I jest GYT!

O godzinie 20:45 na Stadionie Miejskim mieszczącym się przy ulicy Bułgarskiej 17, początek rewanżowego meczu II rundy kwalifikacyjnej piłkarskiej Ligi Europy sezonu 2018/2019, pomiędzy zespołem Lecha Poznań a drużyną Szachtiora Soligorsk. Wszystkich kibiców Kolejorza zapraszamy do śledzenia naszego tradycyjnego przedmeczowego i meczowego raportu na żywo z tego spotkania, na łamach serwisu KKSLECH.com.


Przedmeczowy raport NA ŻYWO:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

19:05 – Witamy z Bułgarskiej! Na 3 tym sezonie przedmeczowym i meczowym raporcie NA ŻYWO! prosto ze stadionu. Dziś liczy się tylko wygrana. Tylko awans! Po to Lech gra w pucharach, żeby mierzył się z takimi zespołami, jak KRC Genk.

19:08 – Na murawie są delegaci i sędziowie. Bramki stadionu są jeszcze zamknięte.

19:15 – Zawodnicy Lecha dojechali na stadion. Na murawę wyszło tylko trzech.

19:21 – Poniżej składy obu ekip. Bez niespodzianek.

19:22 – Szachtior dotarł właśnie na stadion.

19:22 – Pierwsi kibice Lecha są już na stadionie.

19:26 – Po raz pierwszy kapitanem Lecha jest dziś Rogne.

19:30 – Jeden polski klub – Górnik odpadł już z Ligi Europy przegrywając w dwumeczu 1:5. Grając prawie samymi juniorami jeszcze nikt nic konkretnego nie wygrał.

19:31 – A tymczasem Lech jeszcze nigdy nie odpadł w I i II rundzie eliminacyjnej Ligi Europy. Szachtior po remisie u siebie również nigdy nie awansował dalej. Oby dziś było tak samo.

19:34 – Na 5 dwumeczów Polaków z Białorusinami rodzimy klub awansował tylko 1 raz. Dziś Lech może wygrać 2 dwumecz dla Polski.

19:36 – Elementy potrzebne do rozgrzewki obu drużyn są już rozłożone. Czekamy.

19:40 – Spodziewana dzisiaj frekwencja to około 17 tysięcy. Jak na początek to całkiem niezły wynik. Zorganizowanego dopingu jeszcze nie będzie.

19:41 – W ramach cyklu „Oko na grę” obserwowany będzie dzisiaj Maciej Makuszewski.

19:56 – Trybuny bardzo wolno się zapełniają.

19:59 – Bramkarze Lecha już się rozgrzewają tak jak cały zespół gości.

20:05 – Kibiców powitał właśnie spiker

20:06 – Lech w komplecie na rozgrzewkę.

20:15 – 30 minut do mecz. Na razie nie czuć atmosfery,

20:23 – Na II trybunie garstka osób.

20:23 – Lech może dziś przerwać bilans Szachtiora, który za kadencji Tashueva nie przegrał. Bilans od 13 kwietnia 12-5-0, gole: 35:5 robi wrażenie.

20:26 – Na sektor gości wchodzą właśnie kibice Szachtiora.

20:36 – Spiker czyta składy. Jeszcze 10 minut.

20:41 – Na dwójce trans – „Klima trzymaj się”

20:41 – Hymn Lecha śpiewają kibice, a na boisku już obie drużyny.

20:45 – Jest niemrawy doping w Kotle. Niezorganizowany, ale jest.


Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

3 min. – Zaczął Lech! Wrzutka po ziemi Kostevycha i strzał Makuszewskiego zostaje zablokowany przez obrońcę!
4 min. – Ufff. Odpowiedź gości prawą stroną. Na szczęście nikt nie oddał strzału, choć już pachniało golem.
4 min. – De Marco przegrywa pojedynek biegowy, Białorusin przewraca się… i nie ma karnego. Znów wielkie ufff.
8 min. – Nadal atakują goście. Widać, że chcą szybko strzelić gola i ułożyć sobie mecz.
9 min. – Groźne uderzenie Canasa po rzucie rożnym. Gytkjaer przegrał pojedynek główkowy stąd całe zagrożenie.
12 min. – Lech poza pierwszą akcją na samym początku na razie niewiele pokazuje.
15 min. – GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kontra Lecha, szybka akcja Kosti lewą stroną, podanie do Jevticia, ten odegrał do Gytkjaera i mamy bramkę!

