Frekwencyjny dramat na kolejnym meczu

Sobota, 4 maja 2019 roku była kolejnym smutnym dniem dla kibiców Lecha Poznań w sezonie 2018/2019. W zimny i deszczowy dzień Kolejorz po przeciętnych, choć wyrównanych zawodach tylko zremisował z Zagłębiem Lubin 1:1 oddalając się od 4. pozycji dającej prawo startu w eliminacjach Ligi Europy. Kolejorz w 3 meczach z „Miedziowymi” w tym sezonie ugrał 1 marny punkt nie potrafiąc pokonać tej drużyny przy Bułgarskiej od grudnia 2015 roku. Wczoraj oddał na bramkę przeciwnika raptem 1 celny strzał.



4 maja 2019 na stadion przybyli tylko najwierniejsi i najwytrwalsi kibice Lecha Poznań. Każda z 4 trybun Stadionu Miejskiego była pusta prezentując się fatalnie. Dotyczy to także Kotła w którym kibice krótko przed 18:00 musieli zejść z 1 piętra na parter, by chociaż na dole nie było garstki ludzi.

null
null

Przyczyn tragicznej frekwencji na poziomie 7855 widzów było wiele. Swoje zrobiła fatalna, bardziej jesienna aura, ale nie tylko. Zarządowi nikt nie ufa, nikt nie wspiera nieudolnych działań, wielu bojkotuje obecne władze, a w europejskie puchary nikt trzeźwo myślący nie wierzy. Sam Lech Poznań nie ma ambicji, by do nich awansować. Swoje robią też wypuszczane przez klub informacje o tylko 3-4 transferach latem przy tak wysokim budżecie, granie juniorami z rezerw oraz zawodnikami wypożyczonymi obecnie do I-ligi. Prawdziwej rewolucji jaka jest potrzebna Lechowi Poznań latem nie będzie, zarząd nie ma żadnej strategii na sportowy rozwój klubu, dlatego wiara w lepszą przyszłość panuje tylko wśród naiwnych co nie zachęca kibiców do przychodzenia na stadion jeszcze w trwającym sezonie.

null
null

Sobotni mecz Lecha Poznań z Zagłębiem Lubin był już 7 spotkaniem, które z trybun obiektu przy Bułgarskiej obejrzało mniej niż 10 tysięcy widzów. Średnia widzów na Kolejorzu spadła do równych 13 tysięcy, natomiast ta w LOTTO Ekstraklasie 2018/2019 wynosi teraz raptem 12249 kibiców na mecz.

null

Lech Poznań do zakończenia rozgrywek 2018/2019 rozegra jeszcze tylko 1 spotkanie przed własną publicznością. W środę, 15 maja, o godzinie 20:30 przeciwnikiem Kolejorza przy Bułgarskiej będzie Lechia Gdańsk, która po zdobyciu Pucharu Polski nadal ma szanse na Mistrzostwo Polski. Przy takich rezultatach, jak w 2 ostatnich meczach w przedostatniej kolejce „niebiesko-biali” mogą już nie mieć nawet matematycznych szans na europejskie puchary.



Frekwencje na Lechu Poznań w sezonie 2018/2019:

12.07, Lech – Gandzasar 2:0 (0) – LE
29.07, Lech – Cracovia 2:0 (0)
02.08, Lech – Szachtior 3:1 d. (16507) – LE
12.08, Lech – Zagłębie S. 4:0 (0)
16.08, Lech – Genk 1:2 (20765) – LE
19.08, Lech – Wisła 2:5 (13141)
01.09, Lech – Piast 1:1 (8139)
30.09, Lech – Miedź 2:1 (20846) – Akcja „Kibicuj z Klasą”
21.10, Lech – Korona 2:1 (9487)
04.11, Lech – Lechia 0:1 (8059)
24.11, Lech – Wisła P. 2:1 (8442)
07.12, Lech – Śląsk 2:0 (12545)

08.02, Lech – Zagłębie 1:2 (12719)
23.02, Lech – Legia 2:0 (24164)
03.03, Lech – Arka 1:0 (18587) – Akcja „Kibicuj z Klasą”
15.03, Lech – Górnik 0:3 (9881)
03.04, Lech – Pogoń 3:2 (7112)
13.04, Lech – Jagiellonia 0:2 (10824)
24.04, Lech – Legia 1:0 (11935)
04.05, Lech – Zagłębie 1:1 (7855)

