Vasyl Kravets w Sportingu Gijon

24-letni lewy obrońca Vasyl Kravets znalazł nowy klub. Ukrainiec po powrocie z wypożyczenia do Hiszpanii przynajmniej na razie zostaje w tym kraju.



Vasyl Kravets we wtorek, 13 lipca został wypożyczony na rok z Leganes do Sportingu Gijon. Klub z zaplecza Primera Division ma prawo pierwokupu Ukraińca, były lechita wkrótce przejdzie testy medyczne i podpisze umowę z nowym klubem.

Przypomnijmy, że lewy obrońca trafił do Lecha Poznań dnia 11 września 2020 roku na roczne wypożyczenie. Klub miał prawo pierwokupu wychowanka Karpat Lwów, ale cena za Kravetsa była nieadekwatna do umiejętności Ukraińca. Lech Poznań zrezygnował z usług tego piłkarza jeszcze za kadencji Dariusza Żurawia, pod wodzą Macieja Skorży nic się nie zmieniło.

24-latek w ubiegłym sezonie rozegrał łącznie 26 meczów w tym 18 w Ekstraklasie. Nie zdobył gola, nie zaliczył żadnej asysty, zobaczył aż 9 żółtych kartek. Tego lata nowego klubu nadal szukają inni lechici, którzy w maju odeszli. Są nimi Tomasz Dejewski i Nika Kacharava, który po wygaśnięciu wypożyczenia do Kolejorza czasowo wrócił na Cypr.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





8 komentarzy

  1. Didavi pisze:

    Łączymy się w bólu. Nie dajcie się zwieść pierwszemu wrażeniu :)

  2. Grossadmiral pisze:

    Straszny Dzban i to gorszy od swojego krajana kostevycha ten to przynajmniej technicznie był lepszy. Z perspektywy czasu trzeba było przytrzymać kostevycha do konca roku i sobie vasyla darować. Że w hiszpanii kolejny klub go chce to też jakieś dziwne rzeczy, lepsi polacy się przebić nie mogą i nawet ich tam nie chcą a taki vasyl ma się dobrze

  3. Wamp pisze:

    Drugie letnie wzmocnienie Kolejorza, podobają mnie się te transfery!

  4. Bart pisze:

    Dobra wiadomość, bo definitywnie wyklucza opcję którą dzbany z nierządy brały pod uwagę, czyli ponowne wypożyczenie Krawecia. Ten typ to jest dla mnie absolutny fenomen i zagadka. Przypominam że on ma w CV z 60 meczów w Hiszpanii (ponad 50 w La Liga 2 i kilka w La Ligs). Jakim cudem piłkarz z takimi brakami technicznymi tyle pograł w Hiszpanii? Jakim cudem znów znalazł tam klub? Przecież Krawieć to drewno takie że jego skóra pokryta jest naturalną żywicą wydzielaną zamiast potu. Podobny przypadek to Vujadinović – też zagrał w Hiszpanii kilkadziesiąt meczów i też nie wiadomo jak mogło do tego dojść. Liga hiszpańska jest mocno przeceniana skoro kluby sprowadzają piłkarzy pokroju Krawecia czy Vujadinovicia i skoro tacy piłkarze tam grają. Jest tam kilka mocnych klubów (Real, Barcelona, Atletico, Sevilla, Villareal) a reszta to przeciętniaki. Zacznę też chyba nieco inaczej patrzeć na statystki wykręcane przez napastników czołowych ekip La Ligi, bo co to jest za sztuka nastrzelać bramek drużynom z obrońcami klasy Vujadinovicia czy Krawecia.

  5. leftt pisze:

    Na szczęście teraz to problem Sportingu Gijon.

Dodaj komentarz