Top 10 (09-15.12)

Top 10 jest cyklem dotyczącym bezpośrednio internautów serwisu KKSLECH.com. Co tydzień w środę moderatorzy wyróżniają 10 najlepszych komentarzy oddanych przez kibiców Lecha Poznań w wiadomościach pojawiających się na łamach tej witryny oraz w „Śmietniku Kibica”. Komentujesz sprawy związane z Kolejorzem? Co tydzień jest szansa, że to właśnie Twój wpis dotyczący głównie naszego klubu znajdzie się wśród wyróżnionych komentarzy.



Spośród setek komentarzy oddanych w newsach na KKSLECH.com w ciągu 7 dni wiele wpisów skłania do refleksji, a innych użytkowników m.in. do rozwinięcia dyskusji. Cykl o nazwie „Top 10” ma za zadanie co tydzień w środę lub w czwartek wyróżniać najlepsze wpisy kibiców Lecha Poznań oddane w wiadomościach na KKSLECH.com oraz w „Śmietniku Kibica”.

Autor wpisu: Sosabowski do newsa: Wystaw swoje oceny po meczu z Radomiakiem

„Niestety Lech nie dojechał w pierwszej połowie na to spotkanie. Przeciwnik miał swój plan i od pierwszego gwizdka siadł na naszej drużynie. W Radomiaku nie ma żadnej finezji, kombinacyjnej gry wręcz przeciwnie odnaleźliby się idealnie w lidze szkockiej. Toporna drużna, która czasem chce zakopać przeciwnika na śmierć. Wystarczył błąd i prosta centra i nagle zrobiło się dwa zero. Beznadziejny i nie w rytmie meczowym Rogne był najsłabszym ogniwem. Bednarek mam wrażenie, że jak zwykle mógł zrobić więcej przy drugiej bramce. Słyszałem też, że na mecz przyjechał Kamiński i Ba Lua, niestety na boisko chyba nie wyszli bo kompletnie niewidoczni. Nie było żadnej gry skrzydłami. Jedynie boczni obrońcy robili wiatr i to tylko w drugiej połowie, głównie Skóraś. To co zrobił w ostatnich minutach Kvekveskiri idealnie podsumowuje tego gracza. Brak jakiejkolwiek refleksji i odpowiedzialności… Ten facet mentalnie nie pasuje do koncepcji Skorży. Niestety nie mamy nikogo innego Tiba bez formy, Murawski nie doszedł do siebie. Koleja pozycja do wzmocnienia w zimie? Wygląda że tak mimo, że Skorża mówił na konferencji o szerokim wyborze w tej części boiska. Ja tego nie widzę, kto i gdzie? Wracając do Kvekve ten gracz nie ma żadnego przyśpieszenia, dreptanie w obronie, dreptanie w ataku. Ma długi pas i to wszystko. Niestety w dzisiejszym futbolu nie ma miejsca na stojących graczy. Ishak z golem ale nie widać było po nim zacięcia. Jest kapitanem powinien krzyknąć, pogonić, zapresować i opie…. kolegów z boiska. Tymczasem rozkłada ręce i nic więcej. Brakuje boiskowej złości, że oddajemy punkty. Rozumiem zmęczenie, frustracje i niemoc. Ale pokażcie ambicje i walkę bo to akurat było widać dzisiaj tylko w przeciwniku i trenerze Skorży. Oby wstrząsnął szatnią bo piłkarze już chyba myślami przy barszczu i choince.
Żeby nie było, że brak jakichkolwiek plusów. Skóraś dał dobrą zmianę, solidne 3+ ale to i tak dużo lepsze niż 1+ Ba Luy, który nie zrobił nic. W następnym meczu Skóraś od pierwszej minuty a Adriel zajęcia dodatkowe.”

Autor wpisu: Jacek_komentuje do newsa: Wystaw swoje oceny po meczu z Radomiakiem

„Słaby mecz. Taktycznie i zaangażowaniem (ściśle rzecz biorąc jego brakiem) przegraliśmy pierwszą połowę, w drugiej było ciut lepiej i Radomiak odpuścił, ale to nie wystarczyło. Może przynajmniej ktoś to potraktuje jako kubeł zimnej wody i potwierdzenie, że ten zespół nadal trzeba wzmacniać, bo mistrzostwo będziemy oglądać jak świnia niebo.

