Piekło bez awansu

W rewanżowym meczu III rundy kwalifikacyjnej piłkarskiej Ligi Europy sezonu 2017/2018, Lech Poznań zremisował z FC Utrecht 2:2 (1:1) i odpadł z rozgrywek bramkami (w pierwszym spotkaniu było 0:0). Kolejorz po stracie gola już w 1. minucie nie poddał się, ambitnie walczył, wyrównał, jednak w końcówce po błędzie stracił drugą bramkę. Lech ostatecznie doprowadził do wyniku 2:2, jednak zabrakło mu już czasu na kolejne trafienie.


Przedmeczowy raport NA ŻYWO:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

18:45 – Witamy z Bułgarskiej! Na kolejnym w tym sezonie przedmeczowym i meczowym raporcie NA ŻYWO! prosto ze stadionu. Witamy licząc dziś na wygraną w bardzo ważnym meczu! Na takie mecze czeka się długo!

18:46 – Pierwsi kibice obu drużyn są już na stadionie. Czekamy na przyjazd obu zespołów.

18:48 – Poniżej już skład Lecha. Jest Tetteh za Gajosa.

18:51 – Lech już dotarł na stadion.

18:51 – Poniżej skład gości. Bez niespodzianek i bez Ayouba.

18:55 – FC Utrecht dotarł na stadion.

19:03 – Najwięcej ludzi na razie w Kotle. W sektorze gości garstka ludzi, która co jakiś coś śpiewa.

19:04 – Czekamy na rozgrzewkę Lecha. Elementy są już rozłożone.

19:10 – Na Bułgarskiej spodziewamy się dziś między 34 a 37 tysiącami widzów. To świetny wynik pokazujący, jak duża jest wiara w kibicach przed tym spotkaniem.

19:12 – W Poznaniu zrobiła się świetna pogoda. Nad stadionem w tej chwili ani jednej chmurki.

19:14 – W latach 2012-2014 Lech odpadał w III rundzie eliminacyjnej Ligi Europy. Po raz ostatni przebrnął tę fazę w 2009 roku.

19:17 – Niespełna godzina do meczu. Bramkarze gości są już na rozgrzewce.

19:30 – Głośne Kolejorz z Kotła po wyjściu bramkarzy Lecha na rozgrzewkę.

19:30 – W ramach cyklu „Oko na grę” będzie dziś obserwowany przez nas Radosław Majewski. Od jego postawy w ofensywie może dziś wiele zależeć. Oby nie zawiódł.

19:33 – Arbitrem dzisiejszych zawodów jest Duńczyk. Co ciekawe w Lechu jest 3 Duńczyków a w Utrechcie 2 piłkarzy.

19:33 – Goście w komplecie na rozgrzewce.

19:36 – Lech także na rozgrzewce. Gdy Kocioł ryknął „Kolejorz” szlo już poczuć co tu się będzie działo za kilkadziesiąt minut. PIEKŁO!

19:38 – Według prognoz nad Poznań idzie burza, która może „złapać” piłkarzy pod koniec meczu.

19:51 – Kocioł już pełny w 80 procentach.

19:51 – Historia gier Lecha z Holendrami nie jest długa. To tylko wygrana 1:0 nad Feyenoordem w Rotterdamie, która w 2008 roku dała awans do 1/16 Pucharu UEFA oraz zeszłotygodniowy remis 0:0.

19:59 – Na rozgrzewce skuteczność Majewskiego zbyt imponująca nie jest.

20:00 – Jeszcze 15 minut. Coraz większe tłumy ludzi wchodzą na trybuny.

20:01 – Obie ekipy zakończyły rozgrzewkę. Murawa jest jeszcze zraszana.

20:04 – W Kotle niemal komplet. Za chwilę składy, hymn Lecha i dajemy z siebie wszystko. Wszyscy RAZEM!

20:10 – Doping już na pełnej – „Dziś Lech mecz swój gra!”

20:12 – Obie drużyny już na murawie. Zagrają w tradycyjnych strojach.

Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

1 min. – 0:1. Pierwsza akcja gości, wrzutka z prawej strony prosto na głowę wbiegającego Kerka. Putnocky bez szans.
5 min. – Dogrywki dziś na pewno nie będzie. Lech potrzebuje teraz dwóch bramek do awansu. Musi wygrać po prostu.
6 min. – Lech rzucił się do ataku. Oddał dwa strzały, które zostały zablokowane.
11 min. – FC Utrecht zaatakował, zrobił swoje i teraz czeka na kontry. Tak będzie zapewne do końca meczu.
15 min. – Lech jest w obronie bardzo nerwowy.