16 – 30 minuta

21 min. – Tempo gry się uspokoiło. Szachtior już tak nie atakuje.
23 min. – Ajjjjjjjjjj. Kostia na pole karne do Gytkjaera, który mając rywala na plecach trafia w poprzeczkę!
25 min. – Niecelne uderzenie Makieego z lewej nogi.
26 min. – Fatalna interwencja Bueicia, który tym razem wcale nie wyszedł do piłki. Napastnik gości nie trafił z paru metrów.
27 min. – Tu powinien być gol! Kolejna świetna piłka od Kostevycha, wślizg Makiego, który wjechał do bramki, jednak bez piłki. Szkoda.
27 min. – A teraz Gytkjaer i kapitalna interwencja Klimovicha na refleks!

31 – 45 minuta

31 min. – Gytkjaer prostopadle wypuścił Makuszewskiego, lecz sędzia odgwizdał spalonego.
31 min. – Cywka naprawia błąd De Marco, któremu rywal znów uciekł.
33 min. – Na murawie leży Janicki i nie wiadomo, czy będzie mógł dalej grać.
35 min. – Janicki gra dalej i Lech też. Kostevych wygrał kolejny pojedynek na lewej stronie z Burko, podał do Jevticia, którego strzał został zablokowany.
40 min. – Gytkjaer z Kostevychem grają dziś pierwsze skrzypce. Lech od kilkunastu minut zdecydowanie dominuje.
43 min. – Kostevych znów objechał znów rywala jak dziecko. Rozgrywa najlepszy mecz w Lechu?
44 min. – Miękka wrzutka Kosti na głowę Gytkjaera. Łapie Klimovich.
45+2 min. – Aj! Najpierw przyblokowany Gytkjaer, po chwili niecelnie Tiba. Już dawno powinno tutaj być „po meczu”.
45+3 min. – Do przerwy 1:0, ale tu już mogło być 4-5:0. Lech jest groźny, lepszy, choć nieskuteczny i nie może być jeszcze pewny awansu. To nie jest dobry wynik tak samo jak w dobrym stanie nie jest Janicki. Mocno oberwał w głowę i w przerwie prawdopodobnie zejdzie z boiska.

46 – 60 minuta

46 min. – Wejdzie Orłowski co oznacza jego debiut w pierwszej drużynie Lecha i to w tak ważnym meczu. Oby niczego nie zawalił, ponieważ wynik jest na styku. Kolejorz ma sporą przewagę, jednak wynik 1:0 nie daje spokoju. Potrzeba gola na 2:0.
47 min. – Kocioł pod bramką Szachtiora po rzucie wolnym.
52 min. – Lech na razie gra dużo spokojniej niż choćby pod koniec pierwszej połowy, kiedy sunął atak za atakiem.
56 min. – Kontra Lecha po świetnym podaniu Tiby. Kostevycha zatrzymał jednak bramkarz.

61 – 75 minuta

61 min. – Lech przestał grać a Szachtior również nie garnie się do jakiś ataków. Mało się dzieje w tej połowie.
68 min. – Nic się nie działo aż tu Burko mocnym uderzeniem po ziemi prawie zaskoczył Buricia.
69 min. – Kontra Lecha po wykopie Buricia. Strzał Amarala z problemami broni bramkarz!
71 min. – Tiba dostał żółtą kartkę, zatem jeśli Lech przejdzie, to Portugalczyk nie zagra w Belgii.

