Analiza meczu z Jagiellonią + statystyki

Niedzielny mecz Jagiellonia Białystok – Lech Poznań zakończony remisem 2:2 pod względem emocji był ciekawym spotkaniem. Najpierw prowadzili gospodarze, potem szybko na prowadzenie wyszli goście, a mecz ostatecznie zakończył się remisem 2:2, który nie krzywdzi żadnej z ekip. Kolejorz nie wygrał już 4 spotkania z rzędu w tym 3 ligowego.


Dzień po spotkaniu Kolejorza z drużyną Ireneusza Mamrota nadszedł czas na tradycyjną, pomeczową analizę gry Lecha Poznań w konfrontacji z Jagiellonią Białystok.

Obrona (ocena: 2)

Tymczasowy opiekun Lecha, Dariusz Żuraw nie kombinował. Wystawił w miarę optymalny na ten moment skład, podobny do tego, który ostatnio wystawiał Ivan Djurdjević, zatem w defensywie nie doszło do żadnych zmian. Lech w 11 kolejnym spotkaniu ligowym stracił gola, jednak tym razem w starciu z drużyną z czołówki, która nieźle gra w piłkę i zdobywa wiele bramek. W niedzielę lechici lepsze interwencje w obronie przeplatali z gorszymi jak choćby Goutas, który 2 razy zapobiegł groźnej akcji gospodarzy, ale też 1 raz w drugiej połowie przez jego błąd białostoczanie wyszli z groźną akcją. Gorzej od niego zagrał Gumny, któremu na razie daleko do chociaż niezłej formy. Prawy obrońca Lecha w defensywie był trochę zagubiony, często spóźniony, a na 15 pojedynków 1 na 1 wygrał 5. Bardzo dobry występ w Białymstoku zaliczył Thomas Rogne dzięki któremu Lech nie przegrał tego spotkania. Przede wszystkim sam Norweg zdobył bramkę na 1:1, która była dla niego pierwszym trafieniem w barwach Kolejorza. Rogne miał wczoraj 3 strzały, 2 celne, aż 95% celnych podań i uwaga! 9 wygranych pojedynków na 10 stoczonych w tym 100% w powietrzu (5 na 5). Szkoda, że jego bardzo dobra gra nie przełożyła się na postawę całej defensywy jako formacji, która 2 razy dała się pokonać i mimo postawy Rogne czy Kostevycha w ofensywie nie zasługuje na wyższą notę niż 3.

Pomoc (ocena: 3)

Druga linia Lecha Poznań rozegrała wczoraj dziwne spotkanie. Z jednej strony jakość podań była wysoka, ale z drugiej strony pomocnicy oddali w niedzielę raptem 3 strzały, 2 celne wygrywając bardzo mało pojedynków 1 na 1. Tiba, Jóźwiak, Amaral i Jevtić nie wygrali nawet 40% stoczonych pojedynków z rywalami. Liczby nie kłamią. Optyczna gra Lecha w pressingu i w odbiorze piłki przez większość spotkania wyglądała równie źle, a Lech długimi fragmentami nie miał kontroli nad wydarzeniami boiskowymi. Jagiellonia bez trudu prowadziła atak pozycyjny, środek pola z wolnym Trałką nie dawał sobie rady z szybszymi piłkarzami gospodarzy, którzy w niedzielę oddali blisko o połowę więcej strzałów od Lecha kończąc to spotkanie z wyższym posiadaniem futbolówki i lepszymi liczbami biegowymi, które prezentujemy poniżej. Sportowa jakość obu ekip w środku pola była już podobna, organizacja w ataku pozycyjnym wyglądała nieźle, ale już fizycznie Jagiellonia zdecydowania dominowała nad lechitami w środkowej strefie. Białostoczanie zaliczyli wczoraj więcej zwodów, odbiorów notując w pierwszej połowie aż 65% wygranych pojedynków. Co ciekawe Jevtić, który zakończył mecz na Podlasiu z 2 asystami wcale dobrze nie zagrał wykonując wiele niecelnych podań oraz notując aż 11 strat. Lech w środku pola najmocniej odbiegał od Jagiellonii pod względem fizycznym, motorycznym co powinno być wskazówka dla przyszłego sztabu szkoleniowego.

Atak (ocena: 3)

Można by poważnie się zastanowić czy ocena „3” przedniej formacji nie jest przypadkiem zawyżona? Mimo wszystko Christian Gytkjaer dobrym rozegraniem piłki miał swój udział przy golu na 2:1 dla Lecha. Na 21 podań wykonał aż 18 celnych co było wczoraj jego największym atutem. Duńczyk oddał 2 strzały w tym 1 celny, który w 35 minucie i w sytuacji 1 na 1 z Kelemen powinien zamienić na bramkę. Nie zrobił tego, jednak był pożyteczny w ofensywie dobrze wykładając piłkę choćby Gumnemu w drugiej połowie, kiedy prawy obrońca Kolejorza oddał niecelny strzał z lewej nogi. Duńczyk wniósł wiele do gry ofensywnej i zupełnie nie wiadomo, dlaczego parę minut przed końcem zszedł z boiska? Zastąpił go Tomczyk, który nie pokazał nic oprócz szybkości. Piłkarsko był bezużyteczny rażąc w oczy bardzo słabą techniką. Pograł zaledwie przez kilka minut i znów zawiódł.

