Zapowiedź PP: Lech – Raków

W poniedziałek, 2 maja, o godzinie 16:00 w meczu finałowym o Puchar Polski sezonu 2021/2022, Lech Poznań zmierzy się na PGE Narodowym w Warszawie z obrońcą trofeum Rakowem Częstochowa. Przed Kolejorzem jest 11 finał w historii, w którym niebiesko-biali mają szansę zdobyć 6 krajowy puchar odzyskując go po 13 latach.



Tegoroczny finał Pucharu Polski zapowiada się najciekawiej od wielu, wielu lat. W boju o trofeum obchodzący niedawno 100-lecie Lech Poznań zmierzy się z Rakowem Częstochowa, który rok temu swoje 100-lecie uczcił wicemistrzostwem oraz krajowym pucharem. Teraz na 3 kolejki przed końcem Ekstraklasy zespół Lecha ma tyle samo oczek co Raków, zwycięzca poniedziałkowego finału, który po 2 latach wraca na PGE Narodowy zyskałby niesamowitego mentalnego kopa przed decydującą fazą ligowego sezonu 2021/2022. Poznaniacy w swoim 11 finale Pucharu Polski w historii mają co odczarowywać oraz przełamywać. Przegrali w końcu 4 z rzędu finały w 2011, 2015, 2016 i 2017 roku czekając na krajowy puchar już blisko 13 lat. W poniedziałek, 2 maja psychiczną przewagę będą mieli rywale, ponieważ Kolejorz nie ograł Rakowa w żadnym z 5 ostatnich meczów na 2 frontach, a w 2 spotkaniach pucharowych z częstochowianami w 2018 i 2021 roku przegrywał bez zdobycia choćby jednej bramki. Lech Poznań czeka na pokonanie Rakowa Częstochowa od 8 lutego 2020 roku, jutro na Stadionie Narodowym zapowiada się na taktyczną bitwę dwóch najmocniejszych w tym sezonie ekip, które aktualnie mają na swoim koncie serię 3 kolejnych ligowych zwycięstw. Wrażenie robi mimo wszystko passa przeciwnika, obrońca Pucharu Polski ostatni raz poległ w grudniu, obecnie ma serię 15 kolejnych gier na 2 frontach bez porażki, od grudnia nie stracił w meczu więcej niż jednego gola.

Trener Lecha Poznań, Maciej Skorża nie będzie mógł jutro skorzystać z usług kontuzjowanego Artura Sobiecha, pod znakiem zapytania stoi występ rekonwalescenta Bartosza Salamona. Z kolei w ekipie Rakowa Częstochowa szkolonej przez Marka Papszuna w poniedziałek zabraknie na murawie kontuzjowanego Bogdana Racovitana oraz Milana Rundicia. Poza kadrą znajdą się Fabio Sturgeon i Ilya Shkurin, niepewna jest za to gra Zorana Arsenicia oraz Andrzeja Niewulisa, którzy w ostatnich tygodniach leczyli urazy. Warto przypomnieć, że Maciej Skorża walczący w poniedziałek o swój 4 krajowy puchar w trenerskiej karierze nigdy nie ograł Marka Papszuna oraz Rakowa Częstochowa (1 remis, 2 porażki). Kluczem do zdobycia trofeum może się okazać to, czy Kolejorz jako pierwszy wyjdzie na prowadzenie. Niebiesko-biali w tych rozgrywkach 1:0 prowadzili już 23 razy (18 w lidze) i tylko 2 razy nie umieli zwyciężyć (w Łęcznej i z Legią). Bilans 21-2-0 przy prowadzeniu 1:0 i tak robi wrażenie.

