Wystaw swoje oceny po meczu ze Śląskiem



Skład Lecha Poznań:

Rudko – Pereira, Milić (59.Satka), Pingot, Rebocho – Karlstrom, Kvekveskiri – Tsitaishvili (71.Ba Loua), Sousa, Velde – Sobiech (71.Ishak).

* – Piłkarz, który nie rozegra co najmniej 15 minut nie podlega ocenie

Należy ocenić występ każdego z poniższych piłkarzy i kliknąć na przycisk „Prześlij”. Nie ma opcji ocenienia gry tylko pojedynczych zawodników. Po prawidłowym ocenieniu w miejscu formularza wyświetli się stosowny komunikat. W razie problemów z odpowiednim wyświetleniem ocen na smartfonie – OBRÓĆ GO POZIOMO







Trener John van den Brom (gra drużyny, zmiany, taktyka itp.):
Skala 1-6

(ocenianie zakończone)

Poziom meczu Lecha Poznań:
Skala 1-6

(ocenianie zakończone)

Poziom sędziowania meczu Lecha Poznań:
Skala 1-6

(ocenianie zakończone)

Najlepszy piłkarz w zespole rywala:

(ocenianie zakończone)

Wyniki głosowania przez internautów KKSLECH.com zostaną ogłoszone w piątek o północy

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





24 komentarze

  1. Sosabowski pisze:

    Rudko Rudko Show!
    Jak zaprzepaścić kolejne rozgrywki mając takiego przebierańca na bramce. Jak to kiedyś powiedział Tomaszewski jego nie trzeba zwolnić jego trzeba dyscyplinarnie w…. Tu i teraz.
    Po pierwszej połowie chciało się nawet napisać, że chłopaki fajnie grają. Mecz bardzo szybki, w końcu szukali podań za obronę przeciwnika. Zdecydowanie był plan na ten mecz i piłkarze go realizowali. Niestety ze skutecznością było już gorzej.
    A potem nadeszła druga połowa i chyba z szatni wyszedł tylko Sousa, Karlstrom i KveKve.
    To był mecz który my przegraliśmy a nie Śląsk wygrał. Śląsk nie pokazał nic. Wyglądali jak zespół z pierwszej ligi, byli wręcz beznadziejni w kreowaniu akcji. Nie potrafili się utrzymać przy piłce.
    Szkoda takich meczy. Przegrana po fatalnych błędach indywidualnych.
    Mimo tego beznadziejnego wyniku trzeba powiedzieć że to był dobry mecz Sousy, Pereiry, Karlstroma, KveKve… i co z tego… szkoda gadać.
    Jedynym plusem „ujemno-dodatnim” jest to, że tym razem nie przegramy w finale.

  2. batman4ever pisze:

    Dzisiaj porażka miała na imię… Artur. Artur Rudko i Artur Sobiech.

  3. smigol pisze:

    Ja oglądałem mecz na jakim zjebanym streamie bo pierdole płacić za kolejna subskrypcję więc połowy tej paraolimpiady nawet nie obejrzałem.

    Tak sobie myślę że syn Velde z Marchwinho byłby lepszym wyborem na bramkę od tego parodysty że wschodu.

  4. Kuki pisze:

    Czy był kiedykolwiek gorszy bramkarz w Lechu? W ekstraklasie? Poważnie pytam, zróbmy listę.

  5. WybrzezeKlatkiSchodowej pisze:

    Bramkarz -10 . Dobranoc

  6. Bart pisze:

    Rudko uratował Lecha przed szóstą kompromitacją na Narodowym.

    Aha, i nie cieszcie się tak na fajny długi weekend w maju, bo i tak pogoda będzie do dupy 🙃

  7. radikk pisze:

    Jak ktoś nie był przekonany jakim beznadziejnym bramkarzem jest Rudko to zobaczył jego „warsztat”. Kolejorz grał naprawdę dobrze szczególnie w pierwszej połowie, ale raziła nieskuteczność Sobiecha w znakomitych sytuacjach. Z takich okazji to 1 gola musi strzelić napastnik. Śląsk jest tak kiepski że głowa mała, ale przy błędach naszego „goalkeepera” przegralibyśmy z II ligowcem dzisiaj. PUCHAR POLSKI nigdy mnie nie interesował, to taki dodatek do ligi ale szkoda zaprzepaszczonego wysiłku przez jednego zawodnika. Oby Lech zagrał swoje w Krakowie.

  8. Erwin pisze:

    Każde Rutko czy Rudko oceniam skromniutko, Won!

