Felieton kibica: Przed punktem wyjścia

Wszystkim internautom KKSLECH.com przypominamy o możliwości wyrażania swojego zdania nie tylko w „Śmietniku kibica” czy w komentarzach do newsów. Jednocząc na tej witrynie kibiców Lecha Poznań dajemy możliwości wygłaszania swoich opinii na stronie głównej witryny. Cykl „Twoim zdaniem” jest stworzony do tego, aby każda osoba chcąca dotrzeć ze swoją opinią do innych kibiców Kolejorza bez trudu mogła to zrobić.



W każdym tygodniu czekamy na Wasze najlepsze oraz najciekawsze teksty, które mogą pojawić się na łamach KKSLECH.com. Każdy z kibiców, który umie pisać, chce to robić i ma coś ciekawego do przekazania innym kibicom Lecha Poznań w sposób obszerny i ciekawy (także kontrowersyjnego) ma drogę otwartą do tego, by jego tekst na tematy sportowe przeczytało nawet kilkanaście tysięcy ludzi. Czasem nie trzeba dodawać wpisu na przysłowie pół strony w „Śmietniku Kibica” bądź w newsach. Czasem wystarczy jeszcze trochę rozwinąć swoją myśl, odpowiednio ją zredagować i przesłać do nas w formie dowolnego tekstu. Dziś publikujemy jeden z nadesłanych do nas artykułów przez kibica.

Przed punktem wyjścia

Długo wyczekiwany pierwszy mecz Lecha w 2019 roku przyniósł kibicom te wszystkie troski, które towarzyszyły im do tej pory. Lech Poznań, który przez dziennikarzy i ekspertów sportowych wymieniany jest jako kandydat do gry o mistrzowski tytuł (na jakiej podstawie?) koncertowo spartaczył pierwszy mecz po przerwie zimowej. Niby dla kibica Lecha nic nadzwyczajnego być po raz kolejny wystawionym na śmieszność przez piłkarzy ich klubu, ale jednak wtopa z Zagłębiem Lubin boli jakby mocniej.

Podium sukcesem

Wielokrotne podkreślanie faktu zatrudnienia Adama Nawałki na stanowisku trenera miało przynieść Lechowi zmiany jakich kibic jeszcze nie widział. Zagrywka medialna, wyświetlanie informacji o Kolejorzu w internecie i PR-owy strzał w dziesiątkę. To wypaliło, bo o Lechu się mówiło i nadal dużo się mówi. Głównie za sprawą byłego selekcjonera. Niestety nie o takim rozwoju klubu marzy jego kibic. Oczywiście to też jest ważne, żeby być obecnym w mediach i żeby każdy interesujący się Lechem wiedział jak najwięcej. Ale najważniejszym aspektem w ocenianiu zespołu i tego jak on wygląda są piłkarze. A ci po raz kolejny pokazali, że nawet David Copperfield nie umiałby sobie poradzić z podniesieniem poziomu sportowego samych zawodników. Na dziś Lech Poznań dysponuję kadrą pozwalającą na walkę o 3-4 miejsce w lidze. Jak w każdym klubie o podobnym budżecie znajdują się w drużynie gwiazdy i piłkarze, którzy potrafią dać coś więcej od siebie. Nie będą oni jednak potrafili przykryć wszystkich mankamentów i braków kadrowych. Już po pierwszym meczu trzeba sobie z ciężkim sercem powiedzieć, że zajęcie 3. miejsca na koniec sezonu będzie sukcesem. I pomimo tego, że jest to polska Ekstraklasa i nie ma w niej żadnej logiki, to sam Lech od lat tkwi w tym samym miejscu. Od lat drudzy, ostatnio nawet trzeci, ale ten sezon może przynieść jeszcze gorsze miejsce w tabeli. Mając w pamięci to, na którym miejscu Lech zakończył sezon pod wodzą Jana Urbana, to dziś po wszystkich „zmianach” Kolejorz jest skazany na walkę o zajęcie czwartego miejsca w lidze, które przy dobrym układzie da awans do El. Ligi Europy.

