Punktowo powyżej normy

Zespół Lecha Poznań na początku sezonu 2019/2020 mimo niezłej gry ciuła punkty dzięki czemu jest w czołówce PKO Ekstraklasy z niewielką stratą do niespodziewanego lidera ligowej tabeli. Wynik 11 punktów ugranych w 6 pierwszych meczach to rezultat powyżej klubowej normy w ostatnich latach pozwalający z większym optymizmem patrzeć w przyszłość.



Lech Poznań od 2002 roku, czyli od ostatniego powrotu do Ekstraklasy więcej punktów niż teraz miał tylko przed rokiem i w 2008 roku. 12 miesięcy temu trwał już jesienny kryzys Kolejorza, który w 7. kolejce zremisował u siebie z Piastem Gliwice 1:1. To oznacza, że jeśli lechici wygrają w niedzielę z Cracovią będą mieli na swoim koncie więcej oczek niż w sezonie 2018/2019, kiedy po 4 kolejkach poznaniacy mieli komplet 12 punktów notując wtedy najlepszy ligowy start od 26 lat.

Lech Poznań na starcie sezonu 2019/2020 ma więcej punktów niż po 6 kolejkach mistrzowskich rozgrywek 2009/2010 oraz 2014/2015. Tegoroczny start podopiecznych Dariusza Żurawia jest niemal identyczny jak start zespołu za Nenada Bjelicy w sezonie 2017/2018. Wówczas Lech miał taki sam bilans co teraz, tyle samo punktów, także zajmował 4. miejsce i również tracił 3 punkty do lidera, którym był wtedy inny klub z Dolnego Śląska – Zagłębie Lubin.

Liczba 11 strzelonych goli na starcie sezonu 2019/2020 też jest przyzwoita. Więcej bramek po 6 kolejkach od 2002 roku Kolejorz miał na swoim koncie tylko jesienią 2018, 2011, 2009, 2008, 2007 i 2005 roku. Tegoroczny start jest przede wszystkim o niebo lepszy od pierwszych 6 meczów sezonu 2016/2017 w którym Lecha Poznań nie było w pucharach. Mimo braku gry co 3-4 dni ekipa Jana Urbana z 5 punktami zajmowała 14. miejsce. Dokładnie 28 sierpnia 2016 roku Urban ostatni raz poprowadził Kolejorza. 29 sierpnia został zwolniony.



Lech Poznań po 6. kolejkach od ostatniego powrotu do Ekstraklasy:

Sezon 2019/2020
4. Lech Poznań 11 pkt. 3-2-1, 11:7
3 punkty straty do lidera (Śląsk)

Sezon 2018/2019
2. Lech Poznań 12 pkt. 4-0-2, 12:8
2 punkty straty do lidera (Lechia)

Sezon 2017/2018
4. Lech Poznań 11 pkt. 3-2-1, 11:4
3 punkty straty do lidera (Zagłębia)

Sezon 2016/2017
14. Lech Poznań 5 pkt. 1-2-3, 3:9
8 punktów straty do lidera (Lechia)

Sezon 2015/2016
14. Lech Poznań – 4 pkt. 1-1-4, 4:8
9 punktów straty do lidera (Piast)

Sezon 2014/2015
9. Lech Poznań – 9 pkt. 2-3-1, 10:6
5 punktów straty do lidera (Górnik)

Sezon 2013/2014
5. Lech Poznań – 9 pkt. 2-3-1, 7:6
3 punkty straty do lidera (Lechia)

Sezon 2012/2013
5. Lech Poznań – 11 pkt. 3-2-1, 8:4
2 punkty straty do lidera (Widzew)

Sezon 2011/2012
4. Lech Poznań – 10 pkt. 3-1-2, 13:4
2 punkty straty do lidera (Legia)

Sezon 2010/2011
7. Lech Poznań – 9 pkt. 2-3-1, 10:6
4 punkty straty do lidera (Jagiellonia)

Sezon 2009/2010
5. Lech Poznań – 10 pkt. 3-1-2, 15:10
8 punktów straty do lidera (Wisła)

Sezon 2008/2009
5. Lech Poznań – 12 pkt. 4-0-2, 14:6
1 punkt straty do lidera (Legia)

Sezon 2007/2008
4. Lech Poznań – 10 pkt. 3-1-2, 12:9
8 punktów straty do lidera (Legia)

Sezon 2006/2007
10. Lech Poznań – 6 pkt. 1-3-2, 11:12
9 punktów straty do lidera (GKS B.)

