Na chłodno: Splunięcie w twarz

Cykl „Na chłodno” to stałe dopełnienie m.in. materiałów meczowych w których w trochę inny sposób przyglądamy się meczom Lecha Poznań, ogólnej grze zawodników czy indywidualnej postawie piłkarzy. Czasem poruszamy też aktualne sprawy dotyczące naszego klubu w bardzo chłodny sposób. O wszystkim przeczytacie co poniedziałek po każdym spotkaniu poznając nasze szczere zdanie na temat danego meczu. Od lata 2016 w materiałach „Na chłodno” przyglądamy się również temu, co dzieje się w Lechu, oceniamy działania zarządu lub ich brak bacznie spoglądając na sytuację wokół klubu.



Witamy wszystkich internautów KKSLECH.com w kolejnym odcinku z cyklu „Na chłodno”. Myślicie, że to pomyłka? przecież dziś jest środa a nie poniedziałek?! Nie, to nie pomyłka. Jest gorący temat, doszło do czegoś ważnego, w kolejny poniedziałek poruszany dzisiaj przez nas temat będzie już stary, a mecz z Jagiellonią według przekazów klubowych i tak jest już nieważny.

Sorry. Nie można było kłamać

Już jakiś czas temu pisaliśmy o braku pomysłu na transfery, o kolejnej już zmianie strategii, która ostatnio zmienia się co pół roku i chęci postawienia teraz na młodych, tanich oraz walecznych Polaków. Teraz ten scenariusz wejdzie wkrótce w życie. Choć sami mieliśmy nadzieję, że może nie, może jednak przez te kilka miesięcy coś się zmieni, ktoś naprawdę po tylu przegranych latach zechce faktycznie naprawić błędy, że może klub mający 100 mln zł budżetu w końcu zacznie realizować sportowe ambicje i marzenia kibiców, da nadzieje na lepszą przyszłość oraz zacznie odbudowywać zaufanie. Nic z tych rzeczy. Lech o dobrych kilka miesięcy za późno pozbywa się zawodników, których kibice nie powinni już dawno przy Bułgarskiej oglądać. W końcu Lech musiał przegrać dosłownie wszystko jeszcze w trakcie trwania sezonu 2018/2019, aby nieudolne osoby próbujące kolejny raz ratować sytuację planem o nazwie „brak planu” pozbyły się całego przysłowiowego szrotu. Lech rezygnuje po sezonie z kilku zawodników, których zimą chciał wywalić Ivan Djurdjević o czym wcześniej pisaliśmy. Wtedy mu na to nie pozwolono. Wtedy jeszcze wierzono, że paru piłkarzy da się odbudować, natomiast skład jest „na mistrza” o czym ustami zarządu mówił jego rzecznik Tomasz Rząsa. Serb został zeszmacony, wytarto nim sobie nogi, wyrzucony na szybko tylko dlatego, by nie pozwolić mu rozstać się z paroma piłkarzami. Teraz jeszcze w trakcie sezonu nagle z łaski ogłoszono ich odejście. Czy to jest normalne? Oczywiście, że nie jest. To jest możliwe tylko w Lechu w którym strategię działania i budowania drużyny zmienia się już co kilka miesięcy. W tej strategii zarząd nigdy nie przyzna się do błędu. Wydał wczoraj komunikat zrzucając tym razem winę po trenerze na piłkarzy, których w końcu sam zatrudnił, wierzył w nich przez tyle miesięcy mimo innych opinii mediów, normalnych kibiców i których utrzymywał m.in. za ich pieniądze.

Chwilowa radość

Kultowe ostatnio „granie młodymi” przyjęło się różnie. Część kibiców ma dosyć oglądania przegranych twarzy, pogodziła się z kolejnym przegranym sezonem, więc na klubowe wiadomości o próbach odmłodzenia składu już teraz, jeszcze tej wiosny zareagowała pozytywnie. Są też tacy, którzy po słynnym „postawieniu na młodzież” przypomnieli sobie od razu co powinno być celem Lecha Poznań z takim budżetem w przyszłym sezonie, jak bardzo odjechał nam obecny mistrz i jak szybko powiększają przewagę inne kluby takie jak Lechia, Cracovia czy Jagiellonia, które mimo dużo mniejszych możliwości finansowych są po prostu lepsze pod względem sportowym. Radość z grania młodymi, „bo gorzej być nie będzie” jest oczywiście chwilowa, daje ukojenie po przegranych rozgrywkach, hamuje złość czy niezadowolenie. W lipcu nadejdzie jednak nowy sezon, będą nowe nadzieje, może nawet marzenia, pogra paru młodych, będzie walka, nie będzie wyników, przykładowo Legia znów odjedzie na kilka punktów, zatem wszyscy zawodnicy szybko zostaną poddani podobnej krytyce, jak obecni jeszcze piłkarze.

Lech liczy, że zawodnicy, którzy obecnie są przeciętni, na wypożyczeniach w I-lidze prezentują się średnio, notują kiepskie liczby nagle tutaj w Lechu odpalą niczym Jan Bednarek, który w Łęcznej też się nie wyróżniał. Lech nie ma planu. Lech ma swoje specyficzne marzenia, by szybko młodzi wypalili, pograli trochę w Ekstraklasie, byli gdzieś tam blisko czołówki, dali ludziom wiarę w sukces, a na końcu odeszli z pokaźnym zyskiem. Transfery do klubu? Śmiech przez łzy. Często wyliczanie w komentarzach, ilu to Kolejorz potrzebuje zawodników, na jakie pozycje czy kto by się przydał? są niepoprawnym życzeniem. Fajnie, żyjecie klubem, macie swoje marzenia, oczekiwania tylko Lech ma inne priorytety o czym każdy w całej Polsce wie. Zapomnijcie o rewolucji nakręconej przez media. Nie będzie 10 transferów, które Wam się marzą. Odejdzie 10-13 piłkarzy z tej słynnej listy w tym prawdopodobnie Gumny i Gytkjaer, który kilkanaście dni temu zakomunikował chęć odejścia do normalnego klubu, kilku graczy wróci z wypożyczeń, Cywka z Letniowskim wyzdrowieją stając się dodatkowymi transferami, paru piłkarzy przyjdzie i jedziemy dalej. Bez pomysłu, bez perspektyw, ale za to z młodszą kadrą mającą znów dać nadzieje, która niczego nie gwarantuje, a na pewno nie realnej walki z biedniejszymi sportowymi hegemonami ligi o mistrzostwo.