16 – 30 minuta

17 min. – Goście już grają na czas. Natomiast Lechowi nie układa się gra.
20 min. – Majewski z wolnego trafia w poprzeczkę! Doping cały czas na wysokim poziomie.
21 min. – Zły strzał Situma z około 15 metrów. To była dobra szansa.
24 min. – Niecelne uderzenie Trałki z daleka. Co jakiś czas Lech próbuje, jednak bramkarz jeszcze nie interweniował.
27 min. – GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 1:1! Gytkjaer zamyka akcję! Ładne wstrzelenie piłki przez Majewskiego!
29 min. – Ajjjjj! Niewiele brakowało, aby po rożnym było 2:1 dla Lecha!
30 min. – Interwencja Jansena. Lech rzucił się do przodu.

31 – 45 minuta

32 min. – Tu jest na trybunach piekło! a na boisku kolejne dwie akcje skrzydłami Lecha!
35 min. – Bomba Majewskiego z daleka minęła słupek!
37 min. – Co się dzieje?! Jensen broni lekki strzał Situma po świetnej akcji Makiego.
40 min. – Akcja Utrechtu. Putnocky ratuje nas wybiciem piłki.
41 min. – Co za fuks! Zawodnik gości oddał płaski strzał z około 25 metrów. Gdyby piłka leciała w światło bramki Putnocky nie miałby nic do powiedzenia.
43 min. – Jensen broni strzał Majewskiego z wolnego.
45 min. – Koniec I połowy. Ufff. Co za emocje. Momentami Lech miażdży Utrecht, jednak często brakuje dobrego strzału lub lepszego podania.

46 – 60 minuta

46 min. – Na II połowę wszedł największy gwiazdor FC Utrecht, Ayoub.
47 min. – Tetteh załatwił 2 piłkarzy w jednej akcji.
49 min. – Niecelny strzał Kosti z wolnego. Chyba należało wrzucać.
53 min. – Pada gol dla gości, lecz po faulu przy rzucie rożnym.
54 min. – Kerk wszedł jak w masło w obronę Lecha. Tak nie może być.
56 min. – I znowu… trzeba się obudzić.
57 min. – Situm do wbiegającego Trałki. Szybszy bramkarz.
59 min. – Teraz główka Gytkjaera, ale niecelna.
60 min. – Majewski podał wzdłuż linii i nikt nie zamknął akcji.

61 – 75 minuta

65 min. – Majewski prostopadle do Gytkjaera, Napastnik Lecha źle przyjął piłkę.
67 min. – Holendrzy symulują już urazy i grają na czas.
70 min. – Druga żółta kartka dla gracza Utrechtu!
75 min. – Został nam kwadrans.

76 – 90 minuta

78 min. – Ajj! Minimalnie niecelna główka po niezłym dośrodkowaniu Majewskiego z wolnego.
81 min. – Na razie niewiele wskazuje na gola.
83 min. – Barkroth trafił w Vujadinovicia. Szkoda.
85 min. – Jeszcze 5 minut. Bjelica gra na 2 napastników.
87 min. – Mamy coraz mniej czasu, ale doping nie ustaje.
88 min. – Lepszej okazji już nie będzie. Rakels nie trafia z bliska.
89 min. – Niewykorzystane sytuacje się zemściły. Błąd Lecha w środku pola, strata, Utrecht zdobywa gola i jest już po meczu.
90 min. – Sędzia doliczył 7 minut. Inaczej by się grało gdyby było 1:1.
90+3 min. – Poprzeczka po zamieszaniu w polu karnym. Lech jeszcze nie stanął.
90+4 min. – GOOOOOLLLL!!!! Gytkjaer zamyka akcję z bliska.
90+6 min. – Bramkarz gości łapie piłkę tuż przed linią.
90+7 min. – Koniec. Było piekło na trybunach, ale zabrakło gola do awansu.


KKS Lech Poznań – FC Utrecht 2:2 (1:1)

Bramki: 27 i 90+4.Gytkjaer – 1.Kerk 89.Dessers

Asysty: 1:1 – Majewski, 2:2 – Vujadinović

Żółte kartki: Vujadinović, Situm, Nielsen – Janssen, Van der Maarel, Leeuwin, Ayoub

Czerwona kartka: 70 min. – Leeuwin (za drugą żółtą)

Sędzia: Mads-Kristoffer Kristoffersen (Dania)

Widzów: 33466

KKS Lech: Putnocky – Dilaver (81.Rakels), Janicki, Vujadinović, Kostevych – Tetteh (85.Nielsen), Trałka – Makuszewski, Majewski, Situm (71.Barkroth) – Gytkjaer.

Rezerwowi: Burić, Gumny, Gajos, Barkroth, Radut, Rakels, Nielsen.

FC Utrecht: Jensen – Klaiber, Van der Maarel, Leeuwin, Braafheid (67.Van der Meer) – Janssen – de Streek, Labyad, Emanuelson (46.Ayoub) – Kerk (74.Troupee), Dessers.

Rezerwowi: Marsman, Troupee, Van der Meer, Ould-Chikh, Velanas, Ayoub, Venema.

Kapitanowie: Tetteh – Janssen

Trenerzy: Bjelica – Ten Hag

Stan murawy: Bardzo dobry (równa płyta boiska)

Pogoda: +26°C, bezchmurnie

Autor zdjęć: Krzysztof Krause

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 308

  1. Niepyra napisał(a):

    Wczoraj nie zawiedli kibice Lecha. Nie dość, że zjawili się licznie (35 000) w okresie urlopowym, to wynik nie lada. Dopingowali na dobre i na złe, wspomagali drużynę w chwilach dla niej trudnych, po utraconych pechowo golach. Nie byli zajęci sobą (patrz kibice Legii), a reagowali na wydarzenia na boisku, cały stadion się jednoczył w dopingu. Nie było petard ani też obciachowej oprawy. Brawo kibice Lecha! Szkoda tylko, że trener i drużyna, jak do tej pory, nie potrafią wykorzystać tego dobra i odbiegają poziomem. Tłumaczenie seryjnych porażek Lecha w tym sezonie jakimiś nadzwyczajnymi czynnikami to sprawa nieprofesjonalna. Nie można traktować wielkiego, polskiego klubu w środku Europy jako poletko do eksperymentów dla jednego trenera. Poznań to nie Osijek.

  2. kibol z IV napisał(a):

    Mamy po pucharach. Zostajemy z wieloosobową kadrą z której Bjelica musi zrobić sukces . To jest niepodważalne. Czy ta kadra ma potencjał ? Moim zdaniem tak. Stać nas na majstra. Ba wydaje mi się iż Lech tego majstra zdobędzie w cuglach. Ta drużyna pokazała wczoraj charakter , ambicję , wolę walki…pokazała że chce i potrafi walczyć. Chce sukcesu , pełnego stadionu i zwycięstw. Wczorajszy smutny wieczór może być uwerturą do przyszłych sukcesów.Na obecnym etapie nie ukrywajmy tego szczytem możliwości była chyba tylko czwarta runda. Teraz ogromny test przed Bjelicą. Egzamin z którego musi wyjść zwycięsko. Jesli nie uda mu się zdobyć Mistrza to będzie to porażka…Lech z tą kadrą musi panować w Polsce , jesli nie to Bjelica podzieli los swych poprzedników i będzie musiał odejść.TYLKO MISTRZOSTWO , KOLEJORZ TYLKO MISTRZOSTWO !

    • Piasek napisał(a):

      Zgadzam się w 100%. Dodam do tego jeszcze, że przez odpadnięcie z pucharów, tą szeroką kadrę trzeba wykorzystać i w PP zagrać na maksa. Trzeba przejść tą trudną drabinkę i odczarować w końcu Narodowy!

    • klaus napisał(a):

      Dokładnie tak

    • Andrzej napisał(a):

      Może tak być jak mówisz. Ale ta kadra była budowana pod puchary, a większość zawodników przychodziła tu z myślą że będzie w nich grać i się promować. Bez pucharów, bardzo szeroka kadra może być obciążeniem. Wielu piłkarzy nie dostanie szansy regularnych występów. Będą sfrustrowani i może pojawić się kwas w ekipie. Poza tym musimy pamiętać, że Lech często imponował za trenera Bjelicy. Wydawało się, że tworzy się maszyna nie do zatrzymania. A w kluczowych momentach ta maszyna zawsze nie dawała rady. Finał PP z Arką. Finał poprzedniego sezonu ekstraklasy. Teraz odpadnięcie z tak na prawdę przeciętnym Utrechtem, który nie jest jeszcze w rytmie meczowym, A wcześniej wielkie problemy z przejściem norweskich traktorzystów… Tak więc nie ma co się napalać. Pożyjemy zobaczymy. Mogło być pięknie. Puchary mogły dać Kolejorzowi rozpęd. Ważne jest też budowanie rankingu, jeżeli w przyszłości ta drużyna chce ugrać coś w Europie. Bez rozstawienia będzie trudno cokolwiek zdziałać. Zobaczcie sobie jakich ogórów może wylosować teraz 7egia dzięki rozstawieniu. I mimo słabszej dyspozycji od Lecha przejdą pewnie dalej. To efekt ciągłej gry w Europie i nabijania punktów. Kolejorz te punkty niestety po raz kolejny stracił. Mnie sama ekstraklasa, bez gry w Europie jakoś szczególnie nie jara. Cały urok pryska.

