Brak pucharów, brak mody na Lecha

Po braku awansu przez Lecha Poznań do europejskich pucharów można było spodziewać się spadku frekwencji na meczach Kolejorza oraz słabszego zainteresowania kibiców wielkopolskim klubem. To wszystko ma jednak miejsce tuż przed 90. rocznicą powstania Lecha Poznań.

> Party Poker < Już na początku czerwca 2011 roku było wiadomo, że kibiców Lecha Poznań czekają teraz nudne miesiące, bowiem Kolejorz będzie grał tylko na krajowym podwórku i to raz na tydzień. Ten fakt nie przełożył się jednak na wyższą frekwencję na domowych spotkaniach poznaniaków, a w dodatku wiele czynników sprawiło, że liczba widzów na pojedynczym meczu jest bardzo słaba. Wpływ na obecną, złą sytuację ma wiele rzeczy, ale trudno wskazać tą najważniejszą przez którą kibice nie chodzą na mecze i mniej interesują się klubem. Na pewno w podnoszeniu frekwencji nie pomógł terminarz, który w tej rundzie jest bardzo dziwny. Przez Red Bull X-Fighters latem na stadionie Miejskim nie mogły odbywać się mecze i Kolejorz powrócił na swój obiekt dopiero we wrześniu. Rozegrał na nim dwie kolejki z rzędu, z czego jedną przegrał i na kolejny domowy mecz trzeba było czekać do października. W między czasie mieliśmy także protest Grup Kibicowskich i mimo, że na razie został on zawieszony, to wielu kibiców i tak nadal go kontynuuje, zatem na stadion nie przychodzi. Ponadto w większym zainteresowaniu klubem nie pomógł Jose Bakero, który swoją słowną wizją wielu fanów odstraszył ze stadionu. W dodatku styl preferowany przez drużynę oraz wyniki także nie zachęcają kibiców do chodzenia na mecze, a zwłaszcza, że przez sukcesy w ostatnich latach wielu kibiców chce teraz oglądać futbol tylko na wysokim poziomie. Tymczasem niskie zainteresowanie meczami można upatrywać też w remoncie ulic wokół stadionu i co za tym idzie, trudnym dojazdem na mecze Lecha Poznań i to nawet komunikacją miejską. Jakby tego było mało, zeszły sezon kosztował kibiców bardzo wiele, a w porównaniu z ubiegłymi rozgrywkami ceny wejściówek spadły niewiele i nie wszystkich stać na to, aby co kolejkę przychodzić na Bułgarską. Tym samym parę miesięcy przed 90-leciem Lecha Poznań, klub jest w ogromnym kryzysie jeśli chodzi o kibiców. Przy Lechu Poznań zostali bowiem najwierniejsi fani, ale nawet oni nie zawsze przychodzą na Bułgarską. Ogółem klub wydał ponad 40 tysięcy kart kibica uprawniających do oglądania spotkań Kolejorza, lecz to w ogóle nie przełożyło się na frekwencję. Zainteresowanie Lechem Poznań jest więc aktualnie bardzo małe i to nie tylko przez kibiców z Poznania, ale też z Wielkopolski i innych miast Polski, które sympatyzowały klubowi m.in. przez doskonałe rezultaty Kolejorza w ubiegłej edycji europejskich pucharów. Niestety na chwilę obecną nic nie wskazuje na to, aby zimą i w rundzie wiosennej wszystko diametralnie się zmieniło. Póki co poznański Lech znów jest poza europejskimi pucharami, ceny biletów takie same, trenerem nadal Jose Bakero, a wzmocnień zespołu nie widać. Niewiele dzieje się również w kierunku odpowiedniego uczczenia 90-lecia Lecha Poznań, ponieważ od września brakuje nowych i konkretnych planów. Tym samym najbliższe tygodnie nie rysują się wcale w kolorowych barwach, a w dodatku nikt nie jest w stanie zapewnić, że wiosną Kolejorz osiągnie cel minimum, czyli awansuje do pucharów. Źródło: inf. własna Fot: KKSLECH.com

49 komentarzy

  1. Kosi pisze:

    http://www.youtube.com/watch?v=ZIDUO0Kbt_w -> przez tego pana z gazetki tez Lech stracil kilka tys. kibicow

  2. Markodi pisze:

    to nic, ze nie ma pucharow i nic sie nie dzieje w kierunku 90-lecia. Od rana klub kontynuuje swoj marketing i raczy nas newsem: „e-sklep poleca: Zestaw zimowy casual”

  3. boniek pisze:

    i taka jest prawda na dzien dzisiejszy…ceny karnetow/biletow,nowy prezes co z lechem i kibicami ma tyle wspolnego co…trener z innej planety styl gry druzyny,dyrektorek słodko pierdzacy trenerkowi i synalkowi wlasciciela klubu swoja droga beztalencia ktore okazuje na kazdym kroku od tego jego scautingu i ciezkich negocjacji…to kolesiostwo z uporem pcha ten klub ku przepasci