Indywidualnie:
– Bednarek przy bramkach bez winy, ma warunki jakie ma. Natomiast dziś pokazał, że mityczna gra nogami to wbrew pozorom niekoniecznie jest jego mocna strona.
– Linia obrony pogubiona przy drugiej bramce. Rogne moim zdaniem jakoś bardzo nie odstawał, szczególnie biorąc pod uwagę długą przerwę. W grze do przodu lepiej pokazał się Czerwiński, bo Douglas z przodu był fatalny.
– Środek pola taki sobie. Karlstrom nie zagrał źle, Murawski jako jedyny w pierwszej połowie naprawdę walczył ale poza tym atutów nie pokazał. Fanem Kvekve nigdy nie byłem i dziś się to nie zmieniło. Ramirez z ławki daje więcej niż od pierwszej minuty, dziś może zagrał powyżej średniej, ale głównie dlatego, że średnia była bardzo nisko.
– Amaral i Ba Loua kompletnie niewidoczni. Kamiński też bez szału. Skóraś kolejna w miarę przyzwoita zmiana, choć znowu – głównie przez niską średnią innych piłkarzy.
– Ishak od kilku meczy słabo i ze znacznie mniejszym zaangażowaniem niż kiedyś. Mam nadzieję, że to przejściowe. Może powinien poczuć silniejszy oddech konkurencji na plecach? Tyle, że Sobiech znowu dostał mało minut, których zresztą specjalnie nie wykorzystał.

Nadal dużo pracy przed tym zespołem, nadal potrzebne są wzmocnienia, szkoda, że do dyspozycji nie ma Rebocho, Milicia i Satki, bo bardzo by się przydali.

Z innej beczki – chociaż karny dla nas został zdaje się podyktowany zgodnie z przepisami, to sytuacja i tak była bardzo dziwaczna, bo Karlstrom ułożył rękę w sposób absolutnie naturalny i nie zamierzał sobie nią pomagać, a wręcz po prostu nie zdążył schować łapy za plecami. Chore te przepisy.”

Autor wpisu: deel do newsa: Wypowiedzi trenerów po meczu

„Pięć minut radości Radomiaka. Unurzani w nimbie rewelacji sezonu. I to jest ta nieodłączna dychotomia polskiej ligi. Niby chcemy żeby nasze zespoły grały coraz lepiej, walczyły w Europie, a z drugiej strony doceniamy antyfutbol jaki w naszej lidze panuje. Przez najbliższy tydzień będziemy czytać i słuchać wypowiedzi ekspertów gloryfikujących trenera Banasika. Jego warsztat i to jak zbudował beniaminka. Super. Czy ten mecz podniósł poziom naszej ligi? Niekoniecznie. Ot, grupa drwali, kopiąc i rozdzielając łokcie rywalom, przy biernej postawie sędziego wygrała mecz. Lech uległ bo nie potrafił podjąć walki wręcz. To jest inny poziom piłkarski. Inna dyscyplina sportu. W tej grze nie chodzi o chamskie wybijanie gry z głowy, tu chodzi o budowanie akcji, strzelanie bramek, budowanie emocji i umiejętności. Tego Radomiak nie ma. To zespół jednego, może dwu sezonów. Za pięć lat może ktoś jeszcze będzie o nich pamiętał, choć nie sądzę. Nie tak buduje się jakość piłkarską ligi. Zaczynam doceniać pracę Skorży. Sądziłem, że dotrwa raptem do września, może października. Jesiennego kryzysu. Tymczasem zespół pod jego kierownictwem lideruje lidze. Nie wiem czy osiągnie cel jakim jest mistrzostwo ale widzę, że jego praca idzie w dobrym kierunku. Buduje zespół, który może sobie poradzić w Europie. Drużynę, która umie i chce grać w piłkę. W starciach z zespołami polskiej ligi będziemy jeszcze wiele razy oglądać obrazy jak z tego meczu. Czy innych. Łęczna, Stal, Warta, Piast… W naszej lidze liczy się ciułanie punktów a nie rozwój. Dzisiaj zwyciężyła „polska myśl szkoleniowa”. Wystarczająca na nasze podwórko, ale nijak nie pasująca do zaprezentowania się gdziekolwiek indziej. Lech musi dokoptować 2-3 nowych piłkarzy w zimowym okienku, a trener wymyślić wreszcie sposób na łamanie zmasowanej obrony. I jeszcze więcej popracować nad mentalem zespołu. Dzisiaj, zwłaszcza do przerwy, rywale zastraszyli naszych piłkarzy agresją. Nie taką piłkarską. Ogólną. I było widać, że piłkarze Lecha sobie z tym nie radzą. Może potrzeba kogoś takiego jak kiedyś Świerczewski? Kogoś kto raz i drugi zagra z rywalem jego bronią? Pociągnie za sobą innych. Dużo analiz i pracy przed naszym sztabem. Ta porażka mnie jednak nie skłania do deprecjonowania gry zespołu. Nie zagrali źle. Tylko dali się stłamsić fizycznie…”

