Przedmeczowa analiza Lech – Piast

Pojutrze wieczorem Lech Poznań zagra u siebie z Piastem Gliwice, który tak jak Kolejorz będzie grał w piłkę. Zapowiedział to już trener sobotniego rywala Waldemar Fornalik, którego drużyna przybędzie do stolicy Wielkopolski po punkty. Wszystko na to wskazuje, że 1 września po godzinie 20:30 oba zespoły postawią na atak chcąc wygrać za wszelką cenę.


Lech Poznań umie sobie radzić zarówno z Piastem Gliwice jak i z ekipami szkolonymi przez Waldemara Fornalika. Po tym co pokazuje jednak obrona Kolejorza nie można być pewnym nawet remisu. Na dodatek kilku zawodników walczy obecnie z czasem, aby zdążyć wykurować się do soboty.

Mocne strony Piasta

Piast Gliwice po letnich transferach wydaje się być silniejszą drużyną od tej, która wiosną do końca walczyła o utrzymanie. Latem na Górny Śląsk przybyło kilku zawodników dzięki którym zaostrzyła się rywalizacja w każdej formacji. Najmocniejszą stroną Piasta jest w tej chwili niezła forma drużyny z Gliwic, która od 1. kolejki jest bardzo stabilna. Sporym atutem sobotniego rywala Lecha Poznań jest gra skrzydłami na których trener Waldemar Fornalik dość często rotuje. Mniejsze rotacje zachodzą w środku pola, gdzie prym na „10” wiedzie przestawiony ze skrzydła Joel Valencia dobrze uzupełniający się z mającym zupełnie inny profil napastnikiem Michalem Papadopulosem. Piast w tym sezonie zdobył zaledwie 1 gola mniej od Lecha wygrywając już 2 mecze wyjazdowe na 3 rozegrane. Przyjemnie patrzy się na grę tej drużyny, która stawia na ofensywę i grę skrzydłami.

Słabe strony Piasta

Piast ma obecnie podobny problem do Lecha. Nie może ustabilizować gry w defensywie, która straciła dotąd tyle samo goli. Ostatnio Aleksandara Sedlara zastąpił na stoperze Uros Korun, który prawdopodobnie zagra u boku Jakuba Czerwińskiego także w sobotę. Wolny, często gubiący krycie środek defensywy to najczulszy punkt przeciwnika. Na dodatek nie wiadomo czy do soboty zdąży wyleczyć się bramkarz Jakub Szmatuła, który tydzień temu nie zagrał z powodu kontuzji mięśnia. Piast w tylnej formacji nie stanowi kolektywu, od początku sezonu nie potrafi ustabilizować gry defensywnej co pojutrze lechici będą mogli wykorzystać. Gra lagą na Christiana Gytkjaera efektu na pewno nie przyniesie, ale już gra po ziemi ze wsparciem Pedro Tiby czy Joao Amarala powinna przynajmniej stwarzać zagrożenie pod bramką Piasta Gliwice.

Największa gwiazda rywala

Największą gwiazdą Piasta Gliwice jest 33-letni czeski napastnik Michal Papadopulos. To zawodnik bardzo silny fizycznie, który dobrze gra głową i potrafiący zastawić się z piłką. W ostatniej kolejce zdobył gola głową na 2:1 notując jeszcze wcześniej asystę przy trafieniu na 1:0. W tym sezonie doświadczony Czech ma na swoim koncie już 2 bramki i 3 asysty, czyli lepsze liczby w lidze o każdego z piłkarzy Lecha Poznań. Michal Padopulos od początku rozgrywek znajduje się w bardzo wysokiej formie, więc nic dziwnego, że bez trudu wygrywa rywalizację z Piotrem Parzyszkiem, który latem trafił do Gliwic z Holandii.

Łyk statystyk Lech – Piast (01.09.2018)

Preferowana taktyka rywala: 1-4-2-3-1
Najwyższy zawodnik z pola rywala: 193 cm – Damian Byrtek
Najniższy zawodnik z pola rywala: 172 cm – Jorge Felix
Średnia wieku kadry rywala: 25,8
Średnia wieku kadry Lecha: 26,0
Bramki rywala do przerwy: 5
Bramki rywala po przerwie: 6
Bramki Lecha przed przerwą: 7
Bramki Lecha po przerwie: 5
Największy atut rywala: gra skrzydłami
Największy mankament rywala: boki obrony
Najwięcej goli w zespole rywala: 2 – Papadopulos, Valencia, Hateley
Najwięcej asyst w zespole rywala: 3 – Papadopulos


Jak może zagrać Piast?