  4. zaniepokojony pisze:

    Kosi – to kiepscy kibice byli w takim razie
    Jak Zielina odpad w PP i w eliminacjach do LE, gra Lecha nie byłą rewelacyjna ale kibice przychodzili na stadion w budowie obserwować mecze z trybun za bramkami.
    Protest z początku sezonu odbija się czkawką do dzisiaj, jest zawieszony chyba, jakoś po meczu z Legia nie widziałem oświadczenia kogokolwiek co z protestem dalej. Informacje medialne o masowej nagonce Policji na kibiców też zrobiły swoje. Najważniejszym dla mnie motorem do przyjścia na stadion jest gra drużyny a właściwie zaangażowanie w meczu.
    Mecz można wygrać, przegrać albo zremisować jak mówił Kazimierz Górski nasi piłkarze zbyt często przechodzą obok meczu. Niczego złego nie widzi właściciel Lecha i mamy taki marazm który pcha drużynę w niebyt.

  5. Classic pisze:

    Protest kibiców, karty kibica, polityka cenowa, marazm wśród zarządzających naszym klubem, którzy ewidentnie olewają rozwój sportowy, trener nieudacznik który nic sensownego z tym zespołem zrobić nie potrafi, obecny poziom sportowy. To główne przyczyny spadku frekwencji. Teraz głowa w tym zarządu żeby coś z tym zrobił, na co niestety nie liczę. Nie potrafili tego klubu popchnąć krok dalej po zdobytym mistrzostwie, kiedy okazja na podniesienie naszego poziomu na każdym szczeblu była niesamowita, więc nie łudzę się że zrobią to teraz, kiedy kasa świeci pustkami.

  6. damt610 pisze:

    dodał bym jeszcze zamknięcie sektora gości

  7. daffi pisze:

    sektor gosci tez, ale zalezy na jakich meczach na Legii i widzewie byloby z te 2, na reszcie gora 500

  8. tomek27 pisze:

    Jak na moje ,to Lech jescze dlugo nie zapelni stadionu , a 10 tys sprzedanaych karnetow ,to bedzie niedoscigniony wzor przez najblizsze lata . Ludzie sie zawiedli ,ktos ( zarzad ) nie potrafil wykorzystac euforii po zdobytym MP,otwarciu nowego stadionu ,byla moda na Lech ,ale juz jej nie ma i tak szybko nie wroci .
    2-3 lata o Lechu gadal kazdu Poznaniak ,dzisaj na pytanie „jak LEch ” kazdy kreci nosem i opdpwiada ” juz nie chodze na tych …” ,taka jest prawda.Nawet ja kibic od dziecka ,co bywal na kazdym meczu ,rowniez wyjazdowym , teraz odpusczam …

  9. rawiczfc pisze:

    Dokładnie – poczuliśmy się jak dojna krowa, która zarząd chce wykorzystać do zera. Zobaczycie, jeszcze zrezygnują z kart! Odwiedza mnie kuzyn z Pomorza czy Krakowa i nie mogę go zabrać na mecz… bo nie ma karty! Dowcip roku.

  10. zaniepokojony pisze:

    W przypadku kart mamy paranoje – mając kartę w jednym klubie nie kupimy biletu w drugim.
    Lech ze sporym opóźnieniem zaczął wyrabiać karty z przesyłką do domu, a dwa zero akcji marketingowych, informacyjnych słowem im mniej kibiców tym lepiej??

  11. kristof pisze:

    Tutaj nie chodzi o modę tylko o robienie kibiców w balona i opowiadanie bajek.
    Zarząd robił interesy i dbał o WL i myślał że to załatwi sprawę z kibicami.
    Okazało się inaczej.
    Prawda jest taka że to właśnie pikniki i janusze wypełniają stadion i są głównym sponsorem klubu.
    Nikt ich na lewo przez bramę nie wpuszcza tylko płacą normalnie za wstęp. Kupują marnej jakość kiełbachy w warunkach gorszych niż na giełdzie przy bema. Oddają swój czas oraz pieniądze i chcą być należycie traktowani.
    To samo tyczy się sponsorów klubu. Bartek Remplewicz oraz LBC zostali skutecznie zniechęceni do pomagania ukochanemu klubowi. Dokonali to ci którzy ponoć chcą budować wielkiego Lecha.
    To samo tyczy się zawodników. Szantażowanie wyróżniających się piłkarzy pod koniec kontraktu
    i zsyłanie ich do ME to także niewłaściwa droga. Na całym cywilizowanym świecie jest tak że jak zagrasz super sezon to pracodawca w uznaniu oferuje Tobie nowy lepszy kontrakt. Nie czeka do końca obecnego gorszego(dla piłkarza) kontraktu oszczędzając kasę. handziki i goliki nie grając zarabiały dwukrotnie więcej od rewelacyjnego Peszki. To jest poszanowanie piłkarza?
    Budowa mocnego Lecha nie polega na sprzedaży wyróżniających się graczy
    I jeszcze jedno.
    Z miłością do klubu jest tak jak z miłością do kobiety. W zależności od osoby można mniej lub więcej wybaczyć z miłości. Wszystko jednak ma swoje granice.