Autor wpisu: Przemo33 do newsa: Pyry z gzikiem: Najgroźniejszy rywal

„Zimą potrzebne są transfery, nie uzupełnienia, ale wzmocnienia, potrzeba piłkarzy, którzy w rundzie wiosennej mogliby powalczyć o miejsce w składzie i po odejściu takich piłkarzy jak Satka, Iskak czy Kamiński godnie ich zastąpić w następnym sezonie. Nowy bramkarz, środkowy obrońca, ktoś do środka pola plus albo wspomniany przez użytkowników wyżej Jimenez, mogący grać i na skrzydle i w ataku albo nowy skrzydłowy i napastnik – te kilka transferów wzmocniło by naszą kadrę i napędziło by jeszcze bardziej rywalizację w drużynie, a trener miałby jeszcze większy ból głowy, kogo wystawić w podstawowej jedenastce. To są transfery potrzebne na już, ale to nierealne z Rutkami. Latem zaszaleli, co nie jest w ich stylu, to teraz transferów w zimie będzie niewiele lub w ogóle. Poza tym może za jakiś czas będzie któryś z trójki Piotruś-Karol-Rząsa mówił, że kadra jest szeroka i kompletna, wystarczająca do gry na 2 fronty. Przydałyby się ze 3-4 transfery, ale tak realnie moim skromnym zdaniem jak będą transfery, to tak ze 2, powiedzmy środkowy obrońca za Rogne i nowy napastnik. Niby nie mamy złej kadry, ale są braki w jakości u niektórych piłkarzy, zwłaszcza rezerwowych. Gorsza forma takich piłkarzy, jak Ishak, Kamiński i Amaral lub kontuzje i jest problem. Nie możemy wystawić dwóch, równie mocnych składów z tych piłkarzy, których mamy obecnie.

Obsada bramki to ciekawa kwestia. Hart i Bednarek to solidni bramkarze na ligę, ale nic poza tym, oni nadali by się dobrze do klubów, walczących o utrzymanie, ale Lech to chyba jednak dla nich za wysokie progi. Dziwi mnie, że Mrozek przy wyżej wymienionej dwójce grzeje zwykle ławę i gra tylko w PP, jakby Skorża wyżej cenił Harta i Bednarka i bał się zaufać młodemu bramkarzowi, a osobiście chętnie bym go zobaczył w kilku meczach z rzędu w podstawowym składzie. Tak czy inaczej, potrzebujemy nowego, dobrego bramkarza i tutaj można by już w zimie podpisać z kimś kontrakt, by przyszedł do nas latem.

Na środku obrony mamy Salamona, Milicia i Satkę i ta trójka niby mogłaby wystarczyć, ale po odejściu Rogne zostajemy właśnie z wyżej wymienioną trójką stoperów i Skrzypczakiem, który miał problemy w meczach Pucharu Polski z drużynami z niższych lig, co nie napawa optymizem. Jednak czwarty środkowy obrońca również by się przydał i to już teraz w zimie.

Co do skrzydłowych, to na razie tylko Kamiński nie zawodzi, ma kilka bramek i asyst, jest kluczowym piłkarzem. Ale nie ma rywala niestety, a co gorsza, na drugim skrzydle zawodzą i Skóraś i Ba Loua. Zwłaszcza Adriel, z którym można było wiązać pewne nadzieje i wierzyć, że odpali i się sprawdzi u nas, tymczasem na razie ma tylko pewne przebłyski. Podobnie Skóraś, który również ma tylko przebłyski, czasami da dobrą zmianę, ale liczby ma kiepskie. Nowy skrzydłowy potrzebny na już!