Sezon 2005/2006
2. Lech Poznań – 11 pkt. 3-2-1, 14:10
3 punkty straty do lidera (Wisła)

Sezon 2004/2005
10. Lech Poznań – 6 pkt. 2-0-4, 8:13
10 punktów straty do lidera (Wisła)

Sezon 2003/2004
11. Lech Poznań – 4 pkt. 1-1-4, 8:10
9 punktów straty do lidera (Amica)

Sezon 2002/2003
11. Lech Poznań – 6 pkt. 1-3-2, 7:7
8 punktów straty do lidera (Odra)

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 15

  1. J5 pisze:

    Wychodzi na to, że od 2002 roku w dwunastu sezonach Lech miał ilość punktów pomiędzy 9 a 12, a w sześciu sezonach pomiędzy 4 a 6. W owym czasie Lech nie spadł z Ekstraklasy, dwa razy został mistrzem, dwa razy wicemistrzem, trzy razy zdobył trzecie miejsce. Łącznie daje to siedem medali. Teoretycznie więc Lech jest czołowym klubem tej ligi, a jak jest w rzeczywistości każdy wie. Potencjał klubu, jego budżet i stabilność, stadion zaplecze, akademia, olbrzymi potencjał kibicowski sugerują, że tych tytułów mistrza Polski powinno być o wiele więcej. Co gorsza po każdym z dwóch zdobytych złotych medali Lecha spotykał mniejszy lub większy kryzys skutkujący na koniec następnego sezonu brakiem medalu i brakiem występu w eliminacjach europejskich pucharów. Za każdym razem kryzys większy lub mniejszy trwał ( trwa) pięć lat, i tak naprawdę nie wiadomo jak ten sezon się skończy. W latach poprzedzających ostatnie mistrzostwo dwa razy pod rząd Lech zajął drugie miejsce, natomiast w latach 17/18 dwa razy brązowy medal. Optymiści mogą więc na tej pewnej powtarzalności opierać nadzieję, że rok 2020 również zakończy się zdobyciem tytułu. Jest to możliwe pod warunkiem, że zarząd już teraz mocno dofinansuje drużynę , wydatnie wzmacniejąc sklad a zimą uzupełni ewentualne braki. Jest to raczej mało prawdopodobne, i raczej ta wysoka średnia punktów niewiele zmieni na koniec sezonu. Chyba że raptem jak w roku 2015, zdarzy się cud

  2. Luna23 pisze:

    Całą winę za porażki Lecha biorą na siebie te rutki, które nie mają zielonego pojęcia o prowadzeniu zespołu ekstraklapowego!
    Pewna formuła z Rutkowskim w Lechu wypaliła się już do cna! Jeżeli oni nie odejdą będzie tylko gorzej, a już jest tragedia! Sprzedaż Gumy to kolejny glupi pomysł, bez niego szanse na grupę mistrzowską mozna włożyć miedzy bajki. Srednia punktowa jest tragiczna-2,5pkt na mecz to minimum, ktore osiagniemy pozbywajac sie wroniarzy

    • Kosi pisze:

      Piszesz od paru dni po wpływem czy słońce e główkę prxygrzalo?

    • MaPA pisze:

      Obawiam się że Kosi ma rację.Twoje zwoje myślowe pod wpływem temperatur które nas nękają zostały spierdolone.Chyba nie zdajesz sobie sprawy z tego jak trudno utrzymac średnią 2,0 niezależnie od tego czy Rutki są czy nie.Nawet topowe drużyny miałyby problem z 2,50(a tam Rutków niema).Tak więc zanim coś chlapniesz dwa razy przeczytaj co napisałeś:).