Lech od dłuższego czasu jest przerażony nie mając zbytnio pomysłu na transfery. Jesienią Ivan Djurdjević nie dał się namówić na pracę w skautingu, a przecież to głównie on odpowiada za ostatnie 2 udane transfery w postaci Tiby i Amarala. Teraz on już nie pomoże, nie obejrzy tych zawodników na video, nie popyta o nich na miejscu m.in. dawnych znajomych. Teraz będzie trzeba zaryzykować na rynku zagranicznym albo sięgać po bardziej znanych wszystkim uznanych polskich ligowców. Cóż. Lech przedstawieniem kolejnego planu, który jest po prostu komiczny po kolejnym przegranym sezonie pogrążył się. Plusem tego planu jest jedynie zdradzenie co konkretnie klub planuje. Konkretów jest dużo i to można uznać za pozytyw. Z góry jednak wiadomo, że coś takiego atmosfery nie poprawi ani nie popchnie klubu do przodu. Oczywiście tylko czekać na kolejne mobilizacje bez efektów, bo „zarząd przedstawił kolejny już plan naprawczy, wszystko jest dobrze” (śmiech przez łzy). Tak się nie da. Nie teraz. Nie po tylu latach i z takimi pozorowanymi ruchami. Nie ma zresztą osób w Kolejorzu, które mają wystarczający autorytet, żeby przekonać trzeźwo spoglądających kibiców do utopijnej Lechowej rzeczywistości w tym kolejnej rewolucji. Jeśli ktoś w to wierzy – ironicznie gratulujemy.

Splunięcie w twarz

Patrząc na Wasze wpisy jesteście już w pełni pogodzeni z przegranym sezonem. My też, pucharów nie będzie, szkoda, myślimy teraz o naszej strategii na lato i na kolejny sezon o czym pisaliśmy w poniedziałek. Z drugiej strony to trochę przykre. W kalendarzu mamy dopiero 17 kwietnia, jest piękna wiosna, 7 meczów do końca, 21 oczek do zdobycia, 5 punktów straty do pozycji mogącej dać awans do europejskich pucharów, a tu sam zarząd Lecha Poznań odpuścił sobie grę o cokolwiek. I nie wiadomo czemu w trochę bezczelny sposób dając do zrozumienia w komunikacie o chęci gry paroma juniorami do końca sezonu ustalił ceny biletów na pierwszy mecz w grupie mistrzowskiej u siebie na poziomie 40 i 60 zł?! Gdzie tu chęć odzyskania zaufania o której było napisanie w komunikacie o sprzedaży karnetów? Jest to bardziej splunięcie oszukanym, zmęczonym tylu przegranymi latami ludziom w twarz niż poważna rekompensata dla nich. Jeśli Lech chce faktycznie jakoś zacząć odzyskiwać zaufanie (kolejny już raz) powinien postarać się bardziej po takim sezonie, jak ten 2018/2019 w tym otworzyć się na opinie wszystkich kibiców, nie tam grupki, która i tak nie ma nic wpływu w tym na frekwencję. Na razie podwładni zarządu z marketingu dowalili kolejnymi wysokimi cenami, które rzecz jasna – spotkały się z niezadowoleniem, a wraz z całym Lechem dali chwilową radość kibicom w postaci postawienia na kultowych już juniorów. Lech zdradzeniem planu na lato dał też jasny sygnał czołowym ekipom w lidze – „nie bójcie się nas w kolejnym sezonie, wywalamy słabych, stawiamy na swoich, kupimy tylko kilku i pozorujemy grę o najwyższe cele”. Tradycyjnie jeśli coś nie wyjdzie wtedy winny będzie trener, a strategia po pół roku znów ulegnie zmianie. I tak w kółko w tej trupiej atmosferze będziemy kręcić się jak w szambie tak długo aż w Lechu nie dojdzie do poważnych zmian. Pomóc może jedynie 100% trafienie 3-4 transferów, które z miejsca okażą się wzmocnieniami oraz doskonały dobór zagranicznego trenera, którego Lech się boi. Ktoś z Was w to wierzy? Chętnie poznamy Wasze zdanie.

PS. Jeśli do poniedziałku pojawi się nowy temat do „Na chłodno” być może świąteczny odcinek w Lany Poniedziałek pojawi się na KKSLECH.com.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na 3 portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

INSTAGRAM (nowość)
TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 62

  1. zibi pisze:

    Kiedyś dyrektorem sportowym został były kierownik lakierni kuchenek, może teraz transfer w drugą stronę?

  2. Bart pisze:

    Można było przewidzieć że Gytkjaer będzie chciał stąd wiać. Tiba i Amaral już też czekają w kolejce.

    Ech, kiedy to się skończy? Kiedy skończą się te wieczne upokorzenia i rozczarowania? Jak to się skończy? Zgliszczami i koniecznością tworzenia wszystkiego od nowa?

  3. Grossadmiral pisze:

    Lech przypomina Schalke tam też padaka niby transfery do klubu za miliony niby najlepsza szkółka niby wiele milionów wpływów ze sprzedaży biletów i zawodników i wszystko zadżumione i bez efektów

  4. sebra pisze:

    Napiszę już coś o czym kiedyś tu pisałem, a mianowicie przy takiej rewolucji najistotniejszym elementem układanki w pierwszej kolejności będzie zatrudnienie odpowiedniego trenera wraz ze sztabem, a następnie zbudowanie, a w naszym przypadku raczej kupienie szkieletu drużyny w liczbie 5-6 zawodników przy których młodzież wchodząca do składu nie będzie obarczona zbyt dużą odpowiedzialnością za wynik. Jeśli uda się dobrze wybrać i połączyć te dwa elementy (czyli sztab i osobę odpowiedzialną za transfery) to w tej lidze w następnym sezonie można spokojnie powalczyć o puchary co udowadniają takie ekipy jak Piast czy Lechia z obecnego sezonu albo Górnik z poprzedniego. Czy jest to realne w obecnych warunkach? Naiwnie wierzę, że tak, ale po tym co redakcja pisze mam coraz większe obawy, że zmiany mają iść akurat w tym kierunku.

    • zibi pisze:

      @sebra, My to wszystko wiemy i rozumiemy ale co na to wronieccy?

    • sebra pisze:

      @zibi – szczerze mówiąc nie wiem co na to wronieccy… Patrząc na to z jaką łatwością przychodzi im zwalnianie kolejnych osób i wciskanie kitu ludziom żeby tylko ukryć swoją niekompetencję to obawiam się, że nic ciekawego z tego nie wyniknie.
      Tak na marginesie zmian to jeszcze zanim zatrudniono Bjelicę czytałem dość ciekawy artykuł o Zoranie Barisicu, który był już wtedy bezrobotny, a sezon wcześniej robił przyzwoite wyniki w Rapidzie Wiedeń gdzie stworzył dość ciekawą mieszankę rutyniarzy z młodzieżą. Widzę, że teraz też jest bezrobotny, a ostatnim klubem jaki trenował była Olimpia Lublana z której odszedł po 5 miesiącach pracy co pokazuje, że nie byłby to trener poza naszym zasięgiem. Z tego jednak co pisze redakcja to w klubie boją się takich szkoleniowców, więc nawet nie mam złudzeń, że byliby w stanie go zatrudnić, a realia są takie, że my tylko takich trenerów powinniśmy zatrudniać. Jeśli spojrzymy na efekty pracy Bjelicy w Zagrzebiu to można powiedzieć, że udało im się znaleźć dobrego zagranicznego trenera, ale zabrakło spójnej koncepcji, która pozwoliłaby wejść drużynie na wyższy poziom.

