Top 10 (11-17.06)

Top 10 jest cyklem dotyczącym bezpośrednio internautów serwisu KKSLECH.com. Co tydzień w środę moderatorzy wyróżniają 10 najlepszych komentarzy oddanych przez kibiców Lecha Poznań w wiadomościach pojawiających się na łamach tej witryny oraz w „Śmietniku Kibica”. Komentujesz sprawy związane z Kolejorzem? Co tydzień jest szansa, że to właśnie Twój wpis dotyczący głównie naszego klubu znajdzie się wśród wyróżnionych komentarzy.



Spośród setek komentarzy oddanych w newsach na KKSLECH.com w ciągu 7 dni wiele wpisów skłania do refleksji, a innych użytkowników m.in. do rozwinięcia dyskusji. Cykl o nazwie „Top 10” ma za zadanie co tydzień w środę lub w czwartek wyróżniać najlepsze wpisy kibiców Lecha Poznań oddane w wiadomościach na KKSLECH.com oraz w „Śmietniku Kibica”.

Autor wpisu: Michu73 do newsa: Mogło być lepiej

„Rzeczywiście, jeżeli udałoby się nam utrzymać pozycje w pierwszej 4, na koniec rundy zasadniczej, należałoby to uznać za niezły wynik. Żal tylko znowu patrzeć na zmarnowany potencjał tego zespołu, jeżeli popatrzy się na totalnie spierdolone transfery w ostatnim czasie. Ogólnie, zakładając ze Rutkowski się nie podda i czeka nas wiele lat razem, to naprawdę osoby odpowiedzialne za transfery należałby pogonić i pomyśleć poważnie, jak ten obszar uzdrowić. Młodzi dają radę i to jest duży plus. Puchacz, Moder czy Kamiński pokazują więcej, niż się po nich spodziewaliśmy. Świetnie tez rozwinął się Józiu, eliminując słabe strony i ostro pracując nad sobą, co potwierdza będąc jednym z liderów zespołu. Niewiele i jednocześnie tak dużo brakuje, abyśmy mogli realnie walczyć o mistrza. Poprawa w obszarze transferów, zdecydowane i szybkie działania Zarządu co do oceny przydatności nowych zawodników i nieco bardziej awanturnicza polityka transferowa. Byliby fajnie. Tylko KOLEJORZ!”

Autor wpisu: Girmmy do newsa: Wystaw swoje oceny po meczu z Koroną

„Słaby występ Skórasia wynikał z presji jaką na siebie nałożył. Wie, że nie bardzo może liczyć na minuty, nie jest pierwszym wyborem trenera, gdy ten ustala pierwszy skład, ba, nie jest pierwszym wyborem trenera, gdy ten robi zmiany w trakcie meczu. Wyszedł na boisko z myślą: kto to wie, kiedy znowu będę miał szansę się pokazać, więc albo teraz, albo nigdy. Chciał wykorzystać ten czas maksymalnie. Czymś się zapisać w historii meczu. Bramka, jakaś asysta – a nie pusty przelot. Zamiast grać pod zespół, czekać cierpliwie na okazję, kiedy będzie mógł w pełni wykorzystać zaistniałą szansę, to każde posiadanie piłki przez siebie traktował jako być może ostatnią próbę udowodnienia swojej wartości. Naszym młodym, nie tylko Skórasiowi, ale jest jeszcze kilku innych, którzy podobnie się zachowują na boisku, trzeba tłuc do głowy, że im bardziej grasz dla dobra drużyny, tym większe masz szansę, aby ugrać coś indywidualnie. Jak na siłę próbujesz na boisku zrobić wszystko sam, to ani drużyna z tego nie ma za wiele, ani sam nie dopiszesz sobie do dorobku asysty czy bramki.”

Autor wpisu: Ostu do newsa: Pięć szybkich wniosków: Korona – Lech 0:3

„1. Mam nadzieję, że już definitywnie pożegnaliśmy się z Muharem i Kostevyczem – tego pierwszego jak najszybciej wypchnąć z klubu by zaoszczędzić na wypłatach, a Kostia niechaj​ gra w rezerwach do końca kontraktu – pomoże rezerwom utrzymać się…
2. Mam nadzieję że Gytkjear dotrwa do końca sezonu w „wydaniu”, który prezentował Nam wczoraj i w poprzednim meczu – wtedy należy definitywnie pożegnać Ruska i zastanowić się którego z młodych należy doszkalać na tę pozycję…
Myślę, że dwóch, trzech się wśród Młodych znajdzie…
3. Nawet jeśli nie będzie zastępcy Gytkjera 1/1 to przy możliwościach rozegrania przez wczoraj grający środek pola, można dodatkowo grać innym typem napastnika – mam nadzieję, że będzie to ktoś z dobrym młotkiem w nodze by stanowił także alternatywę dla skończenia akcji oprócz Strzałów Modera…
4. Widać że czarnymarek się ogarnął i jest znacznie pewniejszy po wznowieniu rozgrywek niźli Rogne… A zatem wskazał, że może się SZYBKO rozwijac…
Czyli należy pozbyć się „szklanego” i oszczędzać na wypłatach…
5. Jeszcze chwila a zacznę dziękować zarzadzikowi że doprowadził do zapaści finansowej, bo obecnie jest „zmuszony” grać Młodymi…
I na koniec mam taki wewnętrzny apel do zarządziku – a właściwie prośbę – nie kupujcie, nawet się nie starajcie kupować NIKOGO na zewnątrz, bo wam to nie wychodzi…
Zwolnienie Rzase i Terpilowskiego – i w ogóle cały skauting – wtedy dodatkowo zaoszczędzicie – i powierzcie znalezienie odpowiednich ludzi headhunter’om. Ludzi, którzy zbudują ten pion od nowa…
Macie na to cały rok…
Powodzenia…”

Autor wpisu: Bart do newsa: Oko na grę: Bohdan Butko

„Bardzo solidny obrońca. W ofensywie nie ma może błysku jak Gumny który balansem ciała i szybką nogą potrafi zwieść nawet 3 rywali, ale z przodu jest bardzo solidny i w grze ofensywnej zaczyna wyglądać lepiej niż na początku rundy, lepiej dośrodkowuje i lepiej odnajduje się w grze na małej przestrzeni. Najpewniej jest to związane z łapaniem lepszej formy oraz coraz lepszego zrozumienia z resztą drużyny. Mam nadzieję że w lipcu nie wróci na Ukrainę i zostanie z nami do końca sezonu, bo w rundzie finałowej i finale Pucharu Polski pomoc tak doświadczonego i solidnego piłkarza będzie nieoceniona.”

Autor wpisu: J5 do newsa: Analiza i statystyki meczu z Koroną

„Widać, że Żuraw miał pomysł na ten mecz, Lech grał trochę cofnięty próbując kontrować przeciwnika. Pierwsza połowa pod dyktando Koroniarzy kosztowała ich sporo sił, trzy żółte kartki i w konsekwencji wolne przestrzenie w drugiej połowie. Zawodnicy z Kielc nieraz zapominali się w atakach tworząc idealne warunki dla szybkich piłkarzy Lecha. Widać że wariant z Puchaczem na lewej obronie jeszcze nie został ” odkryty” przez trenerów naszych rywali i ta gra Lecha jest dla nich nowością. Nie ma tam już słabego Kostewycza który nie nadąża z grą obronną tylko jest twardy i szybki Puchacz potrafiący celnym podaniem zanotować asystę. Być może już Fornalik wymyśli coś na tą nową taktykę Lecha, ale tak czy siak para Jóźwiak- Puchacz będzie trudna do zatrzymania. Do tego doskonały Gytkjaer i wysokie zwycięstwo w Kielcach w pełni zasłużone, być może też podobnie będzie w Gliwicach.Teraz pozostaje spokojnie poczekać na mecz z Piastem.”

Autor wpisu: Piknik do newsa: Przed meczem: Piast – Lech

„Trudny mecz, nieobiektywnie Lech na pewno wygra…. :) A tak poważnie runda finałowa to spory test dla Kolejorza. Dowiemy się czy ta drużyna jest tylko średniakiem w naszej lidze, czy też mamy do czynienia z grupą sportowców, którzy może jeszcze w tym sezonie będą walczyć o najwyższe cele. Otoczka finału sezonu też jest specyficzna, dużo się dzieje w nowej rzeczywistości pod względem społecznym, politycznym, ekonomicznym. Możliwe, że na stadionach znowu pokażą się kibice, takiego sezonu w naszym kraju jeszcze nie było, ale w przypadku gdyby Lech nie osiągnął swoich celów sportowych to pandemia nie może być wymówką, ponieważ wszystkie drużyny miały takie same problemy. Zgadzam się z Kosi, że mecz z Piastem może być ciężkim pojedynkiem i bardzo ważnym ewentualne zwycięstwo jeszcze mocniej podbuduję drużynę, porażka wprowadzi niepotrzebną nerwowość w szatni. W rundzie finałowej nie ma łatwych meczów gra, ale wierzę że będziemy się jeszcze cieszyć w tym sezonie z gry Kolejorza.”

Autor wpisu: Grimmy do newsa: Na chłodno: Gramy o puchary

„Mnie również podoba się styl i poziom gry Lecha za Żurawia. Trzeba mu oddać, że pod jego wodzą, Lech gra najładniejszy futbol od dawna. Widać rękę trenera w tym jak ogarnął drużynę, a zadanie miał niełatwe. Być może najtrudniejsze ze wszystkich trenerów Lecha w ostatnich latach. Dostał Lecha rozbitego, skłóconego i wypalonego. Musiał posprzątać po poprzednich trenerach, którzy sami musieli sprzątać po Bjelicy. Tylko, że zamiast posprzątać, zagmatwali tylko sprawę jeszcze bardziej. Zuraw odziedziczył po nich zespół złożony z młokosów i wypalonych gwiazdorów, którzy bardziej niż jak dobrze grać w Lechu, zaprzątali sobie głowę gdzie byłoby dobrze uciec z Lecha. Jevtić, Amaral, nawet Gytkjaer czy Tiba na początku sezonu. Można śmiać się z Zurawia, że „brak charyzmy”, że „tani, miły i pokorny”, ale jakoś umiał tych wszystkich piłkarzy zmobilizować do jak najlepszej gry w jego zespole. Czyli piłkarze kupują jego wizję drużyny. A z profesjonała Nawałki śmiali się za plecami i w wywiadach. Lech Żurawia mi się podoba i bardzo się cieszę, że jest tutaj on, a nie jakiś inny as ekstraklasowej myśli szkoleniowej typu Stokowiec czy Probierz.

Jednocześnie, nie ma co odlatywać w drugą stronę. Tak naprawdę Żuraw jeszcze nie do końca się obronił. Nastepne 7 meczów będzie prawdziwym testem, który da odpowiedź na pytanie, czy ten sezon można nazwać sukcesem, czy jednak wkalkulowanym rozczarowaniem. Żuraw ma dobrą pozycję wyjściową: zespół jest w dobrej formie, w czubie tabeli (pomimo dużej straty do pierwszego miejsca), gra atrakcyjny futbol. Personalnie, też dzięki pracy Żurawia, prezentuje się lepiej niż większość rywali do pucharów. Moje zdanie jest takie: Żuraw musi udowodnić, że ma „gen zwycięzcy” i potrafi przygotować zespół mentalnie i taktycznie do walki w starciach decydujących o ostatecznym kształcie tabeli, gdzie presja wyniku jest o półkę wyższa niż w sezonie zasadniczym. To jest to, czego brakowało choćby Lechowi Bjelicy. Udowadniając, że umie zmobilizować zespół w najważniejszym momencie sezonu, udowodni, że może być „trenerem na lata”. Bo to że umie sprawić, żeby piłkarze indywidualnie i drużynowo szli w górę już pokazał. Jednak Lech to nie zespół środka tabeli. Tutaj ambicją nie powinno być budowanie piłkarzy pod transfer. Chcemy sukcesów.