76 – 90 minuta

76 min. – Lech mimo tylu okazji nie strzelił na 2:0 w I połowie, zatem teraz będzie tradycyjna nerwówka.
78 min. – Tak to się kończy właśnie… Orłowski odpuścił zawodnika rywala na prawej stronie, Burić wypuścił piłkę z rąk i Laptev trafił do siatki w sporym zamieszaniu. 1:1.
81 min. – Pomiędzy grą Lecha w I połowie a w II odsłonie jest przepaść. Kolejorz sprawia wrażenie jakby opadł z sił.
85 min. – Bardzo słaba zmiana Orłowskiego, który popełnia kolejny faul. Puchary to jednak nie III-liga.
86 min. – Szachtior miał jeden celny strzał i zdobył bramkę. Niestety. Na ten moment czeka nas dogrywka.
89 min. – Orłowski znów popełnia faul po którym Szachtior będzie miał wolny z niebezpiecznego miejsca. Tak nie można!
90+1 min. – Jeszcze 4 minuty.
90+3 min. – Klimovich świetnie broni uderzenie Amarala! Było tak blisko!
90+6 min. – Koniec. Gwizdy na trybunach. Trzeba było wykorzystać okazje w I połowie to teraz nie byłoby takiej nerwówki.
99+7 min. – Burić broni główkę Lapteva!
90+7 min. – Amaral jak Messi – mija dwóch rywali, ale jego strzał znów broni Klimovich!


91 – 105 minuta

91 min. – Według nowych zasad obie drużyny w dogrywce mają po jednej zmianie. Szachtior już ją wykorzystał.
92 min. – Strata Cywki. Na szczęście Białorusin popełnił faul w ataku.
93 min. – Gytkjaer był odpychany w polu karnym. Nie ma jednak karnego!
94 min. – GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!!!!!!!!!!!! Radut wypuścił Amarala, Portugalczyk podał w pole karne i Gytkjaer dostawił nogę!

97 min. – Klimovich znów ratuje Szachtior!
103 min. – Mecz się znów uspokoił.
104 min. – Szachtior wyszedł z kontrą. Bez strzału.
105 min. – Aamaral psuje kontrę. Po dogrywce na razie 2:1 co wciąż nie jest dobrym wynikiem. Trzeba strzelić na 3:1 dla spokoju.

106 – 120 minuta

109 min. – Trwa 2 cześć dogrywki w której nic się nie dzieje. Szachtior jest mocno zmęczony, ale walczy. Lech także.
114 min. – Uff. Zakotłowało się pod bramką Lecha przy rzucie rożnym.
114 min. – Strzela Amaral! Znów broni Klimovich!
117 min. – Szachtior będzie grał w „10”.
118 min. – GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! AMARAL do GYTKJAERA!!!!!!!!!!!!!! 3:1!

119 min. – Szachtior będzie kończył w 8! Kolejne 2 czerwone!

120+1 min. – Klimovich jeszcze broni strzał na linii i to koniec! GRAMY DALEJ!


KKS Lech Poznań – FC Szachtior Soligorsk d. 3:1 1:1 (1:0)

Bramki: 15, 94 i 118.Gytkjaer – 78.Laptev

Asysty: 1:0 – Jevtić, 2:1 – Amaral, 3:1 – Amaral

Żółte kartki: Cywka, Tiba, Makuszewski – Ebong, Burko, Bordachev, Szoke, Laptev, Matcheivik

Czerwone kartki: 117 min. – Balanovich (za drugą żółtą), 119 min. – Laptev (za drugą żółtą), 119 min. – Rybak (za drugą żółtą)

Sędzia: Christian Dingert (Niemcy)

Widzów: 16507

Lech: Burić – Janicki (46.Orłowski), Rogne, De Marco – Makuszewski, Cywka, Gajos (89.Radut), Tiba (97.Trałka), Kostevych – Jevtić (66.Amaral), Gytkjaer.

Rezerwowi: Putnocky, Orłowski, Tomasik, Klupś, Trałka, Radut, Amaral.