  5. arek z Debca pisze:

    Będą nowe marzenia? Jest jeszcze ktoś kto ma jakieś marzenia związane z Lechem Rutkow? Moim jedynym marzeniem jest wyzwolenie Lecha od Rutkow i niech nikt mi tu nie pier…, że nikt Lecha nie kupi. Jeśli nie będzie lepiej to jaki sens jest tkwienie w tym marazmie i burdelu, tylko dlatego, że zawsze znajdzie się jakiś młody do sprzedania?

    • zibi pisze:

      Dokładnie tak ale tym wronieckim minimalistom jest tutaj dobrze. Młody ma ciepłą posadkę, senior nie musi się denerwować premiami dla piłkarzy za zdobyte trofea, żyć nie umierać. Tylko ci wiecznie niezadowoleni Kibole psują piękny obraz marketingowy, biznesu rutków.

  6. zibi pisze:

    Mam prośbę do forumowiczów. Rozsyłajcie linki do KKSLECH.com, rozmawiajcie o tej stronie bo gdyby coś złego miało się stać z tą stroną, bylibyśmy skazani na oficjalną a tam wiadomo. Goebels by się nie powstydził takiej propagandy.

    • kibol z IV pisze:

      A co ma się stać ? Strona z tego co sama redakcja pisze funkcjonuje i będzie funkcjonować.

    • Mary pisze:

      Zamiast rozsyłać linki klikaj w reklamy… O taka ładną właśnie mam – 22.04 na Golęcinie turniej z okazji 100 rocznicy Powstania Wlkp. Wszyscy na żużel :)

    • klaus pisze:

      A ja chętnie będę odpalał jakieś $ na poczet tej strony.Tylko jak?

  7. F@n pisze:

    Robić 10 transferów to też byłby idiotyzm, bo i tak w rezerwach był De Marco, Radut, Goutas. Jednak nie oszukujmy się, „6”, ŚO, PO i skrzydło to priorytety na 1 skład. To muszą być poważne wzmocnienia. Do tego jacyś młodzi zmiennicy na PO oraz ŚO. Jak Gytkjear odejdzie to i napastnik. Na teraz więc 6 transferów to mus, a te do rywalizacji to mam nadzieję, że np na ŚO będzie Sobociński. Młody, do tego Polak więc o skład niech walczy. Niech nikt nie wyjeżdża mi tu, że jest legendarny Pleśnierowicz.

  8. Didavi pisze:

    Taka rewolucja nie przejdzie! Dobrze, że to piszecie. Jeżeli komuś w klubie wydaje się, że skorzystają na rewolucji robiąc z pierwszej drużyny sklep z młodymi piłkarzami, a właściwie hurtownię, że zaoszczędzą, rezygnując z kilku wzmocnień i dając znacząco niższą pensję młodym zawodnikom to są w błędzie. Nikt tego nie zaakceptuje! Frekwencja dalej będzie słaba, a atmosfera jeszcze gorsza.
    Boją się zatrudnić zagranicznego trenera?! No pewnie, bo ten nie będzie grał dzieciakami, to jasne. Oni boją się własnego cienia, dlatego siedzą w ciemnej norze. Brak strategii, brak pomysłu na transfery, brak chęci. Jak zwykle amatorka. Mają niepowtarzalną okazję zrobić coś dobrze. Pierwszy krok wykonany, przegrywy pogonione, jak spieprzą kolejny i zamiast dobrego trenera i wzmocnień na nowy sezon postawią wyłącznie na młodych, to ta rewolucja szybko zostanie zweryfikowana negatywnie i winy za nią nie będzie już można zrzucić na kolejnego trenera, winne będą trzy osoby. Rutek, Klimczak i Rząsa.

  9. Danix pisze:

    Jeżeli faktycznie od przyszłego sezonu w Lechu maja grac „średniej jakości ” młodzi piłkarze powracający z wypożyczeń to za rok na 100 % będziemy grać w grupie spadkowej i wtedy dopiero zacznie się zadyma.

  10. Przemo33 pisze:

    No właśnie. Jakie marzenia? Ktoś jeszcze o czymś marzy, na przykład silnym Lechu przy obecnym zarządzie? Że następny sezon będzie o niebo lepszy? Że coś z tym zarządem się kiedykolwiek zmieni na lepsze? Ja nie widzę na obecną chwilę światełka w tunelu, jakiejś iskierki nadziei, szansy na lepsze jutro. Bo nie ma nic, co by tą nadzieję dawało. Kompletnie nic. Jak sama redakcja napisała – przegrywy musiały przegrać wszystko, żeby stąd odejść. Tylko co to da? Odejdą jedni, przyjdą następni i tak w kółko do końca. Zatrudnili Ivana, żeby potem go zwolnić tylko dlatego, że chciał odsunąć od gry bezjajecznych frajerów i najemników, tak samo potraktowali wcześniej Skorżę. Podziwiam osoby, które jeszcze wierzą, że zarząd chce dla klubu dobrze, że coś próbuje, że zmienił swoją strategię i podejście. Nie. Ten zarząd się nie zmieni i dopóki dalej będzie, nic na lepsze się nie zmieni. Powtórze się, ale dalej uważam, że tylko właściciel, czyli Stary Rutek może coś zdziałać i przeprowadzić gruntowne zmiany, które są przecież konieczne. Dopóki właścicielowi obecna sytuacja się podoba, nic się nie zmieni. A najlepiej by było, gdyby zmienił się również właściciel. Ktoś ostatnio bardzo mądrze napisał, że gdyby obecny zarząd zajął się i odpowiadał tylko za kwestie finansowe, a w pionie sportowym zasiadaliby ludzie z odpowiednią wiedzą, ambicją i pasją, to wszystko wyglądałoby zupełnie inaczej. Takie funkcjonowanie jak za kadencji poprzedniego zarządu miałoby sens i Rutki dalej zarabiałyby kasę, a my mielibyśmy fajny zespół, który gra, robi swoje, wygrywa trofea i gra w Europie. I dałoby się to zrobić, tylko niestety jak widać i Staremu i Młodemu Rutkowi wszystko odpowiada i wszystko jest OK. Gratuluje im konsekwencji w niszczeniu naszego klubu. To poza kwestiami finansowymi wychodzi im najlepiej. Nic się nie zmieni, więc dalej będziemy tkwić w tym burdelu, aż w końcu albo wszystko pierdzielnie i coś zmieni się na lepsze.
    A co do młodych – nie wiem jak inni, ale ja nie będę się bawił w zarząd, który robi z trenerów tarczę a potem kozła ofiarnego. Dla mnie młodzi to nie tarcza, tylko zawodnicy, którzy jeśli tylko będą walczyć i robić swoje, to nawet jak będą przegrywać, to nie zamierzam ich mieszać z błotem. Ja chce młodych, bo nie są wcale gorsi od swoich starszych kolegów, a jeśli grając mogą się rozwinąć i być lepsi, to dlaczego starsi mają im zabierać miejsce. Tak samo dlaczego ktoś z zagranicy, kto jest słabszy od Polaka, ma zabierać naszemu rodakowi miejsce w składzie. Powinien zawsze grać lepszy. Jeśli młodzi nie są gorsi od starszych kolegów, to powinni grać zamiast nich. Za kadrę odpowiada zarząd i ewentualne pretensje do zarządu. Inaczej będzie się patrzeć na młodych, którzy walczą i robią swoje niż na badę przegrywów i szrot. Z drugiej strony jak widać zarząd wrzuca też młodych na głęboką wodę. Wzmocnień nie będzie, więc dobrze, że chociaż młodzi dostaną szansę gry. Ale to jedyny plus i dobra wiadomość po wczorajszym komunikacie. Większość kibiców i tak nie wierzy w żadną poważną rewolucję i dobre intencje zarządu. Ja się ucieszyłem, że już przegrywów nie będzie. Z tej 10 tylko Jasmina mi szkoda. No i szkoda, że Guma i Gytkjaer odejdą, bo oni przynajmniej coś dawali temu zespołowi. Czarno to widzę w następnym sezonie. Chciałbym powiedzieć coś miłego, optymistycznego, ale nie potrafię. Mam tylko małą nadzieję, że dożyję kiedyś dnia, kiedy zaczną się, a później nastąpią w końcu zmiany na lepsze w tym klubie.