Napisałeś, że rozumiesz i nie masz pretensji do przywiązania do nazwisk i upartego stawiania na piłkarzy, którzy zawodzą. Czyli sankcjonujesz stawianie na Muhara kosztem Modera? Wystawianie Puchacza na skrzydle, chociaż nie nadaje się do gry jako skrzydłowy. Tzn, nadaje, ale wtedy nie wyjdzie poza dzemik naszej ligi. A jako LO ma szansę na międzynarodową karierę. Moim zdaniem, nawet na poziomie Piszczka. Moim, jak i wielu innych ludzi, zdaniem życie negatywnie zweryfikowało spojrzenie Żurawia na te kwestie. Popełnił błędy. Częściowo zaczął wycofywać się z tych decyzji z ewidentną korzyścią dla zespołu. Nie ma co czarować rzeczywistości. No i to że popełnił błędy nie sprawia od razu, że nie zna się na swojej robocie.”

Autor wpisu: Jacek_komentuje do newsa: Wasze oceny za mecz z Koroną

„Zatrzymanie Gytkjaera powinno być bezwzględnie najwyższym priorytetem Lecha na letnie okienko. On sam nawet w najnowszych wywiadach mówi, że mógłby tu zostać, chociaż na pewno czeka na lepsze oferty. Kolejorz powinien sięgnąć głęboko do kieszeni, a oprócz tego ma do zaoferowania pewny plac w sezonie poprzedzającym Euro, może europejskie puchary, i solidne wsparcie w pomocy. Widać wyraźnie, że Pedro i Dani lubią ze sobą grać, dobrze się rozumieją, i wraz z mocnymi, szybkimi skrzydłami mogą dać sporo asyst. Utrzymanie Gytkjaera i ograniczenie letnich odejść do Kamila (eklapa już robi się dla niego za ciasna) i Kostewycza to byłby istotny promyk nadziei, że kolejny sezon nie będzie znowu przejściowy. Niestety oprócz Bednarka nie spodziewam się nowego bramkarza. Na nową „6” też nie liczę, oby przynajmniej Moder w parze z Tibą trwale posadzili na ławie Muhara. Ostatnie mecze pokazują, że z tej mąki można coś fajnego ulepić.”

Autor wpisu: Grimmy do newsa: Analiza i statystyki meczu z Koroną

„Co do Józwiaka, to nie do końca jestem przekonany, czy jego mniej okazała gra jest wynikiem gorszej dyspozycji, czy może założeń taktycznych. A zapewne jest to w proporcjach 50/50. Widać, że jest delikatnie pod formą, ale też i ma inne zadania na boisku. Widać jak na dłoni, że kiedy gra z Puchaczem w parze na boku, to funkcjonuje inaczej niż z Kostewiczem. To jedno. Drugą sprawą jest, że w układzie Puchacz – Józwiak, Kamil ma za zadanie wyciągać prawego obrońcę z jego sektora, przez co robią się całe wolne przestrzenie po naszej lewej stronie. Minus dla Kamila jest taki, że nie może brać wtedy udziału w akcji, tylko musi asekurować Puszkę zmieniając się w lewego obrońcę. Korzystne dla drużyny, niekorzystne dla indywidualnych liczb Jóźwiaka. W ten sposób strzeliliśmy już 3 bramki w ostatnich dwóch meczach, czyli taktyka dobrze się sprawdza. Kamil fajnie w tych akcjach gra na klepkę i jakiś tam wkład w te bramki miał, bo jego przyśpieszające odegrania na jeden kontakt pozwalały nam zdobywać teren i mijać dobrze zorganizowaną linię pomocy przeciwnika. Jeszcze jedno słówko do jego gry, która ostatnio się zmieniła. Kamil gdzieś niedawno mówił w wywiadzie, że trener wymaga od niego, aby mniej kiwał, a więcej i szybciej podawał. Z jednej strony jest to słuszne, bo podana piłka znacznie szybciej zdobywa teren niż nawet najszybszy piłkarz, jednak drybling to najmocniejszy atut Jóźwiaka. Powinien bardziej zbalansować styl gry, żeby trudniej było rozszyfrowywać przeciwnikom co zrobi w następnej akcji. Kiedyś był drybling nawet na trzech rywali, a teraz podbiega pod obrońcę i pozbywa się piłki. Musi wybalansować i wyważyć te dwa aspekty, a nie traktować ich jak albo, albo.”

