Zapowiedź PP: Raków – Lech

Już we wtorek, 30 października, o godzinie 17:45 w meczu 1/16 finału piłkarskiego Pucharu Polski sezonu 2018/2019, Lech Poznań zmierzy się na wyjedzie z Rakowem Częstochowa. O awansie do kolejnej fazy pucharu krajowego decyduje tylko jedno spotkanie, zatem Kolejorz musi wygrać na trudnym terenie chcąc uniknąć kompromitacji i jeszcze tej jesieni dalej walczyć o trofeum.


Lech Poznań wciąż znajduje się w dużym jesiennym kryzysie co świetnie pokazał sobotni mecz. W nim nie funkcjonowało kompletnie nic, a wynik 0:3 nie był przypadkowy. Kolejorz na szczęście nie ma czasu na myślenie o tamtej kompromitacji, bowiem przed nim równie ciężkie wyzwanie. Jutro „niebiesko-biali” powalczą o awans z Rakowem Częstochowa z którym po raz ostatni mierzyli się 20 lat temu. Nasi zawodnicy zagrają z liderem I-ligi, który stracił najmniej bramek, nie przegrał od 3 sierpnia, a u siebie nie poległ od 15 kwietnia. Przed Lechem Poznań bardzo, ale to bardzo ważny pojedynek w którym przegrywający od razu odpada z rozgrywek. Puchar Polski to jak zwykle najkrótsza droga do awansu do europejskich pucharów, a także w przypadku Lecha Poznań najprostsza, aby w końcu coś konkretnego wygrać i poprawić atmosferę wokół klubu.

Trener Lecha Poznań, Ivan Djurdjević nie będzie mógł jutro skorzystać z usług rekonwalescentów Tomasza Cywki i Nikoli Vujadinovicia. We wtorek na pewno dojdzie do zmian w składzie Kolejorza, lecz nie wiadomo, jak dużo ich będzie oraz w jakim systemie zagra zespół. Wiele wskazuje na to, że szansę występu od początku otrzymają m.in. Maciej Makuszewski czy Kamil Jóźwiak. Z kolei w ekipie Rakowa Częstochowa szkolonej przez Marka Papszuna na razie nie słychać o jakiś uraz po sobotniej potyczce w Fortuna I-lidze. Skład rywala również stanowi zagadkę, gdyż Raków ostatnio rywalizował co 3 dni, ma napięty terminarz, więc niewykluczone, że szanse pokazania się dostaną jacyś rezerwowi piłkarze.

Arbitrem wtorkowych zawodów w Częstochowie będzie niezbyt szczęśliwy dla Wielkopolan arbiter, Piotr Lasyk z Bytomia. Jutro faworytem do zwycięstwa według bukmacherów będą goście. Średni kurs na wygraną Lecha Poznań wynosi 1.90, na remis 3.45, a na triumf Rakowa Częstochowa 3.85. We wtorek na kameralnym obiekcie pojawi się w porywach około 3,5 tysiąca ludzi. Ci, którzy zostaną jutro w domach będą mogli obejrzeć „niebiesko-białych” w akcji na Polsacie Sport. Początek meczu 1/16 finału piłkarskiego Pucharu Polski sezonu 2018/2019, RKS Raków Częstochowa – KKS Lech Poznań we wtorek, 30 października, o godzinie 17:45 na stadionie Miejskim mieszczącym się przy ulicy Limanowskiego 83 w Częstochowie. W razie awansu Kolejorz kolejnego rywala pozna podczas losowania na początku listopada. Spotkania 1/8 finału pucharu krajowego odbędą się w grudniu.


Przewidywane składy:

RKS Raków: Gliwa – Kasperkiewicz, Niewulis, Kościelny – Malinowski, Listkowski, Schwarz, Szczepański, Domański – Musiolik, Kun.

KKS Lech: Burić – Janicki, Rogne, Goutas – Wasielewski, Trałka, Gajos, Kostevych – Makuszewski, Gytkjaer, Jóźwiak.

Mecz: RKS Raków Częstochowa – KKS Lech Poznań
Rozgrywki: 1/16 Pucharu Polski 2018/2019
Termin: Wtorek, 30 października, godz. 17:45
Stadion: Miejski, ul. Limanowskiego 83
Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom)
Miejsce gospodarzy:
Miejsce gości:
Najlepszy strzelec gospodarzy: 1 – Petrasek, Lewicki, Malinowski, Schwarz
Najlepszy strzelec gości: 1 – Amaral
Poprzedni mecz: Raków – Lech 0:2 (1997/1998)
Domowa forma gospodarzy:
Wyjazdowa forma gości: 1-0-0, 1:0
Przewidywany styl gry gospodarzy: atak pozycyjny wieloma zawodnikami
Przewidywany styl gry gości: atak pozycyjny wieloma zawodnikami
Spodziewany poziom emocji (1-6): 5
Bukmacherzy 1 x 2: 3.85 – 3.45 – 1.90
Relacja live: Raport KKSLECH.com
Transmisja tv: Polsat Sport
Przewidywana frekwencja: ok. 3500
Prognozowana pogoda: +13°C, pogodnie
Nasz typ na mecz: under 2,5

Niepewni (Raków):

Nieobecni (Raków):

Niepewni (Lech):

Nieobecni (Lech):

Tomasz Cywka – rekonwalescencja
Nikola Vujadinović – rekonwalescencja

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 5

  1. Dula napisał(a):

    Trener Rakowa po sobotnim meczu dziękował drużynie, że przez całe 90 minut ani na chwile nie odpuścili przeciwnikowi. Jeśli oni naprawdę grają z taką intensywnością to raczej nas zabiegają. Presja możliwością kolejnej kompromitacji popląta im nogi. Mam nadzieje, że jakiś indywidualny zryw pozwoli to wygrać. Nie liczę na ładny mecz tylko z naszej strony zwykłą kopanine bez ładu i składu.

  2. fox napisał(a):

    Z tą grą i tym trenerem to oni nie byli by faworytami ż drużyną z IV ligi.

  3. anonimus napisał(a):

    Lech jest faworytem na papierze. Jeśli zagra tak jak z Pogonią czy Koroną w 2 połowie to będzie ze 2:0 dla Rakowa. Wierzę że Ivan i jego sztab ogarną bajzel i przestaną grać z Jevticem, De Marco czy Trałką w wyjściowej jedenastce bo stracą dobrze płatną robotę. Wpuścić w końcu Jóżwiaka, Makuszewskiego, Gumnego czy Gajosa od początku.

  4. Ekstralijczyk napisał(a):

    Wyjście ponownie trójką obrońców w takim ważnym meczu to po raz kolejny raz hara kiri i ułatwienie rywalowi zwycięstwa.

Dodaj komentarz