    • Przemo33 pisze:

      A i zapomniałem dodać – to że odeszło kilku przegrywów, nie znaczy, że na ich miejsce nie przyjdą kolejny. Przyjdą i to jest praktycznie pewne. Liczba szrotu musi się zgadzać. A zarząd na młodych stawia tylko dlatego, że ich to nie będzie za dużo kosztować, a może się opłacić, bo im więcej młodych będzie grać, tym więcej będą mogli zarobić. Tak im właśnie zależy na Lechu i kibicach. Dziwię się osobom, którym chce się jeszcze iść na stadion. Tylko pusty stadion może coś dać i przynieść jakąś zmianę oraz dać do myślenia Staremu Rutkowi.

    • Danix pisze:

      Lepsze czasy moim zadaniem zaczną się jak Lech spadnie do pierwszej ligi I Rutkowski zrezygnuje z Lecha.

    • Przemo33 pisze:

      @Danix
      Nie wydaje mi się, chociaż może tak być. Według mnie bardziej prawdopodobna po spadku do 1 ligi byłaby zmiana zarządu. Dla Rutkowskiego Lech to kura znosząca złote jaja i pewnie nie prędko i nie z byle powodu chciałby Lecha sprzedać. Ale tak jak napisałem wcześniej może miałbyś rację i faktycznie tak by było.

  11. F@n pisze:

    Co najlepsze, mimo tak spieprzonej sytuacji zarząd ma doskonałą okazję, żeby zrobić pakę na mistrza. Nawet jeśli odejdzie również Gytkjear. Z transferów wtedy dostaniemy 9-10 mln euro. Jest ponoć „nadwyżka”. W takiej sytuacji 5-6 mln euro na transfery trzeba przeznaczyć. Przecież za te pieniądze można spokojnie kupić kilku zawodników ponad tę ligę. Eh brak słów.

  12. wagon pisze:

    uczmy się od mądrzejszych, na przykład od Probierza, który zaczął przyglądać się jeszcze mądrzejszym czyli Czechom, FC Viktoria Pilzno ich kadra to prawie sami Czesi i Słowacy, dziś nikt nic lepszego w Poznaniu nie wymyśli, za Smudy nie było Mistrzostwa tylko puchary, za Zielińskiego MP2015, później viceRumak, Skorża z Mistrzostwem, Bjelica …
    dzisiejszy Lech jest zbyt zależny od jakości transferów przychodzących, brakuje własnego modelu gry i etosu piłkarskiego rzemiosła, tylko zabawa i luz to cechuje obecnych piłkarzy, brakuje rzetelności na boisku, skończyć z wybieraniem sobie przez piłkarzy meczy, w który trzeba grać na 100%, to doprowadziło Rumaka do upadku i Ivana też

    • F@n pisze:

      Ile można wałkować to samo. Czesi mają większy wybór, jeśli chodzi o jakość piłkarzy rodzimych, stąd ich ceny nie są tak z dupy jak w naszym kraju. My wybieramy z piłkarzy słabych. U nas trzeba wykorzystywać okazje, takim np jest teraz Sobociński.

    • wagon pisze:

      wartość kadry Viktorii jest o 10 mln Euro wyższa od kadry Lecha,
      Czesi chyba bardziej praktycznie podchodzą do zarządzania swoimi klubami,
      u nas są wielkie slogany i rozbudzone oczekiwania,

    • F@n pisze:

      Wartości na transfermarkt też z dupy. W Pilznie to tylko Gumny miałby 1 plac. Nawet nie wiem czy Gytkjear by zdrowego Krmencika wygryzł.

    • wagon pisze:

      z tymi Czechami chodzi mi o to, że oni potrafią myśleć i znaleźć własną drogę, u nas nie tylko w Lechu jest szamotanie się

  13. MM90 pisze:

    Tylko Maciej Skorża może odbudować Wielkiego Lecha.