Przydałby się jeszcze ktoś do środka pola, ktoś, kto umie uderzyć z dystansu i dobrze bić stałe fragmenty gry, ktoś ofensywny, ale pracujący też dużo w defensywie. Mam na myśli kogoś takiego, jak Moder. Chociaż chyba to mało realne, by w zimie ktoś przyszedł do środka pola, skoro mamy Karlstroma, Murawskiego, Tibę, Kvekveskiriego i jeszcze młodego Kozubala. Co nie zmienia faktu, że moim skromnym zdaniem przydałby się ktoś jeszcze do środka pola.

W ataku mamy Ishaka, jest jeszcze Sobiech i Baturina. Ten ostatni chyba już w zimie może wrócić z wypożyczenia, więc zostaniemy tylko z dwoma napastnikami. Przydałby się jeszcze ktoś trzeci do rywalizacji i tutaj myślę, że mogą kogoś sprowadzić, ewentualnie ściągnąć Szymczaka z wypożyczenia. Chociaż wydaje mi się, że Ishak i Sobiech powinni wystarczyć, trzeci napastnik za wiele raczej nie pogra, chyba, że w Pucharze Polski lub w przypadku kontuzji jednego z napastników. Są inne pozycje, takiej jak bramkarz, środek obrony, skrzydło, środek pola bardziej wymagające wzmocnień. Tyle w kwestii transferów.

Zmieniając temat – nawet dobrze, że będzie przerwa w rozgrywkach, bo może to dobrze zrobi trenerowi i drużynie. Zespół od spotkania z Legią nie grał już tak samo dobrze, zwłaszcza na wyjazdach, mecze i gra nie wyglądały tak, jak wcześniej, a poza tym rywale też już nas trochę rozgryźli i stawiali twarde warunki. Nadchodząca przerwa pozwoli zregenerować siły, trochę odpocząć od piłki, a zimowy okres przygotowawczy posłuży do odpowiedniego przygotowania na rundę wiosenną. Teraz oczywiście został nam za parę dni jeszcze jeden mecz, który musimy wygrać, by pozostać liderem aż do lutego, ale później będzie czas właśnie na odpoczynek, a następnie ciężką pracę. Trzymam kciuki za Skorżę, by przeanalizował wszystkie mecze, wyciągnął z nich wnioski i odpowiednio przygotował drużynę do walki na wiosnę, a już zwłaszcza poprawił grę drużyny na wyjazdach. Oby następny mecz był zwycięski, a runda wiosenna przyniosła nam wszystkim wiele radości i sukcesów.”

Autor wpisu: El Companero do newsa: Pyry z gzikiem: Najgroźniejszy rywa;

„Dla klubu ważne będą zarówno transfery zimowe jak i letnie. Zimowe mają pomagać w walce o mistrzostwo, po to tu zawodnicy mieliby przyjść. I nie można odpuszczać tematu transferów tłumacząc się ważniejszymi transferami latem. Jeśli teraz się nie wzmocnimy, możemy stracić szanse na mistrza, natomiast latem faktycznie musimy już mieć zawodników w czerwcu. Ale to będą transfery na grę w europejskich pucharach (i co ważniejsze? mistrzostwo czy puchary? oczywiście że to pierwsze), ale letnie transfery to też przygotowanie drużyny na kolejną jesień. Muszą być zawodnicy przed okresem przygotowawczym. Po ległej widać czym się kończy ściaganie zawodników na ostatnią chwilę. Można zawalić i puchary i cały sezon. Legła na dwa tygodnie przed startem ligi dopiero zaczęła działać na rynku transferowym. Przyszli do niej dobrzy zawodnicy na papierze. Zachwytom w stolicy nie było końca. Ochy i achy. Tyle że przyszli za późno i drużyna wpadła w szambo. Nie możemy sobie pozwolić na powtórzenie błędu ległej. A to oznacza że w klubie muszą się już brać do ciężkiej roboty z myślą o przyszłości. Wiadomo, że ciężko trafić kogoś dobrego ale o takim Rebocho też nikt nie słyszał a miał świetny sezon. Więcej takich i przede wszystkim po cichu i bez rozgłosu medialnego. Niech media teraz grzebią legię , im więcej o nich tym gorszy ich los. A my cichaczem róbmy swoje. A co do Kamyka to jeśli nie sprzedadzą go za wyższą cenę niż Modera (np za 12 baniek) to będzie to chyba ostatnia zaprzepaszczona okazja na rekord transferowy klubu. Tym bardziej że w grze jest więcej klubów i mogą się licytować.”

