Muhar bezużyteczny w ofensywie i stylu gry Lecha

Karlo Muhar jest ostatnio jednym z najczęściej krytykowanych piłkarzy Lecha Poznań przez kibiców i przy okazji najbardziej promowanych przez klub obok m.in. Juliusza Letniowskiego oraz wychowanków. Chorwat nie nadaje się do gry o najwyższe cele, średnio pasuje nawet do występów w ligowym średniaku, a już tym bardziej nie pasuje do stylu Kolejorza chcącego grać szybką, ofensywną piłkę po ziemi.



Klubowy inny świat

Podczas listopadowej przerwy na kadrę szerokim echem odbił się tekst klubu na temat statystyk Lecha Poznań w tym Karlo Muhara. Fragment słynnego artykułu – „Bardzo aktywny jest również Karlo Muhar. Chorwat, który przyszedł latem do Kolejorza jest jednym z najlepiej ocenianych przez Instat defensywnych pomocników. Zajmuje on pierwsze miejsce w klasyfikacjach prób odbiorów, skutecznych odbiorów, a wysoko również oceniana jest jego statystyka pojedynków obronnych” był szeroko komentowany przez kibiców m.in. na portalach społecznościowych i jednocześnie wyśmiewany. W rzeczywistości liczby Chorwata na platformie InStat wcale nie wyglądają tak różowo, jak celowo przedstawia to klub mający wiecznie inne, dziwne spojrzenie na świat. Typowo defensywne statystyki Karlo Muhara nie różnią się zbyt mocno od statystyk zanotowanych przez innych zawodników z PKO Ekstraklasy występujących na jego pozycji, a te ofensywne świadczą o słabości chorwackiego pomocnika, który nie pasuje umiejętnościami nawet do obecnej drużyny Kolejorza.

Bezużyteczny w ofensywie

Karlo Muhar w trwającym sezonie opuścił 2 spotkania w tym 1 ligowe z powodu pauzy za kartki. Lech Poznań starający się kłaść szczególny nacisk na atak, chcący grać przyjemnie dla oka, ofensywnie i strzelać dużo goli ma aktualnie 2 najlepszą ofensywę w lidze. Zupełnie nic do gry Kolejorza nie wnosi Karlo Muhar, który w tym sezonie oddał na bramkę przeciwnika raptem 3 celne strzały. W dodatku z meczu na mecz Chorwat gra coraz bardziej asekuracyjnie nabijając sobie dobre statystki celnych podań krótkimi podaniami głównie do tyłu tak, aby tylko nie stracić piłki w głupi sposób. 23-latek często jest jedynym zawodnikiem Lecha Poznań w drugiej linii, który podczas meczów nie wykonuje żadnego kluczowego zagrania. W ostatnich 5 spotkaniach Karlo Muhar nie zaliczył ani jednego kluczowego podania mając od początku rozgrywek ligowych tylko 5 takich zagrań w 3 meczach odpowiednio z Cracovią, z Lechią i z Górnikiem jeszcze we wrześniu.

