Felieton kibica: In Nawałka we trust

Wszystkim internautom KKSLECH.com przypominamy o możliwości wyrażania swojego zdania nie tylko w „Śmietniku kibica” czy w komentarzach do newsów. Jednocząc na tej witrynie kibiców Lecha Poznań dajemy możliwości wygłaszania swoich opinii na stronie głównej witryny. Cykl „Twoim zdaniem” jest stworzony do tego, aby każda osoba chcąca dotrzeć ze swoją opinią do innych kibiców Kolejorza bez trudu mogła to zrobić.


W każdym tygodniu czekamy na Wasze najlepsze oraz najciekawsze teksty, które mogą pojawić się na łamach KKSLECH.com. Każdy z kibiców, który umie pisać, chce to robić i ma coś ciekawego do przekazania innym kibicom Lecha Poznań w sposób obszerny i ciekawy (także kontrowersyjnego) ma drogę otwartą do tego, by jego tekst na tematy sportowe przeczytało nawet kilkanaście tysięcy ludzi. Czasem nie trzeba dodawać wpisu na przysłowie pół strony w „Śmietniku Kibica” bądź w newsach. Czasem wystarczy jeszcze trochę rozwinąć swoją myśl, odpowiednio ją zredagować i przesłać do nas w formie dowolnego tekstu. Dziś publikujemy jeden z nadesłanych do nas artykułów przez kibica.

In Nawałka we trust.

To nie jest koncert życzeń.

Opisując obecną sytuacje Lecha w odniesieniu do Fortepianu Chopina można by stwierdzić „Ideał sięgnął bruku”. Lech natomiast ideałem nigdy nie był i nawet nie był blisko. Ideałem był tylko w planach, gdzieś tam w głowie Szanownego Pana Vice Prezesa Piotra Rutkowskiego, który jakże pięknie, nienaganną polszczyzną raczył nas swymi opowieściami o tym gdzie to przez niego zarządzany klub w 2020 roku nie będzie. Trzeba przyznać, że miał marzenia niegłupie, natomiast teraz Lech jest w głębokiej…
Jedyną rzeczą, którą łączy fortepian Chopina i klub – to zarząd. Zarząd, który gra na nerwach kibiców i koncertowo zniszczył w Lechu wszystko co się dało i co miało jakąkolwiek wartość w tym klubie. Wiarę, walkę, pasję, radość z gry i jej oglądania, atmosferę na stadionie i te napięcie w dniu meczu, a slogan „Nigdy się nie poddawaj” jest aktualnie co najmniej śmieszny.

Jak do tego doszło nie wiem.

Prezesa Klimczaka bym winił najmniej. On jest odpowiedzialny za finanse. Klubowa kasa stoi chyba najlepiej w Polsce, a pilnowanie budżetu było jego głównym zadaniem postawionym przez właściciela z Wronek. Teraz drugi ananas… Syn właściciela jest jak przeciwieństwo Midasa. Czego nie dotknie zamienia w… brąz i to brzydko pachnący, bynajmniej o gęstej konsystencji. Najlepszy ratunek dla klubu to odsunięcie go od wszelkiej decyzyjności, ale jak wiemy „Ja się nie poddam” i takie tam. Ojciec do swojego biznesu też go nie weźmie.Wtedy musiałby zrezygnować z kuchenek i zacząć produkować sedesy. A że obaj już są królami życia to podwieszanie wyżej poprzeczki jest im w ogóle niepotrzebne. Piotr do biznesu nie poszedł – chciał się bawić w Futbol Menagera. Tata dla prestiżu kupił sobie klub, obsadził stanowiskiem dyrektora sportowego jego syna, potem mianował go wiceprezesem, a że nie miał na niego innego pomysłu to tak już został.mSytuacja w klubie jest dramatyczna. Przegrane wszystko co się dało (no ok, poza jednym fartownym mistrzostwem). Od patrzenia na grę zespołu oczy krwawią, a to boli jak drzazga w palcu. Sponsora nie ma. Nie ma ludzi, którzy mają jakieś ambicje i swoje zdanie.Marketing prowadzony jest chyba przez zastępców stażystów. Zdjęcia robi prawdopodobnie sam rzecznik prasowy. No bo co on niby robi jak nigdzie go nie ma? Ogólne zniechęcenie pomieszane z totalnym, regularnym wkurwieniem. No można by tak wymieniać i wymieniać. Tragedia kiedy jedna z najnowszych legend klubu została zmieszana z błotem a marzenie Ivana o zrobieniu kariery trenerskiej zostało zdetonowane na polu minowym jakim był obecny Lech Poznań. W ogóle wszystko w gruzach a nie wiadomo jak to odbudować. Pech Poznań.

