Marcin Kamiński: „Warunki lepsze dla Kazachów”

Mimo bardzo krótkiego letniego urlopu 21-letni środkowy obrońca, Marcin Kamiński wystąpił w czwartek od pierwszej do ostatniej minuty. Od „Kamlota” sporo zależało, gdyż jednym z celów Kolejorza w starciu z Kazachami było nie stracić gola.

> Party Poker <


Od początku meczu Kazachowie nadspodziewanie łatwo radzili sobie na boisku, ale według Marcina Kiamińskiego wpływ na to miały dwa czynniki. – „Wiedzieliśmy, że umiemy grać w piłkę, ale nie mieliśmy zbyt dokładnej analizy przeciwnika, więc nie wiedzieliśmy, co zrobi. Nie wiem, dlaczego w pierwszej połowie zagraliśmy gorzej, ale przyznam, że nie sprzyjały nam też warunki.” – powiedział Kamyk.

Tymczasem czwartkowy bój z Zhetysu Tałdykorgan odbył się w blisko 30 stopniowej temperaturze, a lechici podobną pogodę zastaną również w Kazachstanie przy okazji rewanżu. – „Pogoda była dziś po stronie Kazachów, ale u nich możemy zagrać w takich samych warunkach, a nawet w gorszych. Muszę przyznać, że to jednak my lepiej wyglądaliśmy w drugiej połowie pod względem kondycyjnym niż Zhetysu.” – przyznał obrońca Kolejorza.

Natomiast dwubramkowa zaliczka z którą poznaniacy udadzą się za parę dni pod chińską granicę wydaje się wystarczająco duża, aby spokojnie awansować dalej. – „Dobrze, że wygraliśmy 2:0, a nie 1:0. Szkoda tylko, że nie udało nam się strzelić trzeciej bramki, bo ten gol jeszcze bardziej by nas uspokoił.” – odparł Kamiński, który mimo czwartkowej wygranej liczy na jeszcze lepsze wyniki. – „Dopiero od tygodnia trenujemy wszyscy razem, więc jak się zgramy, to na pewno będzie jeszcze lepiej.” – zakończył reprezentant Polski.

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com

2 komentarze

  1. lewcio pisze:

    Jest dobrze! Remis w rewanzu i gramy dalej

  2. Piasek pisze:

    @lewcio: Trzeba wygrywać, żeby punkty do rankingu łapać… :)