Różna aktywność w grze i proste błędy

W ostatnich 2 meczach dało się zauważyć większą boiskową aktywność Karlo Muhara, który nie unikał walki, starć 1 na 1 i gry w piłkę. Chorwat w spotkaniach z Koroną oraz z Piastem stoczył odpowiednio 34 i 29 pojedynków 1 na 1. Na tle ligi biorąc pod uwagę 2 ostatnie mecze te liczby faktycznie wyróżniają Muhara. Problemem samego zawodnika są jednak proste, kluczowe straty po których przeciwnik ma szanse na gola. Zarówno strata w Warszawie skutkująca utratą bramki jak i ta w miniony piątek po której celny strzał oddał Parzyszek wynikała ze słabego wyszkolenia technicznego piłkarza, który często gra niechlujnie, zbyt wolno oraz nieodpowiedzialnie. Chorwat został sprowadzony latem za niewielką kwotę 400 tysięcy euro z bardzo słabego klubu Interu Zapresić, który w ubiegłym sezonie przegrał aż 23 z 36 ligowych spotkań. Muhar mimo już 23 lat nigdy dotąd nie grał na poważnym poziomie, nie przebił się w Dinamie Zagrzeb co patrząc na jego prymitywny, ograniczony styl gry zupełnie nie może dziwić. Kilka miesięcy temu silnie zbudowany zawodnik został wrzucony do drużyny Lecha mającej zupełnie inny styl gry niż Inter Zapresić, która stosuje atak pozycyjny, gra krótkimi podaniami i wymienia dużo podań w środkowej strefie. Przez braki techniczne Karlo Muhara proste błędy w przypadku tego piłkarza zdarzały się, zdarzają i będą zdarzać się także w kolejnych meczach. Dane z raportów InStat jasno pokazują, jak mało daje Lechowi ten zawodnik ograniczający się tylko do asekuracyjnej gry, bezpiecznych zagrań do tyłu i który na dodatek nie w każdym spotkaniu jest zaangażowany w walkę defensywną. Prawonożny piłkarz w aż 7 meczach ligowych stoczył mniej niż 15 pojedynków 1 na 1 co jak na defensywnego pomocnika jest kiepskim rezultatem.



Winę ponosi klub

Karlo Muhar często robi co może, grać najlepiej jak potrafi i momentami próbuje wykorzystać swoje skromne atuty. Nie jest to jednak piłkarz na miarę marzeń kibiców Lecha Poznań, zawodnik nadający się do ofensywnej gry w ataku pozycyjnym i do drużyny chcącej grać w piłkę. 23-letni wychowanek Dianama Zagrzeb nie ma w zespole żadnego poważnego konkurenta, piłkarza o innym profilu, który bardziej sprawdzałby się w stosowanej taktyce, dlatego zarówno Chorwata jak i kibiców czeka jeszcze wiele nieprzyjemnych spotkań. Do obecnego stylu gry Kolejorza pasowałaby idealnie „6” w stylu Tomasza Bandrowskiego, który był filigranowym, szybkim zawodnikiem, dużo biegał i był aktywny również z przodu. Karlo Muhar to dobry piłkarz do wpuszczenia go z ławki w 70 minucie przy prowadzeniu 2:0 lub zawodnik nadający się do gry m.in. w Wiśle, w Koronie, w Arce czy w Górniku, czyli w klubach, których celem jest walka o utrzymanie choćby poprzez tracenie jak najmniejszej liczby goli i grę z kontry. Karlo Muhar dysponujący słabą szybkością i techniką w ofensywie spisuje się gorzej od swojego poprzednika Łukasza Trałki, dlatego jest poddawany słusznej krytyce mediów oraz kibiców. Prawonożny piłkarz będącym „6” w starym, topornym stylu nie powinien trafić do drużyny chcącej stosować ofensywny futbol, a liczby z raportów InStat wcale nie czynią Karlo Muhara dobrym defensywnym pomocnikiem tylko jasno pokazują, jak bardzo jest ograniczonym pomocnikiem z którego Kolejorz nie będzie miał w obecnym stylu gry żadnego pożytku.

Dariusz Żuraw o Karlo Muharze

„Media i kibice widzą tylko błędy Karlo Muhara. Jakoś nie pamiętam, by ktoś wytykał błędy np. Pedro Tibie. Ja patrzę przez pryzmat tego, ile Karlo ma odbiorów czy ile nam daje w defensywie. Muhar na pewno potrzebuje czasu, aby nabrać więcej spokoju w grze i nie popełniać już takich błędów, jak z Piastem. To chłopak, który bardzo wszystko przeżywa i dotyka go to wszystko co mówią o nim ludzie. My latem ściągnęliśmy piłkarzy, którzy potrzebują czasu, by dojść na pewien poziom. W Muharze widzieliśmy potencjał, będziemy z nim mocno pracować, żeby nie robił błędów i nadal się rozwijał.”