Arbitrem poniedziałkowych zawodów w stolicy będzie Szymon Marciniak z Płocka. Jutro faworytem do zwycięstwa według bukmacherów będą formalni gospodarze. Średni kurs na wygraną Lecha Poznań wynosi 2.25, na remis 3.20 a na triumf Rakowa Częstochowa 3.25. W poniedziałek na trybunach PGE Narodowego w Warszawie pojawi się około 48 tysięcy osób, ponad 20 tysięcy widzów na różnych sektorach będą stanowili kibice Kolejorza z różnych części kraju. Ci, którzy zostaną w domach będą mogli obejrzeć niebiesko-białych w akcji na Polsacie oraz na Polsacie Sport. My zapraszamy natomiast do śledzenia naszego tradycyjnego przedmeczowego i meczowego raportu na żywo z tego spotkania. Pierwszy meldunek tym razem prosto ze Stadionu Narodowego pojawi się na KKSLECH.com już o godzinie 14:10. Początek finałowego meczu o piłkarski Puchar Polski sezonu 2021/2022, KKS Lech Poznań – RKS Raków Częstochowa w poniedziałek, 2 maja, o godzinie 16:00 na PGE Narodowym mieszczącym się przy alei Księcia Józefa Poniatowskiego 1 w Warszawie. Triumfator zgarnie przechodnie trofeum + 5 mln złotych premii. Kolejorz zdobył Puchar Polski w 1982, 1984, 1988, 2004 oraz 2009 roku, jeszcze nigdy nie odebrał go w finale obrońcy trofeum, nigdy wcześniej też nie doszedł do finału bez straty gola po drodze. Gdyby Lech Poznań sięgnął po Puchar Polski, to uczciłby swoje 100-lecie w najlepszy możliwy sposób, czyli wywalczeniem trofeum. Zrównałby się także z drugim w klasyfikacji wszech czasów Górnikiem Zabrze, który świętował krajowy puchar 6 razy.

>> Wszystko o finale Pucharu Polski 2022



Przewidywane składy:

Lech: Van der Hart – Kędziora, Satka, Milić, Rebocho – Karlstrom, Murawski – Skóraś, Amaral, Kamiński – Ishak.

Raków: Trelowski – Tudor, Petrasek, Arsenić – Sorescu, Papanikolaou, Lederman, Wdowiak – Lopez, Gutkovskis, Kun.

Mecz: KKS Lech Poznań – RKS Raków Częstochowa
Rozgrywki: Finał Pucharu Polski 2021/2022
Termin: Poniedziałek, 2 maja, godz. 16:00
Stadion: PGE Narodowy (al. ks. J. Poniatowskiego 1, Warszawa)
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)
Sędzia VAR: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
Najlepszy strzelec gospodarzy w PP: 3 – Douglas
Najlepszy strzelec gości PP: 3 – Wdowiak
Poprzedni mecz: Lech – Raków 0:1 (w lidze 06.03.2022)
Bilans gospodarzy w PP: 5-0-0, 14:0
Bilans gości w PP: 5-0-0, 11:3
Przewidywany styl gry gospodarzy: gra w ataku pozycyjnym
Przewidywany styl gry gości: gra z kontry
Spodziewany poziom emocji (1-6): 6
Bukmacherzy 1 x 2: 2.25 – 3.20 – 3.25
Relacja na żywo: Raport KKSLECH.com z PGE Narodowego od 14:10
Transmisja tv: Polsat, Polsat Sport
Przewidywana frekwencja: ok. 48000
Prognozowana pogoda: +17°C, pogodnie
Nasz typ na mecz: over 2,5

Niepewni (Lech)

Bartosz Salamon – rekonwalescencja

Nieobecni (Lech)

Artur Sobiech – kontuzja

Niepewni (Raków)

Zoran Arsenić – rekonwalescencja
Andrzej Niewulis – rekonwalescencja

Nieobecni (Raków)

Fabio Sturgeon – poza kadrą
Ilya Shkurin – poza kadrą
Milan Rundić – kontuzja
Bogdan Racovitan – kontuzja

>> Wszystko o finale Pucharu Polski 2022

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





26 komentarzy

  1. Didavi pisze:

    Cel na jutro. Zdjąć ten brzydki czerwono-niebieski szalik, zawiesić Nasz, piękny, niebiesko-biały i podnieść w końcu ten puchar na Narodowym!
    Przewidywany skład defensywny. Bardzo mi się to nie podoba. Nie bać się. Wyjść po swoje, ofensywnie, bez zbędnej kalkulacji i bez strachu. Granie defensywnie nie przynosi nam zwycięstw, to nie nasz styl.
    Zdzieramy jutro gardła. Cała Polska usłyszy, że Puchar jest nasz!

    • Ostu pisze:

      Tu mamy całkowitą zgodność…
      Nie powinniśmy wychodzić na dwie 6 – co już wielokrotnie pisałem – i nie Kędziora a Pereira…
      No chyba że jest plan na granie Tomka tylko w 1 połowie…

  2. Pawelinho pisze:

    Najlepiej zagrać tak jak gra raków, ale jest to jak najbardziej drużyna do ogrania i pora, aby ten przypadek na jakim jadą od początku gry w ekstraklasie się zakończył na tym finałowym meczu z Lechem. Oby tym razem z happy-endem dla Lecha, a nie kompromitacją jak finałowe mecze np z Arką Gdynia. Nie ważne jak oraz ile najważniejsze to, żeby Lech zagrał skutecznie bo z tym ostatnio różnie bywało. Jak będzie skuteczność to i żaden varciniak, raków czy papszun straszni nie będą.

  3. legat79 pisze:

    Utrzeć Papszunowi nosa tak poprostu…
    Ten Puchar jest Nasz!!!
    Tylko Lech!
    Nerwy są! ale jak nigdy nie typuje to teraz myśle że będzie 2-0 dla Nas!!!

  4. Kibic z Bydgoszczy pisze:

    Kędziora zamiast Pereirry? Lubię Kędziorę, to dobry gracz ale uważam, że Pereirra aktualnie jest lepszy.

  5. patko78 pisze:

    Panowie Piłkarze, czytacie na pewno ten portal. To jest Finał, jeden mecz, rewanżu nie będzie. Nie grajcie proszę asekurancko, nie grajcie bojaźliwie! Zagrajcie pierwszą połowę jak wściekłe psy, które muszą gonić wynik, zagrajcie tak pewnie jak pierwszą połowę ze Stalą Mielec by po pierwszej połowie było ze 2:0 lub 3:0. W drugiej połowie klepcie sobie jak chcecie, delektujcie się piłką i dobijcie medaliki tak by Pipuszyn musiał bardziej nałożyć czapkę na oczy ze wstydu. Nie trzeba mówić, że gracie dla Klubu, dla Historii, dla Chwały, dla wielkiego mentalnego kopa na 3 ostatnie kolejki..Panowie Piłkarze, Jesteście Lepsi od Rakowa tylko to pokażcie i uwierzcie w siebie! Powodzenia

  6. F@n pisze:

    Jak zagramy z Kędziorą i Murawskim to sami pozbędziemy się atutów. Nie możemy z Rakowem grać w szachy, bo oni są w tym lepsi. Trzeba ich trzymać z dala od własnej bramki, bo są bardzo skuteczni.

    • patko78 pisze:

      Też mi się to nie podoba. Trener boi się i chce zagrać na zero z tyłu, a poza tym lubi się przywiązywać do nazwisk. Przez to tracimy walory ofensywne. To jest jego piętą achillesową i znakiem szczególnym.. Tym samym trener blokuje zawodników, nie trafia ze składem, nie trafia ze zmianami etc. No zmiany zrobi wymuszone jak będziemy musieli ponownie gonić wynik /oby nie/ i wystawi wszystko co ma..No prawie wszystko co ma bo będzie musiał kombinować jak zachować dwóch młodych i nie stracić na jakości.

