Indywidualnie rok na minus i rok na plus

Rok 2018 nie był dobry dla Lecha Poznań zarówno indywidualnie jak i drużynowo. Jedynym zawodnikiem, który utrzymywał w miarę równą i wysoką formę przez 12 miesięcy był Christian Gytkjaer, który ciągnął Kolejorza do zwycięstw. W minionych miesiącach było zdecydowanie więcej piłkarzy, którzy rozczarowali oraz graczy, którzy byli słabi i których już nie powinno być w Lechu.


Lista zawodników, którzy rozczarowali, zawiedli, byli w słabej formie albo po prostu byli słabi jest bardzo długa. Bez problemu znalazłoby się na niej miejsce dla m.in. Jasmina Buricia, Matusa Putnockiego, Vernona De Marco, Nikoli Vujadinovicia, Rafała Janickiego, Piotra Tomasika, Macieja Gajosa, Darko Jevticia, Mihai Raduta czy Macieja Makuszewskiego. Ten ostatni 2018 roku nie może zaliczyć do udanych, na gola czeka ponad 12 miesięcy, jednak w trójce graczy, którzy rozczarowali najbardziej, od których wymagaliśmy dużo i po których spodziewaliśmy się więcej nie ma „Makiego”. Powód? Kontuzja z którą uporał się dopiero latem. W gronie 3 piłkarzy dla których 2018 rok był udany nie ma też Roberta Gumnego, który stracił kilka miesięcy z powodu przedłużającej się rehabilitacji po zabiegu kolana.

ROK NA MINUS:

Matus Putnocky – Słowak po udanym 2016 i 2017 roku w tym minionym mocno obniżył loty. Zeszłej zimy przegrał rywalizację o miejsce z Jasminem Buriciem m.in. przez zabieg kolana. Kiedy wiosną wrócił do bramki, to nie grał już tak dobrze, jak wcześniej. Latem był przeważnie rezerwowym. Doświadczony golkiper odzyskał miejsce między słupkami pod koniec sierpnia tracąc je ponownie na początku października. Putnocky do bramki Lecha ponownie wróci w grudniu korzystając z kontuzji Jasmina Buricia i dopiero w 2 ostatnich meczach pokazał się z niezłej strony. Niestety, rok 2018 nie był udany dla Słowaka, który najczęściej przegrywał rywalizację o miejsce w pierwszym składzie Kolejorza. Kiedy już dostawał szansę, to najczęściej zawodził. Po tej klasie bramkarzu można było spodziewać się więcej.

Maciej Gajos – Wiosną nie wywiązał się dobrze z roli kapitana. Grał dużo, nie zawsze dobrze, ewidentnie brakowało mu zmiennika co również mogło mieć wpływ na jego przeciętną formę. Jesienią było jeszcze gorzej. Maciej Gajos zdecydował się nie przedłużyć kontraktu wygasającego w czerwcu 2019, Ivan Djurdjević nie widział już w nim kapitana, powoli odstawiał go od składu i sytuacja „Gajowego” nie zmieniła się nawet po zmianie trenera. Zawodnik, który przez 3,5 roku nie wygrał z Lechem nic konkretnego od paru miesięcy sprawia wrażenie znudzonego, wypalonego piłkarza mogącego odżyć już tylko po zmianie otoczenia. Rok 2018 nie był udany dla doświadczonego pomocnika po którym można było spodziewać się dużo lepszej gry.

