Droga Charleroi do meczu z Lechem

Gra w europejskich pucharach Royal Charleroi i sam udział tego klubu w IV rundzie eliminacyjnej Ligi Europy 2020/2021 to spore zaskoczenie. Czarno-biali w losowaniu III fazy kwalifikacyjnej nie byli rozstawieni a jednak potrafili wyeliminować Partizan Belgrad. Ostatnie miesiące dla kibiców małego belgijskiego klubu są wręcz wymarzone.



Royal Charleroi Sporting Club ciężko nazwać nawet średniakiem w Belgii. To klub, który w swoim kraju osiągnął dotąd mniej niż np. w Polsce wyśmiewana Pogoń Szczecin. W dotychczasowej historii czarno-biali raptem raz w sezonie 1968/1969 zostali wicemistrzem swojego kraju. Na tym sukcesy klubu z południa Belgii kończą się, a zeszły sezon 2019/2020 najpierw przerwany, potem zakończony należał do najlepszych w historii naszego pucharowego przeciwnika.

Royal Charleroi od początku sezonu 2019/2020 regularnie zbierało punkty mając mimo wszystko mały kryzys na przełomie września i października, gdy w 3 kolejkach nie wygrało ani razu. Po tej passie przyszła seria aż 13 ligowych gier Charleroi bez porażki. W tym czasie podopieczni Karima Belhocine umieli 2 razy pokonać Cercle Brugge po 3:0, KV Oostende 5:0 czy nie przegrać z Anderlechtem Bruksela. Gracze francuskiego szkoleniowca łatwo radzili sobie z gorszymi ekipami od siebie zbierając w tych rywalizacjach większość punktów.

W lutym tego roku Royal Charleroi musiało uznać wyższość na wyjazdach znanych nam klubów – Genku oraz FC Brugge z którymi przegrywało po 0;1. W marcu czarno-biali sprawili już niespodzianki pokonując Standard Liege 2:0 oraz KAA Gent aż 4:1. Jak się później okazało – właśnie te zwycięstwa miały wpływ na niespodziewanie wysokie miejsce Royal Charleroi w lidze belgijskiej 2019/2020.

Tamtejsza liga po ataku koronawirusa została przerwana, a później przedwcześnie zakończona. Belgia byłą jednym z nielicznych krajów w Europie, gdzie nie chciano dokończyć sezonu 2019/2020 tylko postanowiono przedwcześnie go zakończyć, za końcową tabelę uznać zestawienie po 29 kolejce i nie dzielić już rozgrywek na dwie grupy finałowe. Wtedy FC Brugge miało dużą przewagę nad resztą, mistrzostwo miało już praktycznie w kieszeni i może dlatego inni nie kwapili się do dalszej gry w czasach epidemii koronawirusa, która trwa do teraz.

Sezon 2019/2020 belgijskiej Jupiler League wygrało FC Brugge gromadząc aż 70 punktów w 29 kolejkach. Drugi z 55 oczkami był KAA Gent, a 3. lokata niespodziewanie przypadła Royal Charleroi. Nasz pucharowy przeciwnik zanotował bilans 15-9-5, gole: 49:23. Mniej bramek straciło tylko FC Brugge, które przy okazji poniosło mniej porażek tylko od Charleroi. Ekipa z południa Belgii z którą Kolejorz zagra już za 5 dni w końcowym rozrachunku o 1 oczko wyprzedziła Antwerp oraz o 5 punktów piąty Standard Liege.

Podopieczni Karima Belhocine po niespodziewanie dobrym sezonie 2019/2020 przerwanym przez koronawirusa zajęli niespodziewanie wysokie 3. miejsce detronizując m.in. Anderlecht Bruksela, który znów rozczarował czy ustępującego mistrza KRC Genk, który był dopiero siódmy. W sezonie 2019/2020 w czołówce strzelców ligi belgijskiej był napastnik Royal Charleroi, Kaveh Rezaei, który zdobył 12 goli. To właśnie ten zawodnik w miniony czwartek strzelił dla czarno-białych bramkę w dogrywce z rzutu wolnego dzięki której Belgowie wyeliminowali Partizan Belgrad zwyciężając 2:1.

Duży wpływ na bardzo dobrą drę w defensywie Charleroi miał w zeszłym sezonie obrońca Nurio Fortuna. Tego gracza nie ma już w Royal Charleroi, latem reprezentant Angoli za 6 mln euro trafił do KAA Gent. Z Lechem Poznań nie zagra też inna ważna postać dla „Zebr” w historycznym sezonie 2019/2020. Pomocnik Massimo Bruno leczy aktualnie uraz więzadeł i nie został nawet zgłoszony do Ligi Europy. Poza tymi zawodnikami inni czołowi piłkarze Charleroi latem nie odeszli dzięki czemu aktualnie ciągną ten klub do kolejnych dobrych wyników. Czarno-biali po 6 kolejkach z kompletem zwycięstw są liderem Jupiler League a jutro o 20:45 czeka ich mecz z czerwoną latarnią ligi.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <