Liga Europy wróciła na Bułgarską (FOTO)

Dzień 22 października już na stałe zapisał się w historii Lecha Poznań. 5 lat temu ostatni w tabeli polskiej ligi Kolejorz sensacyjnie ograł na wyjeździe ówczesnego lidera Serie A Fiorentinę 2:1, wczoraj także 22 października Europa ponownie zagościła na Bułgarską. Oczy sportowych mediów w Portugalii były zwrócone na Poznań, sam mecz Lech – Benfica był transmitowany w paru zagranicznych telewizjach w tym m.in. w Meksyku, we Włoszech czy w Kanadzie.



Lech Poznań na taki mecz, jak wczoraj musiał czekać aż 10 lat. W 2015 roku w naszej grupie I nie było klubu pokroju Benfiki Lizbona. Czwartkowego rywala da się porównać do Manchesteru City ogranego blisko 10 lat temu wynikiem 3:1. Wtedy Anglicy nie zagrali w optymalnym składzie, wczoraj Benfica inaczej podeszła do meczu będąc marketingowo i sportowo idealnym rywalem na start zmagań w grupie D 2020/2021.

Pierwszy z trzech takich dni

Liga Europy od tygodni skupia główną uwagę kibiców Lecha Poznań. Patrząc na wszelkie statystyki internauci KKSLECH.com najchętniej czytają właśnie pucharowe teksty w tym wszystkie materiały dotyczące rywali Kolejorza. Przylot Benfiki wzbudził oczywiście spore zainteresowanie także ze strony dziennikarzy, którzy przez epidemię w ograniczonej liczbie mogli relacjonować Lechowe wydarzenia 21 i 22 października. Mimo koronawirusa UEFA wpuściła media na salę konferencyjną dobę przed meczem. Przez kwadrans były otwarte też zajęcia obu drużyn w tym te Benfiki na głównej płycie naszego stadionu. Już podczas media day obiekt był przygotowany na Ligę Europy, dużo elementów w środku przypominało, gdzie znalazł się Lech po 5 latach przerwy. Przed nami tej jesieni jeszcze dwa takie dni jak w środę podczas których zrelacjonujemy na KKSLECH.com przygotowania do rywalizacji odpowiednio 5 listopada oraz 10 grudnia.

null
null
null
null

Wszystko w barwach

Mecz w ramach fazy grupowej Ligi Europy znacząco różni się od innych spotkań w tych tym eliminacyjnych. Wczoraj wszystko przypominało o Lidze Europy. Wolne miejsca były obklejone barwami rozgrywek, specjalnie ozdobione były ławki rezerwowych, na stadionie pojawiły się reklamy m.in. firmy FedEx, Heineken, KIA czy Hankook a na murawie kilkadziesiąt minut przed meczem rozłożono duży herb Ligi Europy. Takich rzeczy nie było na Bułgarskiej od 5 lat, inne były też oznaczniki piłkarzy podczas rozgrzewki, sam mecz był rozgrywany specjalnymi piłkami dostarczonymi przez UEFA. Po godzinie 18:50 z głośników zabrzmiał jeszcze hymn UEFA Europa League, który w tej wersji został odtworzony w Poznaniu po raz pierwszy w historii i zostanie odegrany także 5 listopada oraz 10 grudnia. Mecz Lech – Benfica obejrzeli wybrani przedstawiciele obu klubów, oficjele UEFA i wybrani dziennikarze z najpopularniejszych Lechowych oraz ogólnopolskich mediów. Przez pandemię liczba osób przebywających na obiekcie była bardzo mocno ograniczona.

null
null
null



Bez wstydu, z niedosytem

Wynik meczu z Benfiką nie był zaskoczeniem, przebieg meczu już tak. Benfica wystawiła na Lecha wszystkich najlepszych zawodników, zmieniła nawet system na 4-3-3 a jednak Lech przez wiele minut grał jak równy z równym. Poznaniacy nie zmienili stylu, grali swój futbol, pokazali się z dobrej strony, oddali aż 19 strzałów, przegrywając dwa razy umieli wyrównać, a w pewnym momencie drugiej połowy byli nawet bliscy strzelenia gola na 3:3. Mimo porażki 2:4 zespół Kolejorza jest chwalony za postawę i za sposób w jaki grał z mocnymi Portugalczykami. Meczu z Benfiką nigdy nie zapomni Mikael Ishak, który zdobywając 2 gole stał się jednym z najlepszych strzelców w historii Kolejorza na arenie międzynarodowej. Szwed w tej edycji Ligi Europy strzelił już 5 bramek.

null
null
null

Za tydzień i za dwa ponownie Europa

Liga Europy nie zwalnia. Trzy pierwsze kolejki odbywają się tydzień po tygodniu. W przyszły czwartek Kolejorz zagra w Szkocji z Rangersami (o 21:00) a za 2 tygodnie o godzinie 18:55 podejmie u siebie Standard. Przed nami mnóstwo europejskich emocji, kolejne rywalizacje z mocnymi rywalami, być może kolejne bramki strzelone przez Lecha Poznań, a nawet pierwsze punkty w Lidze Europy po 5 latach przerwy. Jedynym minusem całej trwającej przygody Kolejorza jest brak kibiców na stadionach. Nie będzie ich w Szkocji, niemal na pewno nie będzie ich również 5 listopada podczas boju z Belgami. Do doskonałej pucharowej otoczki brakuje właśnie kibiców na Bułgarskiej, którzy wczoraj zapełniliby stadion do ostatniego miejsca gdyby tylko mogli wejść na trybuny.

null
null

Intensywny okres

Lech Poznań znajduje się obecnie w bardzo intensywnym okresie, którego nie było od 5 lat. Pod koniec października nadal gramy na 3 frontach, są mecze co 3-4 dni, jest napięty kalendarz Kolejorza, który do 8 listopada rozegra jeszcze 5 meczów. Przed nami, przed kibicami, cała masa emocji związana z Lechem Poznań, który w Lidze Europy może, ale w Ekstraklasie musi już zdobywać punkty i awansować wkrótce do 1/8 finału Pucharu Polski.

25.10, Lech Poznań – Cracovia Kraków (17:30)
29.10, Rangers FC – Lech Poznań (21:00) – LE
02.11, Znicz Pruszków – Lech Poznań (20:00)
05.11, Lech Poznań – Standard Liege (18:55) – LE
08.11, Legia Warszawa – Lech Poznań (15:00)

null
null

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na dwóch portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







Dodaj komentarz