Pojedynki i pojedynki wygrane:

#PIALPO 1:1 – 9/6
#LPOWPŁ 4:0 – 12/6
#ŁKSLPO 1:2 – 14/8
#LPOŚLĄ 1:3 – 19/12
#ARKLPO 0:0 – 23/13
#RCZLPO 2:3 – 19/10
#LPOCRA 1:2 – 14/6
#LGDLPO 2:1 – 12/7
#LPOJAG 1:1 – 17/12
#GORLPO 1:3 – 5/4
#LPOWIS 4:0 – 20/7
#LEGLPO 2:1 – 13/5
#LPOZAG 1:2 – nie grał
#POGLPO 1:1 – 17/8
#LPOKOR 0:0 – 34/21
#LPOPIA 3:0 – 29/16

Podania, podania celne i kluczowe zagrania:

#PIALPO 1:1 – 46/42/0
#LPOWPŁ 4:0 – 57/52/0
#ŁKSLPO 1:2 – 35/32/0
#LPOŚLĄ 1:3 – 73/69/0
#ARKLPO 0:0 – 37/34/0
#RCZLPO 2:3 – 42/37/0
#LPOCRA 1:2 – 45/41/1
#LGDLPO 2:1 – 45/35/3
#LPOJAG 1:1 – 41/33/0
#GORLPO 1:3 – 52/45/1
#LPOWIS 4:0 – 46/38/0
#LEGLPO 2:1 – 31/29/0
#LPOZAG 1:2 – nie grał
#POGLPO 1:1 – 46/44/0
#LPOKOR 0:0 – 62/59/0
#LPOPIA 3:0 – 59/53/0

Strzały i strzały celne:

#PIALPO 1:1 – 2/0
#LPOWPŁ 4:0 – 0/0
#ŁKSLPO 1:2 – 0/0
#LPOŚLĄ 1:3 – 1/0
#ARKLPO 0:0 – 3/0
#RCZLPO 2:3 – 3/2
#LPOCRA 1:2 – 0/0
#LGDLPO 2:1 – 1/0
#LPOJAG 1:1 – 3/0
#GORLPO 1:3 – 0/0
#LPOWIS 4:0 – 2/0
#LEGLPO 2:1 – 1/0
#LPOZAG 1:2 – nie grał
#POGLPO 1:1 – 0/0
#LPOKOR 0:0 – 0/0
#LPOPIA 3:0 – 1/1

InStat index:

#PIALPO 1:1 – 278
#LPOWPŁ 4:0 – 272
#ŁKSLPO 1:2 – 249
#LPOŚLĄ 1:3 – 303
#ARKLPO 0:0 – 305
#RCZLPO 2:3 – 277
#LPOCRA 1:2 – 218
#LGDLPO 2:1 – 287
#LPOJAG 1:1 – 307
#GORLPO 1:3 – 289
#LPOWIS 4:0 – 277
#LEGLPO 2:1 – 230
#LPOZAG 1:2 – nie grał
#POGLPO 1:1 – 261
#LPOKOR 0:0 – 297
#LPOPIA 3:0 – 290

Oceny internautów KKSLECH.com (średnia nota):

#PIALPO 1:1 – 3,01 (9 wynik w Lechu)
#LPOWPŁ 4:0 – 3,96 (9 wynik w Lechu)
#ŁKSLPO 1:2 – 3,61 (7 wynik w Lechu)
#LPOŚLĄ 1:3 – 2,65 (3 wynik w Lechu)
#ARKLPO 0:0 – 3,85 (6 wynik w Lechu)
#LPOCRA 1:2 – 1,99 (7 wynik w Lechu)
#LGDLPO 2:1 – 1,71 (11 wynik w Lechu)
#LPOJAG 1:1 – 2,22 (9 wynik w Lechu)
#GORLPO 1:3 – 3,10 (10 wynik w Lechu)
#LPOWIS 4:0 – 3,22 (najsłabszy w Lechu)
#LEGLPO 2:1 – 1,23 (najsłabszy w Lechu)
#LPOZAG 1:2 – nie grał
#POGLPO 1:1 – 1,95 (11 wynik w Lechu)
#LPOKOR 0:0 – 2,10 (7 wynik w Lechu)
#LPOPIA 3:0 – 2,10 (najsłabszy w Lechu)