    • kibol z IV napisał(a):

      @Andrzej – Puchary w nastepnej rundzie to byłaby loteria w której fart grałby główną rolę. Wydaje mi się iż tak duży zaciąg to próba selekcji przed nastepnym sezonem. Na wielu pozycjach bedzie rywalizacja.Ta kadra to w dużej mierze doświadczeni ale nie starzy wiekowo zawodnicy.Najważniejsze będzie to czy Bjelica potrafi poukładać te klocki , wyciągnąc z tych zawodników to co w nich najlepsze. Natchnąć ich do pracy , walki , postawić cel i wpoić że to co wczoraj było porażką , może za rok zaowocuje czymś więcej.
      Ten sezon to ogromny test Bjelicy jako szkoleniowca. Jesli go zda , będziemy mieli wspaniały sezon w lidze. Jesli obleje ….będzie pierwszym przegranym z biletem w jedną stronę. Wiara więcej wiary…Nic innego nam nie pozostało. Kiedyś za Skorży po przegranym finale PP , napisałem na tym forum iż ta porażka może być początkiem Mistrza. Jak było wiemy wszyscy. Lech pojechał na ł3 wygrał , zdobył Majstra. Prawdziwy dobry trener potrafi wyciągać wnioski , motywować i uczyć wygrywać. Tego musimy w tym sezonie oczekiwać. Jesli Bjelica jest dobrym trenerem , będziemy MAJSTREM.

    • Jacek_komentuje napisał(a):

      Andrzej, jest trochę racji w tym co piszesz, ale ta kadra nie BYŁA budowana, tylko JEST budowana. Ja też bym chciał Lecha grającego wybitnie już teraz, ale bez przesady. Musimy mieć trochę cierpliwości. Odbywa się w tej chwili naprawdę duża przebudowa. Jest wprawdzie dość krótko po transferach, ale już dziś można chyba powiedzieć, że Situm, Dilaver, Gytkjaer i Vujadinovic są poważnymi wzmocnieniami – wszyscy zostali sprowadzeni z rekomendacją Bjelicy. Dobrze moim zdaniem rokują również Janicki i Barkroth (choć na razie jeszcze gra słabo i nie będzie mu łatwo wygrać rywalizacji z Makim o pozycję). Niewiadomymi pozostają tylko Rakels i De Marco. Jeśli nawet okazaliby się niewypałami, to 2 porażki na 8 transferów to i tak przyzwoity wynik. Bjelica daje również szanse Gumnemu i Jóźwiakowi.
      Widzę niby problem, że bez rozgrywek europejskich tak szeroka kadra nie da możliwości, aby wszyscy regularnie grali.
      Ale bądźmy też uczciwi – Utrecht był spokojnie do przejścia, ale w IV rundzie eliminacji byłoby duże prawdopodobieństwo trafienia drużyny bardzo trudnej do przejścia. Czyli mówimy o tym, że „straciliśmy” dwa mecze europejskie w scenariuszu realistycznym, a jedynie w wariancie optymistycznym jeszcze grupę.
      Ja widzę progres jeśli chodzi o skład i o to, jak wyglądamy na boisku. Nie ma żadnego progresu w wynikach i tego też nie ma co ukrywać. Ale nie wierzę, że coroczna zmiana trenera jest receptą. Dziś Bjelica ma wszystko, żeby zdobyć MP i puchar w sezonie 2017/2018. Powinien od nas wszystkich dostać czas, aby pokazać, czy potrafi zdobyć co najmniej majstra.

  3. klaus napisał(a):

    Powiem tak, walki odmówić piłkarzom nie można, ale na chłodno analizując w Finale PP też pięknie walczyliśmy, mieliśmy przewagę i jak się to skończyło wszyscy wiemy.Nie wolno nam od klubu i od siebie wymagać tylko walki, bo frajersko(jeszcze raz to podkreślę-frajersko) przegrywamy ważne mecze.Na wyjeździe powinniśmy wygrać 1:0 i w Poznaniu byłoby inaczej, niestety nie wykorzystane(frajerskie sytuacje sam na sam) się zemściły. Nie oszukujmy się, ale wczoraj straciliśmy bramkę w pierwszej minucie a na 1;1 strzeliliśmy ze spalonego. Przy nieuznanym golu dla Holendrów ja faulu nie widziałem różnie mogłoby to być, ale wynik mógł brzmieć 0;2, gdyby nie sędzia.Utrecht jest bez formy, w przebudowie, a i tak okazał się zespołem znacznie lepszym i tu nie ma miejsca na zachwyty w mojej opinii.
    Trener Bielica wyszedł na ostatnią prostą i to trzeba powiedzieć- nie wygrał jeszcze niczego i jeżeli w lidze nie zacznie wygrywać to jego piękne wywiady mi się znudzą.W lidze natrafi teraz na Probierza i to będzie dla Nenada prawdziwy test, po którym nie chcę słyszeć, że jest dumny z piłkarzy bo walczyli, tylko że zgarnęli trzy punkty.Starczy już honorowych porażek, Lech finansowo i organizacyjnie wszedł na taki poziom, że musimy zacząć odnosić sukcesy, których teraz NIE MA a brakuje ich do kroku w przód w naszej historii.