  9. Lechita62 pisze:

    Niezła gra drużynowa, były też pozytywne jednostki, ale mając takiego bramkarza nie można wygrywać meczów. Zazwyczaj jestem powściągliwy przy wystawianiu ocen 1 i 6, no ale dzisiaj nie mam wątpliwości, że Rudko na 1 zasłużył. Jeśli nie będzie miał średniej 1.00 to będzie znaczyło, że były osoby, które dały mu ocenę wyższą. Chętnie poznam uzasadnienie tej decyzji. Obecność tego zawodnika w Lechu to absolutna kompromitacja osób, które go tu ściągały. Facet wypisał nas z walki o LM, a teraz również z PP. Nieprawdopodobny bolec.

  10. Grossadmiral pisze:

    Generalnie trochę porażka była wliczona w cenę ostatnich zwycięstw i kiedyś musiała się przytrafić a biorąc po uwagę maraton meczowy gdzieś tam każdy pewnie myślał że PP będzie traktowany po macoszemu. Swoją drogą większość pisała że walić PP ważna liga no może i tak w kązdym razie się spełniło więc koncentrujemy się na ekstraklasie i LK. Podejrzewam że w sumie i tak byśmy wygrali gdyby nie Rudko no niestety kto miał wątpliwości czy chociaż trochę jakości jeszcze pokaże to chyba się całkowicie wyzbył. Rudkę nalezy pogonić zimą to jest potworne żeby gość z lukratywnym kontraktem czas spędzał na ławce rezerwowych i nie prezenrował nawet pół poziomu bramkarza. Katastrofa podobnie jak Sobiech który biegał sprint truchtem. Zimą w pizdu to nie ma już sensu a na wiosne mniej spotkań szkoda pieniędzy na darmozjadów to też nie zakład pracy chronionej.

  11. inowroclawianin pisze:

    Cóż oceniać po takim meczu… Niby przewaga była, ale wynik się nie zgadza. Przede wszystkim zagraliśmy bez bramkarza a skuteczność w ataku w Lechu bardzo często szwankuje od lat. Dziś była już totalna kompromitacja i drużyny i trenera i właściciela. Tacy zawodnicy jak Rudko, Velde, Marchwinski, Sobiech to nie poziom na Ten Klub. Pora ich pożegnać i pozyskać prawdziwych zawodników. Dziś najgorszy Rudko tak bardzo chwalony i broniony przez właściciela w mediach. Najlepszy Sousa. Trener też po raz kolejny kompromitacja na przestrzeni paru miesięcy tutaj. Po co człowieku wygadujesz, że kadra super jak mamy braki i potem przegrywasz?! Lepiej się zamknij przynajmniej na ten temat bo nie masz racji. Brakuje co najmniej kilku klasowych zawodników. Brakuje bramkarza, napastnika, skrzydłowego, kogoś do środka. Tyle. Teraz tylko MP zdobyć.

  12. Sp pisze:

    Rutko zajebał ten mecz, nie wiem dlaczego nie dano szansy młodemu Krzysiowi. Zajebał nam LM teraz PP. Oczywiście nikt za to konsekwencji nie poniesie, zimą go nie pożegnamy i tylko dziękować Bogu, że Filip ma taką formę. Pingot w meczu = brak zwycięstwa, do tego Milic najpewniej że złamanym nosem. Skrzydła znów do dupy zagrały i dziw bierze, że Sosusa tak mało szans dostaje bo dzisiaj MVP ale w drugiej połowie zgasł. Drugiego Artura też wypierdolic zimą bo on nawet nie gra jak napastnik. Tylko jakiś paralityk

    • leftt pisze:

      Sobiech ma kontrakt więc nie można go wypierdolić. Rudko niech wraca na Cypr, nic już z tego nie będzie. Może nawet jutro.

    • Sosabowski pisze:

      Zdanie klucz w tym klubie „nikt konsekwencji nie poniesie” decyzję podejmowała rada transferowa czy jak oni to sobie tam nazwą, żeby rozmyć odpowiedzialność. Ten klub tak właśnie działa. Rada z dykty.

      • kaktus pisze:

        Już Rutkowski przecież mówił w wywiadzie, że Skorża dał zielone światło. Zwolnić Skorżę!

        A tak na poważnie… Nie wiem czy można oceniać aż tak tragicznie nasz komitet transferowy. Raz za razem wyciągają klasowych napastników, wypożyczony ostatnio obrońca też całkiem daje radę. Wcześniej wyciągnięci Salamon, Karlstrom, Murawski, Pereira, Rebocho… Sam mam dość oglądania Rząsy, ale nie jestem przekonany czy ktoś inny na jego miejscu by działał dużo lepiej. To nie jest łatwe zbudować drużynę – wystarczy spojrzeć ile pieniędzy na nieudanych transferach przepalają kluby typu Barcelona czy ManU albo Juventus.

