Tymczasowy trener bez porażki

Trener tymczasowy to w Lechu Poznań pod batutą obecnego zarządu szkoleniowiec, który w kryzysie ma za zadanie chociaż go nie pogłębić. Władze Kolejorza w ciągu ostatnich 4 lat powołały już 3 tymczasowego trenera, który poprowadzi „niebiesko-białych” w co najmniej 1 meczu ligowym. W historii klub był już tymczasowy szkoleniowiec, któremu udało się uniknąć porażki.


Latem 2014 roku tymczasowym trenerem został Krzysztof Chrobak (na zdjęciu). Była to zupełna nowość niespotykana w Lechu Poznań od ładnych kilkunastu lat. Chrobak przejął Lecha w sierpniu po zwolnieniu Mariusza Rumaka. Numerem 1 na liście życzeń zarządu był wtedy Maciej Skorża, który nie mógł jednak objąć poznaniaków wcześniej niż 1 września, a to ze względu na obowiązującą umowę z poprzednim pracodawcą w Arabii Saudyjskiej. Kolejorza w 3 meczach poprowadził zatem pracujący wtedy w akademii Krzysztof Chrobak. Lech pod jego wodzą zremisował u siebie z Pogonią 1:1, w Chorzowie 0:0 marnując rzut karny w samej końcówce oraz z Cracovią w Poznaniu 1:1. W obu meczach rozegranych przy Bułgarskiej poznaniacy przegrywali, a jednak nie zeszli z boiska pokonani. Mimo to, 3 punkty ugrane za kadencji tymczasowego trenera Krzysztofa Chrobaka i tak były uznane za porażki.

Wcześniej tymczasowy trener pracował w Lechu Poznań w 2002 roku. Jesienią 16 lat temu zwolnionego Bogusława Baniaka zastąpił na stanowisku Czesław Jakołcewicz, który trenerem był do końca 2002 roku. W swoim debiucie tymczasowo prowadzony przez niego Lech przegrał z Ruchem w Chorzowie 0:1, a pierwszy raz wygrał dopiero w 5 spotkaniu (Z Pogonią Szczecin 1:0). Czesław Jakołcewicz poprowadził poznaniaków w 7 spotkaniach w których Wielkopolanie nie pokazali nic wielkiego. Przed nim wiosną 2000 roku krótko pracował Wojciech Wąsikiewicz, bo zaledwie miesiąc z kawałkiem i w 7 meczach odniósł tylko 1 zwycięstwo. Jego poprzednikiem był Zbigniew Franiak, który trenował Lecha Poznań przez równy tydzień i w tym czasie przegrał na wyjeździe z Ruchem Chorzów 0:2. Z kolei pod koniec oraz w środku lat 90-tych aż 4 razy trenerem tymczasowym był Remigiusz Marchlewicz i najczęściej w drugiej połowie rundy wiosennej.

W pierwszej części maja 1998 roku Marchlewicz poprowadził Lecha 3-krotnie zdobywając 5 punktów co było niezłym rezultatem. Tej samej wiosny, aczkolwiek w marcu Remigiusz Marchlewicz był tymczasowym trenerem przez tydzień i opuścił swoją posadę po zaledwie 1 pojedynku przegranym z Zagłębiem Lubin 0:1. Rok wcześniej Marchlewicz był trenerem na mecze od 16 maja 1997 roku. Wówczas Kolejorz w 4 konfrontacjach zdobył 5 oczek raz tylko przegrywając. Marchlewicz bawił się w tymczasowego trenera również w maju oraz czerwcu 1996 roku. Wtedy prowadzony przez niego Lech Poznań słabe mecze przeplatał z dobrymi, a sezon zakończył łomotem 1:5. Dużo wcześniej, ponieważ pod koniec lat 70-tych krótko trenerem Kolejorza był Roman Łoś, wspomniany wcześniej Wojciech Wąsikiewicz oraz Mieczysław Chudziak. Co ciekawe 24 lata temu opiekunem „niebiesko-białych” przez zaledwie… 1 dzień był Ryszard Matłoka.

Ostatnim tymczasowym trenerem Kolejorza był Rafał Ulatowski, który dokończył sezon 2017/2018. W przedostatniej kolejce Lech Poznań zremisował z Wisłą w Krakowie 1:1 tracąc gola w ostatniej akcji spotkania. W 37. kolejce Kolejorz przegrał z Legią Warszawa walkowerem 0:3, więc to Krzysztof Chrobak z tymczasowych trenerów wciąż pozostał niepokonany. Teraz tymczasowym trenerem został Dariusz Żuraw, czyli opiekun III-ligowych rezerw będący asystentem Macieja Skorży w mistrzowskich rozgrywkach 2014/2015. Żuraw poprowadzi „niebiesko-białych” w Białymstoku. Jeśli zarząd dogada się z Adamem Nawałką wtedy były selekcjoner naszej kadry zadebiutuje na trenerskiej ławce 24 listopada. Jeżeli jednak Lech nie dogada się z Nawałką będzie musiał prowadzić inne rozmowy z innymi szkoleniowcami. Kolejorz nie planowała zmiany trenera, zatem ma obecnie duży problem. Jedynym kandydatem władz jest Adam Nawałka.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







Dodaj komentarz