Zatrudnię: Szaman, umowa o dzieło, $$$, pilne!

Wydaje się, że gorzej już być nie może, natomiast w Lechu nie można być pewnymabsolutnie niczego, bo jak się przekonaliśmy ktoś komuś nie raz piwo przytrzymał. Co w takiej sytuacji zrobić?
Ivan Djurdjević zwolniony. Trzeba zatrudnić nowego trenera. Karuzela znowu się rozkręca i pojawiają się różne nazwiska a w nich najlepszy w ostatnich latach selekcjoner Reprezentacji Polski – Adam Nawałka.
Nie będę owijać w bawełnę. Z całym szacunkiem do karier trenerskich potencjalnych kandydatów, ale nie wierzę w kolejnych nołnejmów. W tej szatni nie poradził sobie żaden trener, czy zagraniczny, czy polski czy z poczuciem humoru czy miłośnik taktyki. Czemu? Ano wiadomo czemu. Bo przykład idzie z góry a klub jednak sportowo jest beznadziejnie zarządzany. Piłkarze biegają jak dzieci we mgle bo i szefostwo zachowuje się jak dzieci we mgle. Itd. Itp. Ale żeby już skończyć znęcanie się nad Piotrem Rutkowskim nie można mu odmówić, żechce dobrze. Nikt nie chce mieć łatki nieudacznika i fajtłapy, nikt nie chce żeby się śmiano z niego. Niestety przykra prawda jest taka, że Piotr Rutkowski nie ma żadnych kompetencji przywódczych.Po prostu nie umie zrobić tak, żeby było dobrze. Więc najlepsze jest, żeby przestał podejmować kluczowe dla rozwoju klubu decyzje.

Tutaj wracamy do Nawałki. Czemu ten projekt ma szanse wypalić?

1. Chce mieć władzę totalną i brać udział przy wszystkich ważnych decyzjach na wzór angielskich menagerów. Oby wiązało się to z rozwiązaniem tego całego komitetu rodzicielskiego.
2. Nawałka na wejściu ma ogromny autorytet. Budzi respekt, co można było widzieć po wypowiedziach reprezentantów (w tym m.in. Linettego) na filmikach z kadry Łukasza Wiśniowskiego. Piłkarze będą posłusznie wykonywać każde polecenie, nie będą stękać, że taktyka nie ta itp. A jak będą robić smród?
3. Nawałka ma „nosa”. Nie boi się podejmować trudnych i niepopularnych decyzji. Jak trzeba to odstawi nieposłusznych zawodników jak np. Teodorczyka po aferze alkoholowej. Swoją drogą to nie wiadomo czy takiego folwarcznego podejścia się w Poznaniu nie nauczył. Obecnie w Lechu nie ma kompletnie konsekwencji. Ivan nie odstawił nierobów, bo nie chciał wpuszczać na minę niczego niewinnych młokosów. Co nawiasem mówiąc było oczywistym prztyczkiem w nos zarządu, który na taką właśnie minę wsadził Djurdjevicia.
4. Nawałka potrafi stawiać na młodych. Przykład ciągnięcie Milika za uszy w Górniku. Gdzie obecnie jest Milik a jak gra każdy wie. Nie trzeba podkreślać jak ważne jest promowanie wychowanków w Poznaniu.
5. Co by nie mówić to Nawałka potrafi zbudować atmosferę. Czekamy tylko na odpowiednie powroty do Poznania 😉 Jak chcemy, żeby wrócił Linetty, Kamyk czy Bedi to czemu nie Peszko?
6. Nawałka to jest marka. Przyciągnie sponsorów i trochę kibiców na stadion.
7. U Nawałki każdy element jest maleńkim trybem składającym się na ogromny mechanizm. Jest perfekcjonistą i zadba o mniejsze sprawy, które lepiej lub gorzej w klubie funkcjonują.
8. „Zabombony” Nawałki. Śmiechem, żartem ale może uda się mu te klątwy pecha Lecha odczarować. Tfu tfutfu, odpukać.
9. Ma chody u góry. Centralne władze lubią Nawałkę. Nie wiadomo kiedy i czy, ale może się to przydać w najmniej oczekiwanym momencie. Zapisz to, faken.
10. Grał trójką obrońców… ;)