      • Grossadmiral pisze:

        Z dykty to oni ściągają bramkarzy więc może warto zatrudnić scouta zajmującego się jedynie bramkarzami widzącym więcej detali w grze i wyszkoleniu. Bo jak ci się naoglądają instata to pozniej tak jest

  13. kaktus pisze:

    To jest niesamowite. Drugi raz będąc dużo lepszą drużyną od Śląska przegrywamy z nim. Najbardziej nieprawdopodobne jest to, że Lech miał największą przewagę (szczególnie w pierwszej połowie) nad przeciwnikiem od startu sezonu. Piłka bardzo ładnie krążyła między Karlstromem, Kvekve i Sousą, nawet Velde i Gio nie denerwowali! Sousa kolejny raz pokazuje, że będą z niego ludzie i że obecnie powinien być w pierwszej 11. Dobrze się to oglądało i nastraja to optymizmem przed resztą sezonu. W drugiej połowie gorzej – szczególnie Velde, który znów uznał, że sam wygra mecz, więc na podania nie można było liczyć. No i oczywiście zmarnował świetną sytuację. Balua nic nie wniósł, ale musi trochę minut dostać by wrócić do siebie po kontuzji.

    O naszym bramkarzu już napisano wszystko. Mam nadzieję, że to będzie ostatni raz, kiedy ten pan ubrał koszulkę Lecha. Niech broni Bednarek, a na ławce ktoś młody. Rudko może już pojechać na wakacje albo nosić bidony. Trzeciego napastnika bym jednak zesłał do rezerw – niech sobie celownik poprawi i jako ktoś doświadczony opiekuje się młodymi.

    Co jeszcze warto podkreślić? Pingot nie grał źle, choć w rozegraniu dużo mu brakuje do podstawowych obrońców. Na wypożyczenie zimą, żeby się ogrywał, a w przyszłym sezonie niech wraca na czwartego.

    Kibice pisali – olać puchar, liga jest ważniejsza (chociaż wygrana w pucharze to start w eliminacjach rundę później). Ale smutek jest, bo Śląsk był dziś o klasę gorszy. No i nie wiemy czy ten brak meczu pucharowego nam pomoże, bo pewnie w tym samym terminie rozegramy swoje zaległości.

  14. Mazdamundi pisze:

    Oprócz Sousy i Pereiry moim zdaniem całkiem przyzwoity mecz w wykonaniu Kristiano. Ładny przerzut bodajże do Gio przy akcji bramkowej, jak zwykle kilka podań do tyłu, ale był aktywny z przodu, mniej niedokładny, nie machał łapami tyle co zazwyczaj, a skupił się bardziej na grze. Ogólnie odniosłem wrażenie, że w końcu zagrał umiarkowanie z głową. Niestety dziś nie chciało wpaść. Myślałem, że wejście Ba Louy z Ishakiem da mocniejszy impuls do ataku, lecz co było dla mnie sporym zaskoczeniem, dali oni baaardzo słabe zmiany i niestety dzisiaj te roszady dorżnęły ofensywę Lecha, która i tak w drugiej połowie prezentowała się dosyć niemrawo.
    Oprócz oczywistych minusów jest też kilka plusów:
    + już dziś można planować majówkę,
    + teraz kadra na trzy fronty pod patronatem Tomasza Rząsy na luzie ogarnie pozostałe dwa,
    + zawodnicy będą mieli więcej czasu na regenerację

    Ale z tym Rudkiem to przebili kurwa samych siebie.
    Chłop jest napakowany jak ogr, łapy ma pewnie wielkie, a nie umie w nie złapać piłki.
    Murarzem też chyba po karierze nie zostanie…

  15. 100h2o pisze:

    No ciekawe. Bąkowski jezdzi z ekipą wszędzie ( był np i w Hiszpanii, Izraelu) zagrał fajny mecz w rezerwach. często siedzi na ławie , a zagrała łamaga. Gościu który położył wszystkie mecze w których grał. Niestetry sznase na grę w Pucharze się skończyły więc….. może w lidze? Bramkarz nie grający w poważnych meczach z siedzenia w rezerwie nic się nie nauczy.
    A Rutko…. niec się nie nauczy nawet grając .
    Zatem piłka krótka. A jak widać po Mrozku (Lisie też) Lech wcale nie ma kiepskich „swoich” bramkarzy.
    Tu nie ma zmiłuj się. Dałeś d…y wy…j.

Dodaj komentarz