  7. kibol z IV pisze:

    Jutro najważniejze jest zwycięstwo.Jedziemy po nie. Jedziemy jako jedna Lechowa rodzina. Piłkarze , trenerzy ,cały sztab i my kibole. Będziemy jutro walczyć o tryumf ,sukces ,historię ,dumę.Piłkarze na murawie ,my na trybunach. Nie ważne kto zagra , nie ważna jaka będzie taktyka…ważne aby każdy zdawał sobie sprawę z tego kogo reprezentuje. Ważne aby każdy wierzył w zwycięstwo.
    Ważne aby każdy chciał tego zwycięstwa. Ważne aby każdy walczył o nie. Piłkarze dadzą wszystko na murawie. Ambicję,wolę walki ,charyzmę i zagrają na 100% swych umiejętności….My na trybunach podobnie. Niech nasz doping niesie się po warszawce , niech dodaje sił , wiary , charyzmy naszym zawodnikom. Niech cała Polska zobaczy armię Kolejorza , walczącą za swoj klub. Nie ważne co będzie we wtorek.Ważne co będzie jutro. Puchar będzie w Poznaniu. Ten dzień zapisze się złotymi zgłoskami w Lechowej historii jako dzień chwały. Wygramy bo tego chcemy , Wygramy bo nam się to należy , Wygramy bo jesteśmy NAJLEPSI !
    Do boju Lechici !

    „PUCHAR JEST NASZ , TEN PUCHAR DO LECHA NALEŻY ”

    #MajsterNaStulecie

  8. Bart pisze:

    Mam nadzieję że nasz skład będzie inny niż przewidywany. Przewidywany skład jest asekurancki i defensywny. Trzeba wyjść ofensywnie, z Pereirą na prawej obronie i Tibą w środku (albo ewentualnie Kvekve). Raków trzeba po prostu dojechać, a nie grać gównomecz na zero z tyłu i liczenie na gównogola, bo akurat w tym Raków jest lepszy. W piłce nożnej chodzi o to by strzelać bramki. Na koniec dnia prawie zawsze wygrywają drużyny ofensywne.

  9. fox pisze:

    Mam nadzieję,że rzeczywiście ten skład jest tylko przewidywalny bo przy całym szacunku dla Kędziory jako obrońcy to w ofensywie Pereira zjada Tomka na śniadanie.Murawski sam nie wiem bo to mimo wszystko więcej gracz defensywny a tutaj trzeba będzie nacierać od początku.

  10. Levin_9 pisze:

    Od sezonu 2013/14 kiedy powrócono do formuły jednego meczu finałowego, żaden zespół nie wygrał różnicą większą niż jednej bramki, a w trzech finałach potrzebna była dogrywka lub rzuty karne. To tylko statystyka, ale jestem przekonany że Skorża i sztab ją analizowali, czy będzie miała jakiś wpływ na skład nie wiem, ale spodziewam się wariantu defensywnego.

  11. Bigbluee pisze:

    Tu nie ma co bronić. Nie po to kibol jedzie do Azji na mecz aby ogladac obronę…. Częstochowy w wykonaniu swojej drużyny. Jak trener zesra się ponownie i wystawi Kedziore to sami sobie odbieramy narzędzia do strzelenia gola. Jak wyszła defensywa z kurwiszonem to kazdy widział. Brnąć w to samo to byłby idiotyzm.

  12. tomasz1973 pisze:

    Co to za różnica czy wygramy grając defensywnie czy ofensywnie? Za 1-0 jest taki sam puchar jak za 3-2. Oczywiście każdy z nas chce oglądać mega zawody uwieńczone naszym zwycięstwem, a ja Wam powiem, że mi styl dzisiaj zwisa! Dzisiaj będę w Warszawie po to aby zaryczeć PUCHAR JEST NASZ, TEN PUCHAR DO LECHA NALEŻY! Może to być nawet po najnudniejszym meczu jaki widziałem! Oczywiście, też uważam, że Pereira jest obecnie najlepszym prawym obrońcą grającym w Polsce, oczywiście też widziałbym Tibę, ale to oni i Skorża i Kędziora i Tiba i Joel i Murawski tam są i wiedzą, że ktokolwiek nie wyjdzie, w jakimkolwiek nie zagrają zestawieniu i jakimkolwiek stylem, mają gryźć trawę! Mają i będą, a czy ofensywnie czy „po szachowemu” my ten papszunową zgraję pokonamy!!!

