Na chłodno: Zmiany zamiast tych samych słów

Cykl „Na chłodno” to stałe dopełnienie m.in. materiałów meczowych w których w trochę inny sposób przyglądamy się meczom Lecha Poznań, ogólnej grze zawodników czy indywidualnej postawie piłkarzy. Czasem poruszamy też aktualne sprawy dotyczące naszego klubu w bardzo chłodny sposób. O wszystkim przeczytacie co poniedziałek po każdym spotkaniu poznając nasze szczere zdanie na temat danego meczu. Od lata 2016 w materiałach „Na chłodno” przyglądamy się również temu, co dzieje się w Lechu, oceniamy działania zarządu lub ich brak bacznie spoglądając na sytuację wokół klubu.


Witamy wszystkich internautów w kolejnym odcinku cyklu „Na chłodno”. Zaczynamy nietypowo. Kolejny raz przypominamy, że żaden z Facebookowych profili publikujący tam wiele treści stąd + swoje treści nie należy do nas! Już kolejny raz piszemy o tym mając nadzieję, że w końcu to do wszystkich dotrze. Nadal wielu kibiców łączy KKSLECH.com m.in. z profilem na Facebooku „Kolejowy Klub Sportowy Lech Poznań 1922”, który regularnie publikuje nasze treści, trochę swoich, ale nie jest w żaden sposób połączony z tą witryną. Informujemy Was o tym, gdyż m.in. podawane tam, choć nie tylko na tym profilu inne wiadomości z życia Lecha nie zawsze mają coś wspólnego z rzeczywistością a często są nawet zaprzeczeniem tego o czym piszemy na łamach witryny w artykułach. Wszystkie osoby prowadzące różne fanpejdże Lechowe na Facebooku jak najbardziej mogą korzystać z naszych treści, promować wszystko co tylko chcą, lecz prosimy kibiców Lecha, aby nie łączyli KKSLECH.com z tym co dzieje się na Facebooku. Jedynymi naszymi profilami są ten na YouTube oraz na Twitterze. Warto o tym pamiętać, by uniknąć nieporozumień w przyszłości. Nie mamy wpływu na to co wypisuje się na Facebooku i nikt z nas nie promuje tam żadnych wiadomości. Pamiętajcie o tym!

Zmieniając temat i przechodząc do spraw sportowych. Adam Nawałka wydaje się być przemyślanym wyborem zarządu, który oczywiście niczego nie gwarantuje. Lech wziął najlepszego obecnie dostępnego trenera na krajowym rynku, z doświadczeniem, który w piłce klubowej dotąd niewiele osiągnął stąd niepewność, jak poradzi sobie w zepsutej szatni Lecha w której nie brakuje wielu obcokrajowców, piłkarzy, których powinno tu już dawno nie być i układów. Lech sięgając po Nawałkę jeszcze w tym roku osiągnął marketingowe mistrzostwo. Przestało się mówić o Ivanie Djurdjeviciu, który rzekomo był trenerem na lata przygotowywanym do tej roli przez 5 lat, przestało się mówić/pisać o kryzysie Lecha, jego innych faktycznych problemach, ogłoszono trenerem Nawałkę i umyto ręce. Z garstką kibiców Lech ma już spokój, klub zmienił trenera, którego było najłatwiej zmienić zwalając całą winę na niego, przedstawiono nowego medialnego szkoleniowca, o Lechu mówią teraz media w całej Polsce, sprawą Nawałki zajmują się dziennikarze z różnych stron kraju, którzy na Lecha spoglądali w ostatnich latach głównie wtedy kiedy ponosił spektakularne klęski, sala konferencyjna na stadionie w końcu wypełniła się niemal do ostatniego miejsca, a Piotr Rutkowski nie musiał wychodzić do nikogo. Na spotkanie z mediami został wysłany figurant Tomasza Rząsa, który teraz w pewnym sensie pełni rolę rzecznika zarządu co akurat po majowym przedstawieniu nie dziwi:

