Frekwencje na Bułgarskiej

W sezonie 2010/2011 kibice Kolejorza wyjątkowo często odwiedzali stadion Miejski mieszczący się przy ul. Bułgarskiej 17 po to, aby z jego trybun dopingować zespól Lecha Poznań toczący zacięte boje na łącznie czterech frontach, w tym dwóch międzynarodowych.

Ogółem więc kibole Kolejorza docierali na Bułgarską 24 razy, ale 23 mecze mogli obejrzeć z trybun. Fani Lecha Poznań dopingowali swój zespól na stadionie Miejskim w 14 spotkaniach ligowych, 7 pucharowych i 2 w Pucharze Polski. Najwięcej widzów zgromadziły oczywiście pojedynki Kolejorza rozgrywane w ramach Ligi Europy, które na żywo obejrzało łącznie 162500 osób.

Warto jednak zaznaczyć, że w minionym sezonie frekwencja na meczach Lecha Poznań różniła się znacznie od tej, którą podawał system. Na przykład Kocioł podczas meczu z Legią pękał w szwach, a również inne trybuny były wtedy szczelnie wypełnione. Komputer pokazał jednak frekwencję 36 tys. z kawałkiem, natomiast Ekstraklasa SA podała 34. tys z kawałkiem.

Tym samym system, który oblicza frekwencję m.in. po odbiciu biletu na dany mecz mocno szwankował i po meczu Lecha Poznań z Legią Warszawa oficjalna frekwencja nie była już podawana do wiadomości kibicom Kolejorza ani też nie była wyświetlana na telebimach w czasie spotkań, bo i tak była przecież niedokładna.

Ogółem więc 13 jesiennych meczów Lecha Poznań na Bułgarskiej obejrzało 330000 osób, natomiast 11 wiosennych spotkań zobaczyło 231150 ludzi. Dodajmy, że frekwencja w minionej rundzie byłaby wyższa gdybyśmy dopisali do niej sparing z Borussią, który widziało z trybun ponad 40 tys. fanów. Nie był to jednak oficjalny mecz Kolejorza, zatem nie uwzględniliśmy go w tych liczbach.

Poniżej podajemy dokładne liczby frekwencji na stadionie Miejskim przy ul. Bułgarskiej 17 w Poznaniu, w sezonie 2010/2011. Dla porządku publikujemy też oficjalną widownię podawaną przez system, jak i oczywiście tą bardziej rzeczywistą.

Łączna frekwencja na jesiennych meczach w sezonie 2010/2011: 330000 tys. (13 spotkań)

Łączna frekwencja na wiosennych meczach w sezonie 2010/2011: 231150 tys. (11 spotkań)

Łączna frekwencja w sezonie 2010/2011: 561150 tys. (24 mecze)

Wszystkie mecze Lecha Poznań na Bułgarskiej w sezonie 2010/2011:

Jesień:

(LM) Lech – Inter Baku 0:1 – widzów: 13500 oficjalna frekwencja: 13700
(LM) Lech – Sparta Praga 0:1 – widzów: 13500 oficjalna frekwencja: 13500
Lech – Arka 0:0 – widzów: 13500 oficjalna frekwencja: 13700
Lech – Cracovia 5:0 – widzów: 13500 oficjalna frekwencja: 13500
(LE) Lech – FC Dnipro 0:0 – widzów:13500 oficjalna frekwencja: 13700
(LE) Lech – FC Salzburg 2:0 – widzów: 43500 oficjalna frekwencja: 41290
Lech – Zagłębie 0:1 – widzów: 25000 oficjalna frekwencja: 20000
Lech – Wisła 4:1 – widzów: 30000 oficjalna frekwencja: 23792
(LE) Lech – Manchester City 3:1 – widzów: 43000 oficjalna frekwencja: 42000
Lech – Polonia 2:2 – widzów: 25000 oficjalna frekwencja: 18476
Lech – Lechia 2:0 – widzów: 27000 oficjalna frekwencja: 20556
Lech – Polonia B. 1:0 – widzów: 28000 oficjalna frekwencja: 21929
(LE) Lech – Juventus 1:1 – widzów: 41000 oficjalna frekwencja: 42590

Wiosna:

(LE) Lech – Braga 1:0 – widzów: 35000 oficjalna frekwencja: 35000
(PP) Lech – Polonia 0:1 – widzów: 16000 oficjalna frekwencja: 20000
Lech – Widzew 1:0 – widzów: 19000 oficjalna frekwencja: 15890
Lech – Jagiellonia 2:0 – widzów: 31000 oficjalna frekwencja: 20010
Lech – Śląsk 2:2 – widzów: 25000 oficjalna frekwencja: 21928
(PP) Lech – Podbeskidzie 1:1 – widzów: 17000 oficjalna frekwencja: 15000
Lech – Legia 1:0 – widzów: 41000 oficjalna frekwencja: 34312
Lech – GKS 0:0 – widzów: 17000 oficjalna frekwencja: 17441
Lech – Górnik 2:0 – widzów: 150 (vipy i dziennikarze) oficjalna frekwencja: 0
Lech – Ruch 1:0 – widzów: 15000 oficjalna frekwencja: 15582
Lech – Korona 4:0 – widzów: 16000 oficjalna frekwencja: 15337

>> Przeczytaj więcej w dziale Podsumowania

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com

10 komentarzy

  1. gizmo pisze:

    no od nowego sezonu to rutkowski bedzie mial frekwencje hahahahaha stawiam na 5,5 tys karnetow .i ti tak za duzo dla tego AMATORA Z WRONEK!!!!

  2. dziki pisze:

    smutne to ale prawdziwe…

  3. xd pisze:

    Zllozy sie na to kilka czynnikow:
    – Bakero jako trener
    – brak pucharow
    – brak wzmocnien
    – protest kibicow
    – coraz dziwniejsze zachowanie wlodarzy klubu minimum jak wyrzucanie z klubu pilkarzy ktorzy najbardziej sie identyfikowali z Lechem oraz czy ostatni wywiad Rutka z GW ( najpierw zerwali umowe a teraz udziela wywiadu jakby nic sie nie stalo )

    Pewnie za jakis czas bedzie mozna dopisac “ceny karnetow” bo one to sie raczej nie zmienia :)

  4. weasley pisze:

    Bakero i Ruta! Co? KARNETOW ZERO!

  5. kamil pisze:

    i co ten frajer rutkowsi owiedzial ze sie nie na chapie w tym roku i transferow nie bedzie. Co za kutas

  6. weasley pisze:

    kamil
    Brawo!
    Lepiej bym tego nie ujal!

  7. Tata pisze:

    Rozmawiał z Nawrotem – on jest z poznańskiego oddziały wybiórczej i jemu na pewno zależy na silnym Lechu – to nie szadkowski, szarzało czy ten szmaciarz co ciągle tylko pisze źle o lechu – a prawda jest też taka, że on chce tylko Skorżę. Jak Ivan będzie asystentem to powinno być w miarę normalnie. Tylko rasowy skrzydłowy – najlepiej 2.

  8. maciek pisze:

    karnety zmienią cenę-vat przecież podrożał…Stawiam na 10 % podwyżkę:)

  9. LoK pisze:

    W przyszlym sezonie duzy wplyw na ogolna frekwencje ( i transfery) bedzie miala ilosc meczy z zamknietym stadionem za petardy i race, ktorych to zwolennicy, przy poparciu strony, nie maja najmniejszego zamiaru sie wyrzec, jako ze dla nich:
    – oprawa wazniejsza od meczu
    – kibole wazniejsi od pilkarzy.
    I czepaiac sie Rutka ze to tylko on zwariowal…

  10. darkoski pisze:

    GW przestała być patronem medialnym Klubu KKS LECH Poznań, co nie przeszkadza sporej grupie kibiców Lecha i czytelników tego serwisu czytać tej gazety. Jeśli ktoś potrafi myśleć to żaden redaktor nie zrobi mu wody z mózgu. A jak nie potrafi to wtedy słucha jedynie słusznej linii czyli WL. Zapamiętajcie sobie wszyscy Rutkowski nie dołoży ani jednej złotówki do klubu. Klub ma na siebie zarabiać, robić reklamę Właścicielowi raz wyjdzie to lepiej raz gorzej a wynik sportowy gdzieś z boku będzie zawsze.