Bakero zadowolony ze sparingu

Wczorajszy sparing na pewno rozczarował wszystkich kibiców Kolejorza, którzy w liczbie ponad 40 tysięcy przyszli wczoraj na stadion Miejski przy ul. Bułgarskiej w Poznaniu. Każdy z fanów liczył na pewno na co najmniej trzy gole, ale ostatecznie nie zobaczyliśmy żadnej bramki.

W czwartkowym pojedynku, a właściwie w pierwszego jego części najwięcej szans marnował w Lechu Bartosz Ślusarski. Sergeiowi Krivtsowi i Semirowi Stiliciowi również nie udało pokonać się bramkarza Borussii, choć mieli oni na to szanse. – “Były wczoraj okazje do strzelenia goli zaledwie z jednej, jak i z drugiej strony. Wiadomo, że lepiej byłoby, gdyby mecz zakończył się wynikiem np. 2:2, ale mimo, że był to mecz towarzyski, nikt nie chciał przegrać tego spotkania. Trzeba o tym pamiętać.” – zaznaczył opiekun poznaniaków, Jose Bakero.

Szkoleniowiec Kolejorza rozumie fakt, że kibice Lecha Poznań mogą być rozczarowani wynikiem tego spotkania, ale jak mówi Hiszpan, nie on był wczoraj najważniejszy tylko po prostu pojedynek z naprawdę silnym rywalem. – “Czwartkowy sparing trzeba postrzegać bardziej, jako dzień, który był świętem piłki niż patrzeć na to pod kątem presji wyniku lub zdobywania goli. Wiadomo, że kibice przyszli tutaj, aby obejrzeć jak najwięcej goli, ale niestety nie udało się.” – powiedział trener Lecha Poznań.

Jose Maria Bakero Escudero podkreśla także, że Borussia zagrała wczoraj niezłe zawody, zmuszając jednocześnie poznaniaków do sporego wysiłku. – “Mecz był przewidziany już od dłuższego czasu, ale przez kontuzje nie mogliśmy wystawić graczy, których wcześniej chcieliśmy wpuścić na boisko. Przeciwnik zdecydowanie zmusił nas do wysiłku w tym spotkaniu. Jest to bardzo dobry wynik przy fantastycznej publiczności i trzeba przyznać, że te pierwsze 45 minut naprawdę stały na bardzo wysokim poziomie.” – przyznał na koniec Bakero.

>> Przeczytaj więcej w dziale Wypowiedzi

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com

7 komentarzy

  1. qwez pisze:

    A mi sie sparing nie podobal. Bakero wypier_alaj !!!

  2. dziki pisze:

    sparing żenujący, gra Lecha jak zawsze też, dziękuję za to Piszczkowi bo jego gra spowodowała to, że nie zasnąłem już w pierwszej połowie…..tak jak juz wspomniałem jeżeli bekero zostanie na następny sezon nie mam zamiaru oglądać tej żenady..

  3. KoL pisze:

    Mi tez sie podobal. Brawo Bakero za tak udane wprowadzanie mlodych do zespolu.
    Kadzinski i Pogo… wypie___j!

  4. lllllech pisze:

    Swoją drogą ciekawe, że Bakero jejździ po innych ligach i ogląda zawodników tak jakby sobie przygotowywał drużynę na następny sezon. Może to fortel zarządu niech myśli, że zostanie, albo chcą go zostawić w Lechu. Ja tylko chce spotkania zarządu i właściciela z kibicami i w czasie tego spotkania dowiedzieć się kto jest winny tak słabego sezonu:
    1.) eliminacje do Ligi Mistrzow- jedna bramka w ciągu 390 minut.
    2.) ściąganie napastnika na ostatnią chwile.
    3.) gramy w LE po co nam liga.
    4.) zaczynamy grać w lidze po co nam trener- lepsza była gwiazda Barcelony.
    5.) skrzydłowy- mamy Mikołajczaka.
    6.) walczymy o mistrzostwo w środku tabeli.
    7.) mierzymy w Puchar Polski… a jednak nie.
    8.) walczymy o punkty odpuszczając mecz z Wisłą.
    9.) sprawdzamy formę zawodników, grając sparing w końcówce sezonu.
    10.) jesteśmy w dup… bez mistrzostwa, PP i *eurpejskich pucharów.

  5. Franky pisze:

    Mecz z Wisla nie byl odpuszczony tylko zamurowany przez niezrownowazonego kopernika.Dlatego won z nim po sezonie.

  6. Lechita pisze:

    Akurat trzeba przyznac, ze wczoraj Bakero nie zamurowal druzyny. Wlasciwie to on nic wczoraj nie zrobil, co mozna by potepic.

  7. sedd pisze:

    Won z BakerO!!