Szachtior: Klimovich – Burko, Rybak, Bordachev, Matveichik – Szoke (91.Shibun), Selyava – Kovalev, Canas (73.Lisakovich), Ebong (46.Balanovich) – Bakaj (65.Laptev).

Rezerwowi: Czesnovsky, Shibun, Kuzmenok, Balanovich, Soiri, Laptev, Lisakovich.

Kapitanowie: Rogne – Klimovich

Trenerzy: Djurdjević – Tashuev

Stan murawy: Bardzo dobry (równa płyta boiska)

Pogoda: +28°C, pogodnie, gorąco

Autor zdjęć: Krzysztof Krause

Autor zdjęć: Marcin Kołakowski

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 236

  1. El Companero napisał(a):

    czy Dioni będzie zgłoszony na Genk?

  2. KUBA napisał(a):

    No to GYT!!! Brawo chłopaki, gra coraz lepsza, widać myślenie na boisku, mądre rozciąganie gry…jestem bardzo zadowolony z gry Gytkjaera – fakt faktem ojcem sukcesu jego dwóch ostatnich bramek był Amaral (brawo dla niego), ale od tego jest napadzior, żeby takie sytuacje wykorzystywać. Tak jak było wcześniej napisane, szkoda, że musieliśmy udowodnić swoją wyższość przez dodatkowe 30 min, a nie w regulaminowym czasie, no ale wierzę w magię odnowy biologicznej i w niedzielę po zmęczeniu ani śladu…

  3. Kaj napisał(a):

    Uff, nie skompromitowali się całkowicie. Skompromitowali się tylko trochę drugą połową i koniecznością rozgrywania dogrywki z potęgą białoruskiej piłki. Jeszcze tylko honorowy wpierdol od Genk i wracamy do rzeczywistosci.

  4. Al napisał(a):

    Lech koniecznie potrzebuje solidnego obrońcy. Mecz obnażył nam słabe strony i to bardzo dobrze. Idealny scenariusz na ukazanie prawdy o naszej defensywie.

  5. mól napisał(a):

    Brawo „Kostia”- tak 3maj i będzie ok!

  6. tylkoLech napisał(a):

    Lech znów potrafi dostarczać emocji, na szczęście kończą się pozytywnie. Dzięki za walkę do końca i awans. Brawo Kolejorz!
    Żal mi kibiców, którzy jęczą przez pół meczu i nie potrafią poczekać do końca

  7. Didavi napisał(a):

    Po trupach do celu!. Mogliśmy skończyć mecz w pierwszej połowie i to już się kolejny raz powtarza, że nie dobijamy. Zupełnie niepotrzebne nerwy, dogrywka i marnowanie sił. Nie wiem kto zagra ze Śląskiem, bo wszyscy wypompowani. Ale Gytkjaer, Kostevych, Amaral zagrali fenomenalnie! Brawo! Gramy dalej.

  8. KibicWojttin napisał(a):

    No i jest super :)

  9. Legat napisał(a):

    Dokładnie Orłowskiego nie ma co jechać. Kto grał to pamięta jak debiutował w seniorskiej piłce jako junior grało się zachowawczo. Przepuścił dośrodkowanie (ale można było to zakończyć-Jasiu)ale nie on pierwszy i ostatni. stracili pewnie dużo sił przed niedziela ale morale musi po tej nerwówce iść w górę!
    Tylko Lech!

    • Kidd napisał(a):

      Zgadzam sie, bledy sie zdazaja i nie ma co go oceniac po tym debiuci. Bednarek na mundialu tez zaliczyl powaznego kiksa a potem nawet gola zdobyl. Gorzej w debiucietym wyoadl np tomczyk, lepiej wypadl Drygas… myślę ze ivan wie na co go stac i w kolejnych meczach bedzie lepiej

    • B_c00L napisał(a):

      Tylko, ze facet ma 24 lata. Mam nadzieje, ze to byly tylko pierwsze sliwki bo wymowki w tym wieku robia tylko slabi pilkarze

  10. kibic007 napisał(a):