  4. Maniek napisał(a):

    Piotr06 – ” przeszli obok meczu „, powiadasz ?!? Masakra…

  5. slavo1 napisał(a):

    Choć popieram Bjelicę rękami i nogami – to uważam, że wczoraj popełnił błąd. Na tak ważny mecz totalna zmiana obrony nie jest rozwiązaniem optymalnym a co najmniej ryzykowanym. Było widać, że Makuszewskiemu brakuje obiegów Gumnego i aż nadto widoczny był brak zgrania środkowych obrońców. Dajcie odpocząć Kostji – bo padnie na ryj !! Zawsze oglądam Go z ogromną przyjemnością a wczoraj…. ech…. każdy akumulator się kiedyś wyładowuje. Jestem dumny z walki! Choć nie z wyników , ale … te przyjda na 100% !!

    • tomek27 napisał(a):

      Ja bym nie był taki pewien czy przyjdą . W lidze znowu będzie gra na stojaka ,na ta chwile tylko MP może uratować Nenada , ale wynik dopiero będzie za rok ,a teraz przez rok znowu nudy. Ostatnio był artykul , ” Lech zaczał sezon ” , 3dni później można napiasac ” Lech skończył sezon „.

    • sebra napisał(a):

      @slavo1 – mam dość podobne odczucia, że błędem trenera Bjelicy było wystawienie środka obrony z pierwszego meczu i ustawienie przed nimi Tetteha, który niestety nie jest w najwyższej formie. Co do reszty decyzji ciężko się przyczepić, bo zmiany były dość mocno związane z niekorzystnym wynikiem, który już od 2 minuty postawił nas „pod ścianą”. Walczyli, ale się nie udało i mam nadzieję, że trener wyciągnie odpowiednie wnioski po tym meczu, bo trochę błędów było, a nieumiejętność gry w przewadze aż raziła.

  6. deel napisał(a):

    Smuda do zdobycia MP potrzebował 3 lat pracy z zespołem, który dopiero się tworzył (po fuzji). W pierwszym roku jego pracy nie było nawet pucharów. Teraz Bjelica składa nowy zespół (od 2 miesięcy), w klubie jest niecały rok a niektórzy go tutaj hejtują za brak wyników. Nie nadążam za Wami. To nie jest Barcelona czy inny Real z grajkami za pierdylion ojro, którzy sami robią wynik.

    • anonimus napisał(a):

      Ale to nie o to chodzi i świat się zmienia. Smuda obecnie ze swoją szkoła trenerską spuszcza jeden klub za drugim z eklapy obecnie. Tu i teraz są błędy trenerskie na poziomie zwykłego laika.. nie czytasz wpisów powyżej choćby slavo?? Kto chciał tych nowych piłkarzy ?? w większości to cieniasy aż boli.. To są zawodowi piłkarze od niech trzeba czegoś wymagać.

    • tolep napisał(a):

      Smuda zdobył MP?

    • Jacek_komentuje napisał(a):

      anonimus w każdym wątku na tej stronie chodzi i krytykuje Bjelicę za brak wyników. Mam dwa pytania w związku z tym:
      1. Czy naprawdę uważasz, że zmiana trenera co roku to dobry pomysł?
      2. Nazwisko trenera, który w czasie krótszym niż rok spowoduje, że Lech będzie grał znacznie efektywniej niż teraz poproszę.

    • deel napisał(a):

      @tolep Przepraszam za skrót myślowy. Chodziło mi o czas potrzebny na budowę dobrego zespołu.
      @anonimus Skoro uważasz, że trener Bjelica to zwykły laik to może złóż swoje CV do klubu i go zastąp. Stwórz też i wyślij do Zarządu listę wytypowanych przez Ciebie zawodników którzy nie będą cieniasami i problem sam się rozwiąże. Czytam tutaj wpisy wielu frustratów co nie oznacza, że muszę podzielać ich poglądy.