  12. kks janek pisze:

    Karta Kibica to nie wymysł naszego zarządu, ale to jest śmieszne, że można mieć KK tylko z jednego klubu, ja mam KK Poloni W. bo jak ostatnio Lech z nimy grał to sobie pojechałem na ten mecz gdyż mieszkam w Łomży i na meczach Lecha niemogę bywać… a teraz jak będe w Poznaniu to niewyrobie karty Lecha to jest wkur.iające!

  13. rawiczfc pisze:

    Nie wiem czy wiecie, ale w Niemczech jest tak, że na poziomie 1. i 2. Bundesligi w dniu meczu (tak, tak!) – w kasach musi być dostępna przynajmniej połowa wejściówek! Oni zrobili to po to, żeby każdy koleś przejeżdżający przez ich miasto w dniu meczu miał szanse na zdobycie biletu… Wyobraźmy sobie taką sytuację: Lech gra np. w Białymstoku czy w Warszawie, jesteście tam np. na urlopie czy w delegacji, chcielibyście obejrzeć mecz z udziałem Kolejorza, ale … miejscowi nie sprzedają Wami biletu, bo nie macie właśnie owej karty. Na jeden mecz! Śmieszne.

  14. 07 pisze:

    Lech przechodzi kryzys. Nie ma sie co oszukiwac. W zimie trzeba podjác odpowiednie kroki, aby na stadionie pojawiawilo sié wiécej kibiców i aby klub zaczál funkcjonowac jak sié nalezy. Priorytety to : 1 – natychmiastowa zmiana trenera.2 nizsze ceny biletów, 3 – zainwestowanie w 1 druzyne okolo 2-3 mln zl na wzmocnienie zespolu. To wystarczy, aby odbudowac to co kuleje i aby Lech wrócil do Europejskich Pucharów. Powyzsze priorytety sá jak najbardziej do zrealizowania i tylko wystarczy TAK – pana Rutkowskiego.

  15. ramirez pisze:

    Bakero zostanie. Transfer za 500000 euro również (czyli widełki 2-3 milionów zł spełni się najprawdopodobniej). Ceny raczej sie nie zmienią jesli chodzi o bilety.

  16. 4o pisze:

    Redakcjo, kiedy rusza wasz cotygodniowy raport transferowy?

  17. KKSLECH.com pisze:

    Na początku stycznia, czyli wtedy, jak zacznie się coś dziać. Niemniej jednak przy nazwie „Lech Poznań” niestety za wiele nazwisk nie będzie :)

  18. arek73 pisze:

    Wszyscy co piszą o karcie kibica jako przyczynę małej ilości widzów na stadionie chyba nie wiedzą co mówią .Kartę wyrabia się w 5 minut wysyłając dane przez internet jeszcze szybciej.do tego karta wyrabiana jest prawie od roku nic nie kosztuje to ma być problem dla kibica chodzącego na mecze swojej ukochanej drużyny.Problemem nawet nie są wyniki tylko styl w jakim gra drużyna.Za Smudy przegrywali do 80 minuty i potrafili wygrywać mecze.Teraz nawet wygrywając 4-0 z łks nie dało się patrzeć na snujących się zawodników po boisku.Po prostu brakuje spektaklu.

  19. Classic pisze:

    Tej, chyba z dupy sobie tego nie wyciągnąłem. Wiem co mówią ludzie kiedy chcęich wyciągnąć na mecz. Nawet jak przegadam kogoś że Bakero nie jest wart tego żeby nie chodzić na mecze przez niego, to pojawia się problem w postaci „nie chce mi się wyrabiać karty”. Kto ma ten ma, ale nie każdemu chce się jechać na Bułgarską żeby iść na 2-3 meczów w sezonie. To co tobie wydaje się błahe innych zniechęca do przyjścia na mecz. Pomyśl też o ludziach spoza Poznania.