Trener Waldemar Fornalik zapowiedział już dziś ofensywną grę swojej drużyny w Poznaniu. Piast będący w tej chwili czwarty w tabeli nie ma nic do stracenia. Do tej pory gliwiczanie zgromadzili tyle samo punktów co Lech mając niemal identyczny bilans jak Kolejorz. W sobotni wieczór rywal według zapowiedzi Fornalika zamierza postawiać na atak. Spodziewamy się Piasta chcącego do maksimum wykorzystać jak najwięcej akcji skrzydłami i wrzutek do silnego, dobrze grającego głową Papadopulosa. Jednym ze skrzydłowych niemal na pewno będzie prawonożny Felix, a drugim na lewej flance prawdopodobnie Aleksander Jagiełło, który jest zawodnikiem lewonożnym. Skrzydłowi Piasta bardzo fajnie wyglądali zarówno w wygranym meczu z Cracovią jak i w pechowo przegranym z Jagiellonią. Spodziewamy się pojutrze Piasta, którego siła będzie opierała się na grze bokami boiska i dośrodkowaniach w pole karne.

Jak powinien zagrać Lech?

Styl gry Lecha, a konkretnie ustawienie jest tak samo dużą zagadką, jak skład personalny Kolejorza. Po przerwie na kadrę do dyspozycji Ivana Djurdjevicia mają już być wszyscy rekonwalescenci z wyjątkiem Roberta Gumnego. W tej chwili nie wiadomo jeszcze, kto zdąży wykurować się do soboty. Aktualnie z czasem walczy m.in. Nikola Vujadinović, Thomas Rogne czy Volodymyr Kostevych. Jeśli „Kostia” zdąży wykurować się na czas wtedy Ivan Djurdjević prawdopodobnie pozostanie przy systemie z 3 stoperami. Jeśli jednak Ukraińca w sobotę zabraknie, to wówczas trener Kolejorza może dokonać nawet zmiany systemu na 4-3-3 bądź 4-2-3-1. Dwa dni przed meczem z Piastem sytuacja w Lechu jest niewiadomą. Pojutrze poznaniacy na pewno zagrają ofensywie, z przodu podobnie jak w ostatnich meczach, lecz nie wiadomo w jakim systemie i składzie personalnym głównie w defensywie. Więcej na ten temat będzie wiadomo dopiero jutra po południu.

Nasz typ

Mimo problemów kadrowych jakość w ofensywie nadal stoi po stronie Lecha Poznań, który z pewnością podejdzie do tego meczu dobrze umotywowany. To może jednak nie wystarczyć skoro jakość w defensywie jest bardzo, bardzo słaba. Lechowi trafia się przeciwnik w formie, którego styl gry dobrze pasuje do tego, aby skarcić ustawienie poznaniaków z 3 obrońcami. Jeśli lechici znów się potkną i spadną w tabeli, to kolejnej wtopy spowodowanej m.in. dziwnymi manewrami Ivana Djurdjevicia nie będzie można nazwać niespodzianką. W sobotę obstawiamy 1:1 lub wymęczone 2:1 dla Kolejorza. Trudno będzie z taką obroną nie stracić bramki w meczu z dobrze wyglądającym w tym sezonie w ofensywie Piastem.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 5

  1. kidd napisał(a):

    Czy w tym meczu może zagrać nasz nowy nabytek?

  2. BB napisał(a):

    Raczej nie. Papierologia trochę zabierze a z drugiej strony to wrzucić kogoś bez przygotowania do gry w zespole to trochę nieprofesjonalne.

  3. Tadeo napisał(a):

    Co się dzieje z tymi kontuzjami ? Nawer Jevtic który miał wolne , też nabawił się kontuzji. To sa jakieś cyrki , co w sztabie Lecha robi tak niekompętętny czyli człowiek od przygotowania fizycznego , jakim jest Kasprzak.Kolejni trenerzy wraz z swoimi sztabami się zmieniają , tylko p.Kasprzak nieustannie trwa na swoim stanowisku.Kolejny niekompętętny człowiek w Lechu którego najwyższy czas się pozbyć.

  4. Juliusz Cezar napisał(a):

    Po prostu trzeba zmienić od przygotowania fizycznego p.Kasprzaka.
    Ale tego nie zrobią bo trzyma się rękoma i nogami aby pozostać na stanowisku.
    A jego warsztat jest beznadziejny.

  5. Legat79 napisał(a):

    Też mnie to wk…. za Nenada był tylko do pomocy Mayer-owi i inaczej wyglądało to pod względem kontuzji.

Dodaj komentarz