  14. John pisze:

    Czy ktoś w to wierzy? Jeśli powiem, że nie ,to nie będę szczery sam wobec siebie.
    Optymizmu w artykule nie dostrzegam żadnego,ale co pozostało człowiekowi innego jak wierzyć, że tym razem coś wreszcie się uda, że będzie lepiej???
    Jeden sezon jeszcze się nie skończył a już mam się martwić na zapas.
    Może wiecie więcej,ja nie siedzę w gabinetach i głowach tych ludzi i nie wiem co planują.
    Chcą odmłodzić kadrę,dobrze.
    Nie chcę mi się wierzyć, że odejdzie Gumny,Gytkjear i uznają, że teraz będziemy grać tylko zdolnymi młodymi zawodnikami,czy z 3 ligi czy tymi co są na wypożyczeniach.
    Można i tak ,ale celem będzie ewentualnie górna 8 nic więcej,na więcej tych młodych na tę chwilę nie stać , nawet Klupś z Jóźwiakiem szału nie robią.
    5 punkty straty do pucharów,to jednak źle, że już teraz skreślili tych wszystkich przegrywów?
    Należało nimi grać wierząc w puchary?Gówno by z tego było nie puchary.Decyzja dobra ,nawet spóźniona.Trzeba patrzeć w przyszłość, chcą odmłodzić kadrę to trzeba sprawdzać kto się może przydać.
    Nie da się nie zauważyć, że cokolwiek by nie zrobili to jest źle.
    No ale co z tym fantem zrobić?
    Będę się przyglądał i zobaczę co z tego wyniknie,co innego pozostało.
    Ludzie przestali chodzić na stadion ,zobaczymy co zrobią,na wielu rzeczach się nie znają ,ale liczyć potrafią jak mało kto,to tego olbrzymie straty wizerunkowe.
    Nie będę wyciągał pochopnych wniosków,bo artykuł sugeruje mi mniej więcej komentarz w stylu:
    CH*je sprzedadzą 2,3 i opowiadają bajki o stawianiu na młodzież,zero ambicji ,minimaliści jeb*ani.
    Kolejny cwany plan,huczne hasło ,chcecie młodzież,macie młodzież.
    Czy tak będzie szybo się powinno wyjaśnić.Mlodzież powinna dostawać szansę w przyszłym sezonie ale nie masowo bo to się nie uda,Ajaxu się na oglądali.
    Bramkarz ,dobra niech dadzą szansę Mleczce ,Szymańskiemu.
    Ale 2x PO ,jeden konkretny ,bo kto ma grać?
    ŚO-Rogne ,dodając Skrzypczaka i Pleśnierowicza o których nie wiele wiemy ,i tak potrzeba jeszcze 2.
    Defensywny pomocnik?Ile lat można czekać,na naprawdę dobrego zawodnika.
    Skrzydłowy ,sami młodzi tego nie pociągną.
    Napastnik za Gytkjeara.
    6,7 zawodników to jest absolutne minimum ,przy 15 odchodzących.
    Nie liczę na kozaków, że powiem wow i mnie z butów wyrwie.
    Takich realnych transferów co mogłyby być strzałem w 10,jak wspominani Ramirez i Sobociński z ŁKS,obaj jeszcze rok kontraktu, obserwuje 1 ligę , byłbym bardzo za.
    Może ten Olkowski,Salamon , chyba nie są to zawodnicy poza zasięgiem a już jakiś określony poziom prezentują,jeszcze inny,lepszy niż młodzi z Lecha a tu mi się wydaje milionami aż tak nie trzeba byłoby szastać.
    Pawłowski z Zagłębia?Nie wiem, może.Nawet Sedlara z Piasta bym przyjął.
    Nie są to kandydaci z kosmosu.
    Wszystko się może zdarzyć.Lechia,Piast sezon temu walczyli o utrzymanie,teraz grają o MP,Lille we Francji to samo ledwo się utrzymali,trafili z transferami i wice mistrzostwo mają na wyciągnięcie ręki.
    No nie,nic tylko siąść i płakać.
    Czas pokaże, wreszcie i dla Lecha zaświeci słońce,musi.;-)

  15. Ostu pisze:

    Ja się niczego nie spodziewam bo od dawna wiem jak będzie i to od czasu do czasu opisuję…
    Nie będzie wzmocnień bo nie ma kasy…
    Nie będzie kasy bo akademia źle szkoli…
    Kasa z jeszcze nie zrealizowanych transferów pójdzie na bieżące funkcjonowanie klubu…
    W przyszłym sezonie będzie jeszcze mniej kibiców i większe długi, których już nie będzie z czego pokryć…
    I wtedy Jacek ruszy – czy będzie chciał sprzedać by ratować resztę kasy z „upadającego” biznesu, czy wywali „TYLKO” cały zarząd i dosypie kasy – myślę, że tak jak w leglej musiałby wyłożyć z 60 mln że swojej kasy – tego nie wiem…
    Ale wiem, że projekt 2020 będzie końcem Klubu jaki znamy…
    Czy będzie co zbierać…?!

    • John pisze:

      Pogratulować wiedzy.
      To tu nie ma na co czekać ,komu kibicować,wracam z rok lub dwa jak klub zmieni właściciela.;-)
      Dopiero co się pochwalili , że 25 mln są na plusie, sprzedadzą Gumnego , Gytkjeara ,Jevticia gdzieś za 10+ mln euro.
      Pojawiają się kolejni młodzi , może Jóźwiak, Klupś , będą inni,jeden , dwóch się znajdzie i przy tym słabym szkoleniu.
      W planach centrum szkolenia , jakieś inne inwestycje,nie wydaję mi się aby to zmierzało do zwijania interesu ,upadkowi.
      Że nagle jest tak tragicznie , że trzeba 60 mln dokładać,nonsens.
      Będzie trzeba to obniżą koszty, będą sprzedawać taniej , kupować taniej itd.
      Nie żyją ponad stan jak Legia.
      W najgorszym razie będą dysponować budżetem Jagielloni ,a Jagiellonia pokazuje , że ta się ,przy odpowiednim zarządzaniu.

    • Ostu pisze:

      A żebyś wiedział…
      A jeśli chcesz dyskutować to poczytaj dane finansowe że zrozumieniem oraz uwzględnieniem tego, że zyski dotyczą okresów przeszłych…

    • John pisze:

      Co ja głowę będę sobie zawracał których lat dotyczą zyski,grunt że są.
      Wykazali , że są 25 baniek na plusie,nawet jeśli ten sezon przyniósł spore straty ,to za chwilę wpadnie kolejne 40-45 mln.
      Szkolenie może nie jest na najwyższym poziomie ale będą kolejni , Jóźwiak ,Klupś a Lech ma dalej pełno zawodników w kadrach młodzieżowych ,Puchacz,Moder, Marchwiński , że 2 na sprzedaż się znajdzie ,tym bardziej jeśli mieliby jeszcze bardziej na młodych postawić.Finanse są w dobrej kondycji ,a ty przedstawiasz czarne wizję , że już za chwilę to wszystko pierdolnie , że będą musieli sprzedać klub albo jak Mioduski dołożyć z 60 mln,nie wydaje mi się po prostu , może być gorzej , pieniędzy być trochę mniej ,ale nie na tyle ,jak to przedstawiasz,w to nie wierzę.
      Na ten moment Lech stoi na tyle stabilnie , że nie widzę szans , żeby miało się wszystko w krótkim czasie rozpaść.
      No ale zobaczymy ,czy za sezon ,dwa , będzie taki upadek , że Rutkowski będzie musiał dziesiątki milionów dokładać.
      Według mnie takiej możliwości nie ma.Lechowi bez pucharów ,od kilku sezonów nie stało się finansowo wiele złego, będzie trzeba to kogoś się sprzeda.Nie wpisują w budżet,zakładane przychody ,gry w fazie grupowej LE,czy LM nawet jak Legia.
      Mioduskiemu też miliony nie długo się skończą a długi nie znikną.
      On to się dopiero piłki uczy,Rutki nauczyły się na tyle , żeby nie dokładać.Chcąc osiągać sukcesy sportowe,pewnie nie jest to dobry model,ryzyko czasem jest wskazane ale z ich punktu widzenia nie jest naprawdę źle.
      Klubów co nie dokładają do interesu jest nie wiele.