  20. Markkyy pisze:

    W raporcie transferowym nie musi być wiele nazwisk.Niech będzie mniej ale niech to będą poważne wzmocnienia. Wtedy wszyscy będą zadowoleni :-)

  21. 07 pisze:

    Jedno nazwisko raczej tam sie znajdzie, a formalnie juz jest – to Szymon Drewniak – patrz – transfer z M.E. – przychodzá, i Vojo Ubiparip – odchodzá. Moze jeszcze odejdzie Semir. na tym koniec. Dopisal bym jeszcze po stronie – ”przychodzá” – nowe wizje trenera Bakero ;))))

  22. 07 pisze:

    wijonera Bakero sorry

  23. arek73 pisze:

    na 2,3 mecze można iść na Wartę albo inne A-klasowe zespoły na Lecha albo się chodzi albo nie.

  24. 4o pisze:

    ,,Ryba” wróci do nas zimą, czy nie? Lech zastrzegł sobie takie prawo, ale czy z niego skorzysta…?
    Zimą dojdzie pewnie do wypożyczenia ,,Ibumproma”, chciałbym, aby podziękowali także już Bartkowi, by zrobić miejsce dla nowego zawodnika, lub jakiegoś chłopaka z ME.

  25. Classic pisze:

    Haha, no tak, zapomniałem że wszyscy ludzie chodzą na każdy mecz. Nie rozśmieszaj mnie…

  26. Lolek pisze:

    Wielkopolanie z dziada pradziada bardzo sobie cenią skromność,uczciwość,rzetelność,prawdomówność,niezależność i dobrze pojmowaną lojalność.Szanują pracę,ludzi pracy i wszystko to co z solidnością w pracy i nie tylko jest związane.W zdecydowanej większości pielęgnują regionalne tradycje i nie dzierżą braku zaangażowania,bylejakości,kontrolowanej i niekontrolowanej amatorszczyzny,dyktatury różnej maści dyletantów i cwaniaczków uwłaczających WIELKOPOLSKIEMU ETOSOWI PRACY. Z tych wszystkich powodów mnóstwo kibiców Lecha nie akceptuje obecnych władz klubu,a w konsekwencji przestaje identyfikować się z dzisiejszym Kolejorzem.”Fachowcy” od trzody i mas pokpili sprawę,doprowadzając swoją ignorancją,butą,pychą,szachrajstwem,lenistwem fizycznym i intelektualnym,zakłamaniem,obmierzłym lizusostwem,oraz brakiem poszanowania tradycji Lecha,ikon Lecha,a co najważniejsze kibiców Lecha do tego,że niebiesko białe serca nie biją już z taka pasją i atencją do obecnego tworu pod kryptonimem Lech.Mało tego,niebiesko białe rozumy przesyłają niebiesko białym sercom informacje otwartym tekstem,iż TO JUŻ NIE JEST NASZ LECH.

  27. ramirez pisze:

    Lolek, jesteś populistą i używasz zbyt wielkich słów. Ludzie regularnie chodzą na mecze dla spotkań i pooglądać sobie meczyki. Nie siejmy 'dewocjonali sportowej’. To tylko sport, nawet jeśli bardzo fajne widowisko. Nie wszystko to zarządo-żydo-masoński spisek.

  28. kks janek pisze:

    MC i MU w LE, coś niesamowitego, legia może trafić na te zespoły, a więc jeśli niezlekcewaza te zespoły LE, to wtedy szykuje sie finał, no szkoda, że się niezakawalifikowaliśmy, bo na 80% wyszli byśmy z grupy patrząc na łatwy poziom tegorocznych LE, a potem trafić na MU to by było coś, bo MC już pocisneliśmy ;)

  29. Lolek pisze:

    Właściciele klubu jeżeli nie chcą po prostu z hukiem zbankrutować, muszą prędzej czy później zdać sobie sprawę z takiego „drobnego” faktu,że robią w usługach,a w słowie usługa zawiera się kluczowe dla każdego normalnego zarządzającego klubem,teatrem,kinem,czy czymkolwiek innym magiczne słowo SŁUGA.Dobry sługa ,żeby umiejętnie służyć,musi wiedzieć czego od niego oczekuje jego pan[klient-kibic],bo inaczej po co panu taki sługa.Pan płaci słudze nie za to,by ten sam sobie sprawiał przyjemność,ale aby swoją pracą[grą na stadionie,czy na deskach teatru]dawał satysfakcję przede wszystkim panu.W INNYM WYPADKU NIEUKONTENTOWANY PAN NIE WYCIĄGA WYNALAZKU FENICJAN I NIE FASZERUJE NIM ŚWIŃSKIEGO RYJA SŁUGI.Wobec powyższego sługa ,żeby nie zostać wysiudanym z”rynku” na zbitą twarz musi popełnić dwa podstawowe wysiłki intelektualne:po pierwsze ciągle knuć,myśleć i w rezultacie domyślać się jakie intencje przeświecają panu,a po drugie i genialnie proste zapytać pana czego dusza pragnie.Nawet jeżeli słudze w jego autorskiej,piramidalnej naiwności i monstrualnej głupocie przyjdzie złota,acz dalece ryzykowna myśl do głowy,że jest ważniejszy od pana to metoda na”koncert życzeń”będzie skutecznie kamuflować jego wodzowskie ciągoty,a jego kariera sługi będzie miała szansę potrwać dłużej.