Średnia: 13 000
Średnia ligowa: 12 249
Ogółem w lidze: 183 735 (15 meczów z otwartymi trybunami)
Ogółem: 221 007 (17 meczów z otwartymi trybunami)

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na 3 portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

INSTAGRAM (nowość)
TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 23

  1. Ostu pisze:

    Co tu komentować…

  2. aaafyrtel pisze:

    komentować choćby w ten deseń… warcinka czeka na kiboli…

  3. J5 pisze:

    Jak to mawiał mój profesor od geografii w średniej ” jak dbosz tak mosz”

    • Siodmy majster pisze:

      Ależ ta nasza gwara jest podobna do… węgierskiego :) ;) JAGDBOSZTAGMOSZ- no przecież czyściutki hungaryzm :)))

    • J5 pisze:

      Ten czysty hungaryzm brzmiał pięknie w wykonaniu kakaludka półłysego w brylach jak denka od jabola i z wielkimi uszami jak u kejtra. Ale mapę umiem do dzisiaj:)

    • Siodmy majster pisze:

      Musiał to być dobry nauczyciel i pewnie zabawny gość.Szkoda ,że ja nie mam takich wspomnień o geografii choć uwielbiam ten przedmiot i coś niecoś się na tej gegrze znam.Uczyły mnie zawsze panie i były ani fajne ani nie fajne

  4. inowroclawianin pisze:

    Wszystkiemu winni są Rutki. Żadnych dymisji, żadnych planów na przyszłość, żadnych komunikatów, brak szacunku dla nas, kibiców. I tak przyszło za dużo osób, pusty stadion powinien być. Najgorszy jest brak światełka w tunelu na najbliższy sezon. Nawet nie wiadomo kto będzie trenerem.

  5. inowroclawianin pisze:

    Oby nie było żadnych eliminacji.

  6. Siodmy majster pisze:

    Tragiczna aura oraz częściowy brak ludzi w Poznaniu i okolicach z powodu majówki to brak powiedzmy TYSIĄCA osób na trybunach.Prawdziwy dramat spadku frekwencji jest znany nawet upośledzonym tybetańskim pasterzom jaków ( bardzo Was panowie za to przepraszam ).Gdyby nasz klub był naprawdę klubem , a nie bączkiem -zabaweczką małego Piotrusia to mecz mógłby być kuźwa w noc sylwestrową przy minus 30 stopniach. A kibole i tak by przyszli !!!

    • inowroclawianin pisze:

      Święta racja

    • Mary pisze:

      Siódmy, coś dla miłośników statystyki: 15131, 13821, 13134. Jak myślisz co to jest? To frekwencja na 3 pierwszych meczach Mistrza Polski 2015. Jesteś pewien co do tej nocy sylwestrowej i -30? :)

    • babol pisze:

      Nie żebym tłumaczył, ale w tamtym okresie doszło do zmiany strefy biletowej. Zlikwidowano boczne strefy i zrównano je cenowo ze środkowymi. Po drugie nałożyło się mnóstwo spotkań, wakacje itd. Nie tłumaczę, ale wtedy to była inna specyfika. Na puchary jednak przychodziło ponad 20 tys. Dzisiaj byłoby to niemożliwe. Czasy się zmieniły, wtedy też wzmocnienia były tragiczne, potem kryzys, wypełniacze się postawiły. Przyszedł Bjelica i nagle widz wrócił. Dzisiaj bym na to nie liczył, pewna granica już została przekroczona. Czekamy na zmiany, pytanie czy się doczekamy?

    • Mary pisze:

      babol… Tere fere, ja jestem z tego narożnika, co to im cenny podwyższyli. Jego stała obsada się wtedy nie zmieniła. To nie w tej podwyżce był problem. Przywalono prostej, na II i IV ceny nawet chyba obniżyli. Kibice chodzą na wybrane mecze Lecha i tyle. Po co oszukujemy samych siebie?