  16. Ostu pisze:

    I jeszcze jedno – wczoraj rano napisałem, że wypierana rzeczywistość i tak dopadnie zarząd – właśnie go dopada…
    A tego zarządu i tak nic nie uratuje…
    To, że dostają sraki i miotają się w rozmyślaniach – jak to się mówi „mają mentlik w głowie” to oczywiste – a w takich sytuacjach podejmuje się jeszcze gorsze decyzje…
    TEGO ZARZĄDU JUŻ NIC NIE URATUJE…!!!

  17. Biniu pisze:

    Czy z Ivana zrobił szmatę zarząd czy czesc tego forum to można dyskutować. Myśle, że jedni i drudzy są siebie warci. Zarząd nie pomógł ale tutejsza moderacja też nie pomogła. Trzeba było wtedy apelować o wsparcie dla Ivana a nie teraz beczeć jaki ten zarząd zezwierzęcony, a wierny Ivan biedny. Jestem fanem Waszych artykułów, dzień bez KKSLech.com to dzień stracony, ale „sorry nie można było kłamać”
    Z pozostałej części zrozumiałem, że transfery przychodzące będą tylko
    nie dziesięć a mniej i bez gwarancji jakości. Będzie grać więcej młodych na których będą odważniej stawiać. W sumie to chyba dobrze. Wiem kto robi transfery, ale wierze, że zrozumieli, że w gruncie rzeczy, Tiba jest tańszy od Janickiego. Oceniać będę jak/jeśli rewolucja się dokona. Teraz na płacz albo euforię jest dużo za wcześnie. Natomiast częstotliwość zmian wizji i strategii klubu, jest rzeczywiście przerażająca.

  18. radpoz pisze:

    Bardzo katastroficzny wpis. Szczególnie o wychowankach, którzy są w pierwszej lidze. Takie wrzucanie wszystkich do jednego wora. A choćby Mleczko ma 8 czystych kont w tym sezonie. Tego nie można nazwać kiepskimi liczbami. Puchacz ma 2 bramki, a jest obrońcą. Moder ma lepsze liczby niż Makuszewski. Muszą „zjadać”1 ligę żeby być godnymi grać w Lechu? Wiadomo nie są to ludzie do grania od razu w pierwszym składzie, ale pożytek może z nich być.

    • wagon pisze:

      zgadzam się z tym co piszesz, chcemy aby dla Lecha grali z poświęceniem a zaczynamy od pogardy

  19. inowroclawianin pisze:

    Jedno z najskuteczniejszych na chłodno jakie czytałem. Niestety oddaje w pełni sytuację. Nie ma rewolucji, to jest drastyczne cięcie kosztów. Nie ma planu, jest pudrowanie własnej niekompetencji przez zarząd. W normalnym klubie taki zarząd dawno zostałby wymieniony. Kadra nie wymagała odmłodzenia, to tylko taki tekscik Piotrusia, żeby mieć na co zwalić. Szkoda, że siebie nie podsumował, a wypadało, znów nie przyznał się do błędów. Nawet nie przeprosił kibiców za tragiczny sezon. Zero skromności, tylko kombinowanie i tkwienie na stanowisku. Ja tam nadziei nie mam, samymi młodymi MP nie zdobędziemy, może być problem z utrzymaniem. Co innego gdyby do tej młodzieży sprowadzili chociaż 6 klasowych zawodników. Poza tym nie wiadomo kto z najlepszych zostanie. Ja jakoś tego nie widzę. To bardzo przykre. Ivana powinni przeprosić, Szkoda mi gościa. Każdego jak szmatę traktują. Ja nadal będę bojkotować mecze domowe. W ankiecie na oficjalnej napisałem co mi się nie podoba. Dobrze, że nie będzie eliminacji pucharów i dobrze, że hamulcowy wylecieli, ale to stanowczo za mało i oczywiście zbyt późno. Niestety zarząd nie odszedł, a również powinien. Od wczoraj na poważnie zacząłem myśleć nad pozbycie się Rutkowskich w ogóle z Lecha skoro tak to wszystko wygląda. Brak perspektyw na lepsze jutro.

  20. tylkoLech pisze:

    Do tego co napisała Redakcja można jeszcze dołożyć dzisiejszy felieton Olkiewicza.
    „Ostatnie decyzje Lecha Poznań w kwestii budowania drużyny to jedno wielkie pasmo pomyłek. Najbardziej dobitnie widać to na przykładzie zatrudniania i zwalniania trenerów, zwłaszcza w kontekście zadań, które są stawiane przed kolejnymi szkoleniowcami. Również przejrzenie ruchów na rynku transferowym grozi depresją u każdego poznaniaka. Dziś okazuje się, że ludzie, którzy popełnili szereg błędów przy wyborze trenera i dwa szeregi przy budowie drużyny, mają wybrać nowego trenera i zbudować nową drużynę.

    Słowo „rewolucja” towarzyszy Lechowi mniej więcej od zwolnienia Macieja Skorży. To wtedy uznano, że pewien pomysł się wypalił i nadszedł czas na poszukiwanie nowych rozwiązań. Ciekawostka: to sezon, w którym regularnie grali m.in. Burić, Trałka, Gajos i Jevtić. Od tej pory rewolucja… trwa. Pełza.

    Zatrudniono Nenada Bjelicę, by rozbudził w zespole mentalność zwycięzców, ściągając do tego ludzi z mentalnością zwycięzców. Oczywiście zwycięstw jakichś większych nie było, a w Lechu na dłużej nie zakotwiczył ani Bjelica, ani ściągnięci przez niego ludzie z mentalnością zwycięzców (Dilaver!). Zatrudniono Ivana Djurdjevicia, by zaczął od nowa, na wartościach i fundamentach, które sprawiły, że Lech jest jednym z dwóch największych klubów w Polsce. Miał przejrzeć kadry, odstrzelić tych bez charakteru wojownika, po czym zbudować nowy skład, gotowy do walki, nie tylko spacerów po parku. Niestety, zanim przejrzał kadry, przestał pracować w klubie. Wtedy postanowiono, że za rewolucję powinien odpowiadać Adam Nawałka, perfekcjonista z okiem do piłkarzy. Zanim jednak Nawałka zdążył kogokolwiek tym okiem wypatrzyć, rozstał się z Poznaniem.

