Adam Nawałka – wieloletnie doświadczenie, wiślackie sukcesy i Lechowe wyzwanie

Adam Nawałka pracujący w Lechu Poznań od 3 dni jest najdroższym i przy okazji najstarszym szkoleniowcem zatrudnionym przez klub w ostatnich latach. Zakontraktowanie tak medialnego trenera, byłego selekcjonera kadry Polski doprowadziło do wzrostu zainteresowanie mediów oraz kibiców z całego kraju losami Kolejorza, którego poprowadzi teraz trener z bardzo dużym doświadczeniem.


Choć Adam Nawałka w piłce klubowej osiągnął dotąd mało, to na polskim rynku trenerskim i tak był najlepszym dostępnym szkoleniowcem. Jego wybór jest w pełni zrozumiały, na papierze wydaje się być dobrym wyborem co teraz sam szkoleniowiec musi potwierdzić. Jak do tej pory wyglądało piłkarskie życie Adama Nawałki? O tym więcej poniżej.

Wiślak z krwi i kości

Adam Nawałka urodził się 23 października 1957 roku w Krakowie. Swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w klubie LZS Orlęta Rudawa z którego trafił do Wisły Kraków. Adama Nawałkę można nazwać wiślakiem z krwi i kości. W połowie lat 70-tych z „Białą Gwiazdą” zdobył 2 tytuły Mistrza Polski Juniorów. Od sezonu 1975/1976 regularnie grał w pierwszym składzie Wisły reprezentując jej barwy przez kilkanaście lat aż do połowy 1985 roku. W tym czasie sięgnął z krakowskim klubem po seniorski tytuł Mistrza Polski w 1978 roku. W Ekstraklasie rozegrał w sumie 190 meczów w których zdobył 9 goli. Adam Nawałka był pomocnikiem i uczestnikiem mundialu w 1978 roku. W polskiej reprezentacji rozegrał 34 spotkania strzelając w nich 1 bramkę. Podczas swojej kariery miał pseudonim „Ciepły”, który pozostał z nim aż do teraz. W 1985 roku nowy trener Lecha Poznań wyjechał do USA, gdzie przez ponad 3 lata grał w klubie Polish-American Eagles SC.


Sukcesy tylko w Wiśle

Adam Nawałka po powrocie do Polski w 1996 roku rozpoczął karierę trenerską. Był szkoleniowcem mało komu znanego w Wielkopolsce Świtu Krzeszowice. Później pracował z młodzieżą Wisły Kraków zostając marcu 2000 roku trenerem pierwszego zespołu. Adam Nawałka przejął schedę po Wojciechu Łazarku prowadząc wiślaków w 11 meczach ligowych. W tym czasie krakowianie zanotowali bilans 7-2-2. Nawałka mając w składzie m.in. Sarnata, Węgrzyna, Moskala, Patera, Czerwca, Kulawika, Frankowskiego, Kałużnego, Żurawskiego, Moskalewicza czy Kosowskiego zajął z „Białą Gwiazdą” 2. miejsce za Polonią Warszawa.

Adam Nawałka po zakończeniu sezonu 1999/2000 przestał być trenerem „Białej Gwiazdy” zostając nim ponownie w kwietniu 2001 roku, gdy zwolniony został Orest Lenczyk. Obecny opiekun Kolejorza w 12 kolejkach wywalczył 23 punkty notując bilans 7-2-3, który wystarczył wiślakom do Mistrzostwa Polski 2001. Ponadto krakowianie po triumfie w dwumeczu nad Zagłębiem Lubin sięgnęli jeszcze po Puchar Ligi. 2 trofea w krótkim czasie nie pozwoliły Adamowi Nawałce nadal być trenerem Wisły Kraków. Były reprezentacyjny pomocnik po zakończeniu sezonu 2000/2001 odszedł z Reymonta, a na stanowisku zastąpił go Franciszek Smuda.

