Z nimi rywalizował Lech. Jak im idzie?

W minionych trzech sezonach, w których Lech Poznań najdalej ze wszystkich polskich drużyn dochodził w pucharach, rywalizował łącznie z 17 różnymi zespołami i to z dosłownie całej Europy. Wykorzystując przerwę świąteczną, dziś krótko przyglądamy się, co u nich słychać.

> Party Poker < Nie wszystkie kluby, które od 2008 roku walczyły z Lechem Poznań w europejskich pucharach są czołowymi zespołami w swoich krajach. Wiele drużyn ma swoje problemy, a co za tym idzie, raz szło im lepiej, a innym razem gorzej. Nie wszystkim naszym byłym rywalom w głowie są teraz puchary czy międzynarodowa rywalizacja. Są bowiem tacy, którzy zdobili postęp, ale też tacy, którzy cały czas stoją w miejscu, bądź nawet cofnęli się w rozwoju. Sezon 2008/2009:

Khazar Lankaran – Szumne wypowiedzi właściciela Khazara na razie nie mają przełożenia. Azerowie co roku są co prawda w czołówce ligi, ale w pucharach nie pokazują nic ciekawego.

Grasshoppers Zurych – Szwajcarzy w roku 2009 i 2010 plasowali się na koniec rozgrywek na trzecim i czwartym miejscu, ale już w poprzednim i obecnym sezonie nie jest tak wesoło. Aktualnie Grasshoppers broni się bowiem przed spadkiem i jest tylko przeciętną drużyną.

Austria Wiedeń – Cały czas trzyma poziom w austriackiej Bundeslidze. Rok temu nie awansowała do Ligi Europy, ale za to w obecnych rozgrywkach walczyła w fazie grupowej bardzo dzielnie.

AS Nancy-Lorraine – Już w sezonie, gdy Nancy walczyło z Lechem Poznań było ligowym średniakiem. Teraz jest jeszcze gorzej, bowiem od ładnych kilkunastu miesięcy Francuzi bronią się przed spadkiem z ligi.

CSKA Moskwa – Trudno powiedzieć, czy jest silniejsze jak wtedy, gdy walczyło z Lechem. Rosjanie cały czas są jednak w czołówce klubów ze wschodniej Europy i wiosną zagrają w 1/8 LM.

Deportivo La Coruna – W 2008 roku jakoś się trzymało, ale później było coraz gorzej. Deportivo niedługo potem spadło jednak z ligi, ale za to teraz jest wiceliderem Segunda Division i ma tylko punkt straty do lidera.

Feyenoord Rotterdam – W sezonie 2008/2009 nic nie grał i podobnie jest aż do dziś. Z niegdyś wielkiej marki zostało teraz niewiele, ale Feyenoord próbuje się obecnie nieco odrodzić.

Udinese Calcio – Zrobiło spory postęp od czasu, gdy grało z Lechem. Co prawda zmienił się właściwie cały skład, ale za to Udinese jest jeszcze lepsze i wiosną zagra w 1/16 LE.

Sezon 2009/2010:

Fredrikstad – Kilka miesięcy po otrzymaniu batów od Lecha spadł z ligi, by po roku do niej wrócić i będąc beniaminkiem, szczęśliwie się w niej utrzymać.

Club Brugge – Cały czas jest w czołówce ligi belgijskiej, ale mistrzostwa na razie zdobyć nie może. Wiosną FC Brugge zagra jednak w Lidze Europy.

Sezon 2010/2011:

Inter Baku – W zeszłym sezonie zajął piąte miejsce w lidze i przegrał w finale pucharu krajowego, czyli tak jak Lech. W obecnych rozgrywkach natomiast, Inter jest drugi w tabeli i ma punkt straty do lidera.

Sparta Praga – Po przejściu Lecha Poznań nie awansowała do Ligi Mistrzów, a z Ligi Europy odpadła na tym samym etapie, co Kolejorz. Sparta nie zdobyła jednak mistrzostwa, ale w obecnych rozgrywkach pewnie prowadzi w lidze, a w dodatku nie gra w pucharach i jest stuprocentowym kandydatem do zdobycia tytułu.

Dnipro Dniepropietrowsk – Nie jest już nawet trzecią siłą Ukrainy, ponieważ Metalist Charków jest lepszy. Dnipro pod wodzą Juande Ramosa (byłego trenera m.in. Tottenhamu, Sevilli czy Realu) nie zrobiło żadnego postępu, a w dodatku nie awansowało jesienią do LE. W lidze też nie jest różowo.

FC Red Bull Salzburg – Mimo kryzysu do końca walczył o obronę mistrzostwa, ale ostatecznie tytuł zdobył Sturm. FC Salzburg znalazł się więc w LE i niedawno wyszedł z grupy eliminując z rozgrywek PSG.

Juventus Turyn – Nie dostał się do pucharów, ale za to jest teraz liderem Serie A razem z Milanem.

Manchester City – Zajął czołowe miejsce w lidze angielskiej i zagrał w LM. Manchesterowi nie udało się jednać wyjść z grupy i wiosną wystąpi w LE.

Sporting Braga – Po wyeliminowaniu Lecha doszedł do finału LE, w którym przegrał z Porto. Braga załapała się do europejskich pucharów i wiosną zagra nawet w 1/16 LE.

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com

12 komentarzy

  1. MatiWałcz pisze:

    Dodał bym jeszcze do Manchesteru, że jest liderem ligi angielskiej i wygrał na stadionie MU 6:1.

  2. MatiWałcz pisze:

    * na stadionie MU z Manchesterem United (żeby było dokładnie :D)

  3. Nowy pisze:

    juventus gra obecnie fajną piłke ale to jeszcze nie to co grali przed aferą korupcyjną, wystarczy kilka wzmocnien pozbyc sie niepotrzebnych grajków i czekac na rewanz ale tym razem w lidze mistrzów i aby pierwszy mecz był u nas ,zeby nie marudzili jak przegrają ze to przez pogode

  4. Janek Tomaszewski pisze:

    Ale i tak meczem ,który najbardziej utkwił w pamięci, i w ogóle od niego wszystko się zaczęło było spotkanie z Austrią przy Bułgarskiej.

  5. poky pisze:

    najbardziej odjechal Manhcester, ale to przez Szejkow :) najlepiej cofnal sie do tylu Fredrikstad, bo jako jedyny z tych siedemnastu druzyn spadl z ligi po meczu z nami

  6. Kondziu pisze:

    my grajac z fredrikstad bylismy rozstawieni czy nie?

  7. Flis pisze:

    rozstawieni

  8. Poldi pisze:

    a mi sie wydaje, ze chyba wlasnie nie. moze to ktos potwierdzic???

  9. pastuch pisze:

    tak, rozstawiony, ale nie pamietam osobiscie, jaki mial wspolczynnik

  10. cez pisze:

    nasz wspolczynnik wynosil 11.008

  11. tomek27 pisze:

    rozstawieni na 100%

  12. Dzagud ; ] pisze:

    O ile te zespoły z którymi wygrywał LECH „cofnęły się w rozwoju” to te, z którymi LECH rywalizował jak równy z równym zrobiły duży krok do przodu lub utrzymały prezentowany wcześniej poziom. Nasz zespół niestety cofnął się..brak pucharów, brak kasy, brak mistrzostwa. Wszystko się posypało, a po tych wcześniejszych sukcesach i zarobionej grubej kasie na pucharach liczyłem, że LECH naprawdę odskoczy w naszej lidze i w europie na stałe zajmie godne miejsce, a tu nic z tego nie wyszło i jestem zdegustowany, delikatnie to ujmując…
    Pozdrawiam ; )