  30. rawiczfc pisze:

    @arek73
    Zamknij pysk – wiara z Rawicza w dużej mierze jeździ już tylko 2-3 razy na rundę. A kiedyś mieliśmy karnety. Masz stadion pod nosem i jesteś cwany. Mamy jeździć po 115 km w jedną stronę by oglądać taki piach i zero ambicji, na dodatek za takie pieniądze?! Masz rację, wolimy chodzić na „okręgówkę”, bo chłopaki z Rawicza (najmłodsza drużyna w lidze) mają więcej ambicji od poznańskich gwiazd… Ja w tym roku byłem tylko na meczu z Wisłą i Legią, teraz jadę jeszcze na Zagłębie. Wiosną zaliczę pewnie mecz Z Górnikiem, Śląskiem i Lechią bądź Polonią. I tyle, chyba, że chłopaki będą walczyć o majstra, to będę na wszystkich. Na to się jednak nie zanosi…
    I nie zgrywaj cwaniaka, koleś. Pewnie masz stadion pod nosem i nie masz na utrzymaniu kobity i dzieci. Będziemy jeździć jak będzie walka i wyniki!

  31. normalny kibol pisze:

    Dlaczego już nie chodzę? 1. Poziom sportowy 2. Ceny biletów (2 osoby). Kiedy wrócę? 1. Zmiana sztabu szkoleniowego z dyrektorem sportowym włącznie 2. Sprowadzenie nowego bramkarza i dodatkowego napastnika 3. Powrót Ryby, Mańka, Bandra i Kikiego. Co mi nie przeszkadza? Trudny dojazd, błoto dookoła, „wredna pogoda” itd. Co mi przeszkadza? Bezpłciowe zarządzanie, brak skautingu, mizerny wybór pamiątek klubowych z paranoicznymi niekiedy cenami. O kartach nie będę wspominał bo to strzał w kolano jeśli chodzi o ich 100% wymagalność.

  32. normalny kibol pisze:

    rawiczfc – popieram. Ja mam „tylko” 70 km w jedną stronę.

  33. kristof pisze:

    do Lolek – masz 100% racji kolego. Klub sportowy to usługodawca który żeby funkcjonować musi mieć klientów na oferowane usługi.

  34. normalny kibol pisze:

    DO LOLKA – jako, że sam jestem usługodawcą i czytając taka wypowiedź nasuwa mi się myśl, że w istocie rzeczy jesteś człowiekiem płytkim o niskim poziomie kultury. Usługodawca nie jest sługą a sprzedawcą określonych dóbr tak jak klient nie jest panem a kupującym określoną usługę. Zapamiętaj synku, że każda praca wymaga szacunku a co za tym idzie i wykonawca również. Wykonuje usługi od kilkudziesięciu lat i nigdy nie pozwoliłem sobie na traktowanie mnie „z góry”. Ty człowieczku obrażasz wszystkich tych którzy cię otaczają. Motorniczy, fryzjer, taryfiarz, lekarz, nauczyciel itd. ba! nawet twoja matka świadczy w pewnym sensie usługi dla ciebie (obiad, pranie itd). ZAPAMIĘTAJ!! – chcesz być szanowany to szanuj innych a jak ci usługa Pana Rutkowskiego nie pasuje to jej nie kupuj i zacznij grać w warcaby.

  35. BumBum pisze:

    Ty! normalnykibol, chyba jakiś nie normalny jesteś chłopie. A co to tylko Ty jesteś uslugodawca!? Wydaje mi się, ze nawet nie jesteś, bo nie masz pojęcia jak wynagrodzic pracownika i dać mu motywacje do pracy! My kibice oczywiście, ze mamy i będziemy wymagać od naszego pana, tego co nam się nalezy jak psu woda! Rutkowski decydując się na przejęcie KKS Lech Poznań chyba nie miał zielonego pojęcia przed jakim wyzwaniem stoi! My klienci lub jak wolisz kibice Lecha wymagamy aby nasz szef zapewnił nam wszystko to, aby być pracowitym i wydajnym ( czyt. chodzić na mecze, zadzierać gardło, kupować pamiątki)! Koniec basta!!!
    Wyobraz sobie „normalny uslugodawco” ze prowadzisz jakieś tam biuro i zatrudniasz sekretarkę. Żeby chuj na chuju stanął musisz jej dać sprzęt do pracy, bo swojego nie przyniesie. Dajmy nato ze jesteś właścicielem firmy budowlanej. Swoim pracownikom musisz zapewnić odzież ochronną do pracy, bo inaczej kopnął Cię w dupę!
    My KIBOLE Lecha Poznań wymagamy od naszego pracodawcy aby traktował nas z należytym szacunkiem, bo to My KIBOLE przyczynilismy się do sukcesu jego firmy! W tej chwili firma estetykę bo nasz pracownik nas opał ciepłym moczem i wielu z nich odeszło z pracy, gdyż przez piec lat zapierdali jak dzikie ósly w zamian nie otrzymując nic! Kapisz ” uslugodawco” od siedmiu boleści!?