    • babol pisze:

      Coś w tym złego? Sam tak chodziłem. Dla mnie osobiście to lepsze niż karnet i na siłę zmuszanie się do pójścia np. na Odrę Wodzisław bo ma się karnet i szkoda zmarnować. Zawsze chodziłem dla atmosfery, lubię spotkania o podwyższonym ryzyku i takie wybierałem. Żeby nie było nie żałuje żadnego spotkania, nawet z klubikami pokroju Odry, po prostu to były inne mecze, inna specyfika, mnie to nie pasuje do końca. Lubię jak przyjedzie konkretna ekipa gości i tak zawsze planowałem wyjazd na Lecha, z drobnymi nielicznymi wyjątkami. Takich jak jak jest mnóstwo. Nie oceniam jednak kto i po co przychodzi na Lecha. Każdy dokłada swoją cegiełkę i tego się trzymajmy.

  7. Tadeo pisze:

    Nawet nas komentujących jest co raz mniej , bo tak naprawdę o czym tu pisać i komentować .Lech z tym zarządem stacza się a poprawy na lepsze nie widać

  8. 100h2o pisze:

    Szacunek dla tych co poszli na mecz. Nie myślę oglądając mecz że kibicuję Rutkowskim. Ja kibicuję Lechowi, jaki by nie był. Kibicuję Żurawiowi ( fajny gość) i „naszym poznaniakom” w drużynie ( Gumie, Klupsiowi, Marchewie).. Bo taka ze mnie poznańska pyra a Wronki ni to miasto ni to wieś ni po..ć ni co zjeść. Popieram SWOICH. I martwię się że Żurawiowi wypadł Tiba, a nie cieszę się że jest coraz gorzej.
    Dlatego też dzisiaj oglądałem mecz rezerw bo… kibicuję „naszym”. A co do ilości wiary? Normalka. Nędzny teatr to i nędzna (ilościowo nie jakościowo) publika. Samo życie.

    • Biniu pisze:

      W punkt. Może tylko tyle, że w czasie gry kibicuje również innym którzy są na boisku (nie tylko „naszym Poznaniakom”) i Gajosowi i Trałce i Tomasikowi itd. Ponarzekać mogę po meczu.

    • Bigbluee pisze:

      W jaki punkt? Przeciez ta banda przegrywow nie zasluguje nawet na minute atencji na stadionie, na 1 przyspiewke,na jakikolwiek doping. „po chuj walisz w ten autokar pało jebana”. Po prostu Ci ludzie są tak skompromitowani ze nie należy im sie kompletnie nic poza 90 minutowym jebaniem. Skoro potrafili wiele lat przynosi wsstyd i upokorzenie z zimnym wyrachowaniem, zwalniac trenerow, pokazywac dupe kiedy bicom poprzez swoje pozorowanie gry, wybieranie meczy kiedy im sie chce chciec… to przepraszam bardzo ale kyrwica mnie bierze na samą mysl ze mam im kibiciwac. Wypierdolic i sie nie zastanawiac. TO IM SIE NALEŻY. NIC WIĘCEJ. Dosyc kompromitowania i kręcenia psem. I nie nie rozumiem jak będąc dymanym przez ostatnie lata, mozna bezrefleksyjnie isc na mecz i udawac ze nic sie nie stało. „Ole jestesmy z Wami”. Nie nie jesteśmy. Wy wklady, WON. Młodzi będą wiedziec ze to nie do nich i jednoczesnie widziec jak sie konczy wybieranie trenerow i meczów.

    • inowroclawianin pisze:

      A ja jestem za Lechem, ale Rutkom nie dam ani grosza dopóki nie przeprowadzą zmian jak należy. Na wyjazdy będę oczywiście jeździł.

    • Biniu pisze:

      Tej Bigbluee Ty jesteś ze szkiełowni? Tylko pytam, bez obrazy, bo nick tak może wskazywać. Nie chcesz nie łaź, twoja sprawa, ale ja mam szacunek dla kiboli którzy chodzą nawet wtedy, kiedy gra nie idzie, albo skład jest daleki od ideału.

  9. arek z Debca pisze:

    Jedyny plus tego rutkowego burdelu to to, że spędzam teraz więcej czasu z rodziną, szczególnie w weekendy. Pieniędzy w domowym budżecie też trochę więcej ale to akurat grosze dla mnie.

  10. Ekstralijczyk pisze:

    Brawo Rutkowski.!