    Nie odważę się bronić ani coraz mocniej odlatującego w ostatnich miesiącach pracy dla Lecha Bjelicy, ani Djurdjevicia czy Nawałki. Każdy z nich miał szereg wad, każdy z nich popełnił błędy. Problem polega na tym, że postawiono przed nimi zadania, a następnie nawet nie pozwolono przystąpić do ich realizacji. Problem polega na tym, że większość z zagrożeń związanych z wyborem tych nazwisk (brak doświadczenia Ivana, specyficzny styl pracy Nawałki) była jasna od początku. Ktoś (ktoś!) podjął decyzję, że godzimy się z zagrożeniami, licząc, że dobrze wypełnią zadania. Po czym dosłownie kilkanaście tygodni później stwierdził (ten ktoś), że w sumie kij z zadaniami, wady są nie do przyjęcia.

    Od zwolnienia Skorży zaraz miną cztery lata. Mam wrażenie, że przez cały ten okres w Lechu trwa poszukiwanie człowieka odpowiedniego do przeprowadzenia rewolucji.

    W międzyczasie kolejne okienka transferowe umykają. Nie wiadomo, kto jest odpowiedzialny za transfer Dioniego, kto chciał Chobłenkę, kto Barkrotha. Kto brał Vujadinovicia, kto Goutasa, kto Raduta. Ten słynny skauting, który wprowadził do polskiej ligi Hamalainena, Lovrencsicsa, Tetteha, Kadara czy Arajuuriego, teraz notuje wtopę za wtopą.

    Gdybym był kibicem Lecha, najstraszniejsze byłyby dla mnie dwa momenty. Gdy wybierany jest nowy trener i gdy ogłaszany jest nowy transfer. Ostatnie lata pokazały, że gdy Piotr Rutkowski zwołuje konferencję, na której pokazywane są nowe twarze, już wkrótce te twarze dołączą do długiej listy poznańskich rozczarowań. Tylko Piotr Rutkowski pozostanie na stanowisku i zwoła kolejną konferencję, na której zaprezentuje jeszcze nowszych pracowników.

    Zapadła decyzja o wielkim czyszczeniu, ze składu odpada 10 nazwisk, a razem z transferami – może nawet koło 13-14. Do tego nowy trener. O tym kim będzie nowy trener, jaki będzie miał wpływ na decyzję oraz kto ostatecznie zastąpi tych skreślonych lechitów, zadecyduje w dużej mierze ten sam człowiek, który decydował o wszystkim od czasu zwolnienia Skorży.”

    Ja już się boję i nadziei też nie mam żadnej. Tak źle nie było chyba od lat.

    • Przemo33 pisze:

      Dokładnie. A chyba najgorsze od braku nadziei jest to, że może być jeszcze gorzej…

    • zibi pisze:

      Dokładnie tak. Najgorsze jest jednak to, że człowiek odpowiedzialny za ten cały burdel w Lechu, nie chce się poddać i nadal bawi się naszym Kolejorzem!!! A życie ucieka…ile można czekać?

    • bas pisze:

      Najgorsze jest w tym wszystkim to że nie wiem o musiało by się stać żeby PR zrezygnował . Eksperymentuje na żywym organizmie jakim jest Lech a co za tym idzie i jego kibice.Miota się w swoich koncepcjach,non stop coś zmienia.Przez tyle lat jego władzy nic się nie nauczył ewentualnie bardzo mało.Pewnie uważa się za wszech wiedzącego.Jako że jest to jego interes to musi mieć na wszystko baczenie, nie dopuszczając ludzi którzy faktycznie znają się na piłce. Dopóki będą z tego pieniądze ,a jak widać po audycie to są, sam z tego nie zrezygnuje i koło się zamyka.Jak piszesz nadziei brak.

  21. 07 pisze:

    Wiara może sobie pisać różne opinie i tak nie zostaną wysłuchane. Nie raz to przerabiałem. Obawiam się, że problem Lecha jest bardziej złożony niż się wszystkim wydaje.

  22. Erwin pisze:

    Każdy z nas wyraża rózne opinie, każdy z nas jest chyba zmęczony już w sumie tymi dwoma ostatnimi najgorszymi sezonami. Po zeszłorocznej kompromitacji na finiszu rozgrywek i tryumfie Legii na naszym stadionie w świetle przerwanego meczu i fali pomyj ze strony mediów. Brak pójścia za ciosem kiboli którzy się wtedy zjednoczyli, kompromitacja w PP, zeszmacenie Ivana i na koniec Nawałka(Nie chce mi się już nawet pisać o tym człowieku). Każdy woli już młodego na boisku niż te wiecznie przegrane mordy i to jest zrozumiałe, ja również. Chcemy dograć sezon młodymi i już po cichu rozważamy gdzie i kogo kupić na następny sezon, żeby było lepiej. Niestety jak widać to są tylko nasze marzenia i fantazje, wronieccy już zacierają ręce na myśl o ogrywaniu młodzieży i zarobku, a wiara nie będzie się tak rzucać bo sami chcieli odpalić przegrywów kosztem młodych, czyli mają spokój przynajmniej na jakiś czas. Chciałbym wierzyć, że zrobią chociaż 2-3 solidne transfery typu Tiba, ale jakoś już kurwa nie umiem i nie dziwię się, że wiara czasami chciałaby czegokolwiek nawet spadku byle odciąć się od Rutków dla których kasa ze sprzedaż młodych będzie zawsze celem numer jeden. Gdyby oni zarabiali, ale chociaż 1/3 tej kwoty zawsze dawali na wzmocnienia to pół biedy, ale jak widzimy dopiero po 20 maja zeszłego roku odważyli się drożej kupić żeby wielce się pokazać jak to junior nie podda się, a teraz znowu się nie poddaje, wyjebie przegrywów tak jak chcemy, tylko, że kasy nie będzie za bardzo na wzmocnienia i to pewnie głównie przez kiepską frekwencję na stadionie(chuj z tym, że płaca jednocześnie trzem trenerom)

  23. J5 pisze:

    Myślę że plan na te 7 meczów rundy finałowej jest dobry. Do wroniarzy dotarło, że z przegrywami w składzie nie da się ani załapać na pudło, ani odrobić te 5 punktów do pucharów. Zresztą z niedawnej symulacji Redakcji w jednym z artykułów wynikało, że mało realne będzie nawet przesunięcie się na 7 pozycję, i ta cała analiza raczej zgadza się z odczuciami większości z nas. Stąd zarząd postanowił zwolnić przegrywów, i dać szansę młodzieży. I o ile nikt z przegrywów nie wystąpi w którymś z tych 7 meczów, to będzie to plan racjonalny, dający młodym doświadczenie bez presji, i budujący zręby nowej drużyny. Oczywiście, ten plan powinien zakończyć się 19 maja dymisją zarządu i zostawieniem czystego pola pod działania nowego zarządu, ale czy tak się stanie, raczej mało prawdopodobne. Czy następny sezon będzie stracony? Z tym zarządem raczej tak, i tylko cud mógłby sprawić aby ekipa bez wzmocnień i tak nasączona naszą młodzieżą wypaliła. Sytuację tę może uratować tylko pogonienie wroniarzy z Kolejorza. Na tą chwilę jednak możemy zastanawiać się nad tym co mamy, i zastanawiać jak okno transferowe potraktuje zarząd. Jeśli zostanie Gytkjaer, dojdzie p o za Gumnego, ś o, d p i rozgrywający oraz dobry trener, to coś może się ruszyć. Jeśli natomiast zagramy tym co jest bez Gytkjaera i Gumnego z dużą liczbą młodzieży, to wtedy rzeczywiście będziemy bronić się przed spadkiem. Jeśli wroniarze będą chcieli nowego początku, to Jacek Rutkowski musi wymienić zarząd. W przeciwnym wypadku zawsze na jakimś etapie sezonu, ci dwaj ludzie zawiodą