    Dublet na stulecie!

  13. KibicKoza pisze:

    Lubiłam kiedyś Papszuna, ale ostatnio po tym co gadał, że Lech zdobędzie mistrzostwo, bo sędziowie mu pomagają straciłam do niego szacunek. To jest po prostu zachowanie godne tchórza. Dlatego teraz mimo, że najważniejsze jest zwycięstwo tak po prostu to po cichu liczę na rozgromienie Rakowa.

    • Pawelinho pisze:

      No dokładnie poza tym jego drużyna też bardzo często korzysta na błędach sędziów, a to karny z dupy czy gole po minimalnych spalonych, których jakimś dziwnym nie sprawdzają czy faule tak jak na piłkarzach m.in Lecha, gdzie np ten baran z 66 już wcześniej powinien obejrzeć żółtą jak nie czerwoną kartkę na faulu piłkarza Lecha, który skończyć z bardzo poważną kontuzją, ale po co to „rewelacyjny” raków „oni tak grają” więc można przymknąć ok. Natomiast pierdolenie (bo tak to trzeba określić) papszuna na temat „pomocy” arbitrów w zdobyciu MP przez Lech jest zabawne patrząc na to jak sędziował arbiter meczu Lech-legia (już pomijam ogólny poziom skuteczności Lecha z tamtego spotkania) to po pierwsze nie powinno być wolnego przy golu na 1:1 i po drugie brak ewidentnego karnego w samej końcówce, gdzie nawet baran z gwizdkiem tego nie sprawdził tylko szybciutko zakończył spotkanie. Karny to jeszcze nie gol, ale smród pozostał i wypowiedź tego imbecyla od medalików można wsadzić w jego wydumaną teorie spiskową lub jest to zwykłe szukanie alibi przez tego ignoranta.

  14. Bart pisze:

    Różnica jest taka że przy ustawieniu bardziej defensywnym i liczeniu na gównogola może być trudniej o wygraną, bo Raków jest lepszy w szachach.

    • tomasz1973 pisze:

      Był do tej pory, dzisiaj nie musi! Też chcę zobaczyć Widowisko, też chcę zobaczyć ofensywnego Lecha, ale tak jak napisałem wyżej – nie ważne jak, ważne żebym dzisiaj darł ryja PUCHAR JEST NASZ, TEN PUCHAR DO LECHA NALEŻY!!!
      Za 20 lat jak będę wnukom opowiadał, jak to na żywo oglądałem zwycięstwo Lecha, nie musze im wspominać, że był to gówniany mecz, powiem z dumą, że byłem obejrzeć triumf Lecha!

    • Ostu pisze:

      Mnie już ciśnienie wali i zaraz odpalam flaszkę – od wczoraj przygotowuję się do dzisiejszego meczu – i nawet nie wiesz jak bardzo chciałbym się mylić z moją oceną „przewidywanego składu”

    • Bart pisze:

      Wynik najważniejszy, ale nie zamierzam ukrywać że mnie uwiera że Lech Skorży zbyt często gra defensywnie. My powinniśmy wszystkich krajowych rywali niszczyć swoją mocą ofensywną, bo jesteśmy Lechem Poznań. Rywale już w tunelu przed meczem mają myśleć ile bramek dostaną.

  15. tomasz1973 pisze:

    Do zobaczenia na Narodowym!

Dodaj komentarz