Czytając Wasze opinie od paru dni m.in. w tekście o zatrudnieniu Nawałki czy w „Śmietniku Kibica” widać niewielki entuzjazm oraz niepewność, czy Adam Nawałka sprawdzi się w takim klubie, jak Lech Poznań? To pierwsze nie jest zaskoczeniem. Lech w ostatnich latach zmieniał trenerów, ci podczas konferencji mówili pięknie, wypowiadali świetne dla ucha zdania takie jak na przykład „nikt już z Lecha nie będzie się śmiał”, a na na końcu trofea zdobywał kto inny. Lata mijają, wciąż jedynym szkoleniowiec, który za Rutkowskich wypełnił kontrakt jest Franciszek Smuda stąd chłodne podejście wielu kibiców do kolejnej już zmiany trenera jest w pełni zrozumiałe. Gdyby ocenić występ Adama Nawałki na pierwszej konferencji, to nowy trener pod względem wypowiedzianych słów na które łapią się już tylko naiwni byłby m.in. za widzącym wszystko w jasnych barwach Janem Urbanem, showmanem Nenadem Bjelicą oraz za bardzo pewnym siebie Ivanem Djurdjeviciem, któremu w maju podczas pierwszej konferencji prasowej wydawało się, że sama walka, zaangażowanie i chęć gry dla Lecha da sukces. Wszyscy ci trenerzy + Maciej Skorża oraz Mariusz Rumak zaraz po przyjściu zarządzali po 2 treningi dziennie, czyli zrobili to samo co teraz uczynił Adam Nawałka. Krótko po przejęciu Bjelicy część głównie młodych piłkarzy po treningach nie miała sił na dalsze funkcjonowanie kładąc się spać zaraz po drugich zajęciach. Ile to trwało? 2-3 tygodnie. Później Lech trenował już normalnie, dlatego do działań Adama Nawałki także warto podejść z dystansem, żeby za jakiś czas po prostu się nie rozczarować.

Przed nowym trenerem Lecha Poznań jest mnóstwo, mnóstwo pracy i zadań do wykonania, których mimo 61 lat na karku Adam Nawałka mógł jeszcze nigdy nie spotkać się na swojej drodze. Łatwo mówi się o chęci pracy z zawodnikami, o próbie wydobycia potencjału z piłkarzy, którym nie dał rady m.in. Urban, Bjelica czy Djurdjević, a trudniej rzeczywiście to zrealizować. Dlatego jednym z głównych zadań Nawałki powinno być w końcu oczyszczenie szatni z przegranych, znużonych już atmosferą wokół klubu zawodników takich jak m.in. Janicki, Radut, De Marco, Tomasik, Vujadinović czy Gajos zamiast dawać im kolejną szansę w postaci pracy na treningach czy słynnej „czystej karty”, która po przyjściu nowego trenera często ma miejsce. Jeśli Adam Nawałka rzeczywiście chce odmienić Lecha Poznań, wprowadzić więcej entuzjazmu i optymizmu wśród kibiców niech zacznie od poważnych zmian zamiast pozorowanych ruchów z których słyną rządzący. Lech, a właściwie ludzie zarządzający obecnie klubem zatrudnieniem nowego trenera jak zwykle dali kibicom nadzieję na lepszą przyszłość, którą potrafią sprzedawać doskonale od wielu, wielu lat wykorzystując często ślepą miłość kibiców do swojego klubu. Obecny Lech świetnie potrafi wlewać wiarę w serca części kibiców nawet jeśli do teraz nie wie, dlaczego w sobotę na stadion ponownie przyszło mniej niż 10 tysięcy osób? (dokładnie 8442 kibiców).

Kończąc na dziś. Adam Nawałka na papierze jest okej, sztab też wydaje się w porządku, fajnie rozbudowany, szeroki, jednak on sam musi zabrać się za poważne zmiany już zimą. Jeśli ich nie zrobi wówczas za jakiś czas może zostać potraktowany tak samo, jak każdy poprzedni trener. Zatrudni się za niego kogoś nowego, kto będzie mówił na pierwszej konferencji o ciężkiej pracy na treningach jak mówił to jeszcze niedawno choćby Djurdjević, Bjelica czy Skorża, czyli wszyscy trenerzy, którzy nie poradzili sobie z problemami Lecha Poznań, z szatnią i nie wygrali z niepokonanym zarządem.