Autor wpisu: 100h2o do newsa: Pięć szybkich wniosków: Korona – Lech 0:3

„Wniosek po tym i po kilku poprzednich meczach: nie skreślajmy za szybko graczy i nie pchajmy też ich w górę. Bo jak powiedział Kamiński Kuba , gra pokazuje jaki piłkarz.

Hart – skreślany przez kiboli ale…. teraz pewny i najlepszy z grupki bramkarzy. Oglądałem ostatnio Szymańskiego i Mleczko w rezerwach… sorry ale nie dorastają do pięt Hartowi w rozegraniu piłki a i i wcale nie są jakimiś „panterami” w bramce. Zatem czekamy na wynik rywalizacji Harta z Bednarkiem i… być może dobry powrót Mrozka ( kawał chłopa).
Czarny – cieszy że kibole mają oczy i są sprawiedliwi. Czarny złapał luz i nie jest już tak rozkojarzony, a nawet częściej od Satki DOBRZE wprowadza piłkę. Mnie to cieszy bo on miał całkiem niezłe papiery wchodząc do Lecha.
Puchacz – nieco szkoda takiego wariata na lewą obronę! Dalej bardziej pasowałby mi na skrzydle bo ma niezłe kopyto , jest silny i nie pęka. A w obronie jeśli gra z nim na tej stronie Józiu to było sporo miejsca dla Korony.
Obronnie lepiej wypadła prawa strona z Butko i Kamińskim. I być może dlatego słabiej z tamtej strony szły ataki Lecha.
Pomoc – Tiba/ Ramirez/ Moder to bajka !!! Najlepsza jaką Lech miał od lat! Wystarczy popatrzeć jak się zmieniają, asekurują, zastępują ile strzelają i jak dużo biegają i jak się zachowują wobec siebie na boisku. A akcja Tiby jako lewoskrzydłowy i bramka na 0-1 to poezja.!

Nie ma co płakać po Christianie bo…. nic to nie da. Teraz cieszmy się tą eką i trzymajmy za nich mocno kciuki.

No i TRENER. Pasuje jak ulał do tej ekipy a to bardzo ważne co pokazują wtopy wybitnych trenerów w dobrych zespołach. No i nie zapominajmy o jego pomagierach, których ( oprócz Kasprzaka) Żuraw przywiózł ze sobą „w teczce” z drużyny rezerw ( no może nie Chamerę i Skrzypczaka, ale Bartkowiaka i Kikuta tak). Gorąco im kibicuję od samego początku bo ujęli mnie tym że nie opowiadali bajek od samego początku.

Generalnie bardzo ciekawie zapowiadają się mecze TEJ drużyny w fazie finałowej . Nie liczę na wielkie osiągi, chcę zobaczyć ich fajną grę i sporo strzelanych przez nich bramek .
Przy okazji- popatrzcie KTO ich strzela najwięcej i zastanówcie się czy chcielibyście by Lech „ciułał” zwycięskie remisy 0-0 czy wymęczone wygrane 1-0. Ja nie.
Mnie bardzo odpowiada „żurawball”.”

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







Dodaj komentarz