    • Michu73 napisał(a):

      Wczoraj zagrał nasz najlepszy skład. Zmiany były w dobrym momencie. Taktycznie mecz zagraliśmy bardzo dobrze. Utrecht nie wiedział co dzieje. Praktycznie tylko na początku 2 połowy pozwoliliśmy im coś pograć. O tym, ze nie wygraliśmy zaważyły błędy indywidualne. Jakbym miał sie na siłę dopierdalac do Trenera to może za to, ze niepotrzebnie rotuje bramkarzami. Może (?) Matus zagrałby lepiej grając wszystko od początku. I tyle. Uważam, ze sztab trenerski zrobił co mógł w tym wypadku. Pisanie o „błędach trenerskich na poziomie laika” odnośnie wczorajszego meczu to jakieś nieporozumienie albo żart:)

    • anonimus napisał(a):

      Jacek komentuje
      nie w każdym. Po grze z Duńczykami w Poznaniu chwaliłem. Po Piaście grzecznie przeprosiłem i napisałem że ostatnie 15 minut było ok.
      A teraz tak krytykuję bo tych porażek jest za dużo.
      Uważam że zmienia się trenera który nie ma wyników a ten ich nie ma.. nie rajcuje mnie ciągły wp. l od Legii czy jakiś średniaków z Europy którzy nie są w rytmie meczowym. Nie wiem jaki trener nie ja siedzę w zarządzie Lecha.
      deel a czego Ty oczekujesz?? Ładnej gry i ciągłych porażek w ważnych meczach?? Pierwszy gol był ze spalonego czy Ci się to podoba czy nie. Błędy w obronie katastrofalne. Czekam na propozycję strony Lecha……
      Michu73 taktycznie mecz został zagrany żle bo Lech nie przeszedł dalej i nie wygrał meczu. Grał w przewadze 1 zawodnika chyba ze 20 minut i dał sobie strzelić bramkę.
      Tak ogólnie Ludzie przecież to nie był AC Milan czy inny klasowy zespół a zwykły średniak z Holandii bez większości swoich klasowych zawodników do ogrania w szczególności w Holandii ale i u nas
      Miłego dnia Panowie

    • Jacek_komentuje napisał(a):

      anonimus
      Niestety nie odpowiedziałeś na żadne z moich pytań. Zmienia się trenera, który nie ma wyników – tu zgoda, ale kluczowe jest – po jakim czasie??? Może jednak jeden pełen sezon, kiedy ma wszystko, czego chciał? Wtedy nie ma między nami różnicy – ten sezon to 2017/2018.

    • Michu73 napisał(a):

      Anonimus, to ze nie wygraliśmy i nie przeszliśmy do kolejnej rundy, nie jest argumentem na to, ze taktyka była zła. A ubliżanie Trenerowi Twojego klubu mogę tylko porównać do wyjścia ze stadionu przy drugiej bramce dla Holendrów. Tez pozdrawiam:)

    • anonimus napisał(a):

      w sumie masz rację niech trenuje jeden pełen sezon. Ale przegrać u siebie przy takiej publice z tak słabo dysponowaną drużyną z Holandii zalatuje słabizną na kilometr.

    • anonimus napisał(a):

      Michu nosz k..a błąd w kryciu na początku, granie z przewagą 20 minut bez efektu , metrowy spalony 1 bramka, prawdopodobnie 2 gol też ze spalonego a Ty piszesz o taktyce. Wpuszczenie NBN który potrzebuje 30 sytuacji żeby strzelić gola to despera. Kostevycz który się słania nie był do zmiany??? nie lepiej już było wpuscić tego młodego chłopaka z przodu, zgrać chociaź obronę a nie rotacja mecz w mecz.

    • Michu73 napisał(a):

      Anonimus Przeczytaj raz jeszcze co Ty napisałeś:) Co ma nasza pierwsza bramka ze spalonego do taktyki? Albo to, ze grając w przewadze nie udało sie strzelić gola pomimo przygniatającej przewagi i stwarzanych „300%” sytuacji (Rakels)? Kto przy zdrowych zmysłach nie wystawiłby Kostevycza, który był najrówniej grającym naszym zawodnikiem odkąd pojawił sie w Poznaniu? Kto nie posłałby do boju napastnika w końcówce meczu przy niekorzystnym rezultacie? Co miała taktyka wspólnego z błędami indywidualnymi po których padły bramki dla Utrechtu? Rozumiesz o co mi chodzi?:) Jeżeli nie, to się poddaję i przyznaje Tobie racje!:) ha ha

  7. Olos77 napisał(a):

    @deel zgadzam się z kolegą w 100% .Zawsze źle, ciągle narzekania, że słabi, że zajechani, że nieskuteczni.
    Ludzie ogarnijcie się trochę! Ja też jestem zły po meczu, ale widać światełko w tunelu. Ten kto myślał że po transferze 9 ciu nowych będziemy samograjem ten powinien przestać oglądać ligę angielską albo przerzucić się na Real. Smuda miał 3 lata i huja ugrał ,a my chcemy po miesiącu wyników. To są lata zaszlosci i błędnych decyzji transferowych. Zawsze kogoś brakowało. A to było 2 skrzydłowych, 3 środkowych obrońców, brak alternatywy w ataku itp. Jestem w szoku co zrobil zarząd w tym okienku transferowym, że sprowadził tylu w miarę ogarnietych jak na polskie warunki piłkarzy. Tutaj potrzeba czasu i spokoju na dotarcie i poukladanie wszystkiego do kupy. Jesteśmy niestety tylko ligą ogorkowa i wymaganie wyników na już jest śmieszne i niepoważne. Gdybyśmy sciagali piłkarzy po 10-20 ml € to faktycznie można się wqrwic. Spokojnie, ja im daję pół roku czasu na zgranie, jeżeli nic w tym sezonie nie osiągniemy to niestety trzeba pożegnać Bielice