Trudne lata Nawałki, pierwsza styczność z kadrą i lepszy czas w Górniku

Adam Nawałka po zdobyciu 3 medali z Wisłą Kraków w której miał bardzo mocny skład nie umiał sobie poradzić w słabszych zespołach. Tylko przez kilka miesięcy pracował w Zagłębiu Lubin, Sandecji Nowy Sącz i w Jagiellonii Białystok nie odnosząc żadnych spektakularnych rezultatów. Zimą 2007 roku po raz 3 został szkoleniowcem Wisły w której przed przejęciem drużyny od Dragomira Okuki był działaczem krakowskiego klubu. Na początku rundy wiosennej zanotował bilans 1-5-0 i tak jak w poprzednich 3 klubach – został zwolniony przez niezadowalające rezultaty. Adam Nawałka nie pozostał zbyt długo bez pracy, bowiem znalazł się w sztabie ówczesnego selekcjonera kadry Polski, Leo Beenhakkera. Był w nim przez rok, a w tym czasie Polska awansowała na Mistrzostwo Europy w 2008 roku.

We wrześniu 2008 roku już po nieudanym Euro został trenerem GKS-u Katowice. Pracował w nim rok i kilka miesięcy. Zimą 2010 roku objął Górnika Zabrze pracując w nim najdłużej w swojej szkoleniowej oraz klubowej karierze, bo przez prawie 4 lata. W tym czasie Adam Nawałka poprowadził zabrzan w 125 meczach notując średnią punktową 1,58. Z Górnikiem wywalczył awans do Ekstraklasy. Chciał przywrócić dawny blask temu klubowi co po części się udało, bowiem na Górnika znów zaczęło przychodzić wielu, wielu kibiców. Górnicy pod wodzą Nawałki nie zawsze odnosili dobre rezultaty. Byli ligowym średniakiem lepiej radząc sobie jesienią 2013 roku. Górnik grał wtedy szybko, składnie, ofensywnie, notował niezłe jak na swoje możliwości wyniki co spodobało się m.in. Zbigniewowi Bońkowi. Nawałka został więc nowym selekcjonerem polskiej kadry opuszczając Zabrze pod koniec października 2013 roku.

Jeden z najlepszych selekcjonerów

Adam Nawałka nie zaczął dobrze przygody z kadrą Polski. „Biało-czerwoni” ulegli w towarzyskim meczu Słowacji 0:2. Później było już lepiej, a z czasem nawet bardzo dobrze. Jesienią 4 lata temu Polacy ograli w eliminacjach Euro 2016 kadrę Niemiec 2:0. 2 razy zremisowali też ze Szkocją, pokonali oraz zremisowali z Irlandią co dało Polakom awans. Podczas Mistrzostw Europy we Francji „biało-czerwoni” m.in. remisując w grupie z Niemcami 0:0 i ogrywając Szwajcarię po rzutach karnych doszli do 1/4 finału. W ćwierćfinale reprezentacja Nawałki przegrała pechowo z późniejszym triumfatorem mistrzostw – Portugalią, ale i tak odniosła wówczas wielki sukces.

Eliminacje Mistrzostw Świata 2018 również były dla Nawałki i jego ekipy udane. Polska z łatwością pokonała choćby Rumunię, 2-krotnie uporała się też z Czarnogórą czy z Danią u siebie. Rysą była co jedynie przegrana w rewanżu w Danii aż 0:4, która nie miała na nic wpływu. Polacy jako ćwierćfinaliści Euro 2016 awansowali na mundial w Rosji. Przed mistrzostwami Adam Nawałka miał już wiele problemów. Wielu reprezentantów nie było w tak wysokiej formie, jak przed Euro 2016, paru kadrowiczów nie grało w swoich klubach regularnie, zatem trudno było oczekiwać od kadry dobrych wyników. W słabszej dyspozycji był także lider reprezentacji, Robert Lewandowski co odbiło się na słabszych rezultatach w fazie grupowej mundialu. Polacy nie wyszli z grupy, Adam Nawałka po 50 meczach został zwolniony.