A nowemu sztabowi szkoleniowemu na początek wypada życzyć przede wszystkim wygranej w najbliższą niedzielę w Krakowie. Nawet takie zwycięstwa jak 1:0 za Urbana na początku jego pracy przy Bułgarskiej będą bardzo cenne w sytuacji w której obecnie strata Kolejorza do lidera wynosi aż 10 punktów. Najpierw punkty, potem czyszczenie szatni. Innej drogi do poprawy nie ma.

PS. Jeszcze jedna sprawa na koniec. Doceńmy wszyscy to co zrobił duet Żuraw & Bartkowiak. W naprawdę trudnej sytuacji w ciągu 3 tygodni zdobył 4 punkty dzięki którym Lech nie wypadł do grupy spadkowej. Dwóch trenerów dało z siebie wszystko i to głównie dzięki nim nastroje nie są gorsze. Warto to docenić.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 17

  1. slash napisał(a):

    Żuraw faktycznie ok. Nie cukrząc Iwanowi, ale to te menele Go zwolnili. Postawa naszej drużyny diametralnie rożnila sie od tej Iwana. To ci sami ( za przeproszeniem) ludzie. Moze i z Ivana jeszcze nie super trener, moze a nawet napewno ma braki ale kuźwa nie uwierze, że Żuraw to Panoramix. Nik Jego niepodważalnych zaslug w tych kryzysowych czasach nie neguje. Tylko ze to cwaniaki pogrywaja jak chcą. Nawalce życze z calego serca konsekwencji w dzialaniu i twardego karku bo w zarzadzie oparcia miec nie bedzie

  2. niewojnie napisał(a):

    Życząc nowemu Panu Trenerowi wszystkiego, co najlepsze, czyli samych sukcesów Kolejorza, poniekąd sam sobie składam te życzenia. Niemniej – oby się spełniły. Jednakże w moim głębokim przekonaniu tych sukcesów nie będzie bez gruntownego czyszczenia szatni, i to z tych zawodników,którzy są tu już wiele lat (z tych co są krócej też). Bez tego, jak i bez solidnych czterech wzmocnień (bramkarz, środkowy obrońca, defensywny pomocnik oraz rozgrywający) nic z tego znowu nie będzie. Druga sprawa. Trąci to zapewne minimalizmem, ale żal mi bardzo, że Pan Trener Żuraw nie został do końca sezonu w pierwszej drużynie. Niemniej – dzięki za te dwa mecze. Mecze, które nawiasem mówiąc pokazały, jaka to banda ….. (tu można sobie wpisać dowolnie i adekwatnie) ci …….. (jw.) piłkarze.

  3. John napisał(a):

    Rząsa spoko gość, ale chyba nie do końca sam wiedział co na tej konferencji robi,Nawałka musiał mu podpowiadać.Nawałka nie wiedział jak jego pozycje określić,trener,dyrektor sportowy,czy po prostu dyrektor.
    Takie pytania:Jak wypracowano kompromis? ,Dlaczego trwało to tyle czasu?No nie on zatrudniał Nawałkę,szczegółów pewnie nawet nie zna.Jakoś poszło.

  4. Marecki60 napisał(a):

    Sądzę, że wszyscy kibole doceniają to co zrobił duet Żuraw & Bartkowiak. Jako jedyni tymczasowi trenerzy wygrali i zremisowali mecz. Trenerowi Nawałce, życzę przede wszystkim, żeby wytrwał do końca kontraktu, bo łatwo to on z tym zarządem i rozpuszczonym piłkarzami mieć nie będzie.
    Mam nadzieję, że zobaczymy wreszcie Lecha walczącego od pierwszego do ostatniego gwizdka.

  5. arek z Debca napisał(a):

    Także uważam, że niewiele się zmieni dopóki piłkarz w Lechu to święta krowa. Trenerzy mają związane ręce bo nic nie mogą wymusić na leniwym i krnąbrnym piłkarzu bo zarząd bojąc się agentów nie kiwnie palcem by wesprzec trenera trzymając dyscyplinę poprzez kary finansowe lub zesłanie do rezerw. W normalnym klubie takie sytuacje jak z Dilaverem czy ostatnie wypowiedzi Makiego nie miały by prawa się zdarzyć. U nas piłkarz może nazwać kibiców jebanymi pałami, napluć właścicielowi w twarz czy powiedzieć, że przegrana z pierwszoligowcem to normalna sprawa i nie ma żadnej konsekwencji, kompletnie nic. Jeśli to się nie zmieni to Nawalka polegnie szybciej czy później.