Kamil Jóźwiak – Być może obecność „Józia” w tym zestawieniu niektórych zaskoczy. Mimo wszystko można było spodziewać się więcej po wychowanku Kolejorza, a zwłaszcza jesienią. Kamil Jóźwiak po przedłużeniu kontraktu z Kolejorzem wrócił do łask. Wiosną z upływem rundy grał coraz więcej zdobywając 2 gole i notując 1 asystę. W fazie finałowej Ekstraklasy 2017/2018 liczbami nie imponował, ale i tak był najjaśniejszą postacią słabego wówczas Lecha Poznań. Od początku rozgrywek 2018/2019 wydawało się, że jesień będzie już w pełni należała do prawonożnego pomocnika. Tymczasem przez całą rundę 20-latek zanotował uwaga! 1 asystę w starciu ze Śląskiem wywalczając jeszcze rzut karny w spotkaniu z Piastem. Oprócz ambicji, woli walki oraz biegania Kamil Jóźwiak nie pokazał jesienią nic wartego uwagi. Stracił miejsce w kadrze do lat 21, na chwilę usiadł też na ławkę w Lechu wracając później do wyjściowej jedenastki w której grał trochę na siłę m.in. z braku konkurencji. Rok 2018 miał być rokiem Kamila Jóźwiaka, którym ostatecznie nie był. 20-letni pomocnik zatrzymał się w piłkarskim rozwoju rozczarowując szczególnie w ostatnich miesiącach tego roku.


ROK NA PLUS:

Volodymyr Kostevych – Jeden z najbardziej niedocenianych piłkarzy Lecha Poznań grał w miarę równo przez cały 2018 rok. Z łatwością wygrał rywalizację z Piotrem Tomasikiem grając zawsze od 1 do 90 minuty, gdy tylko pozwalało mu na to zdrowie. „Kostia” w meczach w których występował imponował sporym zaangażowaniem zarówno w grę defensywą jak i ofensywną. Był jednym z nielicznych zawodników, któremu system z 3 stoperami jak najbardziej pasował. Jesienią Ukrainiec strzelił swoją 1 bramkę na boiskach LOTTO Ekstraklasy notując także asystę w Sosnowcu. 26-latek w 2018 roku zrobił swoje mogąc być zadowolony z gry.

Pedro Tiba – Wielka szkoda, że Pedro Tiba nie trafił do Lecha już zeszłej zimy. Portugalczyk wiosną występował jeszcze w Chaves robiąc w nim furorę. Znalazł się w gronie nominowanych piłkarzy do miana tego najlepszego w lidze portugalskiej 2017/2018 co najlepiej świadczyło o jego klasie. Latem będąc numerem 2 na liście życzeń trafił do Kolejorza aklimatyzując się w Polsce bardzo szybko. W rundzie jesiennej strzelił 4 gole i wszystkie na wyjazdach. Grając efektywnie na pozycji „6” oraz „8” wykonywał bardzo dużo pracy w środku pola co docenili kibice Lecha Poznań. 30-latek 5 razy miał najwyższą średnią notę po meczach znajdując się w najlepszej trójce po jesiennych spotkaniach aż 15 razy. Rok 2018 był udany dla Portugalczyka zarówno w Chaves jak i w Lechu.

Christian Gytkjaer – Najrówniej grający i najlepszy piłkarz Lecha Poznań w 2018 roku. Przez 12 miesięcy zdobył dla Kolejorza na 3 frontach łącznie 23 gole w tym 14 jesienią. Duńczyk wiosną miał serię 5 kolejnych spotkań z co najmniej 1 strzeloną bramką. 2 kwietnia w Krakowie zaliczył hat-tricka w pojedynkę rozbijając Wisłę której w 2018 roku strzelił w sumie 5 goli. O bardzo dobrym 2018 roku dla Christiana Gytkjaera nie trzeba więcej pisać. Wystarczą jego liczby w tym ta najważniejsza – 23 bramki w 2018 roku.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 22

  1. Michu73 pisze:

    Kostevych zasłużył na wyróżnienie jednak cały czas mam wrażenie, ze stać go na dużo więcej. Musi poprawić ostatnie podanie/dośrodkowanie i jeżeli udałoby się to jemu wypracować, spokojnie może robić karierę w silniejszych ligach. Fizycznie wyglada świetnie. W głowie ma poukładane. Bardzo dobry transfer. Patrząc na słabe punkty, dla mnie również sporym rozczarowaniem jest Józiu. Spory zjazd w stosunku do poprzedniej rundy. Miejmy nadzieję, ze jego kariera nabierze tempa i na wiosnę będzie naszym kluczowym graczem. Liczę na to, ze Nawalka pomoże wielu zawodnikom (w tym Joziowi) wrócić na właściwą ścieżkę rozwoju.