  36. Classic pisze:

    @normalny kibol – mi osobiście nie pasuje „usługa” Pana Rutkowskiego z prostego powodu, użyję porównania. Ma potencjał żeby oferować klientom luksusowe Mercedesy, ale jemu wystarczy sprzedawanie zdezelowanych maluchów za nieprzyzwoitą do oferowanego towaru cenę i udawanie że to Mercedes. W dodatku jako głównego sprzedawce swojego produktu wybiera faceta który zanim coś sprzeda to obije i zarysuje. Do tego cała zarządzająca kadra jego firmy to w zasadzie ludzie z kategorii BMW, bierni, mierni ale wierni którzy niewiele potrafią, ale idealnie przytakują i nie wymagają. Potem pojawia się problem ponieważ ta usługa, czy też produkt jest czymś więcej niż tylko „samochodem” którzy można zmienić. To co oferuje Pan R. to dodatek do wartości niematerialnej którą kochają setki tysięcy ludzi. Ludzi których generalnie wk#rwia robienie z nich wała, kłamanie prosto w oczy, minimalizm, zdzieranie kasy a następnie tłumaczenie że bez tych pieniędzy to my zbańczymy. Więc kup panie komplet zimowy casual albo najlepiej kup karnet, czapkę, giętą na meczu do tego jakiś napój a potem wyp1erdalaj jeśli Ci się nie podoba, bo to są moje zabawki i robię z nimi co chcę. Mam dość kłamstw ze strony zarządu, dość cen biletów, dość gadania o najwyższym budżecie a potem tłumaczeniu że nie ma kasy na transfer skrzydłowego, bo przecież podpisaliśmy nowy kontrakt i to w zasadzie też jest transfer. Obecnie nie ma nawet kasy na wspólne przełamanie się opłatkiem w klubie. To ja się pytam, gdzie są pieniądze z transferów i LE które nie miały się liczyć do budżetu!? Nic od dziecka bardziej mnie nie fascynowało jak tłum na stadionie, atmosfera święta w każdy weekend spędzony na stadionie. Teraz też mamy święto, święto zmarłych. Gdyby właściciel chodził kiedyś na mecze w charakterze szarego kibola wiedziałby że to jest samonapędzająca się machina. Im większa ekscytacja atmosferą na stadionie, tym więcej ludzi chce w tym uczestniczyć. Do tego wystarczy dodać odpowiedni poziom sportowy, pokazać klientom/kibicom że „zależy nam na was, zależy nam na Lechu” i ludzie znowu tłumnie pojawią się na Bułgarskiej. Dlaczego w 2001 roku kiedy poziom był nieporównywalnie gorszy na stadion waliły tłumy? Bo wtedy każdy mógł odnieść wrażenie że każdy w klubie pragnie rozwoju, wszyscy chcą iść do przodu razem z tym klubem, albo na dno jak będzie trzeba. Przy obecnych cenach i zaangażowaniu w prowadzenie tego klubu przez ludzi u sterów, zapomnijmy o ”modzie na Lecha”. Ludzie którzy są zainteresowani chodzeniem na mecze są zbyt biedni na taką modę, albo nie mogą spokojnie patrzeć jak ktoś pluje im w twarz i twierdzi że to deszcz. Dlaczego w 2006 i przez kolejne dwa lata zrobiono w kwestii rozwoju sportowego 10 razy więcej niż od czasów super okna transferowego aż po dziś dzień (i pewnie jeszcze przez następne kilka lat)? Może wtedy pracowali ludzie którzy chcieli i wiedzieli jak to zrobić. Niestety większości się pozbyto. Ktoś zachłysnął się sukcesami jakie odnosiliśmy na polu marketingowym czy transferowym do 2008 i stwierdził że teraz ten rozkochany w Lechu motłoch kupi byle gówno za każdą cenę. Ostatnio frekwencja pokazuje jak bardzo się mylą.