  8. KKs7 napisał(a):

    kurde, żeby im się chciało w lidze, tak jak wczoraj to będzie ok. Odpadlismy, ale po walce to trzeba docenić, niedosyt zawsze bedzie

  9. Wasiu napisał(a):

    Doping- Mistrzostwo Świata!!!

  10. Krzys napisał(a):

    Kolejny raz frustracja. Chociaż możemy być dumni z widowiska. Wspaniała atmosfera i kibice na stadionie. Emocjonujący i dramatyczny mecz. Szkoda tylko że wynik nie dla nas, kolejny raz. Potrzebujemy wyników, sukcesu a tego w Lechu brakuje. Czy to pech? Bo z tym zaczyna mi się kojarzyć Lech.
    Nie to nie pech to wsparcie klubu w odważne inwestowanie, wewnętrzna dyscyplina, konsekwentne dążenie do doskonalenia i pełna koncentracja na ciężkiej profesjonalnej pracy i nie poddawanie się w obliczu przeciwności. Po angielsku mówi się „walk the talk” czyli robimy to co mówimy. Podobało mi sie jak Bjelica na poczatku o tym mówił koncentracja na doskonalenie i ciężka praca. Potem przyszło rozlużnienie i wiara w łatwy sukces. Efektem tego był przegrany PP, który latem dałby czas na lepsze przygotowanie drużyny, mniej improwizacji i byc moze lepszy start w eliminacjach LE.
    Mimo wszystko teraz apeluje o spokój, jeszcze nic nie wygraliśmy ale tez nic nie przegraliśmy. Klub odważył się zmienić skład i dać trenerowi szanse budowania zespołu. Niech teraz trener z nową drużyną wrócą do zaszczepienia mentalności, która cechowała początek rundy wiosennej, mam nadzieje z piłkarzami z charakterem do walki i ciężkej pracy a efekty będą widoczne w postaci mistrzostwa kraju i gry w fazie grupowej LM lub przynajmniej LE w przyszłym roku.
    Teraz gdy opadają emocje i mija frustracja pojawia się nadzieja. Oby tym razem spełniona.

  11. Młody napisał(a):

    Mamy szeroką kadrę i dwa fronty do pogodzenia, to musi zaprocentować dobrą grą i odprawianiem kolejnych rywali z podkulonym ogonem…
    co do kadry, są zmiennicy, aby grać trzeba się napracować, jesteś przeciętny odpadasz, jesteś dobry ok, ale pamiętaj, że z tygodnia na tydzień masz robić postępy, a grać powinni najlepsi.

  12. vicky napisał(a):

    Kto jest odpowiedzialny za wyniki sportowe? Kto sprzedaje, kupuje piłkarzy, zatrudnia trenera? Kto zgarnia kasę z dnia meczowego? Dlaczego kibice Lecha muszą w najważniejszych momentach oglądać FRAJERSTWO swojej drużyny? BO TO SIĘ KOMUŚ OPŁACA, PROSTE. Jeżeli nie zrobimy czegoś, żeby frajerstwo przestało się niektórym opłacać, będziemy dojeni z kasy i karmieni obietnicami tak długi jak się da. K..a dosyć tego!

  13. 1973 napisał(a):

    Grunt że kasa z biletów się zgadza.

  14. Glos napisał(a):

    Szkoda meczu w Holandii, tam zawalilismy, to tam odpadlismy. Trzy setki, gdyby jedna wpadla.

  15. Oldi napisał(a):

    pytanie: co to była za awantura po meczu przy wejściu do budynku?; siedzę na „trójce” i widziałem jak tam się tłum ludzi kotłuje

  16. kilo82 napisał(a):

    Uczucia po meczu na pewno mieszane – z jednej strony niesamowite emocje, świetna atmosfera i zawodnicy walczący na boisku do samego końca, z drugiej – odpadamy z przeciwnikiem, w który jak najbardziej był w naszym zasięgu. No ale taka jest piłka. Można grać padakę i awansować, a można świetnie, jak wczoraj w drugiej części pierwszej połowy, a na końcu i tak przeciwnik się cieszy.
    Brawo za serducho, ambicje i walkę. Jak dla mnie styl, w jakim się odpada jest ważny. Rozumiem trenera, że po takim meczu może być dumny ze swoich zawodników.
    Kolejny ważny tydzień przed nami – dwa ciężkie mecze w lidze i PP, zobaczymy jak na krajowym podwórku będzie to wyglądało.