    • Jol napisał(a):

      Poczytaj co wyprawia niejaki Dembele, który wodzil za nos najpierw Rennes, później Borussie, a teraz sama Barcelonę. W dwóch poprzednich drużynach swoją krnąbrną postawą wymuszał transfer. Teraz jaśnie Pan nie przychodzi na treningi. Da się? Da się. Odkąd piłkarze zarabiają niewspółmiernie więcej od trenerów, wojowanie z nimi stało się dla klubów nieopłacalne.

  6. Pawel68 napisał(a):

    Zgrabnie opisana przez redakcję panującą atmosfera wokół klubu.Pozbyć się w.w.piłkarzy których wymieniliscie,następnie dokupić zimą prawdziwe wzmocnienia i dobrać do tego nasze młode perły,które dzisiaj np.były na treningu 1 drużyny.I jeżeli zrobi to Nawałka to będzie już połowa sukcesu.I myślę,że na wiosnę po spełnieniu większości tu wymienionych rzeczy będziemy znowu silną drużyną,którą może nawet powalczy o MP.Kolejorz!!!!

  7. bezjimienny napisał(a):

    A na jakiej podstawie Nawałka miałby oczyścić szatnię z Gajosów i Radutów? Przecież właśnie dziś powiedział, że ładnie trenowali i w ogóle wszystko fajnie. Teraz zagrają 2-3 dobre mecze do zimy i co najmniej do lata będą mieć spokój.

  8. MaPA napisał(a):

    Pod naszym stadionem ponoć znajduje się bunkier z dawnej”Festung Posen”.Chyba jest w znakomitym stanie że, chowający się przed dociekliwymi pytaniami odnośnie sytuacji Lecha,P.Rutkowski nie zaprezentował nowego trenera wysyłając mającego status bufora T.Rząsę.Z jednej strony to bardzo dobra sytuacja z tym zniknięciem Piotrka.Może nie będzie się wpierniczał w sprawy o których nie ma bladego pojecia.Natomiast sam trener Nawałka ma jakieś doświadczenie czy to zawodnicze czy trenerskie w temacie jak działa szatnia.Czy sobie poradzi zobaczymy.Może przy pełnym wsparciu bunkra coś osiągnie.Zarząd wydając tyle kasy na nową miotłę wraz z mopami będzie chciał sukcesu i zimą szansa na przeciąg w szatni jest możliwa.Wielu narzekało na A.Kasprzaka to teraz bedą zadowoleni.Jego poczynania będzie koordynował Rzepka.Czy A.Nawałka jest tym człowiekiem jaki Lechowi jest potrzebny?.Zobaczymy.W każdym razie życzę powodzenia.

  9. John napisał(a):

    Mam nadzieje,że nie wyskoczy w przerwie zimowej z jakimś Peszko czy Mączyńskim.
    Z pewnością będzie celował w polskich zawodników,a tu z jakością może być problem.
    Mam przeczucie,że Kurzawa może wylądować w Lechu,we Francji nie gra,jest tam odludkiem ,a w Amiens nie zarabia nie wiadomo ile.Jeśli Nawałka wpadnie na pomysł z Kurzawą ,widzę dużą szansę.

  10. fox napisał(a):

    Nie podejrzewam,żeby Nawałka był aż tak głupi i chciał tutaj ściągnąć Peszkę.Był niemiłosiernie krytykowany za jego powołania do kadry a w Poznaniu bo takiej decyzji stracił by wszystko.