  37. normalny kibol pisze:

    BumBum czy jak ci tam. Czytaj ze zrozumieniem albo wróć do podstawówki żeby nabyć tę umiejętność. Chodzi mi tylko o elementarną zasadę szacunku do innych. Usługodawca NIE JEST SŁUGĄ a kibic (klient) TO NIE JEGO PAN jeśli tego nie pojmujesz to zrób sobie bum bum ale w ścianę czyli tzw. baranka. Zasad prowadzenia firmy nie musisz mnie uczyć bo u mnie ludzie pracują od kilkunastu lat a to świadczy o moim szacunku do nich czego ani ty ani Lolek pojąć nie umiecie.

  38. rawiczfc pisze:

    @normalny kibol
    Cała zabawa polega na tym, że zgodziliśmy się (w 2006 roku) niestety traktować Lecha jak firmę, która oferuje nam usługi. I teraz pan Rutkowski mówi nam między wierszami: „ja Ci się nie podoba, to nie przychodź na Lecha”.
    Reasumując – albo zgodzimy się chodzi na mecze na proponowanym na poziomie i za określone ceny, albo strzelimy sobie w głowę, albo przestaniemy interesować się futbolem, albo zmienimy firmę (drużynę)…
    W 2006 skakałem z radości po wejściu holdingu Amica do Lecha. Dzisiaj mam duże wątpliwości. Może kluby powinny być własnością miasta? Niegdyś, w II lidze było przecież biednie, ale z dumą się mówiło, że to przecież „Nasz Lech, poznański”…
    Nie wiem, kogo dziś tak naprawdę jest ten klub, ale z całą pewnością nie jest nasz!

  39. macgog pisze:

    Wilk ma sobie poszukać nowego klubu

  40. normalny kibol pisze:

    do Rawiczfc. Moja wypowiedź z 11:26 pokazuje mój stosunek do tego co jest teraz. Pierwszy mecz Kolejorza obejrzałem na żywo w 1977 roku jeszcze na Dębcu. Kocham ten klub ale nie mogę sobie pozwolić na lekceważenie mojej osoby przez Zarząd dlatego zrezygnowałem z przyjazdów na stadion a mecze oglądam w TV z koniaczkiem w ręku. Moje zdenerwowanie na takie osoby jak BumBum czy Lolek nie wynika z braku zrozumienia dla ich frustracji a z powodu ich lekceważącego i wywyższonego podejścia do drugiego człowieka. Pozdrawiam Cię Rawiczfc i do zobaczenia na Bułgarskiej w lepszych dla nas kibiców czasach gdy już Rutkowscy zrozumieją, że Lech to nie produkcja kuchenek a żywy organizm na który składa się kilkudziesięciotysięczna grupa ludzi dających się pochlastać za Kolejorza niezależnie od tego czy są na stadionie czy w domu.

  41. BumBum pisze:

    „normalny” proponuje abys siadl przed swoim laptopem badz komputerem i poczytal kilka razy te bzdury, ktore wypisujesz. Dajmy na to, ze jestes wlascicielem restauracji :}.
    Powiedzmy, ze przez piec lat serwowales najlepsze pyry z gzikiem w calym Poznaniu i przez to zdobyles rzesze stalych klientow. Pewnego dnia postanowiles cos tam zmienic w tym daniu. Przyszedl staly klient, zamowil pyre z gzikiem, ale czuje, ze juz nie jest tak dobra. Zawolal Cie do stolika i mowi o swoich spostrzezeniach. Co mu powiesz „uslugodawco”??? Nie podoba sie to wylot!? Idz se pan gdzie indziej jak nie smakuje!?
    Jak widac na przykladzie glupiej pyry, czy Ci sie to podoba „uslugodawco”, czy nie klient niestety jest Twoim panem, bo bez niego nie bedziesz mogl zaplacic swoim pracownikom!
    Aha. Jeszcze jedna malo istotna sprawa. W 1977 pewnie tacie niesmialo z jajco na jajco skakales!
    Masz pole do popisu i jak to sie mowi: mozesz mi teraz pocisnac:), tylko po raz nty sie nie blaznij!

  42. WKS pisze:

    z Rawicza bliżej do Wrocławia :) heheh pozdro dla Kani Gostyń!!!:)

