu na transferze a temat jest bardziej delikatny i złożony. Legia poszła do przodu i organizacyjnie zaczyna Nam odjeżdżać. I nie chodzi mi tylko o transfery, był Berg potem Czerczesow ale jakby ktoś mi powiedział rok temu że trenerem dziwki zostanie były Trener Aderlechtu Bruksela to bym boki zrywał ze śmiechu. Niby Rutki mówią biznes plan zarabianie na wychowankach itd ale jak popatrzeć na tych ze wschodu to nóż się w kieszeni otwiera kupują piłkarzy za pół darmo albo za darmo tych samych co wcześniej sprzedali za grube ojro i bez problemu za pół roku sprzedają ich znowu z zyskiem. Można??? Kurwa MOŻNA.
    Wyciągają kogo chcą i kiedy chcą od kogo tylko chcą z naszej ekstraligi Można??? Kurwa MOŻNA. Rutek gada o biznesie planach a 7egła to robi teraz i zarabiać potrafi, porządny sklep internetowy porządny sklep na lotnisku na stadionie wybieranie piłkarzy takich jak Handzilik z Wisły Bielik od Nas, Pazdan, a my się tułamy w środku tabeli i  skautowie od Nas  odchodzą. Kwestia polega na tym że aby zarobić to trzeba włożyć… a przede wszystkim trzeba nie mieć węża w kieszeni. Dlatego dziwka robi transfery z procentami od następnego transferu ze sprzedaży, dlatego piłkarze są bardziej chętni iść tam gdzie jest jakaś wizja ale także gdzie jest jakiś dowód na to że ta wizja może się zrealizować. Legia mówi patrz chłopie jesteś dobry masz potencjał możesz spokojnie iść do Lecha Lechi Wisły Kraków albo jakiegoś innego klubu chcesz to ryzykuj z Nimi albo zaryzykuj z nami. Patrz tylu i tylu piłkarzy młodych sprzedalismy z zyskiem tylu gra w Rosji Bundeslidze Anglii itd. To że niektórzy się nie przebili to nie wina Legii, my Ci nie zagwarantujemy kariery jak Ronaldo ale możemy Ci pomóc i dać gwarancję że cię gdzieś upchniemy za lepsza kasę i dostaniesz szansę – Twój wybór. Tak samo jest gra młodymi w lidze gdzie sobie wystawiali 2 skład na mecze z ogórkami grają trochę pod tych dzieciaków aby wyglądali na suuper talenty i potem sprzedaż z zyskiem.
    Rutki mają węża w kieszeni i nie dają możliwości zarobić innym agetom skautom menadżerom a potem się dziwią że Legia kogoś podbiera. Legia dzieli się zyskami mają  więcej ludzi, informacji i zaangażowania wszystkich zainteresowanych zainteresowanych tym aby gdzieś kogoś znaleźć wypromować i sprzedać-  zarobić z zyskiem na piłkarzu, czy młodym talencie.
    I jeszcze coś w ostatnich latach poziom tej drużyny cały czas wzrasta bo jak kasa jest na stole do zarobienia to łatwiej kogoś sprzedać z polskiej extraklasy bo się szybciej pokaże i przebije niż w rezerwach Borussii Dortmund gdzie jest większa konkurencja.

  2. Fazi napisał(a):

    a ta druga para Rutek junior i Klimczak jaka zmiane zapoczotkowali

  3. arek z Debca napisał(a):

    Posluchajcie co pierd…. ten Wichniarek. To wina kibicow, ze Thomalla tak gral w Lechu. Kto mogl przewidziec, ze Robak zlapie kontuzje. No kur…. Thomalli to nawet nie ma co wspominac, a Robak juz do Lecha przyszedl z niewyleczona kontuzja i wczesniej tez dlugo nie gral. Niech juz ci eksperci ze skautingu przestana wkurw…i skupia sie na robocie.

  4. MaPA napisał(a):

    Panie Wichniarek- charakter piłkarzy obserwowanych pod kątem gry w Lechu powinien być taki jaki miał Gennaro Gattuso z AC Milan.To był dopiero walczak.Jak go pokazywali na zbliżeniach to wyglądał jakby grał w amoku.Takich nam potrzeba a nie gogusiów co nawet w A-klasie by sobie z presją nie poradzili.Chyba można jakimiś testami ocenić odporność na stress?.

  5. sas napisał(a):

    Widać że zarząd chce sie wybielić za pomocą KKS. com. Ostatni dobry transfer to był Sadajew po którym nikt sie nie spodziewał cudów a wręcz na odwrót a ten pociągnął całą drużynę do mistrza. Wszystkie inne transfery w jakiś sposób sa ,,upośledzone” bo np taki Kadar początkowo zawalał sporo meczów tak jak i Arajuri. Cała reszta to już popełnia więcej błędów niż maja dobrych zagrań. Scauting Lecha to jedna wielka porażka i nie ważne jak i kto bedzie o nich pisał

  6. siwus89 napisał(a):

    Gdzie Thomalli do Zaura…

  7. 1 napisał(a):

    Może Keita tu był sam ale Thomalla już nie. Dorabiają sobie ideologie do każdej wtopy. Jak widać nieudacznicy są w Lechu bezpieczni i to od samej góry poczynając. Oj sprobowalibyscie z takimi efektami przeżyć w prawdziwym świecie pajace…

  8. kibic 75 napisał(a):

    od czasów Keity do Lecha przyszło trochę więcej zawodników niż Thomala i Keita….., to nie były 2 wtopy (do zrozumienia) tylko 10, ale grunt to dobre samopoczucie a może nawet ktoś w to uwierzy?

  9. Tadeo napisał(a):

    @Czy Wy macie Z gorem.Trafiłeś swoją wypowiedźią w samo sedno problemu jski panuje w Lechu. Wichniarek niech przestanie wciskać farmazony.Piłkarz musi mieć e sobie to coś , jeżeli tego mu brakuje tp nikt z niego wojownika nie zrobi
    Takim piłkarzem na dzień dzisiejszy jest , tak mi się wydaje Kownacki . potrafi tylko gwiazdorzyć a na boisku zero walki i zaangażowania . Ma dopiero 19 lat to na boisku powinienem zapierdalac aż miło a nie zachowywać się jakby miał co najmniej 30 lat.