Co przeciwko Nawałce?

– Można powiedzieć, że dawno nie prowadził klubu i nie miał większych sukcesów. Ale na obronę można powiedzieć, że jego postawa w Górniku dała mu posadę selekcjonera. Tak samo jak Franz po okresie w Lechu.
– Chce mieć władzę totalną i o wszystkim decydować. A proszę bardzo, bierz i rób co chcesz. Byle żebyś to Ty chłopie decydował.
– Jest drogi. A co mnie to za przeproszeniem obchodzi. Do tej pory było zaciskanie pasa, ściąganie po taniości, z kontuzjami, wypożyczenia i nic z tego nie wyszło. Żeby było taniej musi być drożej.
– Nie jest gwarantem sukcesu. Niestety ale w tym klubie nikt nie jest. Trzeba wierzyć, bo nie pozostaje nic innego.
Można odnieść takie wrażenie, za przeproszeniem, ale nie spuszczam się nam Nawałką.On też na koniec pracy w kadrze pogubił się w wyborach i jego sukcesy na dłuższą metę go pogrążyły. Wnioski, które wyciągnął i zaprezentował po mundialu były żałosne i spisane na kolanie. Uważam, że jest on inteligentnym facetem i faktyczne wnioski wyciągnął. Jest bogatszy o kilka dobrych lat panowania nad szatnią z większymi gwiazdami niż te które są w Lechu teraz. Potrafi konflikty rozwiązywać wewnątrz grupy i nie wyciągać brudów do kibiców czy dziennikarzy. W Lechu jest wiele problemów i wydaje się, że to może być człowiek, który większość problemów będzie umiał ogarnąć.
Trzeba naprawdę myśleć pozytywnie, nie można cały czas się zamęczać i denerwować. Pomimo ogólnego zobojętnienia los Lecha nie jest nam kompletnie obojętny i każdy jednak strasznie przejmuje tym co się ostatnio dzieje. Już nawet w sprawach kibicowskich jest nie za ciekawie. Jest źle, ale my jako zwykli kibice nie możemy wiele zrobić. Jesteśmy bezradni, nie mamy żadnego wpływu więc nie ma co tracić swojej energii.
Czekajmy na lepsze jutro, może kiedyś nadejdzie. Tfu tfutfu.

No i to wszystko i do gabloty. Powtórz.

Na koniec pozwolę sobie zrobić małe nawiązanie do klasyki polskiego kina. Przypominam sobie scenę z Kilera kiedy nadinspektor Machulski motywuję komisarza Rybę i próbuje w tę sytuację włożyć Panów Rutkowskich:
JR: – Wiesz Pjoter, że Lech to przede wszystkim Twój problem?
PR: – Daj spokój tato!
– Wiesz co mówi ulica? Rutek wyp…laj! A wiesz czemu? Bo to wieczny przegryw i nie potrafi nikogo sensownego do klubu sprowadzić.
– Nie, nie potrafi, tylko nie może, bo Karol nie pozwala.
– Właśnie, od tej pory Pjoter masz mieć w dupie Karola!
– Mogę?
– Musisz! Bo Nawałka jest nam potrzebny jak sukces. Nie dlatego, że Karolowi muszą się słupki na zielono świecić.Bo ilość trofeów w gablocie musi się zgadzać! Bo kibicom musimy sprzedawać emocje. Bo inaczej Pjoter to dupa zbita.
– Masz być jak bulterier!
– Weś się tato.
– Jak wściekły byk!
– Ja się nie poddam, tato!
– Jak Tommy Lee Jones w „Ściganym”!
– Tato, ja się nigdy nie poddam!