  43. Lolek pisze:

    @normalny kibol
    1.Nigdy nie byłem,nie jestem i nie będę bufonem w stylu”chcesz być wyższy,nasraj w buty”.
    2.W moim wpisie nie miałem intencji aby obrazić jakiegokolwiek usługodawcę.Jeżeli stało się inaczej to bardzo przepraszam wszystkich urażonych.
    3.Sam pracuje w usługach równiutkie 30 lat i wiem,że zaufanie buduje się długo,a stracić je można w jedną sekundę.Klient jest w stanie wybaczyć nam błąd jeżeli jesteśmy skromni,a nie pozujemy na wszechwiedzących i bogatszych,oraz mądrzejszych od niego.
    4.Moja wcześniejsza wypowiedź była skierowana do zarządzających Lechem i była kontrapunktem w stosunku do stanowiska właściciela Kolejorza.Jeżeli Pan Rutkowski traktuje Lecha jak firmę,a kibiców jak klientów,to my mamy prawo traktować Pana Rutkowskiego jak usługodawcę i wymagać wysokiej jakości usług.Agresywnie przejaskrawiłem relacje między usługodawcą,a usługobiorcą,ponieważ właściciel Lecha również bardzo zdecydowanie,a nie rzadko impertynencko przedstawia swoje biznesowe racje.
    5.Moja mama nigdy nie była moim usługodawcą.
    6.Co do”płytkiego człowieczka”to moja odpowiedzią jest kuplecik,który kiedyś popełniłem.
    Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz,ni Żyd,ni Cygan,ni Rosjanin.A po cóż mają czynić to,my opluwamy siebie sami.
    7.A teraz przyszedł czas na martyrologie kibicowską,która zazwyczaj nikogo nie obchodzi.Na Lecha pierwszy raz przyszedłem,a właściwie przyprowadził mnie ojciec w 1972 roku,a już parę lat później trenowałem pod okiem Pana Białasa.Kibicuje Kolejorzowi 40 lat,a mimo to dzisiaj w dzienniku Alex Ferguson musiał mi przypomnieć po porażce Manchesteru z FC Basel,że”częścią futbolu są rozczarowania”.

  44. normalny kibol pisze:

    Szacunek dla Lolka. BumBum dalej nic nie rozumie.

  45. rawiczFc pisze:

    @normalny kibol
    Również pozdrawiam. Lepsze czasy? Pytanie tylko: kiedy?!

  46. Lolek pisze:

    Szanowni Panowie lubmy się trochę,a wszyscy będziemy czerpać z tego radochę.Dla rozluźnienia atmosfery i niejako na pociechę proponuję garść powiedzonek mojego ulubionego trenera Wojciecha Łazarka,którego z wiadomych przyczyn darze największym sentymentem.
    1Cierpieć umie każdy i tak jest najłatwiej,ale trzeba też umieć dojść do apogeum szczęścia.
    2.Jeśli ktoś coś musi,to nie ma wyboru,a ja właśnie muszę.Nie ma się jednak co załamywać.Trzeba podnieść głowę do góry i wierzyć w to co się robi.Koń musi galopować,a żaba kumkać.
    3.Z opadłych liści morał się ściele ,nie można szumieć za wiele.
    4.Niech to spotkanie będzie nadzieją dla innych,że jak nie można…to jeszcze można.
    5.Potrzeba spokoju i wiary,co często pozostaje w ciągłej sprzeczności z cierpliwością.
    6.W piłce nie ma więcej prawd,jest tylko jedna…skuteczność.
    7.Niech w Lechu robią to,co powinni,a będzie to co być może.
    8.Trzeba jak najszybciej przepędzić Talię-muzę komedii,bo niedługo już nikomu nie będzie tu do śmiechu.
    9.Wierzę,że przez zimę skonsoliduję zespół do walki i choć muszę to zrobić samodzielnie,nie mogę tego zrobić sam.
    10.Nie przyjmuj sposobu życia…gołej dupy z batem.
    11.Głowa do góry,bo doskonałości leżą tylko w muzeum.
    12.Zbyt długo patrzyli na przeciwnika,jak wół na rzeźnika,który czeka kiedy zostanie dorżnięty.
    13.Nie każda porażka jest przegraną.
    14.W tej chwili to tygrys po stracie zębów,udający,że jest jaroszem.
    15.Ale i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu.
    16.Słowa muszą mieć swoją wartość.
    17.Sukces może być,ale nie musi,a Pan Bóg ma okienko i wszystko widzi.
    18.Żaba w studni nie wie co to ocean.
    19.Parafrazując ten przypadek,w trudniejszych warunkach komsomolcy Sybir orali.
    20.Pewnego razu Napoleon wjechał do miasteczka,ale nie doczekał się salutu armatniego.Zapytał,dlaczego.Wyjaśniono mu:są trzy powody.Po pierwsze,nie mamy armat…To o reszcie już mi nie mówcie,wszystko jasne-odparł wielki dowódca.
    Jaka szkoda,że piłkarzy Lecha nie motywuje poczciwy Baryła.

  47. rawiczfc pisze:

    Dzięki – super są te sentencje niezapomnianego „Baryły”. Możesz podać źródło?

  48. Lolek pisze:

    Źródłem są moje zeszyty,które prowadzę od 40stu lat.

  49. rawiczfc pisze:

    Wielki szacun chłopie! Żeby tak zarząd kochał swój klub…Muszę sobie przepisać te powiedzonka. Dzięki!