  2. kksjanek pisze:

    Zgadzam się co do graczy wyróżnionych na plus i minus. Gajos to zawodnik totalnie wypalony i czas najwyższy go pożegnać, natomiast Putnocky i Jozwiak mam nadzieję dadzą nam jeszcze sporo radości. Putnocky był jednym z najlepszych jak nie najlepszym golkiperem w lidze w poprzednim roku, w tym mocno obniżył loty. Jednak liczę, że wróci do swojej topowej dyspozycji. Jozwiak zaimponował mi w rundzie mistrzowskiej, gdzie postawa wszystkich zawodników pozostawiała wiele do życzenia, delikatnie mówiąc. Kamil natomiast brał grę na siebie. Wydawało się, że jesienią będzie czołowym skrzydłowym w lidze, a obecnie traci miejsce w składzie Lecha, w którym obecnie nie ma zbyt wielkiej rywalizacji na skrzydłach. Będąc już przy skrzydłowych to do minusów dodałbym także Makuszewskiego.

  3. Bart pisze:

    W gronie piłkarzy z rokiem na minus brakuje Jevticia. Bardzo brakuje. Powinien być zamiast Jóźwiaka. Chyba jeszcze żaden piłkarz Lecha nie rozczarował mnie tak jak Darko. Znacznie więcej się po nim spodziewałem.

    • kilo82 pisze:

      Pełna zgoda, dla mnie też Darko to rozczarowanie nr 1.

    • kksjanek pisze:

      Kompletnie zapomniałem o Jevticu, pamiętam jak wchodził po kontuzji w meczu z Jagą, cały stadion skandował jego nazwisko a ten w pare minut swoją postawą pomógł dobić drużynę z Białegostoku. Liczyłem mocno, że pociągnie nas do mistrzostwa. W tym sezonie kompletnie przepadł. Oby Nawałka go odbudował.

  4. 07 pisze:

    Kosta na plus? …. Jakie ma liczby? Zdobył gola i ….
    Co to reszty pełna zgoda. Jóźwiak stoi na stacji jak lokomotywa. Po wiośnie Klupsiowi będzie buty wiążał.

    • Bambo pisze:

      Co z tego, że nie ma liczb skoro jest najlepszym lewym obrońcą ligi i najlepszym piłkarzem Lecha razem z Tibą i Gytkjaerem. Co do Jóźwiaka i Klupsia, ten pierwszy jest zdecydowanie większym talentem i najprawdopodobniej zrobi znacznie większą karierę.

    • John pisze:

      Co do Kostevycha,też mam mieszane uczucia.Dużo biega,w obronie ok,ale te jego wrzutki ,dośrodkowania ,są często złe.W polu karnym jest często tylko Gytkjaer to też jest problem,ale to bardzo ofensywnie grający obrońca,też wymagam więcej.

    • olos777 pisze:

      @Bambo no to w h..j mamy słabą jednak tą ligę,skoro taki gość jak Kostia jest najlepszym obrońcą ligi.Szczerze to jest to baaaaaardzo przeciętny grajek z małym pojęciem o grze w obronie,żeby nie przypominać ile straciliśmy przez niego bramek.Nie wspomnę nawet o tych babolach jakie wali z dośrodkowań,może jedno na dwadzieścia jest celnych.Kolejna wada która mnie irytuje u tego kopacza,tak kopacza bo to nie jest piłkarz a Pana piłkarza to on ogląda jedynie co drugi wtorek i środę w CL to jak zbiega do linii bocznej i któryś z pomocników zamknie mu możliwość holowania dalej piłki to robi zwrot i biegnie w kierunku własnej bramki-kiedyś to on nam wbiegnie z piłką do naszej kasty :)

    • kilo82 pisze:

      Kostia zdecydowanie na plus, zwłaszcza patrząc jak wyglądała jego gra w poprzednim sezonie. Jasne, liczby mógłby mieć lepsze i błędów w obronie się nie ustrzegł, ale kto z naszych obrońców (poza Dilaverem wiosną) grał pewnie?