      • Luna23 pisze:

        Weź pod uwagę jaki poziom ma ekstraklasa, jaki problemy mamy w eliminacjach do pucharów-jeżeli nie bedziemy golic wszytskich równo w lidze to puchary tak jak dzis bedziemy ogladac w tv. Jakiej sredniej punktowej oczekujecie od klubu z drugim budżetem w ekstraklasie?

      • Grimmy pisze:

        Użytkownik @Luna23 Was najzwyczajniej w świecie podpuszcza, używając argumentów z którymi osobiście się nie zgadza. Akurat wygórowane oczekiwania to jedna z ostatnich rzeczy o jakie można Lunę posądzić. Dotychczas jego komentarze były w tonie „Jest dobrze, o co Wam chodzi?!”. Raczej małoprawdopodobne, że zmienił obozy.

    • Kosi pisze:

      Nie wiem czy ty ironizujesz czy robisz z siebie blazana czasami tymi wpisami

    • Acemont pisze:

      Pomyśleć, że są osoby, (i to wcale nie tak mało) które piszą podobne słowa całkowicie poważnie, a nie trollują i parodiują kibicowski beton jak Luna23 :P

  3. yarek76 pisze:

    Drużyna nie została przebudowana po to, żeby od razu być mistrzem ale w celu zbudowania składu, który będzie mocno oparty na wychowankach co w perspektywie czasu ma przynosić kolejne sukcesy. Gdyby ta rewolucja została zrealizowana po pierwszym sezonie trenera Bjelicy to pewnie dziś Lech mógłby być na miejscu Dinama… Szkoda, że tak dobry trener nie doczekał się odpowiednich transferów. Pozostaje nam oglądać uważnie ten sezon i w przerwie zimowej będzie więcej wiadomo, o co Lech będzie walczył na koniec. Warto powalczyć w Pucharze Polski a i w tak słabej lidze jak ekstraklasa jest spora szansa na miejsce medalowe.

    • robson pisze:

      Skoro to taki dobry trener, to dlaczego Lech za jego czasów grał taką padakę? Żadna sztuka awansować do LM kiedy ma się taki budżet jak Dinamo.

      • yarek76 pisze:

        Tak jak napisałem, gdyby Bjelica dostał wcześniej możliwość „odkurzenia” składu to być może wyglądałoby to inaczej. Większości piłkarzy jakich miał do dyspozycji już w Lechu nie ma, dwóch zabrał ze sobą do Chorwacji. Dzisiaj to tylko przypuszczenia z cyklu „co by było gdyby”… Faktem jest to, że Dinamo awansowało a Lech buduje drużynę od nowa i czas pokaże co z tego wyjdzie.

  4. Wlkp. pisze:

    Cóż na dzień dzisiejszy wygląda to stabilnie stonowały się negatywne emocje znacznej części kibiców. Rodzi się natomiast pytanie na jak długo kibice będą usatysfakcjonowani takim stanem rzeczy do pierwszego kryzysu a może kryzys nie nastąpi pierwszy raz od wielu lat ale Kolejorz skończy na miejscu 4-8 i co wtedy wspieranie składu wychowankami ok słuszne założenie lepiej niech oni się ogrywają niżeli przeciętni przepłaceni obcokrajowcy ale muszą być wzmocnienia piłkarzami pokroju Tiby, bez nich nie mamy o czymkolwiek marzyć – chociażby aby pukać do gry w 4 rundzie eLE.

  5. inowroclawianin pisze:

    Nie wiedziałem, że jest jakaś norma. W mojej ocenie jest średnio. Mogło być lepiej, nawet liderem nie jesteśmy, ale wciąż mamy szansę by nim być, tylko potrzeba systematycznych zwycięstw. Mam cichą nadzieję, że tak się stanie, ale zarząd powinien pomóc i zimą wzmocnić zespół 2-3 solidnymi zawodnikami.

Dodaj komentarz