No i sam koniec już ostatnia scenka. Wyobraźcie sobie, że Nawałka i zarząd są już po wszystkich rozmowach. Adam zdążył przedstawić swoją wizję i plan rozwoju czym wprost zauroczył obecnych tam dżentelmenów. Pozostało tylko wynegocjować wysokość wynagrodzenia dla nowego trenera. Naprzeciwko siebie siedzą Prezes Klimczak i Adam Nawałka Z boku temu wszystkiemu przygląda się Wiceprezes, patrzy jak rozmawiają o jakiś podstawach bonusach, premiach vatach i innych pierdołach. Trochę nie rozumie więc się nie wtrąca. Przypomniały mu się słowa taty, że ma być jak bulterier i Tomy Lee Jones i że Nawałka potrzebny jest Lechowi jak sukces… W tym momencie Piotr, wpatrzony w Adama jak w obrazek, nagle wstaje i całych sił zaczyna śpiewać: „Jesteś lekiem na całe zło i nadzieją na przyszły łok”.

Z góry chciałem przeprosić za tę szydercę Pana Rutkowskiego.

(Kamillo)

Więcej o cyklu „Twoim zdaniem” -> TUTAJ

Artykuły można wysyłać na adres e-mail -> redakcja@kkslech.com

Teksty wysłane do nas przez kibiców można przeczytać -> TUTAJ

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 21

  1. Kuba napisał(a):

    Brawo! Świetny tekst i chciałbym czytać takich więcej. Ukłony dla autora.

    Jedyne z czym się nie zgadzam to „fartowne Mistrzostwo”. Nigdy Mistrzostwo nie jest fartowne, moim zdaniem. Fartownie to można wygrać jeden czy dwa mecze, a tyle wygranych nigdy nie pozwoli wyprzedzić pozostałych 15 zespołów w tabeli.

    • Kamillo napisał(a):

      Dzięki, cieszę się, że się podoba!
      Zgadzam się, oczywiście, ale jednak mistrzostwo trochę fartowne. Gdyby nie było podziału punktów to nie my mielibyśmy mistrza. Dobra końcówka i potrafiliśmy wykorzystać, że Radović odszedł do Chin a Legia potknęła się na ostatniej prostej.
      Fakt jest taki, że gwiazdkę mamy, a w jakim stylu to sprawa teraz drugorzędna

    • klaus napisał(a):

      @Kamillo- dlaczego kasujesz komentarze?

    • Kamillo napisał(a):

      @klaus – Przykro mi. Chciałbym, ale ja nie mam takiej władzy. To od moderatorów na pewno zależy

    • robson napisał(a):

      @Kamillo
      Gdyby nie było dzielenia punktów, to inaczej wyglądałby przebieg tamtego sezonu (inne jest podejście gdy 30 meczów gra się o 1,5 pkt., a inne gdy od początku gra się o 3 pkt.). Tak więc takie rozważania są bez sensu. Lech w sezonie 2014/15 zdobył bez dzielenia taką samą liczbę punktów niż Legia, miał z nią lepszy bilans bezpośrednich meczów (7 pkt. w trzech meczach), miał lepszy bilans bramkowy, do tego przegrał najmniej meczów w sezonie, więc był po prostu najlepszy i tyle. Żadnej przypadkowości w tym nie ma.

    • robson napisał(a):

      „taką samą liczbę punktów co Legia” miało być

  2. zibi napisał(a):

    Co tam? Pamiętam, że niektórzy z nas, po moich wypocinach dotyczących zarządziku, zawsze przechodzili nad tym do porządku dziennego, wracając z tematem do jakże istotnego faktu – prostego czy krzywego kopnięcia piłki przez kopacza zatrudnionego przez wspomniane gremium. „Czas zmarnowany nie istnieje we wspomnieniach” jak pisał Kisiel ale czy to może odnosić się do tego co dzieje się z Kolejorzem???