    UEFA tak jak FIFA nie każe karać czerwonymi? Sędzie bardzo bojaźliwy, czekał zbyt długo by pokazać czerwień.
    Amaral robi różnicę w pojedynkach 1 na 1, widać, że piłka mu nie przeszkadza. Piękne przyjęcie podania od Buricia, szkoda, że nie strzelił. Cywka baardzo swobodnie operował piłką, Kostevycha przypilnowali w drugiej połowie. Gytkjaer wykorzystał 3/5 sytuacji – choć ten hattrick wolałby pewnie zamienić na 2 gole w I połowie. Makuszewski sporo błędów technicznych, jakiś taki nie swój, Orłowski chyba za bardzo spięty wszedł w mecz. Oprócz tego niecelnego wolnego to Gajos coś zrobił dziś? Jak dla mnie bardzo niewidoczny. Radut ledwo co wszedł i już miał kluczowe podanie.
    Brak Tiby – wielka strata – kontrola tempa, przerzuty… uhh będzie brakować go w meczu z Genk.
    Dlaczego znowu gramy tylko 1 świetną połowę?? Czyżby to była znana z polskiej ligi magiczna taktyka – 1:0 jest – cofamy się i gramy z kontry? To trzeba wybić im z głów te nawyki trenerze ID! Sezon długi, więc liczę na poprawę!
    Tymczasem, gramy dalej!

  11. Lucas z powiatu gostyńskiego napisał(a):

    Brawo Kolejorz malymi kroczkami do przodu

  12. mól napisał(a):

    Brawo dla tych 16507 ORAWDZIWYCH KIBICÓW LECHA, KTÓRZY NA STOJĄCO W DOGRYWCE, DOPINGOEALI LECHA!!!

  13. RobertLech!!! napisał(a):

    Niestety wymęczeni dogrywką – więc, będzie ciężko w meczu z Śląskiem. Dodatkowo Tiba nie zagra w pierwszy meczu z Genkiem. Ważne oczywiście, że awansowaliśmy bo jest kasa i jakieś tama ułamki punktów do rankingu, ale opłaciliśmy to nie małymi konsekwencjami.

  14. aaafyrtel napisał(a):

    ten tiba trochę nerwowy jest… łapie kartki w niegroźnych sytuacjach, niepotrzebnie osłabiając zespół…

    • slavo1 napisał(a):

      Pełna NIEZGODA – wyjątkowo spokojny w rozgrywaniu piłki dokładny z przeglądem sytuacji. A kartka – chyba było 1:1 i końcówka z kontrą Białorusinów. Lepiej kartkę niż 1:2.

    • aaafyrtel napisał(a):

      nadajesz o jednej, tej ostatniej, a złapał juz trzy w trzech kolejno następujących po sobie meczach, zapewne pamiętasz jak to było z pierwszymi dwoma… podziel się ze mną swoim oglądem tych sytuacji…

  15. Ekstralijczyk napisał(a):

    Dogrywka na własne życzenie. Pierwsza połowa dobra, druga zaś już o wiele słabsza.

    Nie zmienia to faktu, że awans zdecydowanie zasłużony.

    No i szkoda przede wszystkim kartki Tiby.

  16. Michu87 napisał(a):

    Mamy dwa słabe pkt w zespole. Bramkarz i brak klasowego obrońcy. Dziś zagraliśmy z średniej klasy zespołem i tutaj Orłowski miał szczęście bo jak by trafił na zespół bardziej rozgarnięty to by był objeżdżany jak dziecko. Zaś wracając do bramkarza Burić jest za miękkim bramkarzem mimo, że ma dobre warunki fizyczne. W każdym meczu popełnia jakiś babol. Wydaje mi się, że Putnocky ma lepszy klej w rękach. Żeby tak nie było surowo to pochwale Buricia za wykopy. Dziś podanie do Amarala palce lizać.