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 31

  1. Pawel68 pisze:

    No właśnie redakcja widzi to tak jak ja!Na wczorajszej konferencji słyszałem co pseudo trener Żuraw pierdolił o Muharze i stracił u mnie resztę szacunku!Pierdoli już to co mu karze Piotruś niedojda Rutkowski!Grabarz naszych tradycji i marzeń!!!

  2. Peterson pisze:

    I to mnie boli że całe okienko letnie które miało być poświęcone defensywie zostało tak na prawde zmarnowane. na 4 transfery mamy jeden dobry (Satka) jeden słaby (Hart) i dwa fatalne (Carnomarkovic i Muhar). Tak naprawdę to trzeba poświęcić kolejne okienko znów na defensywe bo nadal nie mamy drugiego PO nie mamy wybitnego bramkarza ani nie mamy ŚPD. A za chwilę odjedzie jeszcze Jóźwiak Gytkiear Jevtic Amaral i zostaniemy z niczym

  3. Kagame pisze:

    Można dopisać do listy kolejny nietrafiony transfer. Nic nowego w tym klubie.

  4. F@n pisze:

    W zimie na pewno nikt nie przyjdzie, więc wiosną też się pomęczymy.
    Cóż, trzeba liczyć na to, że pewnego dnia w wstanie, coś się przestawi i zacznie grać dobrze :D

  5. Michu87 pisze:

    Muhar jest bezużyteczny, nowoczesny defensywny pomocnik, nie musi być wielki, silny i napakowany. Wystarczy, że umie się ustawiać, czytać grę i podać szybko do przodu nie spowalniając akcji. Idealnym przykładem jest Modrić. Oczywiście taki piłkarz pokroju Chorwata tutaj nie trafi, ale coś w ten deseń nasi skauci powinni szukać.

  6. John pisze:

    Ja go przed przyjściem do Lecha nie widziałem.
    Opierałem się na tym co dało się o nim przeczytać także tutaj.
    Z opisu jego gry w poprzednim klubie wydawało się, że może być wzmocnieniem.

    Karlo Muhar nie jest zawodnikiem w stylu Łukasza Trałki, który był typowym przecinakiem.
    Nie unika gry słabszą nogą, regularnie szukał niekonwencjonalnych podań starając się rozgrywać piłkę.
    Celność podań stoi na wysokim poziomie tak jak liczba zwodów.
    Bardzo aktywny w grze.

    Oprócz fizyczności i agresywności w grze nie widać zbyt wiele innych atutów.
    Bo dobrze wygląda w statystykach odbiorów piłki ,tylko, że na ilość prób jaką podejmuje jego skuteczność jest niska.
    Nie za wiele pożytku do tej pory z jego gry.
    No zobaczymy czy na wiosnę będzie dużo lepszy,bo przecież potrzebuje czasu.
    Duże rozczarowanie podobnie jak MVDH.
    Crnomarković ,jego jeszcze bym nie skreślał.

  7. xYdem pisze:

    Aktualnie największym problemem jest brak zmiennika dla Muhara, przez co musi grać wszystko mimo że widać u niego duże braki, szczególnie w koncentracji co skutkuje idiotycznymi stratami piłki (nikt mi nie wmówi że tak idiotyczne straty i brak powrotów wynikają z słabych umiejętności, przyjęcie piłki powinno się mieć opanowane w wieku 15 lat). W normalnym klubie po takich błędach grałby już inny zawodnik, a Muhar musiałby czekać na swoją szanse na ławce. Niestety aktualnie Lech nie jest normalnym klubem, posiada np 4 zawodników na pozycję 10, a jednego na pozycjach prawego obrońcy i defensywnego pomocnika( nie liczę Mateusza Skrzypczaka który jest absolutnie nie przygotowany do grania na poziomie ekstrakalsy)

