Były piłkarz Lecha pobił światowy rekord

Powoli kończy się ostatnia tej jesieni, listopadowa przerwa na kadrę, w oczekiwaniu na powrót Lecha Poznań do gry jest okazja wspomnieć o światowym rekordzie ustanowionym niedawno przez byłego piłkarza Kolejorza. W niedzielę, 14 listopada został pobity nieoficjalny rekord świata w rozmiarze zwycięstwa i w liczbie bramek, które strzelił jeden zawodnik w ciągu 90 minut.



Niechorze – nadmorska i typowo turystyczna miejscowość już przed niedzielą mogła być znana nie tylko wczasowiczom. W miejscowości leżącej pomiędzy Pogorzelicą a Rewalem znajduje się ośrodek treningowy składający się m.in. z dużego boiska ze sztuczną trawą i kameralnego stadioniku zaopatrzonego w tablicę świetlną, mały nowoczesny klubowy budynek oraz skromną trybunę na około 1200 miejsc. Dawniej w Niechorzu na zimowych obozach gościły drużyny Jagiellonii, Lechii czy Chojniczanki, latem podczas zgrupowań trenują tam juniorzy z różnych szkółek, regularnie w nadmorskim kurorcie rywalizują także juniorzy Pogoni.

Stadion klubu Wybrzeże Rewalskie Rewal w Niechorzu
null
null

W niedzielę, 14 listopada obiekt położony około 1,5 kilometra od plaży i 150 metrów od jeziora Liwia Łuża, gościł drużyny Wybrzeża Rewalskiego Rewal oraz Pomorzanina Nowogard, w którym jeszcze nie tak dawno grał testowany przed laty w Kolejorzu, Radosław Janukiewicz. Przedwczoraj o godzinie 13:00 w meczu 14. kolejki ligi okręgowej (grupa zachodniopomorska I) liderujący gospodarz Wybrzeże Rewalskie Rewal podejmował znajdującego się w drugiej połówce tabeli rozgrywek Pomorzanina Nowogard. Goście mieli problemy ze skompletowaniem składu, na mecz przyjechali w 8 osób co skończyło się boiskową masakrą.

Zespół z Rewala występujący na co dzień w Niechorzu wygrał aż 53:0 prowadząc po pierwszych 45 minutach już 26:0. Jest to oczywiście nieoficjalny rekord świata w rozmiarze zwycięstwa. Rekord pobił też napastnik Jacek Magdziński, który zdobył 22 bramki i wyprzedził o 1 trafienie dotychczasowego rekordzistę ze Szwecji, który ponad 7 lat temu strzelił 21 goli. Kibice Kolejorza interesujący się rodzimym futbolem mogli już usłyszeć o nowym rekordziście świata. Magdziński urodził się w Poznaniu notując w Lechu 1 występ. W przeszłości był rozgrywany Puchar Ekstraklasy, w nim trenerzy mogli testować zawodników i jednym z takich piłkarzy był ówczesny napastnik Floty Świnoujście. Jacek Magdziński dnia 4 grudnia 2007 roku w 6. kolejce PE rozegrał 45 minut w wygranym 1:0 meczu z Zagłębiem Lubin.

Niechorze – tu padł rekord świata – 53:0
null
null

Tamten pojedynek z trybun obiektu przy Bułgarskiej śledziło zaledwie 300 osób, a sędziował go słynny Szymon Marciniak z Płocka. Na boisku w Lechu Poznań poza Luisem Henriquezem, Grzegorzem Piesio, Mateuszem Machajem i ewentualnie Ilijanem Micanskim nie było już „słynnych” piłkarzy. Wtedy jedyną bramką dla Kolejorza w ostatniej minucie strzelił testowany brat Marcina Wasilewskiego – Paweł. W Lechu Poznań zagrali wówczas jeszcze Dawid Kręt, Jakub Szałek, Mariusz Szyszka, Przemysław Królak, Dawid Florian, Łukasz Białożyt, Tobiasz Mueller, Maciej Woźniak i syn byłego prezesa Kolejorza, Andrzeja Kadzińskiego – Jacek, który w przerwie zmienił właśnie Magdzińskiego.

Już 35-letni Jacek Magdziński zapewne nie spodziewał się ustanowienia strzeleckiego rekordu świata. O piłkarzu, który w latach 2015-2017 grał w Afryce ostatnio słuch zaginął, formalnie reprezentuje on barwy Wybrzeża od tego sezonu. Wcześniej zawodnik urodzony w Poznaniu kopał piłkę w 4 angolskich klubach, natomiast u nas w kraju po oblaniu testów w Lechu Poznań blisko 14 lat temu występował m.in. w Chojniczance Chojnice, Gwardii Warszawa, Puszczy Niepołomice i Kamieniu Kowalewo Pomorskie. Krótko reprezentował też barwy anonimowych angielskich ekip z niższych lig.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





Dodaj komentarz