  17. tomek27 napisał(a):

    Losowanie trwa , szkoda ,ze już bez emocji dla nas . Tak trafic Milan …Ale co tam zaraz mecz z Cracovia ,a później z Pogonia :(

  18. 07. napisał(a):

    Bielica potrzebuje czasu, ale po tym sezonie nie ma juz parasola. Dostal wszystko.

  19. Johny napisał(a):

    Ja pierdole…to jaranie się i wychwalanie pod niebiosa zaangażowania i biegania przez 97 minut piłkarzyków po odpadnięciu z pucharów ze słabym przeciwnikiem pokazuje jak chujowe były poprzednie sezony.

    • kilo82 napisał(a):

      Na pewno tak, bo jest różnica w odbiorze gdy odpada się w stylu rumakowym, a kiedy tak jak wczoraj. Ale docenienie piłkarzy za walkę, danie z siebie wszystkiego i stworzenie emocjonującego widowiska pokazuje też, że jest się prawdziwym kibicem, a nie frustratem, który jest ze swoją drużyną tylko kiedy ta wygrywa.

  20. Leftt telefon napisał(a):

    Football, bloody hell, jak ktoś już słusznie wcześniej napisał. Walka była, zabrakło jakości. W rozpacz bym nie wpadał, większość z nas liczyła się z tym, że nie będzie grupy. Teraz każdy mecz grajmy tak ambitnie jak wczorajszy a będzie dobrze na koniec sezonu. Tylko o grupę z tym współczynnikiem znowu będzie ciężko. Na zakończenie pozdrowienia środkowym palcem dla jankow, którzy wyszli po drugiej bramce dla Utrechtu. Oczywiście następnym razem pojawią się na Bułgarskiej jak przyjedzie galaktyczna legła.

  21. PAWEL napisał(a):

    Lekko ochłonąłem, czas na małe podsumowanie. Trzeba czasu i mam nadzieje, że Bielica poukłada Kolejorza. Cały czas jakoś martwi mnie brak wysokiego i silnego fizycznie ofensywnego piłkarza. Uważam, że skoro odszedł Robak powinniśmy zamiast Rakelsa, sprowadzić typ np Sadajeva, który mógłby fizycznie powalczyć z obrońcami, zgrać piłke Gytkjaerowi, który nie jest typowym osiłkiem. Oczywiście jest NBN, jednak tutaj to mi nadzieja powoli gaśnie. Widzi to Nenad przesuwając do przodu Trałkę czy w końcówce rozpaczliwie Vujadinovića.

  22. roby napisał(a):

    Dużo by można napisać ale tak jak ktoś wspomniał po sezonie ściągamy parasol ochronny nad Bjelicą a teraz ma czas na przygotowanie zespołu, szkoda bo ten mecz mógł znów napędzić Lecha…

  23. melon1922 napisał(a):

    Można się podniecac tym meczem gdyby to był mecz w grupie ale to była tylko 3 runda eliminacji i to ze sredniakiem ze sredniej ligi przed sezonem.Dali dupy i tyle trener miał wszystko co chciał przed sezonem i zawalił.Po cholere ta rotacja gra 11 ktos jest zmęczony wskakuje inny mamy 2 graczy na każdą pozycję.Trenerze wielki minus.

  24. kocianJanTratatam napisał(a):

    Nadal jestem w ciężkim szoku, żadna walka nie wróci nam tego, że sami pogrzebaliśmy swoje szanse na awans. A entuzjazm pucharowo-Lechowy sam się schowa. Do szaf, przed telewizory, do knajp i będzie szaro i ponuro. Zawsze jakiś cios, jak już człowiek myśli że idziemy w dobrą stronę. Zawsze. Jak nie finał pucharu, to wtopa na wczesnym etapie kwalifikacji do Europy. Jak nie to, to zaprzepaszczona szansa na złapanie liderów w tabeli i przejęcie prowadzenia w lidze. Ostatnio nic nie jest nam dane.

    • kocianJanTratatam napisał(a):

      Zmieniają się wykonawcy, ‚szefostwo’ na ławce trenerskiej też często jest inne, a my wcale nie zyskujemy na tym sportowo. To mnie strasznie niepokoi.

  25. Mario napisał(a):

    BRAK JEVTICIA POKAZUJĘ, JAK JEDEN PIŁKARZ TAK WIELE MOŻE ZMIENIĆ.
    GDYBY GRAŁ, LECH BY AWANSOWAŁ.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.