  11. 100h2o napisał(a):

    Po 1- w Ajaxie juniorzy 13-15 letni trenują 120 minutx3 w tygodniu, 16-19×4 plus mecz w weekend więc obciążenia treningowe i 2 treningi dziennie plus wykład z taktyki (który treningiem nie jest!) to normalka.
    Nikt nie każe trenować 5 godzin, ale POBYT w klubie 5 godzin to powinno być minimum zawodowego,szanującego piłkarza zawodowego!

    po2- kto jak kto jak nie trener kieruje GRĄ piłkarzy? Organizuje im przygotowanie do sezonu?Wystawia 11 meczową? ODPOWIADA za wyniki?
    Przypominam – zarabia 150 000 plz /miesięcznie ! Najwięcej z trenerów w Polsce!
    Zarząd musi znależć na to bejmy. Sposób nie powinien w ogóle nas obchodzić!

    Reszta to detale….
    Będzie dobrze,będą wyniki, będą ludziska walili na mecze, będzie optymizm.
    I tyle w temacie. Nie mędżcie trutaj bo wiadomo… 100 mądrali to 1 będzie miał rację.
    Na razie mamy „stan zerowy”. Bez żadnych „kredytów zaufania”. Niech gościu „rozlicza się sukcesami” !

  12. inowroclawianin napisał(a):

    Faktycznie, duet Żuraw Bartkowiak zasłużyli na małą pochwałę. Zespół w obu meczach nie wyglądał tak tragicznie jak w poprzednich. Tak jak wielu kibiców uważam, że Ivana zwolnili zawodnicy a w zasadzie pseudokopacze, którym się zwyczajnie nie chce. Mam nadzieję, że Nawalka zrobi z nimi porządek i najsłabsze ogniwa, najbardziej leniwe odstrzelona i zacznie to już zimą. Nie wiem czy trener sobie poradzi, czy zrobi porządek, czy Lech będzie grał ładną i skuteczną piłkę jak choćby 8 lat temu. To sprawa złożona i nie tylko zależna od niego. Na pewno ma pewne predyspozycje by poprawić grę. Ma charyzmę, ma doświadczenie. Oby zarząd i dyrektor sportowy nie przeszkodzili mu w poprawianiu sytuacji. Trenerowi i całemu sztabowi życzę oczywiście powodzenia i sukcesów z Lechem. Marketingowo faktycznie jest to duże wydarzenie, bo Nawalka to w Polsce nazwisko, a i świat nieco też go poznał.

  13. Przemo33 napisał(a):

    Pełna racja. Do słów wypowiadanych podczas pierwszej konferencji nowego nie warto się aż tak bardzo się przywiązywać. Ważne, żeby jak najwięcej z tych słów trener faktycznie zrealizował. Nawałka wydaje się na obecną chwilę bardzo dobrą opcją, ale podkreślam już po raz kolejny, że cudotwórcą tu raczej nie będzie. Żeby Nawałka mógł osiągnąć tu sukces, to piłkarze muszą bezwzględnie go słuchać, starać się i wykonywać swoją robotę, a nie kręcić nosem. Do tego zarząd „powinien go wspierać” albo niech chociaż mu się nie wpieprza w robotę, a może będzie dobrze. Liczę, że szybko zrobi przegląd wojsk i w zimie odstrzeli leni i tych, z których nie będzie tu już więcej pożytku. Cel do końca roku to wygrać jak najwięcej meczy i zdobyć jak najwięcej punktów. Nie ważne w jakim stylu, może być nawet jak za Urbana po 1-0. W zimie transfery, odpowiednie przygotowanie do rundy wiosennej i potem po kilku meczach na wiosnę zobaczymy, jak Nawałka sobie tu radzi i czy piłkarzykom chce się go słuchać. Rutkom nie ufam, piłkarzom również, więc Nawałka jest jedyną osobą, którą mam zamiar wspierać w najbliższym czasie. Jeśli piłkarze też zmienią swoje nastawienie, to pogadamy o zaufaniu do nich. Podsumowując to wszystko brzmi obiecująco, ale potrzeba czasu, żeby z tej mąki mógł być chleb. Oczywiście podchodzę na spokojnie do tego co będzie, ale mam również wielką nadzieję, że wrócimy na należne nam miejsce i rzeczywiście nikt nie będzie się z nas już śmiał oraz nie będziemy oglądać pleców Legii i Jagi oraz innych klubów.

Dodaj komentarz