Lech wyzwaniem i wielkim testem

Rozbrat Adama Nawałki z piłką trwał raptem przez parę miesięcy. 61-letni szkoleniowiec przychodząc do Lecha Poznań mówił o konieczności ciężkiej pracy i wyzwaniu jakim jest dla niego trenowanie Kolejorza. Po 5 latach selekcji zawodników w kadrze oraz przygotowywaniu reprezentacji do meczów w ciągu zaledwie paru dni teraz w Lechu będzie miał więcej czasu na pracę z piłkarzami. Adam Nawałka ma już 61 lat, a tak naprawdę w piłce klubowej wciąż jest szkoleniowcem na dorobku. W paru zespołach sobie nie poradził. W Górniku było lepiej, choć też nie idealnie. Z kolei w Wiśle był ratownikiem zatrudnianym 2-krotnie w ostatnich kolejkach sezonu. Mając bardzo silną kadrę m.in. z Frankowskim, Żurawskim, Kosowskim, Paterem czy Czerwcem 1 raz był wicemistrzem, 1 raz mistrzem dokładając do medali Mistrzostw Polski jeszcze Puchar Ligi. Nawałka w żadnym z tych 2 sezonów nie przygotowywał silnej Wisły do rundy. To zdarzyło się jemu tylko zimą 2007 roku po której prowadząc krakowian w 6 meczach został zwolniony. Nic więc dziwnego, że Adam Nawałka pracę w Lechu Poznań traktuje jako wyzwanie. Wyzwanie z którym jeszcze nigdy się nie mierzył. Jeszcze nigdy nie pracował w klubie znajdującym się w tak dużym kryzysie na wielu polach i z szatnią w której znajduje się wielu obcokrajowców.

Praca przy Bułgarskiej dla Adama Nawałki to test wielu rzeczy. Jego umiejętności trenerskich, pracy pod presją mediów, kibiców oraz test zarządzania kryzysem. Adam Nawałka obecnie nie posiada tak mocnej kadry, jak w Wiśle Kraków 20 lat temu, lecz za to ma dużo większe doświadczenie trenerskie zebrane m.in. podczas 5 lat pracy z kadrą Polski. W Kolejorzu otoczył się także świetnie znanymi mu, doświadczonymi współpracownikami. Jest jego wieloletni asystent, trener bramkarzy, drugi trener od przygotowania fizycznego, szkoleniowiec nadzorujący a nawet osoba odpowiedzialna za przygotowanie mentalne której w klubie jeszcze nie było. Adam Nawałka chcąc osiągnąć sukces przy Bułgarskiej musi być najpierw ratownikiem takim jak Jan Urban przed 3 laty, później oczyścić szatnię ze słabych, często przytłuczonych atmosferą wokół klubu piłkarzy, a następnie uporać się z problemami klubu, którym paru poprzednich trenerów nie dało rady. Adam Nawałka przede wszystkim nie może dać sobą rządzić. Nie może ulegać piłkarzom ani tym bardziej zarządowi klubu, który nigdy nie odda pełni władzy godząc się co jedynie na małe ustępstwa. Jeżeli Adam Nawałka będzie taki stanowczy i zdecydowany, jak w pierwszych dniach swojej pracy przy Bułgarskiej wówczas może osiągnąć tutaj sukces czego wszyscy mu życzymy.

null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 7

  1. Mohito napisał(a):

    Chyba nic nam nie pozostało jak uwierzyć, że tym razem piłkarzom za szybko nowy trener się nie znudzi.