Nerwy (już) niewskazane

Piątkowy wieczór, temperatura niby nie najgorsza, pierwszy mecz po przerwie zimowej i frekwencja na stadionie nawet niezła. Kibice chcieli się przekonać czy naprawdę forma ze sparingów i to jak w nich wyglądał Lech nie mają znaczenia. Bo to tylko sparingi. Bagatelizowanie przez sztab szkoleniowy gry na zgrupowaniu w Turcji i mówienie, że to liga jest najważniejsza sprawiło, że wielu kibiców Kolejorza miało zaciemniony obraz przed startem rundy wiosennej. Już pierwszy mecz po powrocie na ekstraklasowe boiska na nowo zszargał strzępione przez ostanie lata nerwy kibiców poznańskiej drużyny. Kibice widząc nieporadność zawodników mogli mieć przed oczami najgorsze momenty w wykonaniu ich piłkarzy w ciągu ostatnich sezonów. Chwila dobrej gry przyniosła Lechowi dość przypadkowego gola, którego wypracowali Tiba i Gytkjaer. Strach pomyśleć, gdzie byłby Lech gdyby tej dwójki nie było dziś w kadrze zespołu. I niech to będzie podsumowaniem ruchów kadrowych, których w Lechu nie ma. Bo tak chcę trener(?), bo taką wizję mają w klubie. Chcemy jakości to trzeba zapłacić, prawda stara jak świat, po raz kolejny znajduje swoje potwierdzenie. Samo opłacanie najdroższego sztabu szkoleniowego w historii klubu nie gwarantuję żadnych sukcesów. Bo to piłkarze i ich umiejętności mogą gwarantować odpowiedni poziom. Niestety w Lechu im bliżej własnego pola karnego, tym większą amatorką pachnie. Linia defensywy, która w każdym zespole powinna być najważniejszą i najbardziej stabilną formacją na boisku woła o pomstę do nieba. Nie można oczekiwać sukcesów grając piłkarzami ściągniętymi za darmo, albo wypożyczonymi z innych klubów, bo tam nikt ich nie chce. Kibic Kolejorza zaczyna się już denerwować czytając wyjściową 11-stke i widząc to, jacy piłkarze będą odpowiedzialni za powstrzymywanie ataków rywala. Mam dla wszystkich kibiców dobrą radę, nie denerwujcie się już. Ci piłkarze nikogo nie zaskoczą, nie osiągną wyższego poziomu. Nadal będą kopać się po czołach. Nadal będą wybijać piłki za linie autową, mimo że wzrok mieli skierowany w stronę napastnika. I nadal będą zapalnikami pod własną bramką. Niedługo śmiało będzie można stawiać zakłady na to, który piłkarz tym razem zrobi farfocla i strzeli samobója.

Terminarz nie sprzyja

Pierwszy mecz, pierwsza strata punktów. Pozycja wyjściowa mimo tego, że Lech grał jako pierwszy już się pogorszyła. Terminarz na rundę wiosenną nie pomaga. Dziś każdy mecz miał być traktowany jako nowy etap pościgu za Legią i Lechią. I już na początku start został spalony. Teraz pozostaję liczyć na to, że jak podczas biegu sztafetowego ktoś się pogubi. Ktoś nie tak zarządzi swoimi siłami, a Lech na ostatniej prostej jak wytrawny sprinter obroni choćby trzecie miejsce. Bo jednak fajnie zakończyć na podium, skoro na nic więcej Lecha dziś nie stać.
O tych poza podium mówi się mniej, a w Lechu chcą tego, aby wciąż o nim mówić. Byle jak, ale mówić.

LechuKibol

Więcej o cyklu „Twoim zdaniem” -> TUTAJ

Artykuły można wysyłać na adres e-mail -> redakcja@kkslech.com

Teksty wysłane do nas przez kibiców można przeczytać -> TUTAJ

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 11

  1. anonimus pisze:

    Fajny tekst. Obawiam się już teraz o to 4 miejsce bo my to już średniak ligowy jesteśmy. Pogoń czy Piast stawią opór

  2. MaPA pisze:

    Dziwię się A.Nawałce.Przecież jako selekcjoner oglądał naszą ligę i musi wiedzieć to co my, dyletanci, że taki zestaw w obronie to gwarancja katastrofy.To że ktoś pilnie trenuje( w końcu za to ma płacone) nie oznacza że jest dobrym zawodnikiem.Wiadomo że ten sezon nic nam nie przyniesie,to sezon stracony.Mam nadzieję że Nawałka się opamięta i takie tuzy jak Janicki,Vuja,De Marko,Gajos,Radut dokończą sezon na trybunach ustępując miejsca młodzieży.Młodzi może nie wypadną lepiej od tych wyleniałych kocurów ale przynajmniej
    nadrobią ambicją i wolą walki.Chciałbym aby mocno w szatni zareagował ten co się nigdy nie poddaje i walczy do końca czyli P.Rutkowski który zszedł do podziemia i ze strachu nie wychyla nosa.My kibice musimy przestać uważać Lecha za potentata lecz za średniaka i to dołującego.Dołujemy już od kilku sezonów.Niedługo zacznie się sprawdzać powiedzenie-odwróć tabelę Lech na czele.Smutne to wszystko ale jak za piłkę zabierają się dyletanci to takie są efekty.Panie J.Rutkowski co Pan mówi swoim kolegom gdy pytają o grę Pana Lecha?.Bardzo chciałbym usłyszeć odpowiedż.A co do artykułu to spoko,ok.

