Oko na grę: Antonio Milić

W materiach z cyklu „Oko na grę” w każdym oficjalnym meczu Lecha Poznań baczniej obserwowany jest przez nas wybrany wcześniej zawodnik Kolejorza. W każdym spotkaniu wybrany piłkarz zostaje poddawany naszej analizie w tym często także statystycznej. Najpóźniej kilka godzin po meczu publikowane są wnioski na temat jego gry + ogólna ocena występu przeciwko danemu rywalowi.



Antonio Milić był, jest i będzie ważną postacią obrony Lecha Poznań. Dzisiaj dość niespodziewanie pojawił się w pierwszym składzie Kolejorza tworząc ponownie parę stoperów z Filipem Dagerstalem. Kolejny występ Chorwata od początku był dobrą okazją, by pierwszy raz od końca kwietnia baczniej obserwować jego postawę w ramach cyklu „Oko na grę”.

Opis gry:

Antonio Milić jest jednym z tych piłkarzy Lecha Poznań, który źle znosi grę co 3-4 dni, w środę doznał urazu stawu skokowego, opuścił boisko w przerwie meczu z Lechią Gdańsk i wydawało się, że z Widzewem Łódź nie zagra a już na pewno nie wyjdzie w pierwszym składzie. Ostatecznie John van den Brom trzeci raz z rzędu wystawił identyczną parę stoperów, było to możliwe dzięki Miliciowi, który po sobotnim treningu sam dał Holendrowi zielone światło zgłaszając gotowość do gry. Trener Lecha Poznań chce grać stoperem prawo i lewonożnym, więc pod ewentualną nieobecność Chorwata musiałby desygnować Maksymiliana Pingota.

null

Widzew Łódź długo był schowany, bronił się, czekał na Lecha Poznań, pierwszą naprawdę groźną sytuację przeprowadził dopiero w 32 minucie. Wtedy z prawej strony z piłką pojawił się lewonożny i lewy wahadłowy rywala, Fabio Nunes. Portugalczyk z piłką przy nodze zszedł do środka, po czym oddał mocny strzał z lewej nogi. W tej sytuacji mógłby paść gol, jednak futbolówkę dobrze przyblokował Antonio Milić, który interweniując wyręczył Filipa Bednarka.

W 50 minucie przy dośrodkowaniu Nunesa i główce Dominika Kuna obserwowanego zawodnika Lecha Poznań w ogóle nie było pod bramką, Antonio Milić nabiegał gdzieś z tyłu, w tej sytuacji nasza obrona ewidentnie pogubiła się mając wiele szczęścia. Po chwili wysoko ustawiony Milić zagrał płasko do lewej strony do Barrego Douglasa. Szkot również płasko dośrodkował po ziemi na krótki słupek, gdzie był Filip Szymczak oddając niecelny strzał z trudnej pozycji. Lewonożny stoper w 52 minucie gry zaliczyłby asystę drugiego stopnia, gdyby Szymczak stojąc w pobliżu bramki lepiej wykorzystał podanie z lewej strony.

null
null

Przez ciągłe ataki Lecha Poznań, grę piłką i chęć wbicia gola Widzewowi Łódź cała nasza linia defensywna grała bardzo wysoko. Środkowi obrońcy szczególnie po przerwie grali już na połowie rywala pełniąc tak naprawdę rolę defensywnych pomocników. Kolejorz nastawiony na tak był jednocześnie ustawiony zbyt wysoko czego na szczęście rywal nie wykorzystał. Milić często miał więcej okazji do rozgrywania piłki po ziemi i zagrywania jej do lewej strony (do Barrego Douglasa a później do Pedro Rebocho) niż do bronienia. W defensywie raz jeszcze wykazał się w końcówce przy stanie 2:0, kiedy przerwał dobrze zapowiadającą się akcję przeciwnika jeszcze w okolicach środkowej strefy boiska.

W niedzielę więcej kontaktów z piłką w Lechu Poznań zaliczył tylko Nika Kvekveskiri. Obserwowany Antonio Milić wykonał 65 podań z czego 61 było celnych. Najlepszy w historii klubu Chorwat w rewanżu z Vikingurem Reykjavik wracając do zdrowia po dość długiej jak na lato kontuzji pod względem fizycznym i motorycznym wyglądał fatalnie. Wczoraj prezentował się już naprawdę nieźle, widać u niego wzrost dyspozycji fizycznej i sportowej, byle tylko John van den Brom nie przesadzał z eksploatacją tego obrońcy, ponieważ Milić nie jest typem zawodnika, który występowałby od 1 do 90 minut co 3-4 nie mając przy tym obniżki formy czy nawet mikro-urazów.

null

28-letni piłkarz za grę przeciwko Widzewowi Łódź otrzymuje mocną czwórkę. Lech Poznań w trzecim kolejnym spotkaniu z parą stoperów Filip Dagerstal & Antonio Milić zagrał na 0 z tyłu, Chorwat ponownie dał sobie radę i oby był zdrowy jak najdłużej. Ten zawodnik nawet nie będąc w optymalnej formie ma odpowiednie umiejętności, aby dawać Kolejorzowi bardzo wiele jakości.

Ocena gry: 4

null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





6 komentarzy

  1. John pisze:

    Milić to szef,już w poprzednim sezonie był najlepszym obrońcą ekstraklasy.
    Świetny w obronie, dokładał ważne bramki,i kluczowe podania.
    Pingot ma się od kogo uczyć.
    Dagersral też świetny mecz zagrał.

  2. Kosi pisze:

    Przedluzac z nim kontrakt, nie ma na co czekac. Lepszego stopera z lewa noga za szybko nie znajda, wyszedl im transfer, niech siedzi tutaj dalej.

Dodaj komentarz