  2. arek z Debca napisał(a):

    Lech jeszcze nie miał takiego polskiego trenera, który przychodzi do Lecha z wyrobioną już marką i doświadczeniem. Chciałbym by mógł stworzyć swój autorski zespół oparty na kilku obecnych piłkarzy, bo z tego materiału co jest nic wielkiego nie stworzy. Tylko obawiam się, że zarząd nie pozwoli mu na wiele. Jeśli nie będzie poważnej przebudowy to i Nawalka prochu nie wymyśli. Trzeba nie tylko wzmocnić zespół i pozbyć się słabych ogniw ale i rozwalić starszyznę zespołu bo na pewno prędzej czy później pojawi się niezadowolenie z cięższych treningów. Będę to stale powtarzał, muszą się skończyć czasy, że piłkarz w Lechu to święta krowa. Jeśli junior tego nie rozumie to będzie prezesem wiecznym looserem a Lech będzie dostarczycielem punktów na wszystkich frontach bez względu na to kto jest trenerem.

    • J5 napisał(a):

      arek jest tak jak piszesz. O słabych ogniwach, twarzach porażek, świętych krowach wielu z nas pisze już od lat. Coraz bardziej wydaje mi się że młody Rutek jest za głupi aby to zrozumieć, a Gargamel ma na to wywalone bo ma ciepłą posadkę. Rozumie to chyba w pełni właściciel, ale nie jest chyba aż tak wielkim fanem piłki nożnej, a na Lechu zależy mu tylko wtedy, kiedy jest totalny syf i aby nie dokładać do interesu musi występować w roli strażaka gaszącego cały ten syf zrobiony przez Piotrusia. Wniosek od dawna jest jeden: z wronieckimi Lech będzie zwycięski tylko od czasu do czasu, a w długich fazach pomiędzy chwilami radości będziemy raczeni męczeniem buły. Nie ma miejsca dla Rutkowskich, w Lechu

    • inowroclawianin napisał(a):

      Miał Smude.

  3. MaPA napisał(a):

    Wszyscy oczekujemy(tak sądzę po wpisach) że Nawałka przyszedł do Lecha jako zbawiciel.Oczekujemy od niego aby wziął za mordy grajków,uporządkował szatnię,wywalił obiboków,dał szansę młodym i co najważniejsze uświadomił zarządowi a właściwie P.Rutkowskiemu czym jest zarządzanie klubem z aspiracjami.Z tymi czterema pierwszymi zadaniami może sobie poradzi ale z tym uświadamianiem to już będzie ciężko.Nie tylko my,kibice naszego Lecha, ale także ludzie zajmujący się zawodowo piłką mówią że od lat marnowany jest potencjał Lecha przez zarzadzajacych klubem (P.R).Cała Polska to widzi a do synka właściciela nic nie dociera.Może teraz,pod wpływem mocno opłacanego trenera coś w tej mózgownicy Juniora się zmieni.Jeśli Nawałka odetnie Juniora od spraw sportowych to można mieć nadzieję na powrót do normalności w Lechu.Tego życzę zarówno Nawałce jak i nam kibicom.

    • Michu73 napisał(a):

      Myśle, ze się mylisz. Większość Kiboli już w tej chwili dobrze wie, co jest problemem klubu. Sam trener nie załatwi tematu. Po prostu jest lekki powiew optymizmu, po tych tragicznych ostatnich miesiącach, ponieważ Nawalka wydaje się być najlepsza możliwa i dostępną opcją. Jego zatrudnienie nie jest jednak gwarancja poprawy sytuacji. Bez zmian na innych płaszczyznach sam Nawalka da chwilową poprawę, co już przerabialiśmy z innymi trenerami ale nic więcej. Większość Koboli, moim zdaniem, podchodzi do tematu z zadowoleniem, ale tez bez „hura-optymizmu” oraz ze świadomością, ze trzeba obserwować inne obszary klubu a nie tylko prace trenerską.

  4. inowroclawianin napisał(a):

    Niby wislak, a od zawsze kojarzy mi się z Górnikiem. Nie wiem czy sobie poradzi, bo w takim syfie organizacyjno-sportowym jeszcze nie uczestniczył. Bazę treningowa ma i warunki do treningu też. Będzie musiał poradzić sobie z zarzadem i grajkami. Ciężki temat. Jednak z polskich trenerów chyba nie bylo lepszej opcji. Doświadczenie ma bardzo duże i zna ligę oraz polskich zawodników.

Dodaj komentarz