Autor wpisu: rajo do newsa: Dogrywka: Radomiak – Lech 2:1

„Już na chłodno, zasłużona porażka i nie ma co tu dzielić włosa na czworo. Wiadomo, że Radomiak jest na fali, że gra agresywnie i fizycznie, co nie znaczy, że nie ma kilku pokręteł na placu. Nie dojechaliśmy w żadnym z tych aspektów. Teraz skupić się na Górniku, a wcale łatwiej nie będzie. Złapali wiatr w żagle, Pogoń na fali miała masę problemów. Kłania się także przekładanie meczów przez puchary, Podolski nie dałby rady zagrać zaległego meczu z Rakowem w środę, więc się specjalnie wykartkował i będzie gotowy na nas. Trzeba przyznać, że Częstochowie w tym sezonie sprzyjają ściany. To jednak nie fair wobec innych, raz że teraz grając na oparach muszą rywalizować na zamrożonych boiskach co 3 dni, i pauzy po kartkach wypadają w innych meczach niż powinny w normalnym układzie. Jeżeli nie przegramy (tfu, tfu) to przezimujemy na pozycji lidera, będzie czas parę rzeczy przemyśleć, dobrze się przygotować i może kogoś do środka ściągnąć. Np. niech wróci Sykora, odżył na wypożyczeniu i przy rozczarowaniu jakim zaczyna być Ba Loua przyda się do rywalizacji na skrzydle.”

Autor wpisu: Michu73 do newsa: 18. kolejka PKO Ekstraklasy – podsumowanie

„Górnik znacznie lepszy od śledzi i powinni wygrać ten mecz. Sędzia ich przerobił z karnym, sprawa szyta grubymi nićmi. Nie wiem, jak mając VAR mozna było tego nie wychwycić? Ile razy u nas sprawdzali 5 minut linie spalonego czy doszukiwali się jakiegoś kontaktu a tutaj gość wpierdala się dupą w polu karnym w Jimeneza i nic! W tej kolejce wyraźnie widać zmianę strategii czarnych tzn. grupa pościgowa (śledzie, raków, betony) będzie pompowana a nam „kij w szprychy”. Też mi to za dobrze wyglądało do tej pory. Na gorąco nie poruszałem tego tematu ale obejrzałem sobie dzisiaj raz jeszcze ten mecz i sędziowanie tego chuja z Kluczborka było skandaliczne. W żadnej poważnej lidze nie ma takiej opcji, aby sędzia pozwalał na tak chamską grę jakiejkolwiek drużynie grającej z liderem rozgrywek w którego składzie na każdej pozycji są lepsi piłkarsko zawodnicy. To nie są rugby a piłka nożna. Nie chodzi o skopanie przeciwnika a o grę w piłkę. Rolą sędziego jest tez ochrona lepszych graczy przed takimi „toporkami” jak gracze tej szmaty z radomia. Tutaj powinny się od początku posypać kartki i lecz wyglądałby inaczej. Karny tez żenada. Jak można było uniknąć tej ręki, jak przeciwnik kąpiąc ja miał 10cm do naturalnie ułożonej ręki naszego gracza? Nie wiem, czy nawet celowo w nią nie chciał trafić, bo piłka leciała w stronę boiska gdzie nie było żadnego z graczy zespołu naszego przeciwnika. Stawiam każdą kasę, ze takiego drugiego karnego do końca sezonu już nie zobaczymy. Czyli podsumowując, wracamy do dobrze znanej nam sytuacji i trzeba mieć tę świadomość. Przygotowania zimowe będą kluczem do zdobycia tytułu. Musimy wystartować z wysokiego „c” nawet kosztem tego, ze końcówka sezonu może być ciężka. Trzeba zbudować przewagę w lutym/marcu i potem bronić. Zespół musi zostać wzmocniony. Tiba musi wrócić na swój normalny poziom. Kluczowi zawodnicy „utrzymani” do lata. Jest duża szansa na mistrza i nie można jej zmarnować. Wierze, ze będzie dobrze. Tylko KOLEJORZ!”