  5. arek z Debca pisze:

    Na minus jeszcze Makuszewski za fatalną formę. Kostevych to mieszane uczucia bo jak przy przychodził do Lecha to grał lepiej a więc stać go na więcej.

  6. Kagame pisze:

    Kostewycz regularnie prokuruje kontry dla rywali, źle ustawia się w przypadku spalonych, słabo gra w obronie i liczby ma fatalne. Gra tylko przez to, że nie ma prawdziwej rywalizacji na tej pozycji. Moim zdaniem przeciętny piłkarz grający często przeciętnie, a czasem dobrze.

  7. inowroclawianin pisze:

    Gytkjaer i Marchwinski na plus. Tiba po prostu trzymał poziom, który pewnie prezentował w Portugalii. Reszta na minus niestety, o zgrozo, że aż tylu. Makuszewski tak nieźle się zapowiadał a kompletnie obniżył loty i zachowuje się nieprofesjonalnie. Jóźwiak niby zdolny z możliwościami, ale jest za mało efektywny. Jevtic ma możliwości, ale nie ma sił. Cień zawodnika z czasu w którym tu trafił. Nie wiem dlaczego każdy kto tu przychodzi po jakimś czasie zalicza zjazd..Szkoda że nie jest na odwrót. Wszyscy by na tym skorzystali. Co do reszty zawodników to podobnie, nie jest to ich dobry czas po prostu i nie ma sensu sie nad tym rozpisywać.

  8. Bambo pisze:

    Na minus i to największy zasłużył Jevtic, to co on grał na początku rundy to był śmiech na sali.

    • John pisze:

      To co Lech grał przez te 20 kolejek ,to śmiech na sali ,w większości.
      Zero ładu,zero składu,brak pomysłu.Bez formy wszyscy.A beznadziejny Jevtić,jest trzeci w Lechowej klasyfikacji kanadyjskiej,jak to świadczy o reszcie.

  9. John pisze:

    Jóźwiak zdecydowanie na minus.Jest młody,z dużym potencjałem ,ale musi zacząć robić liczby.
    No, jak na wielki talent,1 asysta i bez żadnej bramki ,grając w Lechu,to jest dramat.
    Nawet nie ważne czy młody czy stary,czy ma 16 czy 40 lat ,do minimum przyzwoitości brakuje ze 3,4.Gra naprawdę dużo.

    Tylko tych minusów mogłoby być więcej.Na minus zasługuje wielu.

  10. leftt pisze:

    Największym rozczarowaniem rundy finałowej był Lech a w Lechu Jevtic. Dla mnie to rozczarowanie roku. Potem długo nic i Putnocky. Po Gajosie zbyt wiele się nie spodziewałem, Jóźwiak miał słabą jesień ale nie powinien znaleźć się w tym zestawieniu.

  11. PAWEL pisze:

    może i Kostia zrobił jakiś progres, ale technicznie jest mega przeciętnym piłkarzem. Jakość bocznego obrońcy widzę u Gumnego, ale to zupełnie inna historia, inny poziom i różnica 2 klas.

  12. 100h2o pisze:

    Pisząc o CAŁYM 2018 roku nie zapomnijcie o Gumnym.
    Wiosna 2018 bardzo dobra. I co ciekawe, po DŁUGIM leczeniu po operacji kolana i przegrody nosowej gdy już wybiegł na boisko to od razu stał się pewniakiem u Michniewicza i ” z biegu” był jednym z najlepszych graczy na jesieni 2018 (choć rozegrał tylko 540 minut).
    Słabi to uzupełnienie o Makuszewskiego ,zdecydowanie słaby rok , szczególnie jesień kiedy był PO wyleczeniu kontuzji.

  13. Rafal82 pisze:

    Dla Mnie za Jóźwiaka zdecydowanie Jevtic na minus , Józiu ma jeszcze czas parę słabszych meczy to nie dramat Nawałka go odbuduje. Natomiast Jevtic to dramat i trzeba się jak najszybciej go pozbyć w każdym zachodnim klubie już dawno byłby w rezerwach braku zaangażowania nikt nie toleruje, każdy kibic to widzi. Nawet słaby technicznie Wasielewski mentalnie bije Go na głowę.