  17. El Companero napisał(a):

    Na Belgów obrona musi być solidniejsza, jak mówił bodajże Kołtoń ta trójka Rogne-De Marco-Orłowski grała w 3 lidze w rezerwach. Przy bramce dla drwali z Białorusi zawinili wszyscy obrońcy wraz z Buricem, a bramkę jaką on wpuścił to chyba ostatnio widziano na meczu politycy-aktorzy… Martwi mnie jego forma i to co robią obrońcy. Może w Belgii zagrać czwórką z tyłu i grać z kontry? Wtedy jest szansa dla Amarala.

  18. pete34 napisał(a):

    jakim prawem decydujesz kto jest prawdziwym kibicem?

  19. Nafi77 napisał(a):

    Największym parodystą w tym meczu był sędzia, Białorusini to ten mecz powinni kończyć w 5tkę jebani drwale, już nie wspomnę o faulach taktycznych ludzi którzy już mieli żółtka ale ta ręka oraz brak karnego za faul na Cywce to kabaret. Sędzia nie miał jaj dać czerwonej nikomu z Soligorska ośmielił się troche jak mecz był praktycznie zakończony (3:1 dla nas) 40-50 min za poźno.

  20. Tadeo napisał(a):

    Widać jak co niektórzy szybko zmieniają swoje zdanie.Jak byl remis juz była jazda po drużynie i pilkarzach.Jak wynik był korzystny, już zmiana frontu.Prwadziwi kibice sukcesu , i amatorzy kibicowania przed ekranem tv.

  21. inowroclawianin napisał(a):

    Niepotrzebna ta dogrywka była. Na własną odpowiedzialność. Spokojnie do przerwy powinno być 2, 3:0. Ci Białorusini nic nie grali, nie istnieli. Gytkjaer sporo sytuacji zmarnował. Kostiewicz nieźle zaszalal dziś na skrzydle. Szkoda, że Ivan Tibe wystawił. Amaral znów dał dużo zespołowi. Jeśli z Genkiem zagramy lepiej to jest szansa na awans do IV rundy.

  22. kk napisał(a):

    Dobra, niech będzie prawdziwy. Cała reszta to podrobki😀

  23. Metius napisał(a):

    Dokładnie , drużyna walczyła nikt nogi nie odstawiał. Z perspektywy kibica ktory był na meczu było wszystko.Emocje do samego końca. Tiba i Amaral super goście. Gratulacje tak tworzy się drużyna.

    • Przemo86 napisał(a):

      Brakowało…. dopingu :-/ mecz mimo końcowych emocji jak sparing…

    • Jol napisał(a):

      Chyba nie byłeś na meczu. Doping był. Spontaniczny i niezorganizowany, ale jednak. Myślę że piłkarze wolą taki żywiołowy i „responsywny” doping, niż mechaniczne śpiewanie pieśni jak w kościele,niezaleznie od sytuacji boiskowej. Pozdrawiam.

  24. inowroclawianin napisał(a):

    Mam nadzieję, że ta dogrywka nie przeszkodzi w pokonaniu Śląska.

  25. babol napisał(a):

    Niepotrzebna nerwówka. Już 4 mecz w sezonie gdzie przy dobrym wyniku oddajemy z czasem pole rywalowi. Skończyło to się dwukrotnie stratą bramki, a w jednym przypadku dogrywką. Rozumiem, że gramy co 3 dni i nie mamy zbyt wielkiego pola manewru na ławce. W końcu siedzą na niej sami wirtuozi piłki. Nie mniej strzelenie bramki na 2-0 mogło zakończyć mecz, a przynajmniej uspokoić spotkanie i czekać na kontry. Białorusini przy takim obrocie spraw nie mieli by już nic do stracenia. Została by im walka do samego końca o dobry wynik. Przegrać 2-0 czy 3-0 byłoby dla nich nieistotne. Martwi to, że obrona nie licząc Rogne spisuje się poniżej przeciętnej. Jak mówiłem wcześniej przy klasowej drużynie po prosu ona się rozjedzie. Cieszy to, że Kostevych jest w takiej formie. Uważam, że po powrocie Vuji oraz Gumnego powinniśmy wrócić do taktyki na 4 obrońców z dwoma wahadłowymi. Do wsparcia stoperów mógłby wracać Trałka lub Cywka w zależności od ustawienia składu. Na dzisiaj to tykająca bomba! Należy się drużynie mimo wszystko uznanie, że jednak w dogrywce potrafili przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Z drugiej strony nie powinna ich ominąć bura mimo gry co 3 dni i oczywistego zmęczenia czy zadyszki podczas spotkania powinni strzelić drugą bramkę i zamknąć temat, a tak niepotrzebna nerwówka i dodatkowe minuty zmęczenia.

