Mecz za 6 punktów

W najbliższą niedzielę, 11 listopada, o godzinie 18:00 zespół Lecha Poznań rozegra spotkanie, które może zdecydować o tym czy będą jeszcze jakiekolwiek realne szanse na dogonienie choćby Jagiellonii Białystok. Zespół, który 3 rok z rzędu ma szansę być w tabeli przed Kolejorzem na koniec sezonu już na tym etapie rozgrywek wyprzedza „niebiesko-białych” o 7 punktów.


Porażka w najbliższy weekend w Białymstoku i na nowym stadionie na którym Lech Poznań jeszcze nigdy nie wygrał spowodowałaby powiększenie straty do Jagiellonii do aż 10 punktów. Rozbity pod każdym względem Kolejorz nie będzie miał za wiele czasu na odpowiednie przygotowanie się do tej potyczki. Albo w 15. kolejce wygra na Podlasiu albo będzie można mieć tylko niepoprawne nadzieje na uratowanie tego sezonu.

Lech Poznań jeszcze kilka dni temu nie planował zwolnienia Ivana Djurdjevicia. Doszło do tego nagle po spotkaniu z Lechią Gdańsk na którym gościł Jacek Rutkowski. Sam Serb krótko potem wyleciał zresztą do Szwajcarii na kurs UEFA Pro. Tymczasowo drużynę Kolejorza objął opiekun rezerw Dariusz Żuraw, którego asystentem jest Karol Bartkowiak. Zbigniew Pleśnierowicz i Andrzej Kasprzak na razie nie opuścili Lecha Poznań. Klub rozwiązał umowy tylko z Djurdjeviciem, a także z Markiem Bajorem oraz Maciejem Stachowiakiem.

W przypadku zwolnienia trenera jak zwykle wpływa do klubu wiele ofert od managerów zagranicznych szkoleniowców. Kolejorz szuka jednak przede wszystkim w Polsce i niewykluczone, że w ciągu paru dni namówi Adama Nawałkę oraz jego ludzi do pracy przy Bułgarskiej. Nowy szkoleniowiec „niebiesko-białych” zdecydowałby wtedy o przyszłości Kasprzaka i Pleśnierowicza. Zmiana trenera da też czystą kartę wszystkim zawodnikom w tym również tym, którzy nie mieli ostatnio łatwo u Djurdjevicia i trafili na listę graczy przeznaczonych do odejścia m.in. zimą.

Dziś tymczasowy trener Lecha Poznań, Dariusz Żuraw weźmie udział w briefingu prasowym. Zawodnicy Kolejorza do niedzielnej potyczki odbędą łącznie 5 jednostek treningowych. Jak na razie nie wiadomo, kiedy drużynę obejmie nowy trener. Wszystko zależy od rozmów i zgody m.in. właściciela klubu na żądania głównie Nawałki. Bez względu na to, kiedy zespół przejmie nowy trener mecz z Jagiellonią Białystok będzie spotkaniem za tzw. 6 punktów. W razie odskoczenia głównie Legii i Jagiellonii na więcej niż 10 oczek sprawa realnej walki o tytuł będzie już właściwie pozamiatana.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 5

  1. Ostu napisał(a):

    Lepiej byłoby żeby Żurawia pozostawili z rezerwami – tam osiąga coraz lepsze wyniki… Chyba że planują pójść drogą Klafurica…

  2. klaus napisał(a):

    Ciężko tutaj myśleć o remisie. Oglądałem mecz Jadźki z Zagłębiem i powiem, że są zgrani i stosują skuteczne schematy. Choć my też nie jesteśmy chłopcami do bicia:-)

  3. robson napisał(a):

    W tej lidze tak naprawdę nie ma chyba straty, której nie da się odrobić. Wiosną odrobiliśmy 8 pkt. do Jagi, wygraliśmy rundę zasadniczą, by na końcu znowu stracić 7 pkt. do Jagi i 10 do Legii. Jedna seria zwycięstw taka jak na początku sezonu znowu mogłaby nas wywindować w okolice podium. Nie zmienia to oczywiście faktu, że lepiej sobie ułatwiać życie a nie utrudniać i trzeba będzie spróbować urwać punkty Jadze. Może świeża miotła przyniesie jakiś doraźny efekt.

  4. Pawel1972 napisał(a):

    >Karol Bartkowiak. Zbigniew Pleśnierowicz i Andrzej Kasprzak na razie nie opuścili Lecha Poznań. Klub rozwiązał umowy tylko z Djurdjeviciem, a także z Markiem Bajorem oraz Maciejem Stachowiakiem<.

    Podobno wszyscy mają dostać propozycje dalszej pracy w Kolejorzu, ale nie z pierwszą drużyną. Osobiście uważam, że to błąd – Ivan powinien spróbować gdzie indziej – albo będzie trenerem, albo nie, praca z juniorami itp. w niczym mu nie pomoże. Kasprzak i Pleśnierowicz powinni wylecieć bez prawa powrotu.

    • robson napisał(a):

      Niech próbuje, ale moim zdaniem do trenerki Ivan się nie nadaje i lepiej by się w Lechu sprawdził jako dyrektor sportowy albo szef skautingu. Samo serce dla Lecha to za mało żeby zostać trenerem, ale mógłby włożyć trochę tego serca do gabinetów klubowych jako przeciwwagę dla tego zimnego korpo-podejścia PR i KK co wszystkim nam mogłoby wyjść na dobre.

Dodaj komentarz