Autor wpisu: Przemo33 do newsa: Pięć szybkich wniosków: Radomiak – Lech 2:1

„Ładny prezent dostał Skorża w rodzinnym mieście od własnej drużyny, nie ma co. Zamiast wygrać, zapewnić sobie fotel lidera aż do lutego i uciekać, to nasza drużyna jak na złość zagrała najgorszy mecz w sezonie. Przegrać można zawsze, ale po walce, a nie w takim stylu, jak wczoraj. To my wczoraj powinniśmy zagrać tak, jak Radomiak. Wstyd, kompromitacja i hańba! Graliśmy już z Radomiakiem, znaliśmy ich mocne i słabe strony, wiedzieliśmy, jak może zagrać i co zrobili wczoraj piłkarze? Jedno, wielkie G! W dwóch meczach z Radomiakiem straciliśmy PIĘĆ PUNKTÓW, a zdobyliśmy tylko 1! JEDEN! Tak nie można, tak nie walczy o fotel lidera na koniec roku kalendarzowego zespół, który podobno chce zdobyć Mistrzostwo. Wczorajszy mecz przypomniał mi pewien film z Jordanem – Kosmiczny mecz. Gdy kosmici ukradli koszykarzom ich umiejętności, Ci nagle zapomnieli jak się gra. Mam wrażenie, że piłkarze Lecha grający na wyjeździe to właśnie tacy sportowcy, którym ktoś ukradł ich umiejętności i nie wiedzą, jak grać i co zrobić w trakcie gry. Wczorajszy mecz tylko to potwierdził. Nic wczoraj nie wychodziło, każda formacja zagrała beznadziejnie, rezerwowi również nie wnieśli prawie nic do gry. To raczej nie mogło się udać, a szkoda. Jak jesteś liderem, to trzeba wygrywać i uciekać, wygrywać i uciekać, a nie dać się dogonić innym. Szkoda się więcej denerwować i może lepiej przemilczeć wynik wczorajszego i grę drużyny…

Trener oprócz kwestii zimowych transferów, ma jeszcze wiele do zrobienia i przemyślenia. Wczorajszy mecz nie powinien był się nigdy wydarzyć, ale z drugiej strony jest bardzo cenną lekcją na przyszłość, trzeba wyciągnąć z niego wnioski, by nie powtórzyć już więcej tych samych błędów. W zimie popracować nad mentalnością drużyny, by przede wszystkim zaczęła lepiej grać na wyjazdach i wygrywała takie mecze. Nie możemy tak łatwo rozdawać innym przegrać, czasami są gorsze mecze, gdy gra się nie klei, ale zawsze trzeba walczyć do końca. Przed nami teraz mecz z Górnikiem i oby drużyna pozytywnie zareagowała i zrehabilitowała się za porażkę z Radomiakiem.”

Autor wpisu: Bart do newsa: Pięć szybkich wniosków: Radomiak – Lech 2:1

„Lech po meczu z Legią przestał grać. Nie funkcjonuje wysoki pressing, gra jest mniej widowiskowa, nie stwarzamy tylu sytuacji. Skorża popełnia błędy. Nie trafia ze składem, z taktyką, ze zmianami, daje się przechytrzać trenerom rywali. Ile jeszcze bezbarwnych występów musi zanotować Ishak, żeby więcej minut dostał Sobiech? Po co Sobiech jest w klubie i po co go w ogóle sprowadzano? Ile słabych meczów musi zanotować Baluła, żeby więcej minut dostał Skóraś który w tym momencie daje zespołowi więcej? Czemu Skorża uparcie klepie ten sam schemat, skoro ewidentnie coś przestało funkcjonować? Czy obejmując Lecha nie zapowiadał że chce żeby drużyna była elastyczna i potrafiła grać różnymi systemami?

Za tydzień z Górnikiem będą ciężary. My tego meczu nie wygramy. Wesoła kapela Jana Urbana złapała rytm i jest na fali, a my jedziemy na oparach i rzeźbimy na niedostrojonych instrumentach i z pogubionym dyrygentem. Dograć tę rundę, odsapnąć, miło spędzić święa, a od stycznia kurwa do roboty. To co się wydarzy zimą będzie miało kluczowe znaczenie dla reszty sezonu. Trzeba będzie wzmocnić zespół i tak przygotować drużynę, żeby w lutym ruszyła na pełnej epie i rudnę wiosenną zaczęła od serii zwycięstw. Konkurencja nie śpi. Szmata leży rozjebana, a w Pogoni, Lechii i Rakowie zwęszyli szansę, poczuli krew, zimą ruszą pewnie po wzmocnienia i nie odpuszczą. Nikt nam nie da majstra bo nam się należy na stulecie. Wszystko trzeba będzie sobie wywalczyć, a wywalczyć jeszcze trzeba mieć kim. Dlatego absolutnie niezbędne będą transfery zimą. Bez transferów wronieccy zafundują nam powtórkę z maja 2018. Musi przyjść z 3-4 piłkarzy:

1. Środkowy obrońca. Tu sprawa oczywista. Rogne odchodzi, trzeba uzupełnić skład. Powinien to być ktoś bardzo konrketny, skoro latem może odejść też Satka.