Ogólne wrażenie (ocena: 3)

Lech, który nigdy nie wygrał na nowym obiekcie Jagi (do wczoraj rozegrał tam 6 spotkań) czekając na triumf na Podlasiu od 5 lat jechał do Białegostoku jak na ścięcie. Za Lechem nie przemawiało nic, bowiem zespół pogrążony w kryzysie na wyjazdach radzi sobie fatalnie nie potrafiąc wygrać na obcym terenie od 5 sierpnia. Kolejorz znów nie zwyciężył i ten 1 punkt tak naprawdę niewiele mu dał. Lechici co prawda nie pozwolili uciec Jagiellonii, ale spadli na 8. miejsce i do Lechii tracą już 10 oczek co nie jest dobrą wiadomością. Optymiści co jedynie mogą dostrzec promyk nadziei w postaci lepszej gry Kolejorza w ofensywie i walki, która powinna być jednak czymś normalnym a nie rzeczą za którą trzeba chwalić. Mimo przewagi Jagi w statystykach mecz w Białymstoku był wyrównany. Przy wyniku 0:1 dość niespodziewanie Lech potrafił nawet wyjść na prowadzenie, rozegrał niezłą pierwszą połowę w której był lepszy i słabszą drugą odsłonę której to Jaga przeważała, strzeliła gola na 2:2, więc mecz na Podlasiu zakończył się sprawiedliwym remisem. Jakość piłkarska obu drużyn była podobna, obie drużyny chciały wygrać co było widać, motorycznie lepiej wyglądali gospodarze, lecz to Lech miał wczoraj lepsze sytuacje, które sam sobie wykreował. Postawa Lecha może trochę dziwić, gdyż Dariusz Żuraw wystawił podobny skład co ostatnio Ivan Djurdjević, miał mało czasu, aby wpłynąć na drużynę, a jednak zespół w ofensywie spisał się lepiej i to w starciu z silnym jak na polskie warunki rywalem.

Statystyki biegowe Jagiellonia – Lech 2:2 za ChyronHego:

Dystans: 117,04 – 112,02
Sprinty (+25,2 km/h): 116 – 100
Szybki bieg (19,8-25,2 km/h): 554 – 493
Sprinty (dystans): 2,18 km – 1,97 km
Szybki bieg (dystans): 7,65 km – 6,67 km


Składy

1-4-2-3-1

Kelemen – Burliga, Runje, Mitrović, Guilherme – Romanchuk, Poletanović (75.Kwiecień) – Frankowski, Pospisil, Novikovas (82.Sheridan) – Świderski (69.Bezjak).

1-4-3-3

Burić – Gumny, Goutas, Rogne, Kostevych – Tiba (84.Gajos), Trałka, Jevtić (68.Amaral) – Wasielewski, Gytkjaer (85.Tomczyk), Jóźwiak.

Statystyki meczu Jagiellonia – Lech 2:2

Bramki: 2 – 2
Strzały: 19 – 10
Strzały celne: 7 – 6
Strzały niecelne/zablokowane: 12 – 4
Faule: 17 – 8
Żółte kartki: 2 – 1
Czerwone kartki: 0 – 0
Rzuty rożne: 9 – 5
Zmiany: 3 – 3
Spalone: 5 – 3
Posiadanie piłki: 52% – 48%
Celne podania: 81% – 80%
Liczba zawodników w kadrze meczowej: 18 – 18

Lechowe statystyki meczu Jagiellonia – Lech 2:2

Strzały z pola karnego: 7
Strzały z dystansu: 3
Strona najczęstszych ataków: lewa
Procent wygranych pojedynków: 45%
Najlepszy piłkarz Lecha według InStat: 323 – Rogne
Najsłabszy piłkarz Lecha według InStat: 205 – Gumny

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







1 Komentarz

  1. J5 pisze:

    Do bardzo dobrej analizy dodać można jedynie to, że Jagiellonia ewidentnie zlekceważyła Kolejorza, przypisując sobie trzy punkty już przed meczem, o czym świadczy odpuszczenie sobie gry po bramce na 1-0, i czekanie na kontrowanie wydawałoby się po poprzednich meczach, bezzębnego Lecha. Tymczasem Lech strzelił dwie bramki, stwarzał kolejne sytuacje, i trochę zdezorientowanej Jagiellonii nie udawalo się narzucić swojego stylu gry jak w innych meczach. Tylko gapiostwo Jevticia pozwoliło rywalom na wyrównanie stanu meczu, i mimo ich motorycznej przewagi, prowadzenia gry, nie udawalo się tworzyć tak groźnych sytuacji jakie tworzyli w rzadkich co prawda atakach, Lechici. Strategicznie Kolejorz będący w bardzo dużym dołku, na bardzo ciężkim terenie zatrzymał wicelidera, i w obecnej ciężkiej sytuacji wokół drużyny wywiózł cenny punkt. Z uwagi na to, że obecnej drużynie raczej nie uda się nadrobić zaległości i wejść na wyższy poziom gry na ostatni miesiąc rozgrywek w tym roku co wiąże się z raczej brakiem szans na wywalczenie w sezonie trofeum , ten punkt należy szanować, a sezon potraktować niestety jako kolejny zmarnowany rok na kolejną budowę kolejnej drużyny przez kolejnego trenera z winy nieudolnego zarządu i właściciela.

Dodaj komentarz