  3. zibi napisał(a):

    Jeszcze jedno. Nie wytrzymałem i ostatni mecz z Lechią, obejrzałem przy kominku, patrząc na mój 26″ telewizorek. No może był większy ale co tam. Gra Lecha była taka jakbym to oglądał na 16″ kineskopowym wypasie. Reporter c+, powiedział w pewnym chwili, że prosił p. Piotra Rutkowskiego o komentarz ale ten odmówił bo trzeba odczekać (czy jakoś tak). Ja p…lę dejavu? Skądś to znam. Czyżby mieli wspólnego doradcę medialnego a może jakiś pokurcz naśladuje złe wzorce bo na dobre go nie stać? Niestety Polska śmieje się z Lecha!!!

  4. John napisał(a):

    Kandydatura Nawałki ma naprawdę sporo plusów.W pracy klubowej nie ma zbyt wiele sukcesów,no ale z kim miał je osiągać,ceniony za swoją pracę był zawsze.Wiadomo,że Nawałka to perfekcjonista ,zwraca uwagę na najdrobniejsze detale.
    O tym,że jest wymagającym trenerem było wiadomo,podoba mi się ,że jest wymagający także a może przede wszystkim w stosunku do zarządu.Może przyszedł czas nie na trenera ,a właśnie menagera,Zarządowi Lecha wychodziło niewiele z roku na rok co raz mniej.
    Jest drogo?Może i tak, ale czym są te kwoty,w porównaniu do tego ilu darmozjadów musi Lech utrzymywać,8,10 już gdzieś o tym wspominałem.Policzmy zatem jeszcze raz:
    No mój nr 1 ,Radut,Tomasik,Vuja,De Marco,Janicki,Gajos(Pan ,1 sprint,0 odbiorów)Trałka,Dioni,Jevtić,Goutas.Może z niektórych coś jeszcze będzie ,jak się ich zagoni do roboty,ale większość spisuje na straty.

  5. kolejorz242 napisał(a):

    chciałbym się mylić ale Nawałki to my nie zobaczymy w naszym klubie, to jakaś PR-owa marketingowa zagrywka nieudaczników

  6. arek z Debca napisał(a):

    Fajnie się czyta ten felieton. Brawo autor. Ja natomiast nie wierzę w żadnego Nawalke czy innego trenera dopóki u sterów Lecha jest taka za przeproszeniem gilejza otoczona ludźmi mającymi tylko poslusznie wykonywać jego polecenia, a papa, który ma rzeczywistą władzę jest w Poznaniu kilka razy do roku i przyjeżdża tylko jak trzeba ratować synka z tarapatów.

  7. anonimus napisał(a):

    Sorry Kamilio ale Twoje tezy są w dużej części naciągane i oby Nawałka nie trafił do Lecha. Ja jestem przeciwnkiem tego rozwiązania i uważam że trener z zzagranicy z twardą ręką (2 bardzo ciekawe nazwiska się przewinęły) może ogarnąć towarzystwo piłkarzy..
    Odpowiadając na Twoje punkty po kolei:
    1. to mrzonka w Lechu, zresztą nie tylko tutaj. Widzisz prywatnego właściciela który sam z siebie pozbawia się decyzyjności w transferach???
    2. nie wiem sķąd ta teza, raczej można było wyczytać że na koniec decyzji Nawałki nikt nie rozumiał
    3.Nie ma żadnego nosa. Przepierdzieliliśmy MŚ koncerowo..
    4.Milik i Górnik to,prehistoria. Dodałbym Kapustkę ma ME. I to raczej tyle. Grał swoimi ulubieńcami, Przetrwaliśmy takiego trenera Bjelica się nazywał
    5. Raczej info po MŚ było inne i atmosfera była rzekłbym bardzo średnia.
    6.Tu trochę zgody.. Nawałka na początku przyciągnie kibiców na Bułgarską. Sponsorzy przyjdą jak będą wyniki..
    7.Mit perfekcji powstał po ME, po nieszczęsnych MŚ to walnęło z hukiem.
    8. Tu nie widzę żadnego argumentu na plus
    9.No i..???. Co to zmieni Marciniak będzie gwizdał pod Kolejorza a nie Legię??????
    10. I w tym zestawieniu dostawał lanie
    Nawałka to trener który miał szczęście że trafił na pokolenie Lewego, Piszczka, Glika, Pazdana czy Krychowiaka i to poskładał ale to se ne vrati. Graliśmy jako Repra najgorzej na MŚ i za to odpowiedzialny jest właśnie ten trener.. Plus znowu będziemy się kisili w polskim bagienku..
    Tylko trener z nazwiskiem z zagranicy Kamilio ze swoim sztabem i twardą ręką