  8. J5 pisze:

    Już pierwszy artykuł o Muharze i Interze Zapresić wzbudził zaniepokojenie. Przychodził do klubu defensywy pomocnik z drużyny która przegrała ileś tam meczów i straciła wuchte goli. Co gorsza można było się dowiedzieć, że jest to „szóstka” w starym stylu. Niestety obawy potwierdziły się, a dodatkowo okazało się że faceta kochają wręcz kiksy, co kosztowało Lecha kilka bramek. Piłkarz tak toporny technicznie i tak wolny nigdy nie powinien trafić do Lecha. Wydaje się że teraz Trałka grając tyłem do bramki rywala lepiej zabezpieczyłby środek pola niż Muhar w swojej najlepszej wersji. Czasy, kiedy prof Łukasz Trałka potrafił wyłączyć dla rywala środek pola i strzelić w sezonie kilka bramek odeszły już do lamusa. Dziś, przez minimalistów i nieudaczników z zarządu musimy oglądać Muhara w zabójczym tercecie z Crnomarkowiciem i van der Hartem. Zabójczym dla Lecha, niestety

  9. macko9600 pisze:

    Kupując Muhara w miejsce Trałki zamieniliśmy siekierkę na kijek. Trałka mimo swojego stylu gry, próbował rozgrywać piłkę do przodu. Muhar natomiast porusza się jak „mucha w smole”, nie ma w ogóle techniki, czego przykładem była zawalona bramka w Warszawie czy ostatnio sytuacja w meczu z Piastem. To nie przypadek, że nie przebił się do składu Dinama Zagrzeb.

  10. siara8888 pisze:

    Najgorszy transfer tego lata

  11. MARCINzKALISZA pisze:

    Większość chciała odejścia Trałki, a teraz pewnie nie jeden kibic chciałby jego powrotu. W tym i ja chętnie bym Łukasza widział z powrotem, chociaż pewnie nie jedno miał za uszami, ale czysto piłkarsko Muhara pewnie nakrył by czapką.

  12. Grimmy pisze:

    Darek Żuraw kontra kibice, dyskusja nt Muhara w Lechu Poznań:
    https://www.youtube.com/watch?v=Hbm9HvFGNPA

    Oglądać od 1:08.

  13. 100h2o pisze:

    Pokutuje wyobrażenie defensywnego pomocnika jako siłacza co to połamie nogi rywalom i ma ze dwa wstrząśnienia mózgu bo taki „ofiarny”. A wystarczy popatrzeć na grę Ngolo Kante ( nieduży gość) z Chelsea, który przeczy temu wizerunkowi. Albo przypomnieć sobie Rafała Murawskiego.
    Na teraz klub powinien postawić na Modera i tak określić jego rolę w zespole. Jako def pomocnik. Ma wzrost, warunki fizyczne, wystarczającą szybkość, dobrze gra głową, strzela jak co, nie boi się dryblingu, bardzo dużo biega ( norma to ponad 11 km) To na teraz. Na następny sezon dodać mu jako konkurenta ogrywającego się Norkowskiego. Taki np Górlaski to następny dowód że def.pom. nie musi być „patanem”.

    • Grimmy pisze:

      I tak, i nie. Sprawdziłem kilkunastu najbardziej docenianych DM ostatnich lat na świecie, tylko 3 ma poniżej 180cm, N’Golo Kante, Fernandinho i Makalele. DM w stylu piranii, to raczej wyjątek od reguły i trudno takiego pozyskać. Co się zmieniło w postrzeganiu tej pozycji na przestrzeni lat, to chyba przeświadczenie, że DM to facet wyłącznie od rąbanki, łamania nóg i rozbijania przeciwników. Teraz wymaga się dużo większej elastyczności od pilkarza grającego na tej pozycji. Co ciekawe, do pozyskania za darmo jest Simeon Slavchev, który kilka dni temu rozwiązał umowę z Karabachem. Grając w Lechii to był top-3 DMów naszej ligi. Silny, bardzo dobrze wyszkolony technicznie, dobry biegowo, nieustępliwy i agreswyny w odbiorze – tak go pamiętam. Wypadałoby, aby zarząd Lecha zaczął takie okazje wykorzystywać.