  26. mól napisał(a):

    @pete34- ty nim jesteś? Jakim prawem, prawem kibica, bo jestem z Lechen, na dobre, i na złe od 1971r. Gdzie ciebie, jeszcze nie było na świecie!!!
    Nie wiem, czy to pojmiesz?

    • pete34 napisał(a):

      ja sie nim nie czuje ale widze ze ty jak najbardziej skoro tak dluuuugo lazisz na mecze. faktycznie ciezko pojac jak ktos moze uwazac sie za lepszego od innych bo jest starym piernikem :)

  27. piotr06 napisał(a):

    Właśnie wróciłem i powiem wam jedno: bojkoty srojkoty. Kto nie był niech żałuje.

  28. deel napisał(a):

    Spokojnie Panie i Panowie. Zrobiliśmy to co do nas należało, Z bólami i po dogrywce. Awansowaliśmy do 3 rundy eliminacji LE. Teraz „wóz albo przewóz”. Dzisiaj zabrakło wsparcia kibiców. Z nim, mecz skończyłby się po 90 minutach. Kibice Amico-Lecha nie potrafili wzbudzić walki w zespole. Może Ukraińcy będą rozwiązaniem? Kibole Lecha, to ludzie z dużym bagażem doświadczeń. Świadomi zarówno walki o Ekstraklasę, jak też późniejszych wtop w LE. Trudno będzie Lechowi Djurdevica odzyskać zaufanie tych kiboli. Public relations klubu, przyciągnie na trybuny wielu ludzi, którym będzie się wydawać, że uczestniczą w czymś nadzwyczajnym. I to jest ich praca. Ludzi od PR. Co otrzymujemy w zamian? Nic. Klub zatrudnił trzech graczy, którzy mogą, ale nie muszą, rozruszać grę Lecha. Doceniam grę Tiby, i asysty Amarala w dzisiejszym meczu. Jutro tego może nie być. Raz, dwa, trzy teraz ja gram a nie Ty. Liga ich zweryfikuje. Polska. Nasza. Wiem, że nasz trener próbuje stworzyć coś, z niczego. Jego 3 obrońców, na razie daje radę. Gdyby nie Trałka i dzisiaj Gytkjaer to moglibyśmy zapomnieć o awansie. Na razie nie mamy nic co mogłoby postraszyć naszą ligę. Awansowaliśmy, mamy 6 pkt w lidze. Na dziś, jesteśmy średniakiem, który próbuje coś osiągnąć w lidze. Nieporadnie ale ze szczęściem. Czekam kiedy ten „team” zacznie golić wszystkich, bez respektu. Wtedy można pomyśleć o wsparciu, wcześniej nie ma mowy. „Mamy kurwa dosyć” to nie jest puste hasło. Żeby je zmazać potrzeba konkretów. Te, które obserwujemy nie są wystarczające aby zapomnieć o hańbie, jakiej doznaliśmy. Lech Poznań. To my, kibole.

    • stowoda napisał(a):

      No tak powinni przegrać! To ucieszyłoby reformatorów! Wiesz co idź się lecz, albo załóż jakiś podwórkowy zespól z którym awansujesz do Ligi Mistrzów.

    • Biniu napisał(a):

      My kibole tak. Ty nie.

    • WACekpl napisał(a):

      Skoro Lech to Ty, to wejdź na boisko i wprowadź drużynę do fazy grupowej. Potrafisz ?