    • anonimus napisał(a):

      Przepraszam za przekręcenie Twojego nicka. Oczywiście winno być Kamillo

    • arek z Debca napisał(a):

      Anonimus, co do Nawalki to się zgadzam ale jak na polskie warunki to i tak trener ze ścisłej czołówki, natomiast żaden zagraniczny trener z poważnymi sukcesami do Lecha nie przyjdzie. Po pierwsze Rutka na takiego nie stać a po drugie Lech to obecnie żadna marka w Europie i tym bardziej polska liga.

    • Kamillo napisał(a):

      @anonimus – Ja też nie wiem czy projekt „Lech Nawałka Poznań” się sprawdzi. Też mam trochę wątpliwości, o których pisałem. Natomiast żaden trener, który jest w zasięgu finansowym Lecha nie ma tak mocnej pozycji negocjacyjnej. Był Bielica ze swoim sztabem. Szedł jak burza, każdego golił 3:0… Póki mu się noga w finale PP nie podwinęła i nie ugiął się pod zarządem, który np kazał stawiać na młodego Kownackiego albo tego wynalazka z Danii kosztem Robaka. Ten zaczął się denerwować, co w sumie nie dziwne. No i zaczął się syf w szatni. Z piłkarzy najbardziej żałuje, że odeszli właśnie Robak i Dilaver.

  8. torreador napisał(a):

    Powtórzę po kilku osobach powyżej – bardzo fajnie napisany artykuł. Brawo!

    Zgadzam się też z tymi którzy wątpią w przyjście Nawałki. Nie wierzę żeby on się mieścił w możliwościach tego zarządu. i wbrew pozorom nie chodzi mi tu o możliwości finansowe, bardziej o…mentalne. Nawałka to facet który wie czego chce, a tacy na Bułgarskiej są nie mile widziani. Stąd nie widzę też tego o czym pisze anonimus, czyli „Tylko trener z nazwiskiem z zagranicy ,ze swoim sztabem i twardą ręką”. Nazwisko można zyskać rzeczywiście najczęściej mając „twardą rekę”, ale takie osoby traktowane są przez Rurków jako zagrożenie, a nie szansa.

  9. Kolejorz1922 napisał(a):

    Bardzo dobrze napisany tekst, na końcu nieźle się uśmiałem. A to ostatnia rzecz na którą mam ochotę jak myślę obecnie o Lechu. Brawo

  10. bombardier napisał(a):

    Długo czekałem – żaden z powyższych wpisów nie zasugerował,
    że na końcu tytułu tego felietonu winien być znak zapytania.
    Ja, absolutnie nie ufam Nawałce.
    Jeszcze jedna uwaga – za co przepraszać R.?
    Oni doprowadzili LECHA do obecnego stanu.
    Może to też było w planie 2020 – nieważne jak, ale żeby było
    głośno o LECH-u.

  11. piotrx napisał(a):

    Bardzo fajny artykuł. Dla mnie ciekawe spostrzeżenia w których znajduje sporo racjonalności.az za dużo jak na obecnego Lecha i mnogość pizdeczek, które są w Jego szeregach. Dzięki Kamillo

Dodaj komentarz