  14. Grossadmiral pisze:

    Bandrowski to i faktycznie dużo biegał ale technicznie też był na tle innych drewniany w dodatku z podaniami też miał problem

  15. Bart pisze:

    Jedna uwaga jeszcze: niech sobie trener z resztą ekipy bronią Muhara jak tego chcą, ale od Tiby trzy chuje w bok.

    • Grimmy pisze:

      Na pierwszy rzut oka jest pewna logika w obranej lini obrony Muhara poprzez próbę uzmysłowienia kibicom, że krytykują Muhara, a na błędy Tiby przymykają oko. Tylko pozornie. O i ile Tiba popłenia czasem błędy skutujące groźną akcją rywala, to nie da się przecenić ile dobrego robi dla Lecha. Błędy Tiby biorą się z prostego faktu, że na boisku nie gra na alibi i szuka trudnych lub bardzo trudnych rozwiązań, ale jeśli zagranie mu wyjdzie, to natychmiastowo tworzy groźną dla przeciwnika sytuację. Podobnie gra Jevtić, różnica jest taka, że zazwyczaj w innych sektorach boiska operują, stąd każda strata Tiby jest groźniejsza od straty Jevticia. Wracając do błędów Tiby i Muhara, Tiba popełnia muharowy błąd raz na kilka spotkań, a Muhar kilka razy na spotkanie. W dodatku Tiba ciągnie cały zespół, a Muhar mógłby co najwyżej pociągnąć komuś z bani na wiejskiej potańcówce. Jeśli chodzi o grę Muhara, to stosuje podejście pana Dariusza. Widzę kolejny karygodny błąd w jego wykonaniu i powtarzam sobie: Jebnął się, to się jebnął. Na chuj drążyć temat. Pomaga.

    • Bart pisze:

      Ale trener albo zakrzywia rzeczywistość albo ma słabą pamięć, bo jak np po stracie Tiby Jagiellonia strzeliła bramkę to każdy mówił że Tiba zawalił. Nie jest więc tak że Tibie nie wytyka się błędów. Wytyka się, ale może nie rzuca się to tak w oczy bo Tiba błędów robi mniej, rzadziej jest okazja by coś wytknąć, a w jego grze jest więcej pozytywów. Nie podoba mi się wciąganie jednego z nielicznych piłkarzy dających jakotaką jakość w gierkę nierządu pt. „nigdy nie przyznany się do błędu nawet jak gołym okiem widać że daliśmy dupy”. Defensywny pomocnik ma nie notować takich strat oraz ma kasować kontry rywala i zbierać drugie piłki po wybiciach. Muhar ma straty a i w destrukcji daleko mu do perfekcji. Tydzień temu np po czyjejś stracie pod polem karnym Piasta Piast wyszedł z kontrą i przedostał się pod nasze pole karne i aż chciało się wtedy krzyknąć „gdzie jest defensywny pomocnik”. Trałka 90 procent takich kontr kasował i był w tym na tyle dobry że często nie musiał nawet faulować. Jak raz jeden nie przerwał kontry Zarandii to Bjelica miał o to do niego gigantyczne pretensje. A teraz? Ciepły kurwidołek, można grać jak pierdoła, zawalać seryjnie bramki, a trener poklepie po główce i obroni przed złymi kibicami którzy chuja się znają.

  16. Pawel1972 pisze:

    Chuja się znacie. Ja też się chuja znam. Wszyscy się chuja znają – poza Piothusiem, on się kufa zna :D

    • Erwin pisze:

      No właśnie, Chuja się znacie, Karlo potrzebuje czasu i ciężko pracuje na treningach, przeżywa każdy swój popełniony błąd, nawet Darko stara się go pocieszać jak na kapitana przystało, zapraszając na LM i udając psa, żeby chłopak się uśmiechnął czasami.