2. Ktoś bramkostrzelny do ofensywy. Napastnik, skrzydłowy, whatever, byle gwarantował gole. Ishak nie jest i nigdy nie był goleadorem, w całym sezonie pewnie max strzeli nie więcej jak 15-18 goli. Amaral i Kamiński nie będą ładować kast co mecz. Ba Loua? To jakiś żart jest. Nie strzela bramek, nie asystuje, nie stwarza zagrożenia, nie robi wiatru, nie przechodzi przez start, nie otrzymuje premii 400$. Trzeba było brać tego Kądziora, który w Gliwicach zrobił dużo lepsze liczby.

3. Bramkarz który broni. Z całym szacunkiem, ale Bednarek i MvdH to są przeciętni bramkarze, dobrzy co najwyżej na dwójkę. Na jedynkę potrzeba kogoś kto w całym sezonie swoimi interwencjami wybroni minimum 10 pkt.

4. Kreatywnego środkowego pomocnika. Gramy statecznie, na chodzonego, przewidywalnie, brakuje kogoś kto nieszablonowym zagraniem, prostopadłym podaniem czy szybkim przyspieszeniem gry rozerwie obronę rywali. Jedynie Salamon często przyspiesza grę prostopadłymi podaniami czy przerzutami. OK, fajnie, w nowoczesnej piłce środkowi obrońcy muszą rozgrywać piłkę, ale to ma być uzupełnienie linii pomocy. Amaral to fałszywy napastnik i „interpretator przestrzeni”, a nie nie playmaker z otwierającym podaniem. Tiba i Ramirez są pod formą. Karlstrom i Murawski to piłkarze o innych profilach. Coś tam nieszablonowego do przodu potrafi zagrać Kvekve, wczoraj próbował fajnych prostopadłych podań z głębii pola, ale to nie jest moim zdaniem piłkarz na pierwszy skład. Jest zbyt nieprzewidywalny i nieodpowiedzialny taktycznie. Dobry playmaker bardzo się nam przyda.

To tyle z moich wypocin. Idę odkopywać auto i wyzywać na zimę.”

Autor wpisu: Mateusz92 do newsa: Bolesne wykolejenie. Radomiak – Lech 2:1

„Obejrzałem powtórkę meczu, w weekend byłem na wyjeździe i nie za bardzo miałem możliwość zobaczyć na żywo. Pierwsza połowa zatrważająco słaba. Nic się układało, druga lepsza, ale znów nieskuteczność dała się we znaki. Szkoda, że od początku tak nie walczyliśmy jak w końcówce. Trudno wytłumaczyć tę zapaść w pierwszej części.
Zagraliśmy słabo, to fakt, ale to co sędzia odwalił z karnym dla Radomiaka to skandal! Skandal tym większy, że podjęty w porozumieniu z VAR. W dobie wideoweryfikacji takie coś nie ma prawa się wydarzyć. Zostaliśmy oskubani, mecz powinien zakończyć się rezultatem 1:1. Cieszę się, że w niedzielę zagramy ostatni mecz. Przyda się ta przerwa. Od meczu z Wisłą Płock zauważalny jest dołek w naszej grze, to nie jest ten zespół co wcześniej.
Trzeba wygrać w niedzielę, by zapewnić sobie spokój na okres świąteczno- noworoczny, ale wraz z początkiem przygotowań do wiosny trzeba ostro wziąść się za robotę. Ostatni okres pokazuje jak wiele pracy jest wciąż przed zespołem. To doskonały materiał do analizy i przemyśleń. Potrzeba nowego impulsu, nowych rozwiązań, by znów się stać się zagadką dla rywali bo mam wrażenie, że obecnie rywale „nauczyli się ” Lecha, wiedzą jak go zneutralizować by stał się bezradny jak w pierwszej połowie w Radomiu. Zespół należy także wzmocnić i mam nadzieję, że klub pracuje nad wzmocnieniami. Przydałoby się wzmocnienie każdej formacji, ale nade wszystko najważniejsze jest, aby ci, którzy dołączą, rzeczywiście okazali się wartościowi.”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





Dodaj komentarz