  3. Tadeo pisze:

    Najbardziej jestem zawiedziony postawą Nawałki i jego pomysłów, które momentami przebijają pomysły Djurdzevica.Odbudowywać można piłkarzy młodych i zdolnych , którzy gdzieś zatracili swoją formę. Takie tuzy piłkarskie , jak Gajos , Raduc , Janicki, Vujadinovic to piłkarze którzy porażkę i brak umiejętności mają wypisane na czole.Jak taki gwiazdor trenerski za jakiego się uważa Nawalka nie potrafi takich mankamentów zauważyć u tych piłkarskich nieudaczników.

  4. wagon pisze:

    podium jest realne, to jest Ekstraklasa, tu się wszytko zdarzyć może,
    Nawałka w trakcie sparingów w bardzo małym stopniu próbował zgrywać potencjalną pierwszą 11, cały czas stosowana była szeroka selekcja, to co zostało wypracowane w trakcie analiz zostało przedstawione w piątek, jeśli miał to być owoc pracy Sztabu strach się bać,
    Nawałka pewnie jest mocno zawiedziony, co dalej wymyśli ?,
    dużą zmianą będzie powrót Gumnego i Kostewycza, ja dałbym Makuszewskiemu wolne, nic nie wnosi do gry

  5. Tadeo pisze:

    Co do Makuszewskiego to masz rację
    Uważam że od momentu powołania do reprezentacji trochę woda sodowa uderzyła mu do głowy
    Kompletnie na skrzydłach swoją grą nic nie wnosi dla drużyny, może lepiej żeby trochę odpoczął na ławce, aż nie odzyska formy którą utracił przed kontuzją .

  6. Erwin pisze:

    Większość z nas kibiców na pewno nie łudziła się jakoś, że może uda się odrobić stratę i nawet sięgnąć po wymarzone trofeum, Ci którzy się łudzili zostali bardzo szybko sprowadzeni na ziemię, a Ci którzy dodatkowo w magię Nawałki jeszcze szybciej. Sam nie byłem pewien jego umiejętności i nadal nie chcę go oceniać ale jedno jest pewne, że naszych kopaczy to dzieci w przedszkolu by potrafiły ocenić czy grają dobrze czy źle. Tylko pusty stadion, dość upokorzeń!

  7. arek z Debca pisze:

    Czy to ma naprawdę znaczenie czy będzie trzecie miejsce czy może czwarte albo piate? Widzę, że niektórzy się zadawalaja, że Lech będzie wiecznie oglądać plecy Legii i Jagielloni. Jaki to sukces będzie to trzecie miejsce…. Niemalże jak na olimpiadzie, brązowe medale dadzą a w nagrodę będzie wycieczka do Mołdawii albo Azerbejdżanu. Nosz ku… jak można tak upaść? Wiem, że zarząd ma takie cele, dla nich drugie i trzecie miejsce jest ok bo będą premie, bo piłkarze nie będą się domagać ekstra pieniędzy, bo zawsze tych 10-22 tysięcy naiwniaków się znajdzoe, ale kibice by się cieszyli z wywalczenia podium w tej naszej przaśnej lidze?

  8. Erwin pisze:

    Być może niektórzy przesiąknęli minimalizmem Rutków. Mnie najbardziej wkurwia coś w stylu „sezon przejściowy”, „trzeba odbudować zawodników”, „widzę duże rezerwy w zawodnikach”, „nie potrzebujemy wzmocnień”,”mamy skład na mistrza” im trzeba kopa w dupe i na księzyc, ale gdzie z fajtłapą juniorem. Pusty stadion!dość upokorzeń!

  9. inowroclawianin pisze:

    Fajny tekst, ale ja w obecnej sytuacji jednak mimo wszystko wolałbym miejsce poza pierwszą 4. Tak, po to by być może zarząd w końcu skapitulowal i podał się do dymisji.

  10. Tadeo pisze:

    @inowroclawianin, dokładnie jak piszesz.Tylko brak pucharów, i być może kolejny stracony sezon , czegoś te Wronieckie ścierwa nauczy.My kibice nie będziemy zadowalać się ochłapami w postaci 3 lub 4 miejsca.Mamy ambicje i honor , w przeciwieństwie do tych złodziei i kłamców. Tylko puste trybuny .

Dodaj komentarz