  17. 100h2o pisze:

    Wychodzi na to że Trałka to był NAJLEPSZY DP w ostatnich paru sezonach w Lechu(Tetteh, Muhar raczej nie). Taka ciekawostka. No i parę bramek strzelił co też nie bez znaczenia. Czyli ” wszędzie dobrze gdzie nas nie ma”.
    Jedno wiem. Szukając LEPSZEGO DP z tych co ich Lech MA, a nie wymyślając koło i marząc o Barcelonie to wystarczy baczniej popatrzeć na Modera i Norkowskiego. Młodzi, potrzebują doświadczenia, ale go nie nabiorą siedząc na ławce! Szykując bejmy przyszykować je nie na DP ale na NAPASTNIKA i przyzwoitego PLAYMAKERA! Po przeszukaniu np rynku w Norwegii, Rumunii, Portugalii czy Japonii (!!!). Bo szukać czegoś w Holandii, Belgii czy Francji to jak ciągnąć „bity wóz” z Niemiec „bo tanio”. A tam ceny są konkretne więc „niedrogo” to znaczy ( za takich NIEZŁYCH graczy) tak około 3-4 Mln €.. A więc nawet nie ma co się napinać !

    • kilo82 pisze:

      Na boisku pewnie tak było, zresztą tego raczej nikt (no może prawie nikt) tu nie odbierał. Tetteh czysto piłkarsko, technicznie mógł być lepszy, ale ponoć leniuszek był z niego spory, no i te głupie, często brutalne wejścia, które narażały drużynę na grę w osłabieniu.
      Niestety, Muhar przy tej dwójce wypada dosyć blado…

  18. kilo82 pisze:

    Coś ewidentnie się nie zgrało w strategii budowanie zespołu latem, skoro chciano bramkarza dobrze grającego nogami, a jako „6”, która ma brać czynny udział w wyprowadzaniu piłki od własnego pola karnego, dobrano do niego defensywnego pomocnika w typie oldschoolowego przecinaka, który z piłką przy nodze (jeśli mu akurat nie odskoczy), nie czuje się komfortowo.
    Gra tak jak umie, ambicji i woli walki raczej odmówić mu nie można, niestety chyba nie starcza umiejętności do gry w takim systemie.
    Fajnie by było kiedyś zobaczyć dwóję Tiba-Moder grających wymiennie na pozycjach 6/8.

  19. Pawel1972 pisze:

    Tak teraz myślę, że już lepiej mogli zostawić tego Serafina (pewnie wróciłby z Craxy nawet na rowerze). Poziom porównywalny z Muhahaharem, a chociaż nasz. No ale ja się chuja znam.

  20. Max Gniezno pisze:

    Muhar to porażka wielkiej nieomylnej strategii Piotra.
    Marny zarząd z miernym dyrektorem sportowym sprowadzają po taniości amatorów typu Muhar

  21. anonimus pisze:

    Wyciągnąć takiego ogóra z ligi chorwackiej to trzeba mieć nierówno pod głową. Najgorsze jest to że strach się bać kto przyjdzie

  22. inowroclawianin pisze:

    Żuraw lubi pierdolić głupoty tak jak ci za biurkiem i jego poprzednicy. Jednak o dziwo w ostatnich latach te tak zwane narzekania mediów i kibiców okazują się słuszne. Prawie 5 lat bez najmniejszego nawet sukcesu, coraz gorsze miejsca w lidze nie biorą się z doskonałej postawy zawodników. Muhar należy do najsłabszych ogniw, a Tiba to jeden z trzech najlepszych zawodników obecnego Lecha o ile nie najlepszy, dlatego logiczne, że jest najmniej krytykowany. Winny jest jednak najbardziej zarząd, który ściąga tu takich pracowników jak Żurawia, Rząse, Kasprzaka, czy slabiutkich kopaczy.

Dodaj komentarz