  24. anonimus pisze:

    Strasznie dużo negatywnych opinii plus przesadzony tytuł. Pisałem wcześniej i powtórzę raz jeszcze poczekajmy na trenera i nowe transfery. Swoją drogą wrócą młodzi z wypożyczeń- źle, przyjdą młodzi z innych klubów też źle. To ja się pytam kto ma przyjść do Lecha w aktualnej sytuacji -średniaka z bardzo słabej ligi?? Ludzie tu żaden poważny piłkarz poza takim do odbudowy nie przyjdzie co najwyżej jako wypożyczenie na max rok. Redakcjo napiszcie konkretnie jakie zagraniczne nazwiska piłkarzy widzielibyście w Kolejorzu znając jego aktualną sytuację,..

    • John pisze:

      Mam podobne zdanie,argument o średniaku jakim jest w tej chwili Lech,z bardzo słabej ligi też ważny.

    • Lolo pisze:

      Też się z Tobą zgadzam. Trzeba poczekać. Nie wierzę że Lecha nie zakontraktuje kilku(4-6) ciekawych piłkarzy. No a jeśli nie to możecie mnie zje…ć. Wcześniej nie

    • zibi pisze:

      Pierwszym człowiekiem wytransferowanym z Lecha i to naprawdę bardzo daleko, powinien zostać Piotr Rutkowski.

    • anonimus pisze:

      pisz o czymś co jest realne. To nie jest

    • Kosi pisze:

      Transferowi marzyciele. Przypomnijcie sobie poprzednie okienka i zejdzcie na ziemie. Piotr Rutkowski, ktory sie nie podda szybko sprowadzi was na ziemie.

  25. slash pisze:

    Jakiś czas temu odpuściłem sobie komentowania tego syfu, bo i po co się denerwować. W tamtym okresie zadałem pytanie., co się stanie gdy mityczny plan 2020 pójdzie w pizdu. No i właśnie jesteśmy niemymi świadkami tego w pizdu.
    Ja już z tym klubem wszystko chyba widziałem. I Liverpool i Barcelony i Tłoki Gorzyce. I piłkarzy goniłem i przed ZOMO spierdałem. Ale tego, że doczekam czasów, że z mojego ukochanego klubu ktoś zrobi stragan na Jeżyckim, że właściciel ma w dupie aspekt sportowy, że exel jest ważniejszy niz dumą zwycięstwa. W końcu, że potraktują mnie jak frajera, a barwy i herb tak ważne będą komuś służyły za logo na paragonie, to dla mnie zbyt wiele.

  26. Mary pisze:

    Chyba Zarząd nas nie zrozumiał, albo raczej idiotów udają (jak zwykle). W pizdu co za sezon i kończmy wychowankami, jest chyba czymś innym niż budowa drużyny? O ile te 7 meczów o pietruszkę możemy grać CLJ czy III ligą, to nowy sezon trzeba rozpocząć konkretnymi transferami i konkretnym trenerem. Swoją drogą, to za ile kasy można z siebie zrobić pośmiewisko na całą Polskę? Bo przecież nasz Zarząd taki pośmiewiskiem w tej chwili jest. To może inaczej, zamiast ogłaszać bojkot Lecha, ogłośmy bojkot Amiki? Bo to chyba w Pana Jacka trzeba walnąć. Koniec z kuchenkami, pralkami, lodówkami….

    • anonimus pisze:

      Mary lubię Twoje wpisy bo prezentują czasami inne ale ciekawe zdanie ale tutaj nie zgodzę się z Tobą. Bojkot produktów tej czy innej firmy to zwolnienia pracowników w tej firmie. Bo to jest koszt który w pierwszej kolejności się tnie w korpo. Co ci ludzie są winni że syn właściciela firmy Amica nie potrafi się nauczyć zarządzania klubem piłkarskim?? nie tędy droga

    • Mary pisze:

      anonimus… Na stadionie czasem idzie debilna przyśpiewka: „Zero litości… ” Bojkot Lecha to zwolnienie sprzątaczki lub p. Genia… No bo przecież nie Piotra Rutkowskiego. A co oni winni? Życie to nie bajka :)

    • Lolo pisze:

      Obydwoje macie rację. Niestety brak profesjonalizmu Piotrka R. Uderza najbardziej po nas Kibicach. Pracownicy mogą sobie znaleźć inną pracę. A My? Mamy szukać nowego klubu któremu będziemy kibicować?

  27. 07 pisze:

    Ale będą jaja jak młodzieżą zajmiemy 4 miejsce premiowanym startem w L.E….

  28. Lolo pisze:

    Kiedyś po raz pierwszy obejrzałem film „Prawo Bronxu” Tam młody człowiek ( w filmie syn De Niro) bardzo był załamany tragedią jakiegoś Bejsbolisty czy coś(miał jakieś złe zagranie czy nie złapał piłki. Tego nie pamiętam) Wtedy gangster Sonny LoSpecchio( Chazz Palminteri) powiedział mu bardzo ważną rzecz. Przejmujesz się losem kogoś kto zarabia miliony i ma Cię gdzieś? Czy uważasz że któryś z nich przejmuje się Twoim losem? Od tej pory mam w dupie losy piłkarzy,szatniarzy, i pracowników(Oczywiście są wyjątki) Niestety nikt z nich nie zna mojej sytuacji finansowej. Więc przestałem się nimi interesować. Nawet ostatnio kumpel był załamany Radwańską. Nawet go nie słuchałem(bo równie dobrze mógł powiedzieć że Ronaldo czy Messi stracili pracę w reklamie i co oni teraz zrobią?

  29. tomasz1973 pisze:

    Od dawna mówię że WSZYSCY WYPIERDALAĆ DO WRONEK! Lecha nie da się już z tego gówna wydobyć, więc mam nadzieję, że zrobią chociaż jedną rozsądną decyzję i wystawią Lecha na sprzedaż.

    • Lolo pisze:

      tomasz1973 mam 2 lata więcej od Ciebie(chyba że to 73 to coś innego) nikt z nas nie wierzy że P.R I K.K zrezygnują z zarabiania pieniędzy?

  30. Alcatraz pisze:

    Ktoś tu się nie podda, brnie dalej…