    • Zyga76 napisał(a):

      Ty jesteś kibicem Amico-Lecha jak to określiłeś ,a ci co byli wczoraj na stadionie to są kibole Lecha nie zapominaj.

    • miki66611 napisał(a):

      Panowie ja chodzę tylko na kocioł bo uwielbiam fanatyczny doping ale w klubie potrzebni są i Ci fanatyczni i pikniki tak zawsze było w Lechu żałuję że są takie podziały przez Rutkow, nie dajcie się zwariować.

    • Mary napisał(a):

      Tej deel zluzuj może co? Bo aż się prosi żeby zacytować klasyka: „Kim Ty k* jesteś?” Jak śmiesz próbować obrażać ludzi którzy wczoraj przyszli na stadion? Pisałeś, że nie bywasz na meczach Lecha od czasu Rutkowskich. Ta fuzja jest faktem, nie da się jej wymazać. Rozdwojenie jaźni masz? Lecha już wg Ciebie nie ma, a Ty piszesz My? A może jak Rutek kupi jeszcze 5 Portugalczyków z Krystyną na czele to już wtedy Lech będzie? Tak to widzisz? Czy może robimy ściepę i wykupujemy prawa do herbu i tradycji? Masz propozycje jakieś sensowne? Doping kiboli poniósł naszych grajków w rundzie finałowej, wygrali wszystkie cztery mecze na Bułgarskiej w 90 minut… Tylko dlaczego ostatni ktoś przerwał?
      Takie teksty jak Twoje i innych zwolenników pseudo-bojkotu wywołują agresje. Tak, zmobilizowałeś mnie. W poniedziałek kupię karnet. A może właśnie o to Ci chodziło? Wypchaj się. Pozdrowienia od kibica Amico Lecha.

  29. ArekCesar napisał(a):

    Nie ważne jak, najważniejsze, że do przodu. Do boju Kolejorz!

  30. Piasek napisał(a):

    Szkoda sił na granie dogrywki… Takie odpuszczanie jak w 2 połowie często się mści i oczywiście tak było tym razem. Fajnie, że w końcu wracają pozytywne emocje przy oglądaniu Lecha. Oby tak dalej!
    Para Gytkjaer-Amaral ma wszystko, żeby pozamiatać naszą ligę. Jak się jeszcze lepiej zrozumieją, to będzie się działo :)

  31. PL KKS napisał(a):

    To bylo niesamowite. Super mecz nowego Lecha, niech zaluje kazdy kto nie byl. Dalismy z siebie wszystko. Wolnosc dla Klimy i chlopakow i jedziemy razem po mistrzostwo!

  32. mr_unknown napisał(a):

    Radut zazwyczaj bezużyteczny jest ale dzisiaj miał duży udział przy drugiej bramce, która dała jednak dużo spokoju.

  33. Zawisza napisał(a):

    Ale o co Ci chodzi? Widać że nie ma takiego instynktu jak Gytkjaer, ale potrafi znaleźć się w sytuacji i nie obala się po pierwszym lepszym podmuchu wiatru.

  34. KOLEJORZ76 napisał(a):

    Super mecz brawo dla zespołu za walkę i ambicje takiego walczącego Lecha chcę oglądać!!!!
    Mój 8 letni syn był wczoraj ze mną na meczu (nie pierwszy raz zaczął mając 3latka) ale tak szczęśliwego po meczu Lech jeszcze go nie widziałem!!! TIBA AMARAL to postach naszej ligi taką mam nadziej po pierwszych ich występach. W wielkich bólach i trudzie buduje się nam Mistrz Kolejorz!!! Hej Lech!!!

  35. Felo napisał(a):

    Dziękuję za zwycięstwo. Weryfikacja zachwytów będzie po Genk.

  36. Felo napisał(a):

    Mecz bez dopingu to jak wesele bez muzyki.Ale niektórym wystarczy pierdzenie i też są zadowoleni.

Dodaj komentarz